Czy można być "spoza" i jednocześnie zostać wysłuchanym przez Boga? Ewangelia o kobiecie kananejskiej pokazuje, że to nie pochodzenie, przynależność czy ludzkie etykiety otwierają drogę do Bożej łaski, lecz wytrwała i pokorna wiara. To opowieść o odwadze, która przekracza granice, i o Bogu, którego miłosierdzie jest większe niż nasze wyobrażenia.
Czy można być "spoza" i jednocześnie zostać wysłuchanym przez Boga? Ewangelia o kobiecie kananejskiej pokazuje, że to nie pochodzenie, przynależność czy ludzkie etykiety otwierają drogę do Bożej łaski, lecz wytrwała i pokorna wiara. To opowieść o odwadze, która przekracza granice, i o Bogu, którego miłosierdzie jest większe niż nasze wyobrażenia.
Ks. Sebastian Picur / TikTok / Gość Niedzielny / ws
Ks. Sebastian Picur opublikował na swoim TikToku krótki film, w którym wyjaśnia, co dzieje się z nieochrzczonymi dziećmi po śmierci. Internauci zareagowali.
Ks. Sebastian Picur opublikował na swoim TikToku krótki film, w którym wyjaśnia, co dzieje się z nieochrzczonymi dziećmi po śmierci. Internauci zareagowali.
W sobotę, 15 sierpnia 2026 roku, Kościół katolicki obchodzi uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Tego samego dnia w Polsce przypada również Święto Wojska Polskiego. Wielu wiernych zastanawia się, czy udział we mszy świętej jest tego dnia obowiązkowy.
W sobotę, 15 sierpnia 2026 roku, Kościół katolicki obchodzi uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Tego samego dnia w Polsce przypada również Święto Wojska Polskiego. Wielu wiernych zastanawia się, czy udział we mszy świętej jest tego dnia obowiązkowy.
Przyzwyczajenia to nie są grzechy. Nie jest to świadomy i dobrowolny wybór tego, co złe. Przyzwyczajenia, beztroska, życie nabytymi iluzjami to tło i okoliczności naszych grzechów. Trzeba się im uczciwie przyglądać, aby świadomie odrzucić zło i wybierać to, co rzeczywiście dobre.
Przyzwyczajenia to nie są grzechy. Nie jest to świadomy i dobrowolny wybór tego, co złe. Przyzwyczajenia, beztroska, życie nabytymi iluzjami to tło i okoliczności naszych grzechów. Trzeba się im uczciwie przyglądać, aby świadomie odrzucić zło i wybierać to, co rzeczywiście dobre.
Onet/łs
Brutalne pobicie pary Ukraińców we Wrocławiu wywołało falę komentarzy na temat narastającej w Polsce niechęci do uchodźców. Biskup Damian Muskus podczas uroczystości w Leżajsku ostrzegł, że pamięć o historycznych krzywdach nie może stać się paliwem dla nienawiści. To mocny głos w debacie o tym, jak dziś traktujemy sąsiadów szukających u nas schronienia przed wojną.
Brutalne pobicie pary Ukraińców we Wrocławiu wywołało falę komentarzy na temat narastającej w Polsce niechęci do uchodźców. Biskup Damian Muskus podczas uroczystości w Leżajsku ostrzegł, że pamięć o historycznych krzywdach nie może stać się paliwem dla nienawiści. To mocny głos w debacie o tym, jak dziś traktujemy sąsiadów szukających u nas schronienia przed wojną.
Życiowe burze, lęk i rozterki dotykają każdego z nas, wywołując niepokój o przyszłość. Jednak Ewangelia przypomina, że w najtrudniejszych momentach nie jesteśmy sami. Jezus kroczy po wzburzonej wodzie i wyciąga rękę do każdego, kto traci siły. Odrzuć lęk i uwierz w Jego uspokajającą obecność.
