deon.pl / pzk
Sny potrafią poruszyć, przestraszyć, pocieszyć albo skłonić do głębokiej refleksji. Mogą pomagać lepiej zrozumieć własne emocje, ukryte lęki i wewnętrzne konflikty, a nawet stać się wsparciem w rozwoju duchowym. Jednocześnie ich bezkrytyczne traktowanie jako pewnych znaków od Boga czy zapowiedzi przyszłości niesie ryzyko błędnych decyzji, lęku i uzależnienia od „sennych wskazówek”. Kluczem jest dojrzałe rozeznanie – łączenie wiary, rozumu i znajomości własnej psychiki.
Sny potrafią poruszyć, przestraszyć, pocieszyć albo skłonić do głębokiej refleksji. Mogą pomagać lepiej zrozumieć własne emocje, ukryte lęki i wewnętrzne konflikty, a nawet stać się wsparciem w rozwoju duchowym. Jednocześnie ich bezkrytyczne traktowanie jako pewnych znaków od Boga czy zapowiedzi przyszłości niesie ryzyko błędnych decyzji, lęku i uzależnienia od „sennych wskazówek”. Kluczem jest dojrzałe rozeznanie – łączenie wiary, rozumu i znajomości własnej psychiki.
DEON TV / red
W najnowszym odcinku podcastu "Tu się rozmawia!", prowadzonego przez Piotra Kosiarskiego, gościł ks. Wiktor Szponar, autor publikacji poświęconych zjawisku NDE (Near-Death Experience) oraz scenarzysta powstającego filmu "Po drugiej stronie". Rozmowa koncentrowała się na teologicznej analizie doświadczeń osób, które przeżyły śmierć kliniczną, oraz na próbie odpowiedzi na pytanie, co czeka człowieka po drugiej stronie.
W najnowszym odcinku podcastu "Tu się rozmawia!", prowadzonego przez Piotra Kosiarskiego, gościł ks. Wiktor Szponar, autor publikacji poświęconych zjawisku NDE (Near-Death Experience) oraz scenarzysta powstającego filmu "Po drugiej stronie". Rozmowa koncentrowała się na teologicznej analizie doświadczeń osób, które przeżyły śmierć kliniczną, oraz na próbie odpowiedzi na pytanie, co czeka człowieka po drugiej stronie.
Dorastaliśmy w świecie, który obiecał nam, że jeśli będziemy wystarczająco zdyscyplinowani, wystarczająco świadomi i wystarczająco konsekwentni, to zbudujemy życie dokładnie takie, jakie chcemy. Wystarczy dobrze zaplanować. Wystarczy wyznaczyć cele. Wystarczy pracować mądrzej, nie tylko ciężej. Wystarczy optymalizować.
Dorastaliśmy w świecie, który obiecał nam, że jeśli będziemy wystarczająco zdyscyplinowani, wystarczająco świadomi i wystarczająco konsekwentni, to zbudujemy życie dokładnie takie, jakie chcemy. Wystarczy dobrze zaplanować. Wystarczy wyznaczyć cele. Wystarczy pracować mądrzej, nie tylko ciężej. Wystarczy optymalizować.
Uczyć się odczytywać znaki Bożej obecności i działania. To jest trudna rzecz, ale nie zostaniemy z tego zwolnieni. Pan zostawia nam wolność, ale oczekuje na dobrowolną współpracę. W świecie ducha przymus nie ma wartości. To nie jest samowola czy uleganie zachciankom, ale Bóg na serio traktuje naszą wolność i ją nam zostawia.
Uczyć się odczytywać znaki Bożej obecności i działania. To jest trudna rzecz, ale nie zostaniemy z tego zwolnieni. Pan zostawia nam wolność, ale oczekuje na dobrowolną współpracę. W świecie ducha przymus nie ma wartości. To nie jest samowola czy uleganie zachciankom, ale Bóg na serio traktuje naszą wolność i ją nam zostawia.
Czasami może się komuś wydawać, że chrześcijaństwo to religia ludzi, którzy przegrali życie. Kiedy słyszymy o pokorze, w głowie pojawia się jedno słowo: słabość. Żyjemy w świecie, który promuje zupełnie inny model człowieka. Wygrywa ten, kto głośniej krzyczy, kto jest bardziej pewny siebie, kto ma gotową odpowiedź na każde pytanie, nawet jeśli ta odpowiedź jest płytka. Promuje się ludzi, którzy potrafią się „sprzedać”, którzy kreują swój wizerunek jako osób nieomylnych i samowystarczalnych. W takim kontekście pokorny jawi się jako ktoś, kto zawsze chodzi ze spuszczoną głową, kto przeprasza, że żyje, i przytakuje każdemu, bo nie ma własnego zdania. Możemy myśleć o człowieku pokornym jako o życiowym nieudaczniku, który daje sobą pomiatać i któremu brakuje kręgosłupa.
