"Wyślij intencję do wszechświata", "podnieś swoje wibracje", "przyciągnij to, czego pragniesz" – ten język dla wielu młodych stał się dziś bardziej oczywisty niż słowa modlitwy. Coraz rzadziej mówią o Bogu, coraz częściej o energii, manifestowaniu i mocy myśli. Co właściwie kryje się za tą zmianą? I dlaczego dla tak wielu osób "wszechświat" wydaje się bardziej dostępny niż Bóg?
"Wyślij intencję do wszechświata", "podnieś swoje wibracje", "przyciągnij to, czego pragniesz" – ten język dla wielu młodych stał się dziś bardziej oczywisty niż słowa modlitwy. Coraz rzadziej mówią o Bogu, coraz częściej o energii, manifestowaniu i mocy myśli. Co właściwie kryje się za tą zmianą? I dlaczego dla tak wielu osób "wszechświat" wydaje się bardziej dostępny niż Bóg?
vaticannnews.pl / jh
Dwa wielkie wydarzenia związane z Eucharystią znacznie pogłębiły wiarę oraz nabożeństwo do Najświętszego Sakramentu wśród katolików w USA – wynika z badań przeprowadzonych po zakończeniu Narodowej Pielgrzymki Eucharystycznej oraz Kongresu Eucharystycznego. Wzrosła też chęć dzielenia się wiarą z innymi.
Dwa wielkie wydarzenia związane z Eucharystią znacznie pogłębiły wiarę oraz nabożeństwo do Najświętszego Sakramentu wśród katolików w USA – wynika z badań przeprowadzonych po zakończeniu Narodowej Pielgrzymki Eucharystycznej oraz Kongresu Eucharystycznego. Wzrosła też chęć dzielenia się wiarą z innymi.
.Czy w życiu duchowym zawsze trzeba trzymać się utartych schematów? Jezus, odpowiadając na pytania o post, pokazuje, że prawdziwa wiara wymaga rozeznania czasu, elastyczności serca i gotowości na Bożą nowość. Bo nie każde „stare bukłaki” są w stanie pomieścić to, co Bóg chce dziś w nas wlać.
.Czy w życiu duchowym zawsze trzeba trzymać się utartych schematów? Jezus, odpowiadając na pytania o post, pokazuje, że prawdziwa wiara wymaga rozeznania czasu, elastyczności serca i gotowości na Bożą nowość. Bo nie każde „stare bukłaki” są w stanie pomieścić to, co Bóg chce dziś w nas wlać.
Okres zwykły w liturgii to nazwa szalenie myląca. Zwykłość kojarzy nam się z szarością, rutyną, czymś pozbawionym blasku, podczas gdy w rzeczywistości to właśnie „zwykłość” jest przestrzenią, w której rozgrywa się prawdziwy dramat i piękno naszego życia, a poza tym – większa część naszego życia. To tutaj, z dala od świątecznych fajerwerków, weryfikuje się nasza wiara.
Okres zwykły w liturgii to nazwa szalenie myląca. Zwykłość kojarzy nam się z szarością, rutyną, czymś pozbawionym blasku, podczas gdy w rzeczywistości to właśnie „zwykłość” jest przestrzenią, w której rozgrywa się prawdziwy dramat i piękno naszego życia, a poza tym – większa część naszego życia. To tutaj, z dala od świątecznych fajerwerków, weryfikuje się nasza wiara.
Świadectwo Jana. Całe jego ‘krótkie’ życie jest wzorcem świadectwa, do którego jesteśmy wezwani także my. Słucha głosu Pana, wypatruje Słowa, rozpoznaje Je, kiedy przychodzi i wskazuje na Nie innym. Jest obrazem prawdziwego ucznia, zarówno w poszukiwaniu, jak i w dawaniu świadectwa.
Świadectwo Jana. Całe jego ‘krótkie’ życie jest wzorcem świadectwa, do którego jesteśmy wezwani także my. Słucha głosu Pana, wypatruje Słowa, rozpoznaje Je, kiedy przychodzi i wskazuje na Nie innym. Jest obrazem prawdziwego ucznia, zarówno w poszukiwaniu, jak i w dawaniu świadectwa.
