Neokatechumenat dziedzictwem Kościoła

Są już niemal we wszystkich krajach, na wszystkich kontynentach. Owoce Drogi Neokatechumenalnej to m.in. tysiące uratowanych od rozbicia małżeństw, bardzo liczne powołania kapłańskie i zakonne, rodziny wielodzietne oraz zaangażowanie ewangelizację i w misje, często w bardzo trudnych warunkach.

 

W piątek 20 stycznia Ojciec Święty spotka się z inicjatorami i członkami Drogi Neokatechumenalnej.

 

Droga Neokatechumenalna została kilka lat temu oficjalnie uznana za "powszechne dziedzictwo Kościoła". Dekret zatwierdzający definitywnie Statut Drogi Neokatechumenalnej, wręczył inicjatorom Drogi - Kiko Argüello, Carmen Hernández oraz o. Mario Pezzi - w uroczystość Zesłania Ducha Świętego, 13 czerwca 2008 roku, kard. Stanisław Ryłko, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Świeckich

 

Statut - to nie tylko formalne zatwierdzenie prawne. Opisuje zarazem podstawowe zasady Drogi, która powinna zostać zachowana w swoich specyficznych cechach i ciągłości - stanowiąc pomoc dla biskupów i proboszczów.

 

Historia

 

Historia Drogi zaczyna się w 1964 r., kiedy młody utalentowany malarz Kiko Argüello, po doświadczeniu kryzysu egzystencjalnego, postanowił porzucić karierę artystyczną i zamieszkać wraz z biedakami w slumsach Palomeras Altas w Madrycie. Do Kiko wkrótce dołączyła Carmen, absolwentka chemii, wychowanka Instytutu Misioneras de Cristo Jesús. Na prośbę samych ubogich zaczęli im głosić Ewangelię.

 

"Ze zdziwieniem byliśmy świadkami Słowa - wspomina ten czas Kiko - które stając się ciałem wśród ludzi biednych, przyjmujących je z radością, prowadziło do narodzenia się Wspólnoty trwającej w modlitwie, prowadziło do zdumiewającej Liturgii, jako że była ona odpowiedzią tylu braci, którzy pełni grzechów błogosławili Pana, który na nich wejrzał. W ten sposób w okresie trzech lat zobaczyliśmy pojawienie się drogi prowadzącej do powolnego i organicznego dojrzewania wiary, jakby rodzaj katechumenatu, który powoli tworzył Kościół, realizował braterską wspólnotę, wywoływał miłość w wymiarze zdumiewającym wszystkich, gdyż była to miłość do nieprzyjaciół - miłość w wymiarze krzyża" (Wystąpienie na plenarnym posiedzeniu Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów, Rzym, 19-22.04.1983).

Na prośbę biskupa Madrytu Casimiro Morsillo i z pomocą kilku kapłanów to doświadczenie - odkrywania chrześcijaństwa i istoty chrztu poprzez Słowo Boże, liturgię i wspólnotę - zainicjowane zostało w kilku hiszpańskich parafiach.

 

W 1968 r. Kiko i Carmen razem z ks. Francesco Cuppini zapoczątkowali Drogę w pierwszej parafii w Rzymie - parafii pw. Męczenników Kanadyjskich.

 

25 lat później Droga była już obecna w niemal wszystkich krajach, na wszystkich kontynentach, z tysiącami wspólnot, z diecezjalnymi seminariami misyjnymi Redemptoris Mater, z licznymi inicjatywami ewangelizacyjnymi i misyjnymi. Jaka miała być jej rola w Kościele?

 

W 1990 r. Jan Paweł II w specjalnym liście dokonał pierwszego formalnego uznania Drogi Neokatechumenalnej - stało się ono bazą w opracowaniu samego Statutu. List skierowany był do abp. Josefa Cordesa, który wtedy sprawował opiekę ad personam nad Drogą Neokatechumenalną.

 

W następnych latach Jan Paweł II, darzący Drogę wielką życzliwością, zaczął zwracać uwagę, że konieczne jest jak najszybsze sformułowanie jej Statutu. "Pan włożył w wasze ręce drogocenny skarb. Jak żyć nim w pełni? Jak go rozwijać? Jak dzielić go jeszcze lepiej z innymi? Jak bronić go od różnych niebezpieczeństw, obecnych i przyszłych?" - powiedział papież podczas audiencji 24 stycznia 1997 r. do inicjatorów Drogi i do obecnych tam katechistów wędrownych z całego świata.