Czasami może się komuś wydawać, że chrześcijaństwo to religia ludzi, którzy przegrali życie. Kiedy słyszymy o pokorze, w głowie pojawia się jedno słowo: słabość. Żyjemy w świecie, który promuje zupełnie inny model człowieka. Wygrywa ten, kto głośniej krzyczy, kto jest bardziej pewny siebie, kto ma gotową odpowiedź na każde pytanie, nawet jeśli ta odpowiedź jest płytka. Promuje się ludzi, którzy potrafią się „sprzedać”, którzy kreują swój wizerunek jako osób nieomylnych i samowystarczalnych. W takim kontekście pokorny jawi się jako ktoś, kto zawsze chodzi ze spuszczoną głową, kto przeprasza, że żyje, i przytakuje każdemu, bo nie ma własnego zdania. Możemy myśleć o człowieku pokornym jako o życiowym nieudaczniku, który daje sobą pomiatać i któremu brakuje kręgosłupa.
‘Trudna jest ta mowa’. Jezus nazywa ‘błogosławionymi’ tych, których my uznalibyśmy za nieszczęśników, życiowych przegranych. Nie jest to zapowiedź nagrody w niebie, w jakiejś nieokreślonej przyszłości. Nagroda w niebie nie jest rekompensatą za trudy ziemskiej doczesności. Błogosławieństwo jest znakiem ‘Bożej sprawiedliwości’, który daje każdemu według potrzeby, troszcząc się naprzód o tych, którzy mają mniej.
‘Trudna jest ta mowa’. Jezus nazywa ‘błogosławionymi’ tych, których my uznalibyśmy za nieszczęśników, życiowych przegranych. Nie jest to zapowiedź nagrody w niebie, w jakiejś nieokreślonej przyszłości. Nagroda w niebie nie jest rekompensatą za trudy ziemskiej doczesności. Błogosławieństwo jest znakiem ‘Bożej sprawiedliwości’, który daje każdemu według potrzeby, troszcząc się naprzód o tych, którzy mają mniej.
Noc, łódź i gwałtowna burza – scena z Jeziora Galilejskiego to coś więcej niż opis cudu. To opowieść o naszym życiu, o przejściach, których się boimy, i o pytaniu, które powraca w chwilach kryzysu: „Kim On właściwie jest?”. Jezus nie usuwa nocy z naszej drogi, ale wchodzi w nią razem z nami – i uczy, że nawet najbardziej dramatyczne doświadczenia mogą stać się przestrzenią wiary, a nie paniki.
Noc, łódź i gwałtowna burza – scena z Jeziora Galilejskiego to coś więcej niż opis cudu. To opowieść o naszym życiu, o przejściach, których się boimy, i o pytaniu, które powraca w chwilach kryzysu: „Kim On właściwie jest?”. Jezus nie usuwa nocy z naszej drogi, ale wchodzi w nią razem z nami – i uczy, że nawet najbardziej dramatyczne doświadczenia mogą stać się przestrzenią wiary, a nie paniki.
noizz.pl / red.
Historię chrześcijaństwa zna niemal każdy – przynajmniej w ogólnym zarysie. Narodziny Kościoła, prześladowania, edykt mediolański, sobory. Są jednak fakty, które rzadziej pojawiają się w podręcznikach czy homiliach. Nie dlatego, że są niewygodne, ale dlatego, że pokazują pierwsze wieki chrześcijaństwa w znacznie bardziej złożonym świetle.
Historię chrześcijaństwa zna niemal każdy – przynajmniej w ogólnym zarysie. Narodziny Kościoła, prześladowania, edykt mediolański, sobory. Są jednak fakty, które rzadziej pojawiają się w podręcznikach czy homiliach. Nie dlatego, że są niewygodne, ale dlatego, że pokazują pierwsze wieki chrześcijaństwa w znacznie bardziej złożonym świetle.
Logo źródła: WAM DEON.pl
Manipulacja, fanatyzm, utrata tożsamości i kontroli nad własnym życiem. To pierwsze skojarzenia, jakie budzi w nas słowo „sekta” i nie są one wcale odległe od rzeczywistości. Jak upewnić się, że moja wspólnota to bezpieczne miejsce? Warto słuchać swoich uczuć i zadać sobie kilka konkretnych pytań – podpowiada Angelika Mironiuk-Szelągowska, psycholog i psychoterapeuta.