Mija ćwierć wieku od śmierci człowieka, który jak nikt inny potrafił potrząsnąć sumieniami Polaków, nie tracąc przy tym góralskiego dystansu i duszpasterskiej czułości. Józef Tischner – filozof, kapłan, „siewca niepokoju” – doczekał się portretu, jakiego dotąd nie było: widzianego nie z perspektywy akademickich katedr, lecz z domowej kuchni w Łopusznej. Michał Lewandowski, teolog i autor książki „Mój brat Józiu”, w rozmowie z Łukaszem Sośniakiem odsłania kulisy życia człowieka, który nie znosił pomników, a którego proroctwa o Kościele i społeczeństwie wydają się dziś bardziej aktualne niż w dniu jego śmierci. Zapraszamy do lektury pasjonującej podróży przez historię rodziny, polityczne zawirowania i filozofię spotkania, która wciąż rzuca wyzwanie naszym podziałom.
Mija ćwierć wieku od śmierci człowieka, który jak nikt inny potrafił potrząsnąć sumieniami Polaków, nie tracąc przy tym góralskiego dystansu i duszpasterskiej czułości. Józef Tischner – filozof, kapłan, „siewca niepokoju” – doczekał się portretu, jakiego dotąd nie było: widzianego nie z perspektywy akademickich katedr, lecz z domowej kuchni w Łopusznej. Michał Lewandowski, teolog i autor książki „Mój brat Józiu”, w rozmowie z Łukaszem Sośniakiem odsłania kulisy życia człowieka, który nie znosił pomników, a którego proroctwa o Kościele i społeczeństwie wydają się dziś bardziej aktualne niż w dniu jego śmierci. Zapraszamy do lektury pasjonującej podróży przez historię rodziny, polityczne zawirowania i filozofię spotkania, która wciąż rzuca wyzwanie naszym podziałom.
Grzech nie stoi na przeszkodzie powołaniu. Jezus jest cierpliwy wobec naszych słabości, z którymi jeszcze nie zerwaliśmy. Eucharystia zaś nie jest pokarmem tylko dla ludzi doskonałych. Zapominając o tym wypaczamy Bożą pedagogikę.
Grzech nie stoi na przeszkodzie powołaniu. Jezus jest cierpliwy wobec naszych słabości, z którymi jeszcze nie zerwaliśmy. Eucharystia zaś nie jest pokarmem tylko dla ludzi doskonałych. Zapominając o tym wypaczamy Bożą pedagogikę.
deon.pl / pzk
Zapłodnienie in vitro od lat budzi emocje, pytania i spory – zarówno w świecie nauki, jak i w Kościele. Ta seria syntetycznych opracowań przedstawia najważniejsze fakty medyczne, wyniki badań naukowych oraz stanowiska etyczne i pastoralne, pomagając spojrzeć na in vitro nie tylko przez pryzmat technologii, ale także godności ludzkiego życia, odpowiedzialności moralnej i wrażliwości duszpasterskiej wobec osób dotkniętych niepłodnością.
Zapłodnienie in vitro od lat budzi emocje, pytania i spory – zarówno w świecie nauki, jak i w Kościele. Ta seria syntetycznych opracowań przedstawia najważniejsze fakty medyczne, wyniki badań naukowych oraz stanowiska etyczne i pastoralne, pomagając spojrzeć na in vitro nie tylko przez pryzmat technologii, ale także godności ludzkiego życia, odpowiedzialności moralnej i wrażliwości duszpasterskiej wobec osób dotkniętych niepłodnością.
aleteia.org / red.
Historia Jana Mikuški jest opowieścią o gwałtownym zatrzymaniu w biegu życia i o odbudowie wszystkiego od fundamentów. Dwudziestoczteroletni dziś kleryk, pochodzący ze środkowej Słowacji, przygotowuje się do święceń diakonatu. Studiuje teologię, a jeden z semestrów spędził na wymianie w Słowenii. Jego droga do kapłaństwa nie zaczęła się jednak w ciszy klasztornego krużganka, lecz w chaosie dojrzewania, doświadczeniu choroby i dramatycznym kryzysie sensu.
Historia Jana Mikuški jest opowieścią o gwałtownym zatrzymaniu w biegu życia i o odbudowie wszystkiego od fundamentów. Dwudziestoczteroletni dziś kleryk, pochodzący ze środkowej Słowacji, przygotowuje się do święceń diakonatu. Studiuje teologię, a jeden z semestrów spędził na wymianie w Słowenii. Jego droga do kapłaństwa nie zaczęła się jednak w ciszy klasztornego krużganka, lecz w chaosie dojrzewania, doświadczeniu choroby i dramatycznym kryzysie sensu.
‘Wstań, weź swoje łoże i chodź’. Słowo ‘wstań’ jest jednym z dwóch, które wskazują na zmartwychwstanie Chrystusa. Fizyczne powstanie określa się innym słowem. Odpuszczenie grzechów, uzdrowienie chromego jest znakiem działalności zbawczej Boga. Uzyskane przebaczenie jest zmartwychwstaniem, a darowane jest jak wskrzeszenie kogoś do nowego życia.
