ACI Prensa / pk
Dwójka młodych ludzi, wychowanych w rodzinach muzułmańskich, zdecydowała się przyjąć chrzest podczas tegorocznej Wigilii Paschalnej w hiszpańskim Getafe. 25-letni Jonas i 21-letnia Lourdes Angel opowiadają o swojej drodze wiary, która - jak podkreślają - zaczęła się od poszukiwań, a zakończyła odkryciem chrześcijaństwa jako odpowiedzi na duchową pustkę i osobiste doświadczenia.
Dwójka młodych ludzi, wychowanych w rodzinach muzułmańskich, zdecydowała się przyjąć chrzest podczas tegorocznej Wigilii Paschalnej w hiszpańskim Getafe. 25-letni Jonas i 21-letnia Lourdes Angel opowiadają o swojej drodze wiary, która - jak podkreślają - zaczęła się od poszukiwań, a zakończyła odkryciem chrześcijaństwa jako odpowiedzi na duchową pustkę i osobiste doświadczenia.
Jezus przeżywa bardzo świadomie każdy moment swojego życia, także te dramatyczne wydarzenia, które Go czekają na krzyżu. W ostatnich godzinach życia ma świadomość, że uczniowie są smutni. Są jak płacząca Maria Magdalena przy grobie, bo mają Pana przed sobą, a nie rozpoznają Go. Tak dzieje się często, ilekroć skoncentrowani jesteśmy na swoich wyobrażeniach i smutkach, a nie na Panu. 
Jezus przeżywa bardzo świadomie każdy moment swojego życia, także te dramatyczne wydarzenia, które Go czekają na krzyżu. W ostatnich godzinach życia ma świadomość, że uczniowie są smutni. Są jak płacząca Maria Magdalena przy grobie, bo mają Pana przed sobą, a nie rozpoznają Go. Tak dzieje się często, ilekroć skoncentrowani jesteśmy na swoich wyobrażeniach i smutkach, a nie na Panu. 
Dbać o pamiętanie. To nie tyle zachęta do bycia ‘pamiętliwym’, co zaakceptowanie faktu, że bycie człowiekiem oznacza potrzebę uczenia się i bycia przygotowanym na ‘nowość’ każdej sytuacji. Uczeń Chrystusa uczy się siebie, świata, Boga. Jest wierny w słuchaniu, odważny i hojny w działaniu. Próby nadejdą. Dlatego Jezus zachęca do pamiętania i wierności.
Dbać o pamiętanie. To nie tyle zachęta do bycia ‘pamiętliwym’, co zaakceptowanie faktu, że bycie człowiekiem oznacza potrzebę uczenia się i bycia przygotowanym na ‘nowość’ każdej sytuacji. Uczeń Chrystusa uczy się siebie, świata, Boga. Jest wierny w słuchaniu, odważny i hojny w działaniu. Próby nadejdą. Dlatego Jezus zachęca do pamiętania i wierności.
Myśląc o wierze, można wpaść w pułapkę traktowania jej jako zestawu poglądów, które trzeba wyznawać, albo listy obowiązków, które należy sumiennie wypełniać (albo po prostu odhaczać). Tymczasem chrześcijaństwo to relacja. Wiara to nie są deklaracje, to nie są wzniosłe hasła wypisywane na sztandarach, ale żywa, pulsująca więź z Osobą. A relacja ma to do siebie, że nie opiera się na teoretyzowaniu, tylko na dostrzeganiu działania tej drugiej strony i na zaufaniu wobec niej, nawet jeśli to działanie nie zawsze wpisuje się w nasz przemyślany już wcześniej scenariusz.
Myśląc o wierze, można wpaść w pułapkę traktowania jej jako zestawu poglądów, które trzeba wyznawać, albo listy obowiązków, które należy sumiennie wypełniać (albo po prostu odhaczać). Tymczasem chrześcijaństwo to relacja. Wiara to nie są deklaracje, to nie są wzniosłe hasła wypisywane na sztandarach, ale żywa, pulsująca więź z Osobą. A relacja ma to do siebie, że nie opiera się na teoretyzowaniu, tylko na dostrzeganiu działania tej drugiej strony i na zaufaniu wobec niej, nawet jeśli to działanie nie zawsze wpisuje się w nasz przemyślany już wcześniej scenariusz.