 

Prace nad statutem rozpoczęły się w 1997 r. od konwiwencji na Górze Synaj z udziałem bp. Stanisława Ryłko i 400 wędrownych katechistów. Tak jak polecił papież, działania koordynować miała Papieska Rada ds. Świeckich. W prace były też zaangażowane: Kongregacja Nauki Wiary, Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, Kongregacja ds. Duchowieństwa oraz Kongregacja ds. Wychowania Katolickiego. Statut został zatwierdzony ad experimentum w 2002 r. na okres 5 lat, a definitywnie z kilkoma niewielkimi zmianami - w 2008 r.

 

Droga w Statucie

 

Natura Drogi Neokatechumenalnej została zdefiniowana przez Jana Pawła II, który napisał: "Uznaję Drogę Neokatechumenalną, jako itinerarium formacji katolickiej ważnej dla społeczeństwa i czasów dzisiejszych". Pierwsze punkty statutu podkreślają, że "Droga Neokatechumenalna pozostaje w służbie biskupowi, jako jeden ze sposobów diecezjalnej realizacji wtajemniczenia chrześcijańskiego i stałego wychowania wiary". Droga składa się z zespołu dóbr duchowych. Stanowią je: "neokatechumenat", czyli katechumenat pochrzcielny, stałe wychowanie wiary, katechumenat (przygotowanie do sakramentu chrztu) oraz służba katechezie.

 

W definitywnie zatwierdzonym Statucie Droga posiada publiczną osobowość prawną. Publiczne osoby prawne wykonują własne zadania, zlecone im dla publicznego dobra w imieniu Kościoła. Tym, co w tym przypadku otrzymuje publiczną osobowość prawną w Kościele nie jest grupa osób czy stowarzyszenie - tym, co zostało zatwierdzone przez Kościół, jest "itinerarium formacji katolickiej", to znaczy metoda, pewien typ wtajemniczenia chrześcijańskiego i stałego wychowania wiary, które opisuje Statut.

 

Można określić Drogę, jako fundację dóbr duchowych. Jest to rozwiązanie całkowicie nowe, nie mające analogii z innymi rzeczywistościami kościelnymi zatwierdzonymi przez Kościół.

 

Droga Neokatechumenalna, jako metoda wtajemniczenia chrześcijańskiego w ramach parafii i diecezji nie posiada żadnych dóbr materialnych. Jeśli biskup uzna, że warto wspierać to dzieło ewangelizacyjne, może powołać do tego specjalną fundację. Będzie to jednak fundacja diecezjalna. Do Drogi nic nie należy. Przykładowo, Domus Galilaeae - centrum formacyjne na Górze Błogosławieństw w Ziemi Świętej - jest własnością ojców franciszkanów. Podobnie, misyjne seminaria Redemptoris Mater - są własnością diecezji.

 

Statut precyzuje, że Droga realizowana jest w diecezjach pod jurysdykcją i kierownictwem biskupa diecezjalnego, ale zarazem pod opieką i prowadzeniem Międzynarodowej Ekipy Odpowiedzialnej za Drogę lub delegowanej ekipy odpowiedzialnych. "Kierownictwo i prowadzenie to dwie różne funkcje" - podkreśla Stefano Gennarini, katechista ekipy odpowiedzialnej za Drogę Neokatechumenalną w Polsce. - Pod terminem "kierownictwo" rozumie się własną jurysdykcję szafarzy wyświęconych; "prowadzenie" to techniczna znajomość Drogi według linii zaproponowanych przez inicjatorów. To biskup decyduje o tym, czy chce mieć w diecezji Drogę i ponosi ostateczną odpowiedzialność za jej realizację, natomiast potrzebuje ekipy katechistów, która mu w tym pomoże.

 

Statut podkreśla, że Droga Neokatechumenalna jest w pełni włączona w parafię, w działalność duszpasterską parafii, a nie umieszczona obok niej. Statut mówi, że: "Celebracje Eucharystii wspólnot neokatechumenalnych w sobotę wieczorem stanowią część niedzielnego duszpasterstwa liturgicznego parafii i są otwarte także dla innych wiernych".

 

Statut potwierdza też, że wspólnoty neokatechumenalne mają zezwolenie na komunię świętą pod dwiema postaciami z użyciem chleba przaśnego. Eucharystię przyjmują na stojąco, ale pozostając na swoim miejscu, bez procesyjnego podchodzenia do prezbitera. Neokatechumeni mogą przekazywać sobie znak pokoju tak, jak jest to przewidziane w rycie ambrozjańskim, czyli po modlitwie powszechnej. Stolica Apostolska zezwala również, by po Ewangelii i przed homilią mogli przeprowadzać krótkie "echo Słowa", czyli podzielić się tym, co mówi do nich osobiście przeczytane Słowo Boże.