‘Wstań, weź swoje łoże i chodź’. Słowo ‘wstań’ jest jednym z dwóch, które wskazują na zmartwychwstanie Chrystusa. Fizyczne powstanie określa się innym słowem. Odpuszczenie grzechów, uzdrowienie chromego jest znakiem działalności zbawczej Boga. Uzyskane przebaczenie jest zmartwychwstaniem, a darowane jest jak wskrzeszenie kogoś do nowego życia.
Uzdrowienie człowieka chorego na trąd jest potężnym znakiem mocy Boga, podobnie jak było nim uzdrowienie Syryjczyka Naamana za czasów proroka Elizeusza. Jezus lituje się nad nędzą każdego człowieka. Dotyka także nas wydobywając człowieka z otchłani zła i grzechu, oczyszczając z tego trądu, który nas szpeci.
Uzdrowienie człowieka chorego na trąd jest potężnym znakiem mocy Boga, podobnie jak było nim uzdrowienie Syryjczyka Naamana za czasów proroka Elizeusza. Jezus lituje się nad nędzą każdego człowieka. Dotyka także nas wydobywając człowieka z otchłani zła i grzechu, oczyszczając z tego trądu, który nas szpeci.
Kiedy jest ci w życiu bardzo źle i nie wiesz, co robić, by było lepiej - módl się do Boga o zmiłowanie. On zna twoje serce i ma dla ciebie rozwiązanie, choć to nie znaczy, że dostaniesz je od razu. Za to od razu możesz doświadczyć pocieszenia, umocnienia, wsparcia, spokoju serca.
Kiedy jest ci w życiu bardzo źle i nie wiesz, co robić, by było lepiej - módl się do Boga o zmiłowanie. On zna twoje serce i ma dla ciebie rozwiązanie, choć to nie znaczy, że dostaniesz je od razu. Za to od razu możesz doświadczyć pocieszenia, umocnienia, wsparcia, spokoju serca.
Aleteia.org / red.
W świecie, który premiuje głośnych, pewnych siebie i przebojowych, introwertycy często pozostają w cieniu. A jednak historia zna ludzi cichych i zamkniętych w sobie, którzy wywarli wpływ większy niż niejeden król, polityk czy celebryta. Ojciec Pio, Bernadette Soubirous i Julianna z Norwich pokazują, że cisza potrafi zmieniać świat równie skutecznie jak publiczna scena.
W świecie, który premiuje głośnych, pewnych siebie i przebojowych, introwertycy często pozostają w cieniu. A jednak historia zna ludzi cichych i zamkniętych w sobie, którzy wywarli wpływ większy niż niejeden król, polityk czy celebryta. Ojciec Pio, Bernadette Soubirous i Julianna z Norwich pokazują, że cisza potrafi zmieniać świat równie skutecznie jak publiczna scena.
Aleteia.org / red.
W jednym z najbardziej zsekularyzowanych krajów Europy Biblia znów staje się książką masowo kupowaną. W Wielkiej Brytanii sprzedaż Pisma Świętego rośnie w tempie, jakiego nie notowano od dekad. Towarzyszy temu wyraźny wzrost zainteresowania duchowością – szczególnie wśród młodych dorosłych. Czy to początek głębszej zmiany w zachodnich społeczeństwach?
W jednym z najbardziej zsekularyzowanych krajów Europy Biblia znów staje się książką masowo kupowaną. W Wielkiej Brytanii sprzedaż Pisma Świętego rośnie w tempie, jakiego nie notowano od dekad. Towarzyszy temu wyraźny wzrost zainteresowania duchowością – szczególnie wśród młodych dorosłych. Czy to początek głębszej zmiany w zachodnich społeczeństwach?
Langusta na palmie / YouTube / red
W sieci pojawił się kanał podszywający się pod Adama Szustaka OP, jednego z najbardziej rozpoznawalnych kaznodziejów w polskim internecie. Zamieszczane tam filmy, choć wyglądały jak autentyczne nagrania dominikanina, były w całości wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Sam zakonnik alarmuje, że to realizacja scenariusza, przed którym ostrzegał od miesięcy: świat wchodzi w epokę, w której coraz trudniej będzie odróżnić prawdę od fałszu.
W sieci pojawił się kanał podszywający się pod Adama Szustaka OP, jednego z najbardziej rozpoznawalnych kaznodziejów w polskim internecie. Zamieszczane tam filmy, choć wyglądały jak autentyczne nagrania dominikanina, były w całości wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Sam zakonnik alarmuje, że to realizacja scenariusza, przed którym ostrzegał od miesięcy: świat wchodzi w epokę, w której coraz trudniej będzie odróżnić prawdę od fałszu.