‘Wy Mnie widzicie’. Jezus zapowiada swoje odejście, ale uczniowie ‘widzą Go’ w nowy, głębszy sposób. Jezus staje się naszym życiem. Widzimy Go w nas i siebie w Nim. Dokonuje się to przez ‘spełnianie przykazań i życie w Nim’. W ten sposób dokonuje się codzienne ‘widzenie Pana’.
‘Wy Mnie widzicie’. Jezus zapowiada swoje odejście, ale uczniowie ‘widzą Go’ w nowy, głębszy sposób. Jezus staje się naszym życiem. Widzimy Go w nas i siebie w Nim. Dokonuje się to przez ‘spełnianie przykazań i życie w Nim’. W ten sposób dokonuje się codzienne ‘widzenie Pana’.
deon.pl / pzk
Przyzwoitość i wyczucie sprawiedliwości to wartości, które rodzą się z uznania godności drugiego człowieka oraz odwagi stawania po stronie prawdy, nawet w sytuacjach ryzyka, presji lub społecznej obojętności. Ich źródłem są zarówno tradycja moralna i religijna, jak i doświadczenia historyczne pokazujące, że bez wrażliwości na krzywdę łatwo usprawiedliwić przemoc, nadużycia i wykluczenie. Przejawiają się w obronie słabszych, trosce o osoby skrzywdzone, solidarności z ubogimi czy sprzeciwie wobec systemowego zła. Największym wyzwaniem pozostaje dziś pokusa milczenia, relatywizmu i lojalności wobec instytucji kosztem człowieka. Fałszywe kroki pojawiają się tam, gdzie sprawiedliwość zostaje zastąpiona pozorem, a przyzwoitość ogranicza się do deklaracji zamiast konkretnych czynów.
Przyzwoitość i wyczucie sprawiedliwości to wartości, które rodzą się z uznania godności drugiego człowieka oraz odwagi stawania po stronie prawdy, nawet w sytuacjach ryzyka, presji lub społecznej obojętności. Ich źródłem są zarówno tradycja moralna i religijna, jak i doświadczenia historyczne pokazujące, że bez wrażliwości na krzywdę łatwo usprawiedliwić przemoc, nadużycia i wykluczenie. Przejawiają się w obronie słabszych, trosce o osoby skrzywdzone, solidarności z ubogimi czy sprzeciwie wobec systemowego zła. Największym wyzwaniem pozostaje dziś pokusa milczenia, relatywizmu i lojalności wobec instytucji kosztem człowieka. Fałszywe kroki pojawiają się tam, gdzie sprawiedliwość zostaje zastąpiona pozorem, a przyzwoitość ogranicza się do deklaracji zamiast konkretnych czynów.
YouTube / ojwojtek/ misyjnie.pl / radioemaus.pl
Wyobraź sobie, że porzucasz stabilną karierę chirurga w Poznaniu, by zamieszkać w jednym z najbardziej odizolowanych miejsc na ziemi. Miejsce, gdzie zamiast asfaltu masz błoto, zamiast klimatyzacji parną dżunglę, a zamiast spokojnych dyżurów plemienne wojny na maczety. Tak zaczyna się opowieść o ojcu Janie Jaworskim, Polaku, który w prowincji Chimbu na Papui-Nowej Gwinei stał się żywą legendą, łączącą precyzję skalpela z siłą modlitwy.
Wyobraź sobie, że porzucasz stabilną karierę chirurga w Poznaniu, by zamieszkać w jednym z najbardziej odizolowanych miejsc na ziemi. Miejsce, gdzie zamiast asfaltu masz błoto, zamiast klimatyzacji parną dżunglę, a zamiast spokojnych dyżurów plemienne wojny na maczety. Tak zaczyna się opowieść o ojcu Janie Jaworskim, Polaku, który w prowincji Chimbu na Papui-Nowej Gwinei stał się żywą legendą, łączącą precyzję skalpela z siłą modlitwy.