 

Na drodze - katechumenat pochrzcielny

 

Droga ma pomagać ludziom w odkrywaniu istoty chrztu i przeżywaniu wtajemniczenia chrześcijańskiego, którego w zlaicyzowanym świecie chrześcijanie często nie mają okazji doświadczyć. Wychodzi naprzeciw konieczności istnienia chrześcijańskiej formacji dorosłych w społeczeństwie coraz bardziej zdechrystianizowanym. Już Sobór Watykański II wyraził życzenie, by przywrócić wielostopniowy katechumenat dorosłych. W "Obrzędach Chrześcijańskiego Wtajemniczenia Dorosłych" przewidziano również możliwość dostosowania katechumenatu dla osób już ochrzczonych, ale niedostatecznie formowanych. Odpowiedzią na to jest neokatechumenat - katechumenat pochrzcielny, przeżywany w małych wspólnotach, w których stopniowo dokonuje się odkrywanie na nowo bogactw własnego chrztu.

 

Droga zaczyna się katechezami kerygmatycznymi, głoszonymi w parafii przez ekipę katechistów zaproszonych przez proboszcza. Jest to cykl 15 wieczornych spotkań, zakończonych konwiwencją - trzydniowym wyjazdem dla wszystkich, którzy chcą na Drogę wstąpić. W ostatnim dniu konwiwencji jej uczestnicy - ludzie w różnym wieku i z najróżniejszych środowisk - podejmują decyzję o rozpoczęciu drogi nawrócenia. Tak powstaje wspólnota neokatechumenalna, licząca zwykle 30-40 osób.

 

Od tego momentu członkowie wspólnoty spotykają się dwa razy w tygodniu - na celebracji Słowa Bożego oraz na niedzielnej Eucharystii, odprawianej w sobotni wieczór, po pierwszych nieszporach niedzieli. Regularnie uczestniczą też w sakramencie pokuty. Uczą się żyć we wspólnocie, otwierać się na innych i akceptować siebie nawzajem. Inicjacji chrześcijańskiej towarzyszy stopniowe wtajemniczenie w Biblię: wychodząc od prostych tematów biblijnych aż do modlitwy kontemplacyjnej z Pismem Świętym. Katechiści, którzy założyli wspólnotę, powracają zwykle raz w roku, by się z nią spotkać i prowadzić kolejne etapy katechumenatu pochrzcielnego.

 

Pierwszą fazą neokatechumenatu jest prekatechumenat - to czas oczyszczenia, odkrywania w postawie pokory prawdy o sobie, własnej grzeszności i potrzeby odkupienia. Trwa około 4 lat. Często, już po upływie tego czasu, wspólnota wybiera spośród swego grona osoby, które mogą pełnić funkcje katechistów, ewangelizować i prowadzić nowe wspólnoty. Osoby te są wybrane spośród tych, które "dają gwarancję życia wiary i moralności, uczestniczą w Drodze i w życiu Kościoła oraz są w stanie dawać świadectwo, wdzięczni za dobra otrzymane poprzez Drogę Neokatechumenalną".

 

Druga faza, określana, jako ponowne odkrycie katechumenatu, to czas duchowej walki o wewnętrzną prostotę nowego człowieka, który kocha Boga całym sercem, całą duszą i ze wszystkich sił. W tym czasie neokatechumeni zmagają się z pokusami poszukiwania zabezpieczeń, zgorszenia krzyżem i uwodzenia przez idole świata. Pomocą w tej walce jest Słowo Boże, Eucharystia i modlitwa.

 

Członkowie wspólnoty wprowadzani są w Liturgię Godzin, praktykę lectio divina i cichą osobistą modlitwę serca. Odkrywają też ponownie Credo (etap Traditio Symboli). Posyłani są po dwóch, by przepowiadać Dobrą Nowinę w domach na terenie parafii. Następnie wyznają swoją wiarę, proklamując Credo podczas specjalnej celebracji w okresie Wielkiego Postu (etap Redditio Symboli). Punktem kulminacyjnym wychowania do modlitwy są katechezy o "Ojcze Nasz" i uroczyste wręczenie Modlitwy Pańskiej.