Życiowe burze, lęk i rozterki dotykają każdego z nas, wywołując niepokój o przyszłość. Jednak Ewangelia przypomina, że w najtrudniejszych momentach nie jesteśmy sami. Jezus kroczy po wzburzonej wodzie i wyciąga rękę do każdego, kto traci siły. Odrzuć lęk i uwierz w Jego uspokajającą obecność.
Dzisiejsza Ewangelia przynosi historię, którą być może znamy na pamięć, więc istnieje ryzyko, że przejdziemy obok niej, myśląc, że już niczego nowego nie wniesie do naszego życia. Widzimy Jezusa na pustkowiu, wokół Niego wielotysięczny tłum, a w dłoniach uczniów zaledwie pięć chlebów i dwie ryby. I nagle dzieje się coś nieprawdopodobnego: z tego „niewiele” powstaje uczta dla „pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci” (Mt 14, 21).
Dzisiejsza Ewangelia przynosi historię, którą być może znamy na pamięć, więc istnieje ryzyko, że przejdziemy obok niej, myśląc, że już niczego nowego nie wniesie do naszego życia. Widzimy Jezusa na pustkowiu, wokół Niego wielotysięczny tłum, a w dłoniach uczniów zaledwie pięć chlebów i dwie ryby. I nagle dzieje się coś nieprawdopodobnego: z tego „niewiele” powstaje uczta dla „pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci” (Mt 14, 21).
Często patrzymy na świat przez pryzmat własnych ograniczeń i braku. Jezus pokazuje uczniom całkowicie inną perspektywę – spójrz na to, co masz, i podziel się tym z wiarą. Cud rozmnożenia chleba to żywa zapowiedź Eucharystii oraz przypomnienie, że dając z siebie niewiele, otwieramy drzwi dla obfitości.
Często patrzymy na świat przez pryzmat własnych ograniczeń i braku. Jezus pokazuje uczniom całkowicie inną perspektywę – spójrz na to, co masz, i podziel się tym z wiarą. Cud rozmnożenia chleba to żywa zapowiedź Eucharystii oraz przypomnienie, że dając z siebie niewiele, otwieramy drzwi dla obfitości.
vaticannews.va / pzk
W sierpniowej intencji modlitewnej Leon XIV zwraca uwagę na wyzwania ewangelizacji w miastach. Papież wzywa do tworzenia gościnnych wspólnot pośród miejskiej anonimowości i powierzchownych relacji, przypominając, że metropolie stają się dziś największymi terenami misyjnymi.
W sierpniowej intencji modlitewnej Leon XIV zwraca uwagę na wyzwania ewangelizacji w miastach. Papież wzywa do tworzenia gościnnych wspólnot pośród miejskiej anonimowości i powierzchownych relacji, przypominając, że metropolie stają się dziś największymi terenami misyjnymi.
Historia męczeństwa Jana Chrzciciela pokazuje, że największy opór budzi nie cud, lecz prawda o naszym życiu. Herod wolał uciszyć proroka niż zmienić siebie. To ewangelia, która pozostaje aktualna także dziś.
Historia męczeństwa Jana Chrzciciela pokazuje, że największy opór budzi nie cud, lecz prawda o naszym życiu. Herod wolał uciszyć proroka niż zmienić siebie. To ewangelia, która pozostaje aktualna także dziś.
- Wiesz, gdy o tym myślę, czuję się trochę nieswojo: moja wyszukiwarka wie, jakiego objawu się wystraszyłam, zanim komukolwiek się przyznałam, że się boję. Wie, z czym sobie nie radzę, bo przecież to w niej od razu szukam rozwiązań. Wie więcej niż mój spowiednik, bo on wie tyle, ile zdecydujesz się powiedzieć, a algorytm systematycznie mnie lustruje, nie pytając o zgodę. Ale to jemu ludzie coraz częściej oddają znacznie więcej prawdy o sobie niż drugiemu człowiekowi - mówi Agata Rusek w rozmowie z Magdą Urbańską. 
