Jak często robimy ten sam błąd, próbując stawiać warunki dostępu do Boga, jakich On nie wymaga. Czemu On rozmawia... z kobietą, biedakiem, celnikiem i grzesznikiem, nieczystym, trędowatym, obcym, człowiekiem z pogmatwanym życiem? Dlaczego wybiera takich? Oby nasze zdziwienie przerodziło się w usłyszenie zachęty: „ty pójdź za Mną!”.
deon.pl / pzk
Śmierć dziecka – nienarodzonego, chorego od pierwszych chwil życia czy odchodzącego nagle z przyczyn naturalnych – jest doświadczeniem granicznym, które burzy poczucie porządku świata. Rodzi pytania o sens cierpienia, o obecność Boga i o to, jak rozmawiać z najmłodszymi o przemijaniu. Zebrane teksty pokazują, że choć bólu nie da się usunąć, można go przeżyć w świetle wiary, wspólnoty i miłości, która okazuje się silniejsza niż śmierć.
Przez lata rola kobiet w Kościele była spychana na margines – jakby ich obecność miała pozostać tłem. Tymczasem w samym sercu XX wieku papieże zabrali głos z zaskakującą mocą: Paweł VI mówił o "godzinie kobiety", a Jan Paweł II o jej "geniuszu" i "nowym feminizmie". Co dokładnie mieli na myśli – i dlaczego te słowa wciąż czekają na realne wprowadzenie w życie?
DEON TV
Nie możesz się odnaleźć w swojej społeczności. Uciekasz w miejsca, w których cię nie widać. Nie chcesz już słuchać uwag na temat swojego życia. Masz dość plotek. Czujesz się nieważna, czujesz się ostatni. I totalnie daleko od świętości, choć Bóg wciąż jest dla ciebie kimś. Dobra wiadomość: Ewangelia z niedzieli pokazuje, że to świetny moment w życiu, by spotkał cię sam Bóg. I zmienił twoją codzienność jedną rozmową.
Jako nastolatek przeżyłem dziwny czas w swoim życiu. Pojawił się silny lęk przed śmiercią. Nie potrafiłem tego nikomu wytłumaczyć, po prostu bałem się, że umrę. Wtedy poszedłem do wróżki. Dziś wiem, że to był błąd, ale wtedy szukałem spokoju. Wróżka powiedziała mi, że boję się śmierci i że umrę jako stary, zgarbiony dziadek z laską w ręku. To mnie uspokoiło. Pomyślałem, że skoro dożyję starości, to nie mam się czego bać. Powiedziała też, że będę miał kilka żon. Wtedy nie traktowałem tego aż tak poważnie, ale to zdanie gdzieś we mnie zostało.
Przypowieść o ‘synu marnotrawnym’, bo tak często jest opisywana, to trzecia opowieść w tej sekcji nazywanej często „Ewangelią w Ewangelii”. Historia odnalezionych ‘zagubionej owcy’ i ‘zagubionej drachmy’ stanowi jakby przygotowanie gruntu pod tę sztandarową opowieść z Łukaszowej ewangelii. Bardziej niż o synach, jest to jednak przypowieść ‘o miłosiernym ojcu’. Ukazuje jego bezwarunkową miłość, nawet wobec grzesznego syna, trwoniącego ofiarowane mu dobra, ale też wobec ‘starszego z dzieci’, który nie uznaje brata, przez co odrzuca także ojca. Odnajdzie drogę powrotu dopiero wtedy, kiedy przyjmie miłosierdzie ojca i uzna w drugim swojego brata.
deon.pl / pzk
Odpoczynek nie jest luksusem ani chwilową ucieczką, lecz odpowiedzią na głębokie potrzeby człowieka. Z jednej strony warunkują go czynniki osobiste: przemęczenie, brak granic, trudność w mówieniu „nie”, wewnętrzny przymus bycia zajętym. Z drugiej – presja społeczna, tempo pracy, kult produktywności i oczekiwania wobec ról rodzinnych. Jest wreszcie wymiar duchowy: pytanie, czy umiemy zaufać, że nie wszystko zależy od nas, oraz czy pozwalamy sobie przyjąć odpoczynek jako dar. Seria tekstów pokazuje, że prawdziwe wytchnienie nie polega na ucieczce, lecz na odzyskaniu sensu – w relacjach, w ciszy i w relacji z Bogiem.
deon.pl / pzk
Zapominanie nie dotyczy tylko pamięci – dotyka serca, relacji i wspólnoty. W tej serii przyglądamy się duchowej amnezji z różnych perspektyw: od ostrzeżenia papieża Franciszka przed „duchowym Alzheimerem”, przez zapomnienie, że modlitwa jest dialogiem, po utratę pamięci o własnej grzeszności, godności kobiet i społecznej misji Kościoła. Każdy tekst pokazuje, że kryzys wiary zaczyna się tam, gdzie przestajemy pamiętać o tym, co najważniejsze.
Jezus wraca do Nazaretu, miejsca, gdzie dorastał, i właśnie tam spotyka się z odrzuceniem. Ci, którzy znali Go od lat, nie potrafią przyjąć Jego słów ani uznać, że Bóg może przemówić przez kogoś tak bliskiego i "zwyczajnego". Ta Ewangelia stawia niewygodne pytanie: czy i my nie odrzucamy Bożego słowa wtedy, gdy burzy nasze schematy, przyzwyczajenia i oczekiwania?