‘Wszyscy’ lgną do Jezusa, a On idzie ‘gdzie indziej’. Widzimy tu prawdę o ‘powszechnej woli zbawczej’ Boga, który szuka każdego i chce zbawienia wszystkich, ale i o tym, jak nasze wyobrażenia często rozmijają się z Bożym planem. Tworzymy sobie obraz Boga na swoją ‘modłę’, chcemy Nim ‘zawładnąć’. Pójście ‘gdzie indziej’ ma nas ‘wyleczyć’ ze skoncentrowania na sobie i otworzyć na bycie narzędziem w ręku Boga.
‘Wszyscy’ lgną do Jezusa, a On idzie ‘gdzie indziej’. Widzimy tu prawdę o ‘powszechnej woli zbawczej’ Boga, który szuka każdego i chce zbawienia wszystkich, ale i o tym, jak nasze wyobrażenia często rozmijają się z Bożym planem. Tworzymy sobie obraz Boga na swoją ‘modłę’, chcemy Nim ‘zawładnąć’. Pójście ‘gdzie indziej’ ma nas ‘wyleczyć’ ze skoncentrowania na sobie i otworzyć na bycie narzędziem w ręku Boga.
Każdy z nas zna momenty, gdy w środku robi się głośno: myśli nie dają spokoju, emocje wymykają się spod kontroli, a poczucie bezradności przejmuje stery. W dzisiejszej Ewangelii Jezus staje naprzeciw tego, co w człowieku krzyczy i rani. Jednym słowem przywraca ład, ciszę i godność. To opowieść nie tylko o cudzie sprzed dwóch tysięcy lat, ale o nadziei dla naszego współczesnego serca.
Każdy z nas zna momenty, gdy w środku robi się głośno: myśli nie dają spokoju, emocje wymykają się spod kontroli, a poczucie bezradności przejmuje stery. W dzisiejszej Ewangelii Jezus staje naprzeciw tego, co w człowieku krzyczy i rani. Jednym słowem przywraca ład, ciszę i godność. To opowieść nie tylko o cudzie sprzed dwóch tysięcy lat, ale o nadziei dla naszego współczesnego serca.
Aleteia.org / red.
To nie jest sytuacja idealna. I nie ma sensu udawać, że jest inaczej. Zwłaszcza gdy chodzi o Eucharystię – pokarm, o którym sam Chrystus powiedział: „Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie” (J 6,53).
To nie jest sytuacja idealna. I nie ma sensu udawać, że jest inaczej. Zwłaszcza gdy chodzi o Eucharystię – pokarm, o którym sam Chrystus powiedział: „Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie” (J 6,53).
Logo źródła: WAM Ks. Krzysztof Grzywocz
"Przyjmujemy rzeczywistość, na którą patrzymy, dlatego trzeba uważnie wybrać "przedmiot" naszej kontemplacji. Zauważmy, że nie wszystko jest jej godne. Tak jak w codziennym życiu nie wszystko jemy. Jeżeli ryba źle pachnie, nie kontemplujemy jej kulinarnie, tylko odsuwamy od siebie taką potrawę" - mówił ks. Krzysztof Grzywocz w jednej z konferencji. Przeczytaj fragment książki "Bądź pochwalony, Panie mój. O wracaniu do istoty rzeczy", której ks. Krzysztof jest autorem.
"Przyjmujemy rzeczywistość, na którą patrzymy, dlatego trzeba uważnie wybrać "przedmiot" naszej kontemplacji. Zauważmy, że nie wszystko jest jej godne. Tak jak w codziennym życiu nie wszystko jemy. Jeżeli ryba źle pachnie, nie kontemplujemy jej kulinarnie, tylko odsuwamy od siebie taką potrawę" - mówił ks. Krzysztof Grzywocz w jednej z konferencji. Przeczytaj fragment książki "Bądź pochwalony, Panie mój. O wracaniu do istoty rzeczy", której ks. Krzysztof jest autorem.
Wszyscy jesteśmy powołani, aby pójść za Chrystusem. Nie jest to inicjatywa człowieka. Chodzi też o to, by obrać drogę Boga pośród ludzi. Jedyny warunek, jaki jest postawiony uczniom to ‘zostawić wszystko’.
Wszyscy jesteśmy powołani, aby pójść za Chrystusem. Nie jest to inicjatywa człowieka. Chodzi też o to, by obrać drogę Boga pośród ludzi. Jedyny warunek, jaki jest postawiony uczniom to ‘zostawić wszystko’.