- Wiesz, gdy o tym myślę, czuję się trochę nieswojo: moja wyszukiwarka wie, jakiego objawu się wystraszyłam, zanim komukolwiek się przyznałam, że się boję. Wie, z czym sobie nie radzę, bo przecież to w niej od razu szukam rozwiązań. Wie więcej niż mój spowiednik, bo on wie tyle, ile zdecydujesz się powiedzieć, a algorytm systematycznie mnie lustruje, nie pytając o zgodę. Ale to jemu ludzie coraz częściej oddają znacznie więcej prawdy o sobie niż drugiemu człowiekowi - mówi Agata Rusek w rozmowie z Magdą Urbańską. 
Czy kiedykolwiek czułeś się tylko anonimowym elementem tłumu? Jezus stawia dziś twarde warunki, które mogą brzmieć szokująco, jeśli nie zrozumiemy ich głębi. Odkryj, jak św. Ignacy Loyola odczytywał trudne słowa o „nienawiści” do najbliższych i dowiedz się, dlaczego każda wielka budowa w Twoim życiu musi zacząć się od odważnej i chłodnej kalkulacji serca.
Czy kiedykolwiek czułeś się tylko anonimowym elementem tłumu? Jezus stawia dziś twarde warunki, które mogą brzmieć szokująco, jeśli nie zrozumiemy ich głębi. Odkryj, jak św. Ignacy Loyola odczytywał trudne słowa o „nienawiści” do najbliższych i dowiedz się, dlaczego każda wielka budowa w Twoim życiu musi zacząć się od odważnej i chłodnej kalkulacji serca.
Czy bliskość z Bogiem może stać się przeszkodą w wierze? Mieszkańcy Nazaretu znali Jezusa od lat, a jednak to właśnie oni mieli największy problem z przyjęciem Jego mądrości. Odkryj, dlaczego nasze wyobrażenia o tym, jak powinien działać Bóg, często stają się murem nie do przebicia i co zrobić, by wreszcie dostrzec sacrum w zwyczajnej, szarej codzienności.
Czy bliskość z Bogiem może stać się przeszkodą w wierze? Mieszkańcy Nazaretu znali Jezusa od lat, a jednak to właśnie oni mieli największy problem z przyjęciem Jego mądrości. Odkryj, dlaczego nasze wyobrażenia o tym, jak powinien działać Bóg, często stają się murem nie do przebicia i co zrobić, by wreszcie dostrzec sacrum w zwyczajnej, szarej codzienności.
Przypowieść o sieci pełnej ryb to obraz cierpliwości Boga wobec dobra i zła współistniejących do końca świata. Uczniowie mówią „rozumiemy”, lecz życie zweryfikuje ich słowa. Nasze też!
Przypowieść o sieci pełnej ryb to obraz cierpliwości Boga wobec dobra i zła współistniejących do końca świata. Uczniowie mówią „rozumiemy”, lecz życie zweryfikuje ich słowa. Nasze też!
Codzienne obowiązki potrafią wypełnić każdą chwilę i sprawić, że zabraknie czasu na to, co naprawdę ważne. W spotkaniu z Martą i Marią Jezus nie przeciwstawia pracy modlitwie, ale pokazuje, że prawdziwe działanie powinno wyrastać ze słuchania Boga. To lekcja, która pozostaje aktualna także dziś.
Codzienne obowiązki potrafią wypełnić każdą chwilę i sprawić, że zabraknie czasu na to, co naprawdę ważne. W spotkaniu z Martą i Marią Jezus nie przeciwstawia pracy modlitwie, ale pokazuje, że prawdziwe działanie powinno wyrastać ze słuchania Boga. To lekcja, która pozostaje aktualna także dziś.
Śmierć bliskiej osoby rodzi ból, pytania i poczucie bezradności. W rozmowie z Martą Jezus nie daje prostych wyjaśnień, ale kieruje do niej słowa, które zmieniają perspektywę: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem». A potem stawia pytanie, które wybrzmiewa także dziś: «Wierzysz w to?».