 

Przedtem neokatechumeni odbywają pielgrzymkę do sanktuarium maryjnego w Loreto, by powierzyć się Maryi, jako Matce oraz wyznają wiarę na grobie św. Piotra i wyrażają wierność Ojcu Świętemu. Celebracjom wszystkich etapów Drogi przewodniczy zwykle biskup.

 

Już przed etapem Redditio neokatechumeni uczestniczą - biorąc pod uwagę swoją dojrzałość w wierze - w duszpasterstwie parafialnym i diecezjalnym. Po Redditio, jako owoc odkrycia misji chrześcijańskiej, wszyscy biorą udział w różnych posługach kościelnych, według powołania właściwego dla każdego.

 

Trzecia faza neokatechumenatu to odkrycie wybrania. Członkowie wspólnoty uczą się żyć w świetle wiary, jak nowy człowiek opisany w Kazaniu na Górze - nie opierając się złu i kochając nieprzyjaciela. Gdy ukażą poprzez czyny, że mimo słabości, ta ewangeliczna rzeczywistość realizuje się w ich życiu - uroczyście odnawiają swoje przyrzeczenia chrzcielne podczas Wigilii Paschalnej, której przewodniczy biskup. Podczas tej liturgii ubrani są w białe szaty. Potem podczas 50 dni paschalnych codziennie uroczyście sprawują Eucharystię. Odbywają też pielgrzymkę do Ziemi Świętej.

 

Jaka jest misja wspólnoty? Przede wszystkim - dawać znaki miłości w wymiarze krzyża i jedności, która przekracza wszystkie bariery - znaki, które przywołują ludzi do wiary w Chrystusa.

 

Tak - po kilkunastu, a nawet więcej, latach - kończy się neokatechumenat. Nie oznacza to jednak końca formacji. Wspólnota wchodzi w czas stałego wychowywania wiary. Jak poprzednio, celebruje Eucharystię i Liturgię Słowa. Wszyscy jej członkowie od szeregu lat są włączeni w duszpasterstwo parafialne, w ewangelizację dorosłych oraz inne dzieła kościelne.

 

Warto podkreślić, że oprócz neokatechumenatu i stałego wychowania wiary, do dóbr duchowych Drogi należy również katechumenat, czyli przygotowywanie osób nieochrzczonych do sakramentu chrztu - tak więc początkowy etap Drogi może być wykorzystany również jako przygotowanie ich do chrztu.

 

Po przyjęciu sakramentu mogą one - o ile chcą - kontynuować formację wraz ze wspólnotą, z którą rozpoczęły drogę wtajemniczenia chrześcijańskiego i wraz z nią przezwyciężać możliwe późniejsze kryzysy. Duchowym dobrem jest także służba katechezie - realizuje się w wielu formach, m.in. poprzez pracę katechistów i rodziny w misji.

 

Owoce Drogi to m.in. tysiące uratowanych od rozbicia małżeństw, bardzo liczne powołania kapłańskie i zakonne, rodziny wielodzietne i wielkie zaangażowanie w misje, często w bardzo trudnych warunkach. Z pewnością neokatechumenat jest we współczesnym Kościele rzeczywistością poruszającą.

 

Rodzice i dzieci

 

Obecnie na świecie jest ponad 20 tys. wspólnot neokatechumenalnych. Ponieważ wśród członków wspólnot liczną grupę stanowią rodziny wielodzietne, a dzieci również korzystają z formacji rodziców, można stwierdzić, że w Drogę na świecie zaangażowanych jest ponad milion osób.

 

W dobie kryzysu demograficznego w Europie neokatechumenat jest jednym z nielicznych środowisk, które potrafi skutecznie zachęcać ludzi do przyjęcia dzieci - czasem nawet i kilkunastu. - To dzięki Chrystusowi, bo tylko On jest w stanie zmienić serce człowieka, otworzyć się na życie, usunąć lęk przed trudnościami - podkreślają katechiści Drogi.

 

Wspólnota poza tym tworzy środowisko społeczne ułatwiające bycie rodzicami. Rodzina dawniej mogła liczyć na wsparcie środowiska chrześcijańskiego i bliskich. Teraz jest często wyizolowana, zdana na siebie. Wspólnota przełamuje tę izolację, wspiera rodziców, również materialnie.

 

Neokatechumeni czują się odpowiedzialni za przekazywanie wiary dzieciom. Jest wspólna modlitwa, wspólne świętowanie. Dzieci uczestniczą w Eucharystii z rodzicami; w niedzielę rodzina gromadzi się, aby modlić się psalmami i rozważać w dialogu fragment Pisma Świętego. Tak wychowywane dzieci, często już jako nastolatki, po wysłuchaniu katechez wstępnych zaczynają uczestniczyć w Drodze we własnych wspólnotach, które dzięki temu są pełne młodych.

