Jak wiele w naszym życiu psują i umniejszają duchowy owoc fałszywe wyobrażenia, zazdrości, porównywanie się, dbanie o własny prestiż? Jakże nam potrzeba tej wolności ducha, by powiedzieć to, co mówi Jan o Jezusie?
Wojna to nie tylko starcie armii, ale przede wszystkim porażka człowieka i jego sumienia. Papież Franciszek postrzegał ją jako znak głębokiego kryzysu ludzkich serc. O jego spojrzeniu na współczesne konflikty, a także pontyfikacie i duchowym dziedzictwie pisze Krzysztof Ołdakowski SJ w książce „Papież Franciszek. Pasterz i prorok”, której fragment publikujemy.
WAM / mł
"Widząc w kościele ludzi modlących się z książek, bardzo się zdziwiłam. Gdy odwiedzamy ukochane osoby, to nie wyczytujemy z książek formy przywitania, lecz wprost im mówimy, co czujemy" - pisze w swoich notatkach duchowych polska mistyczka Rozalia Celakówna. Oto jej pięć prostych myśli, które mogą zmienić twoje myślenie o wierze.
W najnowszym odcinku podcastu "Tu się rozmawia!", Piotr Kosiarski gościł brata Jana Janusia, albertyna, który od lat kieruje przytuliskiem przy ul. Skawińskiej w Krakowie. Rozmowa porusza problem bezdomności, który wbrew pozorom nie dotyczy tylko osób starszych czy dotkniętych nałogami, ale coraz częściej ludzi młodych, nieprzygotowanych do dorosłego życia. Gość podcastu mówi również o tzw. "wyuczonej bezradności" i dzieli się osobistym świadectwem.
YT / Paweł Kowalski SJ, Vatican News / mł
- Wiara bardzo często będzie nie jakąś pewnością, jasnością, poczuciem Boga, bo tego bardzo często nie będzie, ani jakąś łatwością, pomyślnością bycia - mówi Wojtek Czuba, katolicki influencer i twórca profilu Ślimak na pustyni.
"Tak bowiem Bóg umiłował świat..." – te słowa zna niemal każdy, ale nie każdy naprawdę im wierzy. W spotkaniu z Nikodemem Jezus odsłania coś kluczowego: Bóg nie chce cię osądzić, tylko ocalić. A jednak wciąż uciekamy przed światłem. Dlaczego?
Ciemności napawają lękiem. Tam, gdzie jest poważny brak słońca, często pojawiają się depresje. Istnieją też gęste mroki duchowe. Przestajemy wówczas prawidłowo oceniać rzeczywistość. Brak wewnętrznego światła sprawia, że popełniamy fatalne w skutkach pomyłki i nie tylko krzywdzimy siebie, ale także zadajemy cierpienie innym. Klasycznym przykładem w tym względzie jest postać Szawła/Pawła. Żył w zaślepieniu, przejrzał dzięki miłosierdziu Bożemu. W prezentowanym artykule ujrzymy go wpierw zanurzonego w ciemnościach, następnie zaś ukażemy jego przejrzenie. Wszystko, co wydarzyło się w jego życiu pod Damaszkiem, było już samą światłością. Jego późniejsza miłość do Chrystusa oraz mądrość miały swe źródło w otrzymanym wówczas świetle.
„Potrzeba, aby wywyższono Syna Człowieczego”. Jezus nie ginie przypadkowo jako ofiara pomyłki czy fatalnego splotu okoliczności. Ta ‘potrzeba’ jest złowroga – tak to odczuwamy. Ale może być czasami działaniem opatrzności. Nie trywializujemy zła, ale czasami to, co wydaje się złe może być krzyżem/miejscem wywyższenia.
YouTube / Któż jak Bóg / jh
Czy zmuszać dziecko do chodzenia do kościoła, gdy samo nie chce? To pytanie wraca dziś coraz częściej. Odpowiedź nie jest prosta, ale jedno jest pewne – sposób działania rodzica może zdecydować o przyszłości wiary młodego człowieka.
Marcin Zieliński / YouTube / mł
Przesypiasz wolny czas albo śpisz po kilka godzin, ignorując zmęczenie? To często nie jest tylko kwestia organizacji dnia. Może być sygnałem, że tracisz kontrolę nad swoim życiem – i że problem sięga głębiej, niż się wydaje. Także duchowo.
"Możesz posiadać wszystko, a wciąż czuć, że nie masz tego, co najważniejsze. Dlaczego? Z prostej przyczyny: »Najważniejsze« nie jest rzeczą, statusem ani osiągnięciem. To relacja, sens, który nie pochodzi od świata, ale jego źródłem jest spotkanie z Tym, który zna cię po imieniu". Przeczytaj fragment książki Marcina Juraka MIC "Sens mimo wszystko. Droga od zagubienia do odnalezienia siebie".