Jezus nie obiecuje swoim uczniom łatwej drogi. W Ewangelii według św. Jan mówi wprost o odrzuceniu, niezrozumieniu i sprzeciwie świata. To trudne słowa, ale jednocześnie niezwykle prawdziwe także dziś.
Jezus nie obiecuje swoim uczniom łatwej drogi. W Ewangelii według św. Jan mówi wprost o odrzuceniu, niezrozumieniu i sprzeciwie świata. To trudne słowa, ale jednocześnie niezwykle prawdziwe także dziś.
deon.pl / pzk
Czy patriotyzm może prowadzić do Boga, a kiedy staje się niebezpiecznym bożkiem? Zebrane teksty pokazują, że chrześcijańska miłość do ojczyzny wyrasta z odpowiedzialności, pamięci i troski o dobro wspólne, ale traci swój sens, gdy przeradza się w wykluczający nacjonalizm. Wiara może wzmacniać naród poprzez solidarność, szacunek i moralną jedność, jednak staje się zagrożona wtedy, gdy religia zostaje podporządkowana ideologii lub polityce. „Zdrowy” patriotyzm nie ubóstwia narodu, lecz pozostaje wierny sumieniu, Ewangelii i godności każdego człowieka – także obcego, słabszego czy myślącego inaczej.
Czy patriotyzm może prowadzić do Boga, a kiedy staje się niebezpiecznym bożkiem? Zebrane teksty pokazują, że chrześcijańska miłość do ojczyzny wyrasta z odpowiedzialności, pamięci i troski o dobro wspólne, ale traci swój sens, gdy przeradza się w wykluczający nacjonalizm. Wiara może wzmacniać naród poprzez solidarność, szacunek i moralną jedność, jednak staje się zagrożona wtedy, gdy religia zostaje podporządkowana ideologii lub polityce. „Zdrowy” patriotyzm nie ubóstwia narodu, lecz pozostaje wierny sumieniu, Ewangelii i godności każdego człowieka – także obcego, słabszego czy myślącego inaczej.
Ekumenizm i powszechność zbawienia. Jezus oddaje swoje życie za ‘wszystkie owce’. Mówi raczej o ‘jednej trzodzie’ a nie o ‘jednej zagrodzie’. Jezus nie jest zbawicielem struktur, form organizacyjnych. Dlatego też musimy uwolnić nasze myślenie i pragnienia od obrazów naszych ‘klatek religijnych czy świeckich’. Bóg chce, byśmy byli ‘jednym Kościołem’, wspólnotą wolnych osób, żyjących, jak jeden lud sióstr i braci.
Ekumenizm i powszechność zbawienia. Jezus oddaje swoje życie za ‘wszystkie owce’. Mówi raczej o ‘jednej trzodzie’ a nie o ‘jednej zagrodzie’. Jezus nie jest zbawicielem struktur, form organizacyjnych. Dlatego też musimy uwolnić nasze myślenie i pragnienia od obrazów naszych ‘klatek religijnych czy świeckich’. Bóg chce, byśmy byli ‘jednym Kościołem’, wspólnotą wolnych osób, żyjących, jak jeden lud sióstr i braci.
Vatican News / Ks. Łukasz Bankowski / red
Od małej kaplicy w Pompejach po Kościół powszechny. Historia Nowenny pompejańskiej to opowieść o wierze, która przekracza czas. Dziś łączy ona dwa pontyfikaty: papieża Leona XIII, który wspierał jej rozwój, oraz Leona XIV, który wyniósł do chwały ołtarzy jej twórcę Bartolo Longo. W rocznicę pontyfikatu Leon XIV uda się 8 maja do Pompejów, aby przed wizerunkiem Matki Bożej zanosić suplikę.