Manipulacja, fanatyzm, utrata tożsamości i kontroli nad własnym życiem. To pierwsze skojarzenia, jakie budzi w nas słowo „sekta” i nie są one wcale odległe od rzeczywistości. Jak upewnić się, że moja wspólnota to bezpieczne miejsce? Warto słuchać swoich uczuć i zadać sobie kilka konkretnych pytań – podpowiada Angelika Mironiuk-Szelągowska, psycholog i psychoterapeuta.
W tym dzisiejszym fragmencie Ewangelii moc Królestwa ujawnia się przez ludzką niemoc i małość, która zwraca uwagę na Boga. Dynamika wzrostu Królestwa może zaskakiwać.
W tym dzisiejszym fragmencie Ewangelii moc Królestwa ujawnia się przez ludzką niemoc i małość, która zwraca uwagę na Boga. Dynamika wzrostu Królestwa może zaskakiwać.
lifechurch / mł
Kryzys finansowy to sytuacja, która może dotknąć każdego. Jest bardzo trudna i przynosi dużo stresu i niepokojów. Oto modlitwa pełna zaufania w Bożą moc, którą możesz odmawiać, gdy przechodzisz przez finansowy kryzys.
Kryzys finansowy to sytuacja, która może dotknąć każdego. Jest bardzo trudna i przynosi dużo stresu i niepokojów. Oto modlitwa pełna zaufania w Bożą moc, którą możesz odmawiać, gdy przechodzisz przez finansowy kryzys.
DEON.pl / mł
Jak w każdej społeczności, także wśród katolików w Polsce krążą przekonania, które wszyscy traktują jak oczywiste, choć wcale nie są zgodne z zasadami Kościoła. Oto kilka z nich.
Jak w każdej społeczności, także wśród katolików w Polsce krążą przekonania, które wszyscy traktują jak oczywiste, choć wcale nie są zgodne z zasadami Kościoła. Oto kilka z nich.
Stacja7/łs
Wszyscy znamy go jako energicznego, nieco porywczego żandarma z Saint-Tropez, który bawił do łez miliony widzów na całym świecie. Jednak za fasadą genialnego komika krył się człowiek niezwykle spokojny, który każdy dzień zaczynał od Mszy świętej i wielogodzinnej modlitwy w prywatnej kaplicy. W kolejną rocznicę jego śmierci odkrywamy na nowo Louisa de Funèsa – aktora, dla którego wiara była najważniejszym punktem odniesienia w pełnym sukcesów, ale i trudnych cieni życiu.
Wszyscy znamy go jako energicznego, nieco porywczego żandarma z Saint-Tropez, który bawił do łez miliony widzów na całym świecie. Jednak za fasadą genialnego komika krył się człowiek niezwykle spokojny, który każdy dzień zaczynał od Mszy świętej i wielogodzinnej modlitwy w prywatnej kaplicy. W kolejną rocznicę jego śmierci odkrywamy na nowo Louisa de Funèsa – aktora, dla którego wiara była najważniejszym punktem odniesienia w pełnym sukcesów, ale i trudnych cieni życiu.
Każdy rozumie tajemnicę Boga na miarę jego wiary. Kto nie ma wiary, nie kontempluje i nie słucha Słowa, gubi samego siebie, traci z oczu rzeczywistość i w konsekwencji nie rozumie i nie poznaje samego siebie.
Każdy rozumie tajemnicę Boga na miarę jego wiary. Kto nie ma wiary, nie kontempluje i nie słucha Słowa, gubi samego siebie, traci z oczu rzeczywistość i w konsekwencji nie rozumie i nie poznaje samego siebie.
Jezus opowiada o siewcy, który rozsiewa ziarno na różne rodzaje gleby – jakby opowiadał historię każdego z nas. Jedni słuchają, lecz nie rozumieją. Inni zachwycają się na chwilę, lecz szybko tracą wytrwałość. Są też tacy, których zagłuszają troski świata. A jednak istnieje ziemia żyzna – serce gotowe przyjąć słowo i wydać owoc. Ta przypowieść nie jest tylko obrazem z przeszłości. To pytanie, które Jezus stawia dziś: jaką glebą jest moje serce?