Nastolatek często ginie rodzicom w wirtualnym świecie. Jak nie zgubić go na zawsze? [Siedem Boleści]
"Świątynią", w której można dziś bardzo łatwo zgubić dziecko, jest dzisiaj świat wirtualny. Możemy nawet nie zauważyć tego momentu, gdy nastolatek znika. Patrząc na kolegów syna mam czasem poczucie, że świat wirtualny, gry, media społecznościowe staje się dla nich miejscem, w którym mogą być sobą, czują się zauważeni i wysłuchani jak Jezus w świątyni - mówi Magdalena Urbańska.
Przemoc, która się ‘nakręca’. Gospodarz ‘przekazał’ rolnikom winnicę w dzierżawę, aby uprawiali ją i oddali to, co się należy właścicielowi. Oni jednak mieli inne plany. Byli przewrotni i w tej złości wzrastali. Pierwszego posłanego sługę ‘obili’, drugiego ‘zabili’, trzeciego ‘ukamienowali’. Złość i grzech, raz uwolnione, potęgują przemoc, która coraz łatwiej przychodzi i staje się coraz cięższa. Zatrzymuje ją tylko wzgląd na krzyż Pana.
ACI Prensa / Ćwiczenia duchowne / red
Trzy skuteczne sposoby, by nakłaniać człowieka do złego. Działają, bo diabeł stosuje je od wieków. Jak się przed nim bronić? Urugwajski duchowny, cytując św. Ignacego z Loyoli, demaskuje metody złego ducha.
Czujesz się przegrany, złamana, cierpisz, tracisz sens? Rozważaj z nami krótką drogę krzyżową, która wnosi do życia światło.
Dlaczego Samarytanka przyszła po wodę w południe? Czego może nas nauczyć jej rozmowa z Jezusem? Dlaczego podczas dialogu z Samarytanką i uczniami Jezus miał takie "flow"? Oto świecki komentarz do Ewangelii z trzeciej niedzieli Wielkiego Postu.
Bogacz z przypowieści nie zostaje potępiony za to, że ma. Przegrywa, bo nie widzi człowieka leżącego u jego bramy. Ewangelia o Łazarzu jest jak lustro: pokazuje, że miłosierdzie nie jest dodatkiem do wiary, ale jej sprawdzianem i że na decyzje "na później" w pewnym momencie jest po prostu za późno.
Michał Maciejny SJ / Duchowość ignacjańska
Temat grzechu towarzyszy nam od najmłodszych lat, często jednak nasze zrozumienie tego zjawiska zatrzymuje się na poziomie przygotowań do Pierwszej Komunii Świętej. Tymczasem, jak przekonuje Michał Maciejny SJ, współautor kanału "Duchowość Ignacjańska", grzech posiada swoją specyficzną "przewrotność", która ewoluuje wraz z nami, potrafiąc skutecznie wyprowadzić w pole nawet dorosłego człowieka. Kluczem do zrozumienia tego mechanizmu jest odejście od czysto prawniczego postrzegania winy na rzecz relacji.
Deon.pl
Jesteśmy wraz z Jezusem i Jego uczniami w Wieczerniku. To miejsce szczególne ostatnich wielkich pouczeń. Po objawieniu prawdy, że Jezus jest ‘winnym krzewem’, a my wszczepieni w Niego słyszymy prawdę o byciu Jego przyjaciółmi. Posłucham tych słów. Zwrócę uwagę na swoje odczucia.
deon.pl / pzk
Współczesna kultura coraz częściej zaciera różnice między kobietą a mężczyzną, jednocześnie promując niedojrzałe modele tożsamości. Z jednej strony mówi się o „zniewieścieniu” mężczyzn – rezygnacji z odpowiedzialności, odwagi i ojcostwa – z drugiej o podobnych odchyleniach u kobiet, które gubią własną specyfikę w powierzchowności, ideologii lub ucieczce od dojrzałych ról. Prezentowana seria tekstów podejmuje refleksję nad źródłami tych zjawisk, ich kulturowym i duchowym tłem oraz nad potrzebą powrotu do integralnego rozumienia kobiecości i męskości.
Pokuta ma nas otwierać na Boga i na drugiego człowieka. Próbowaliśmy wcześniej zatrzymać się na tym pierwszym elemencie, ale tak jak belki krzyża są ze sobą złączone, tak otwarcie wertykalne na Boga musi się wiązać z otwarciem horyzontalnym, a więc na drugiego człowieka. Nie można jednego od drugiego odłączyć. Trudno więc wyobrazić sobie pokutę chrześcijańską, która będzie wysiłkiem otwarcia się na Boga przy braku wysiłku otwarcia się na drugiego człowieka. To byłaby bez wątpienia jakaś jej karykatura – pisze o. Jordan Śliwiński OFMCap w książce "Radość z powrotu. O pokucie chrześcijańskiej", której fragment publikujemy.
Uczeń ma być zwierciadłem Mistrza. Nie skupia uwagi na sobie. Prowadzi innych do Pana. Charakteryzują go pokora i miłosierdzie. Nie szuka samego siebie. Nie koncentruje innych na sobie ani nie ‘zawłaszcza’ nikogo, co więcej, cieszy się, że ktoś odnajduje swoją drogę do Pana i rozwija się na niej.
{{ article.description }}