Od małej kaplicy w Pompejach po Kościół powszechny. Historia Nowenny pompejańskiej to opowieść o wierze, która przekracza czas. Dziś łączy ona dwa pontyfikaty: papieża Leona XIII, który wspierał jej rozwój, oraz Leona XIV, który wyniósł do chwały ołtarzy jej twórcę Bartolo Longo. W rocznicę pontyfikatu Leon XIV uda się 8 maja do Pompejów, aby przed wizerunkiem Matki Bożej zanosić suplikę.
deon.pl / pzk
Zdolność do kompromisu jest jedną z kluczowych kompetencji w życiu społecznym i osobistym, warunkującą budowanie relacji, rozwiązywanie konfliktów i współistnienie w różnorodności. Wynika z potrzeby osiągania porozumienia przy jednoczesnym poszanowaniu odmiennych perspektyw, jednak jej granice wyznaczają fundamentalne wartości i tożsamość człowieka. Kompromis bywa oceniany przez pryzmat skuteczności, sprawiedliwości oraz trwałości wypracowanego rozwiązania, ale także kosztów psychicznych i moralnych. Może prowadzić do jedności i rozwoju, lecz w skrajnych przypadkach grozi utratą integralności. Dlatego wymaga roztropności, dialogu i świadomości konsekwencji dla wszystkich zaangażowanych stron.
Zdolność do kompromisu jest jedną z kluczowych kompetencji w życiu społecznym i osobistym, warunkującą budowanie relacji, rozwiązywanie konfliktów i współistnienie w różnorodności. Wynika z potrzeby osiągania porozumienia przy jednoczesnym poszanowaniu odmiennych perspektyw, jednak jej granice wyznaczają fundamentalne wartości i tożsamość człowieka. Kompromis bywa oceniany przez pryzmat skuteczności, sprawiedliwości oraz trwałości wypracowanego rozwiązania, ale także kosztów psychicznych i moralnych. Może prowadzić do jedności i rozwoju, lecz w skrajnych przypadkach grozi utratą integralności. Dlatego wymaga roztropności, dialogu i świadomości konsekwencji dla wszystkich zaangażowanych stron.
W Wieczerniku, tuż przed swoją męką, Jezus zostawia uczniom jedno z najważniejszych przesłań. Nie mówi o sukcesie, sile ani wielkich planach. Mówi o miłości – tej, która daje życie i prowadzi do prawdziwej radości.
W Wieczerniku, tuż przed swoją męką, Jezus zostawia uczniom jedno z najważniejszych przesłań. Nie mówi o sukcesie, sile ani wielkich planach. Mówi o miłości – tej, która daje życie i prowadzi do prawdziwej radości.
deon.pl / pzk
Miłosierdzie nie rodzi się jedynie z nakazu, lecz dojrzewa jako postawa serca i sposób patrzenia na drugiego człowieka. Jego rozwój wymaga „wyobraźni miłosierdzia” – zdolności dostrzegania potrzeb tam, gdzie inni widzą obojętność. Droga ta nie jest łatwa: napotyka opór egoizmu, lęk przed zaangażowaniem i trudność przebaczenia. A jednak to właśnie w tych zmaganiach kształtuje się autentyczna postawa miłości. Konkretne uczynki – wobec ciała i duszy – przynoszą widoczne owoce: przemieniają relacje, budują solidarność i pogłębiają więź z Bogiem, czyniąc miłosierdzie realną siłą przemiany życia.
Miłosierdzie nie rodzi się jedynie z nakazu, lecz dojrzewa jako postawa serca i sposób patrzenia na drugiego człowieka. Jego rozwój wymaga „wyobraźni miłosierdzia” – zdolności dostrzegania potrzeb tam, gdzie inni widzą obojętność. Droga ta nie jest łatwa: napotyka opór egoizmu, lęk przed zaangażowaniem i trudność przebaczenia. A jednak to właśnie w tych zmaganiach kształtuje się autentyczna postawa miłości. Konkretne uczynki – wobec ciała i duszy – przynoszą widoczne owoce: przemieniają relacje, budują solidarność i pogłębiają więź z Bogiem, czyniąc miłosierdzie realną siłą przemiany życia.
"Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię".
"Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię".
aieinternational.it / misyjne.pl / mł
Wiara w anioły jako "istoty światła" może prowadzić na manowce duchowości. Zanurzanie się w jedności z wszechświatem to ryzykowna praktyka, a przebudzenie Kundalini i joga tantryczna są niebezpieczne i mogą prowadzić do opętania- wyjaśnia egzorcysta, o. Andrés Esteban López Ruiz.