Jezus opowiada o siewcy, który rozsiewa ziarno na różne rodzaje gleby – jakby opowiadał historię każdego z nas. Jedni słuchają, lecz nie rozumieją. Inni zachwycają się na chwilę, lecz szybko tracą wytrwałość. Są też tacy, których zagłuszają troski świata. A jednak istnieje ziemia żyzna – serce gotowe przyjąć słowo i wydać owoc. Ta przypowieść nie jest tylko obrazem z przeszłości. To pytanie, które Jezus stawia dziś: jaką glebą jest moje serce?
DEON TV / red
Historia Abrahama gotowego zabić własnego syna, podstęp Tamar, z którego rodzi się linia Mesjasza, oraz fragmenty Biblii, które rzadko wybrzmiewają z ambony - Stary Testament pełen jest opowieści, które do dziś szokują i prowokują pytania. O tych "skandalach", ich sensie i znaczeniu dla zrozumienia Ewangelii Piotr Kosiarski rozmawia z ks. Wiktorem Szponarem, biblistą i autorem książki "Skandale Starego Testamentu", w najnowszym odcinku podcastu "Tu się rozmawia!".
Historia Abrahama gotowego zabić własnego syna, podstęp Tamar, z którego rodzi się linia Mesjasza, oraz fragmenty Biblii, które rzadko wybrzmiewają z ambony - Stary Testament pełen jest opowieści, które do dziś szokują i prowokują pytania. O tych "skandalach", ich sensie i znaczeniu dla zrozumienia Ewangelii Piotr Kosiarski rozmawia z ks. Wiktorem Szponarem, biblistą i autorem książki "Skandale Starego Testamentu", w najnowszym odcinku podcastu "Tu się rozmawia!".
Rzeczywistość wiary jest dynamiczna. Często próbujemy Jezusa "przywołać do siebie", zamiast iść za Nim. Jezus przypomina, że bycie Jego rodziną wyraża się przez pełnienie woli Bożej, naśladowanie Go, a nie przez formalne znaki przynależności do wspólnoty.
Rzeczywistość wiary jest dynamiczna. Często próbujemy Jezusa "przywołać do siebie", zamiast iść za Nim. Jezus przypomina, że bycie Jego rodziną wyraża się przez pełnienie woli Bożej, naśladowanie Go, a nie przez formalne znaki przynależności do wspólnoty.
Misja ucznia Chrystusowego to służba, a nie władanie. Uczniowie są wysłani nie jako krzyżowcy na podbój świata, ale jako naśladowcy Chrystusa, dający samych siebie w prostocie i pokorze.
Misja ucznia Chrystusowego to służba, a nie władanie. Uczniowie są wysłani nie jako krzyżowcy na podbój świata, ale jako naśladowcy Chrystusa, dający samych siebie w prostocie i pokorze.
Mamy w naszym społeczeństwie – i co gorsza, także wewnątrz Kościoła – pewną niebezpieczną tendencję do życia według kalendarza sporów. To swego rodzaju liturgia konfliktów, która toczy się równolegle do roku liturgicznego. Mamy swoje „tematy dyżurne”, które wracają jak bumerang, dokładnie w tych samych momentach roku, wywołując te same emocje, te same podziały i te same, często jałowe, dyskusje.
Mamy w naszym społeczeństwie – i co gorsza, także wewnątrz Kościoła – pewną niebezpieczną tendencję do życia według kalendarza sporów. To swego rodzaju liturgia konfliktów, która toczy się równolegle do roku liturgicznego. Mamy swoje „tematy dyżurne”, które wracają jak bumerang, dokładnie w tych samych momentach roku, wywołując te same emocje, te same podziały i te same, często jałowe, dyskusje.
Przynależność do Jezusa obejmuje całe nasze życie. Ta misja obejmuje: ‘nauczanie w synagogach’ czyli poznawanie i życie Pismem świętym, historią zbawienia przeżywaną we wspólnocie wierzących; ‘głoszenie Ewangelii’, dobrej nowiny – na zasadzie świadectwa; ‘lecząc choroby i słabości’ – to zarazem świadectwo o mocy Pana i działającego we wspólnocie Ducha Świętego, jak i przekonujący i uwiarygodniający znak Jego łaski.
Przynależność do Jezusa obejmuje całe nasze życie. Ta misja obejmuje: ‘nauczanie w synagogach’ czyli poznawanie i życie Pismem świętym, historią zbawienia przeżywaną we wspólnocie wierzących; ‘głoszenie Ewangelii’, dobrej nowiny – na zasadzie świadectwa; ‘lecząc choroby i słabości’ – to zarazem świadectwo o mocy Pana i działającego we wspólnocie Ducha Świętego, jak i przekonujący i uwiarygodniający znak Jego łaski.