Śmierć bliskiej osoby rodzi ból, pytania i poczucie bezradności. W rozmowie z Martą Jezus nie daje prostych wyjaśnień, ale kieruje do niej słowa, które zmieniają perspektywę: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem». A potem stawia pytanie, które wybrzmiewa także dziś: «Wierzysz w to?».
Jego twarz to mapa tysięcy odprawionych Mszy i tajemnic powierzonych w ciszy konfesjonału. W tym jednym, skupionym spojrzeniu kryje się prawda o wierności, której nie zastąpią żadne wielkie słowa czy teologiczne traktaty. Odkryj, czego uczy nas milcząca obecność przy ołtarzu w świecie, który niemal całkowicie przestał słuchać.
Jego twarz to mapa tysięcy odprawionych Mszy i tajemnic powierzonych w ciszy konfesjonału. W tym jednym, skupionym spojrzeniu kryje się prawda o wierności, której nie zastąpią żadne wielkie słowa czy teologiczne traktaty. Odkryj, czego uczy nas milcząca obecność przy ołtarzu w świecie, który niemal całkowicie przestał słuchać.
Królestwo Boże nie rodzi się w spektakularnych wydarzeniach, ale w tym, co z pozoru wydaje się nieistotne. Ziarnko gorczycy i odrobina zaczynu przypominają, że to właśnie codzienna wierność, pokora i cierpliwość mają moc przemieniać ludzkie serca i całe wspólnoty.
Królestwo Boże nie rodzi się w spektakularnych wydarzeniach, ale w tym, co z pozoru wydaje się nieistotne. Ziarnko gorczycy i odrobina zaczynu przypominają, że to właśnie codzienna wierność, pokora i cierpliwość mają moc przemieniać ludzkie serca i całe wspólnoty.
O Melchiorze Wańkowiczu, pisarzu i dziennikarzu, opowiada się taką anegdotę. Ponoć, gdy był jeszcze dzieckiem, zapytał ojca: „Tato, wujek Stefan uprawia warzywa i modli się o deszcz, a wujek Alfred uprawia zboże i modli się o słońce. Przecież tego nie da się pogodzić”. „Nie martw się, Melchiorku – odpowiedział ojciec. – Pan Bóg znajdzie sposób, by zaszkodzić i jednemu, i drugiemu”. To oczywiste, że historię tę należy odczytać z przymrużeniem oka. Ale czy nigdy nie zdarzyło się wam chwila wątpliwości co do tego, że Bogu rzeczywiście na was zależy i że nie chce wam zaszkodzić?
O Melchiorze Wańkowiczu, pisarzu i dziennikarzu, opowiada się taką anegdotę. Ponoć, gdy był jeszcze dzieckiem, zapytał ojca: „Tato, wujek Stefan uprawia warzywa i modli się o deszcz, a wujek Alfred uprawia zboże i modli się o słońce. Przecież tego nie da się pogodzić”. „Nie martw się, Melchiorku – odpowiedział ojciec. – Pan Bóg znajdzie sposób, by zaszkodzić i jednemu, i drugiemu”. To oczywiste, że historię tę należy odczytać z przymrużeniem oka. Ale czy nigdy nie zdarzyło się wam chwila wątpliwości co do tego, że Bogu rzeczywiście na was zależy i że nie chce wam zaszkodzić?
Gdyby Bóg stanął dzisiaj przed nami i powiedział dokładnie to samo, co usłyszał niegdyś król Salomon: „Proś o to, co mam ci dać” (1 Krl 3, 5), co byśmy odpowiedzieli?
Gdyby Bóg stanął dzisiaj przed nami i powiedział dokładnie to samo, co usłyszał niegdyś król Salomon: „Proś o to, co mam ci dać” (1 Krl 3, 5), co byśmy odpowiedzieli?