‘Powtórne narodzenie’. Słuchamy ze zdziwieniem tych słów, podobnie, jak Nikodem, pytając, jak to możliwe? Na fizyczność nie mamy wpływu. Ona jest zdeterminowana. Rozwój duchowy wymaga jednak współuczestnictwa człowieka, jego przyzwolenia i współpracy. To ‘trzeba’ jest zaproszeniem do dobrowolnego wyboru. Nie przymusza. Daje możliwość.
Zdarza nam się czasem, że wielkie słowa, które w Kościele odmieniamy przez wszystkie przypadki, z czasem tracą swój ciężar. Tak bywa z Miłosierdziem Bożym. Dla wielu z nas stało się być może synonimem pobożnego obrazka, krótkiego westchnienia albo „uspokajacza sumienia”. Zdarza się, że mówimy o Miłosierdziu w sposób nieprawdopodobnie płytki, niemal infantylny. Robimy z niego duchowy puder, który ma przykryć nasze niedoskonałości, żebyśmy poczuli się odrobinę lepiej po tym, jak na kogoś nakrzyczeliśmy albo zapomnieliśmy o wieczornej modlitwie. Sprowadzamy je do poziomu Boga, która z uśmiechem mówi: „Nic takiego się nie stało”.
Pierwsze ‘bankructwo orędzia paschalnego’. Do Tomasza ‘przykleił się’ przydomek ‘niewierny’ właśnie z powodu tych słów wypowiedzianych w Wieczerniku. Wcześniej był gotowy ‘umrzeć z Jezusem’, ‘być z Nim dokądkolwiek pójdzie’. To pierwsze ‘bankructwo’ przesłania Wielkanocy jest jednak dla nas pożyteczne, bo uświadamia nam, czym jest wiara i jak orędzie paschalne może być przekazywane przez pokolenia.
Jakie konkretne gesty i wypowiedzi papieży budowały dialog z judaizmem? Jak dziś Kościół definiuje swoją relację z narodem żydowskim? Czy judaizm jest traktowany jako religia zastąpiona czy nadal ważna w planie zbawienia? Między innymi odpowiedzi na te pytania znajdziesz w drugiej części analizy dotyczącej nauczania Kościoła nt. Żydów i judaizmu, której autorem jest Marcin Przeciszewski.
Dziś już niewielu z nas wysyła świąteczne kartki, na których w wersji zlaicyzowanej były pisanki i zajączki, a w wersji pobożnej artystyczne albo kiczowate wyobrażenia Jezusa wychodzącego triumfalnie z grobu. Na odwrocie życzenia „Wesołych świąt” mówiły niewiele, ale były miłym świadectwem pamięci. A samo wyobrażenie Zmartwychwstałego? Niestety, fałszowało prawdę o tamtym wydarzeniu, bo jak było naprawdę, musimy się domyślić. Niestety, pusty grób wciąż pozostaje wielką tajemnicą…
Wiara, która się rozwija. Rzeczywistość relacji z Bogiem nie jest statyczna. Od zarania dziejów, od stworzenia, człowiek był przeznaczony, aby ‘stwarzać świat’ we współpracy z Bogiem. My uczestniczymy w dziele stwarzania i zbawienia świata przez ‘wyjście do innych’, dawanie świadectwa i głoszenie dobrej nowiny przez to, jak żyjemy i przez słowo, które przekazujemy.
Człowiek niesie swój krzyż każdego dnia, choć często nawet nie potrafi go nazwać. To nie zawsze jest wielkie cierpienie, które widać z zewnątrz. Częściej to cichy ciężar ukryty w sercu: niepokój o przyszłość, zmęczenie codziennością, rozczarowanie ludźmi, lęk przed tym, co będzie jutro.
Strapienie i pocieszenie. Św. Ignacy sformułował te zasady życia duchowego w swoich Ćwiczeniach Duchowych. Strapienie i pocieszenie to dwa stany ducha, poprzez które Pan Bóg nas prowadzi w naszym życiu duchowym. Umiejętność rozeznawania ich i korzystania z tej wiedzy pomaga nam lepiej żyć i przynosić większe duchowe owoce.
Czym jest Boże miłosierdzie? Czy da się w zwięzły i konkretny sposób opisać fenomen, który dzięki świętej siostrze Faustynie Kowalskiej rozlał się i wciąż rozlewa na cały świat? Próby takiej podjął się nieżyjący już kapłan, ks. Stanisław Mrozek SJ, który w poruszający, ale i przystępny dla każdego sposób opisał, czym jest Boże miłosierdzie. Z okazji zbliżającej się Niedzieli Miłosierdzia Bożego publikujemy jego rozważania w dziewięciu punktach.
{{ article.description }}