 

Powołania

 

Duża liczba rodzin wielodzietnych, zwłaszcza takich, w których dzieci wiedzą, że to dzięki wierze rodzice zostali razem i przekazali im życie, przekłada się również na dużą liczbę powołań. Formacja neokatechumenalna pozwala również bardzo konkretnie dostrzec, jak potrzebny jest kapłan we wspólnocie.

 

Powołania związane z Drogą są liczone od połowy lat osiemdziesiątych, od pierwszych Światowych Dni Młodzieży aż po ostatnie w Madrycie, w ubiegłym roku. Dotąd ponad cztery tysiące dziewcząt ze wspólnot neokatechumenalnych wstąpiło do klasztorów klauzurowych. Natomiast kilka tysięcy młodzieńców i mężczyzn wstąpiło do seminariów diecezjalnych czy zakonnych - ponad 1600 z nich zostało już wyświęconych. Spośród nich, ponad blisko kapłanów ukończyło misyjne diecezjalne seminaria Redemptoris Mater, podlegające lokalnym biskupom. Powstały one w odpowiedzi na apel Jana Pawła II o nową ewangelizację. Pierwsze utworzono w Rzymie 26 sierpnia 1987 r. Obecnie jest ich ponad 80 na całym świecie.

 

Gdy młody człowiek odkrywa na Drodze swoje powołanie do kapłaństwa, zwykle przez 2-3 lata formowany jest w centrum powołaniowym, podczas regularnych spotkań. Niektórzy bardzo młodzi kontynuują w tym czasie naukę lub studia, inni pracują. Gdy ich powołanie jest ugruntowane i potwierdzone, są następnie, na specjalnej konwiwencji, prowadzonej przez inicjatorów Drogi, rozsyłani - poprzez losowanie - do seminariów Redemptoris Mater na wszystkich kontynentach. Przed losowaniem uwzględnia się stan zdrowia oraz pewne ogólne predyspozycje kandydata (np. wiek, zdolność do nauki języków itp.).

 

Nowością w prowadzonym w seminariach Redemptoris Mater przygotowaniu jest łączenie formacji do kapłaństwa z wtajemniczeniem chrześcijańskim na Drodze Neokatechumenalnej. Klerycy włączeni są w życie wspólnoty, mają bliski kontakt z codziennymi problemami rodzin, małżeństw, młodych, starszych, ludzi z różnych środowisk, o różnym wykształceniu i mentalności.

 

Zwykle w trakcie studiów seminarzyści mają 2-letnią przerwę na czas praktyki duszpasterskiej. W tym czasie uczestniczą w wędrownej ekipie ewangelizacyjnej lub pomagają proboszczowi pracującemu na trudnym terenie. Po święceniach przez pierwsze lata pozostają w diecezji, natomiast później mogą zostać wysłani do pracy ewangelizacyjnej w dowolne miejsce na świecie.

 

Rodziny w misji i missio ad gentes

 

Owocem Drogi Neokatechumenalnej jest wielki poryw misyjny, obejmujący nie tylko kapłanów i katechistów - celibatariuszy, ale też inne osoby i całe rodziny.

 

Kapłan posłany samotnie, by ewangelizować czy zakładać nową parafię w miejscu kompletnie zdechrystianizowanym, gdzie ludzie są obojętni lub wręcz wrodzy, może przeżywać wielkie trudności i doświadczać ogromnej samotności. Rodziny w misji to odpowiedź Drogi, by temu zaradzić. Obecnie takich rodzin, często wielodzietnych, jest ponad 700. Opuszczają swój kraj, swoją parafię, swoje zabezpieczenia i udają się w miejsce nowe, aby tam brać udział w misji "zaszczepiania Kościoła" i tworzenia nowych parafii. Każda z tych rodzin została posłana w misję przez papieża. Żyją w ponad 80 krajach, często w bardzo trudnych warunkach, ale to właśnie ich obecność stanowi często najbardziej skuteczne narzędzie ewangelizacji. Doświadczenie ponad dwudziestu pięciu lat wskazuje, że obraz rodziny chrześcijańskiej ma niesamowitą siłę oddziaływania.