Wiara w anioły jako "istoty światła" może prowadzić na manowce duchowości. Zanurzanie się w jedności z wszechświatem to ryzykowna praktyka, a przebudzenie Kundalini i joga tantryczna są niebezpieczne i mogą prowadzić do opętania- wyjaśnia egzorcysta, o. Andrés Esteban López Ruiz.
Dziennikarz Marcin Prokop opowiedział o sprawie zaginionych pieniędzy, które pomógł mu odnaleźć św. Antoni. O tym świętym, który w Kościele jest patronem rzeczy zaginionych i ludzi zagubionych, powiedział mu wówczas Szymon Hołownia, z którym prowadził program „Mam talent”. Hołownia pomodlił się do tego świętego z prośbą o pomoc w odnalezieniu pieniędzy Prokopa.
Dziennikarz Marcin Prokop opowiedział o sprawie zaginionych pieniędzy, które pomógł mu odnaleźć św. Antoni. O tym świętym, który w Kościele jest patronem rzeczy zaginionych i ludzi zagubionych, powiedział mu wówczas Szymon Hołownia, z którym prowadził program „Mam talent”. Hołownia pomodlił się do tego świętego z prośbą o pomoc w odnalezieniu pieniędzy Prokopa.
deon.pl / pzk
Ludzie rzadko patrzą bez oczekiwań – szukają autentyczności, sensu i potwierdzenia własnych przekonań. Zwracają uwagę na to, co uchwytne: słowa, gesty, pierwsze wrażenia, ale jednocześnie pragną dostrzec coś więcej – prawdę, głębię i obecność, która przekracza powierzchowność. Interesuje ich to, co odsłania człowieczeństwo: prostota, szczerość, cierpienie czy duchowa siła. Postronni widzą często tylko zewnętrzność, lecz właśnie ona staje się punktem wyjścia do pytań o to, co niewidoczne – o sens, wiarę i relacje, które nadają życiu znaczenie.
Ludzie rzadko patrzą bez oczekiwań – szukają autentyczności, sensu i potwierdzenia własnych przekonań. Zwracają uwagę na to, co uchwytne: słowa, gesty, pierwsze wrażenia, ale jednocześnie pragną dostrzec coś więcej – prawdę, głębię i obecność, która przekracza powierzchowność. Interesuje ich to, co odsłania człowieczeństwo: prostota, szczerość, cierpienie czy duchowa siła. Postronni widzą często tylko zewnętrzność, lecz właśnie ona staje się punktem wyjścia do pytań o to, co niewidoczne – o sens, wiarę i relacje, które nadają życiu znaczenie.
Życie i jego doświadczenia są bogatsze niż to, co widoczne tylko na zewnątrz. Rzeczywistość męki Pana i wszystkiego, co się wiąże z działalnością Jezusa w świecie i w nas samych jest bogatsze niż to, co widać ‘na powierzchni’. Prawda, do której prowadzi nas Jezus musi być odkrywana i przyjmowana. Nie narzuca się. Odwołuje się do mojej wolności.
Życie i jego doświadczenia są bogatsze niż to, co widoczne tylko na zewnątrz. Rzeczywistość męki Pana i wszystkiego, co się wiąże z działalnością Jezusa w świecie i w nas samych jest bogatsze niż to, co widać ‘na powierzchni’. Prawda, do której prowadzi nas Jezus musi być odkrywana i przyjmowana. Nie narzuca się. Odwołuje się do mojej wolności.
"Bóg jest nieustannie trwającym Adwentem - Tym, który przychodzi, człowiek zaś jest oczekiwaniem. Maryja wypełniona była tęsknotą za Bogiem, za Jedynym Umiłowanym. Razem ze swoim ludem oczekiwała na Mesjasza. Była jak zeschła ziemia spragniona wody". Przeczytaj fragment książki Marka Wójtowicza SJ "Uczyć się wiary z Maryją".
"Bóg jest nieustannie trwającym Adwentem - Tym, który przychodzi, człowiek zaś jest oczekiwaniem. Maryja wypełniona była tęsknotą za Bogiem, za Jedynym Umiłowanym. Razem ze swoim ludem oczekiwała na Mesjasza. Była jak zeschła ziemia spragniona wody". Przeczytaj fragment książki Marka Wójtowicza SJ "Uczyć się wiary z Maryją".