 

Droga rozpoczęła też, sześć lat temu, w odpowiedzi na prośby biskupów, nową inicjatywę misyjną, tzw. missio ad gentes. W styczniu 2006 r. Benedykt XVI posłał 7 pierwszych takich misji do pięciu miast: Chemnitz (Niemcy), Amsterdamu, Tulonu, Awignonu, Montpellier. Jest to nowa obecność Kościoła w środowiskach zdechrystianizowanych czy wręcz pogańskich. Nowość polega na tym, że misja ta nie wyrusza ze świątyni (w sensie budowli), ale ze wspólnoty chrześcijańskiej. Taką wspólnotę tworzy kapłan z seminarzystą, 3-4 rodziny wielodzietne i kilka kobiet - razem ok. 30-40 osób. Wspólnota missio ad gentes ma przywoływać do wiary poprzez świadectwo miłości i jedności. Benedykt XVI rozesłał już kilkadziesiąt missio ad gentes m.in. do Wiednia, Kolonii, Nowego Jorku, Budapesztu, Sztokholmu, do Ameryki Łacińskiej, Australii, Indii i na Nową Gwineę.

 

Katechiści i katechiści wędrowni

 

Grupą wymagającą też szczególnej formacji są katechiści. Wybierani przez wspólnotę, zatwierdzani przez proboszcza i własnych katechistów, formują z prezbiterem ekipę rozpoczynającą prowadzenie nowych wspólnot - poprzez katechezy początkowe, a następnie czuwanie nad realizacją kolejnych etapów Drogi.

 

Niektórzy katechiści podejmują decyzję o rozpoczęciu posługi katechistów wędrownych. Zostawiają swoją pracę i miejsce zamieszkania i wyjeżdżają do odległych diecezji lub krajów, aby tam inicjować Drogę Neokatechumenalną, na prośbę lokalnych biskupów, a następnie czuwać nad powstałymi wspólnotami. Katechistów wędrownych jest na całym świecie blisko dwa tysiące.

 

Katechiści wyjeżdżając nie zrywają kontaktu ze swoją macierzystą wspólnotą, ale regularnie do niej powracają, by kontynuować formację wiary podczas kolejnych etapów Drogi. Mogą też liczyć na to, że wspólnota pokryje koszty ich podróży. - Poza tym nie mają prawa prosić o pieniądze nikogo. Żyją z jałmużny i nieoczekiwanej pomocy. Założone przez nich wspólnoty mogą je wspierać, jeśli nie - muszą radzić sobie sami. "Ale dzięki Bogu niczego nam nie brakuje, choć bywały momenty trudne, jak np. w Berlinie, gdzie przez dłuższy czas musieliśmy jeść codziennie duże słodkie cebule tureckie" - wspomina Stefano Gennarini.

 

Droga Neokatechumenalna w Polsce

 

W Polsce pierwsze katechezy były głoszone w Lublinie, w 1975 r. przez ekipę katechistów wędrownych, którą tworzyli m.in. śp. o. Alfred Cholewiński SJ i Stefano Gennarini. Następne wspólnoty neokatechumenalne powstały w Łodzi, a potem w Krakowie i w Warszawie. Obecnie Stefano Gennarini razem z Silvaną Venditti i ks. Livio Orsingherem tworzy ekipę odpowiedzialną za Drogę Neokatechumenalną w naszym kraju. W Polsce istnieje ponad 1000 wspólnot (w 37 diecezjach i blisko czterystu parafiach), co oznacza, że w Drogę zaangażowanych jest kilkadziesiąt tysięcy osób. Neokatechumenat stał się z pewnością dla wielu katolików w Polsce szansą na odkrycie istoty swojej wiary.

 

W Polsce pracuje kilkadziesiąt ekip katechistów wędrownych i setki ekip katechistów lokalnych - na terenie swoich parafii. W 1990 r. kard. Józef Glemp erygował w Warszawie międzynarodowe misyjne seminarium Redemptoris Mater, do którego rocznie wstępuje ok. 10 kleryków pochodzących z różnych krajów i kontynentów. Wielu prezbiterów po warszawskim Redemptoris Mater pracuje w ekipach misyjnych w wielu krajach, począwszy od USA po Rosję.

 

Znamienne słowa o Drodze Neokatechumenalnej wypowiedział abp Józef Michalik, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, w głośnej książce "Raport o stanie wiary w Polsce": "Dla mnie jest to nowa forma przeżywania katolicyzmu, choć odwołująca się do doświadczenia pierwszych chrześcijan. Jest to radykalna, misyjna, odważna próba realizowania Ewangelii w życiu współczesnym. To droga pogłębienia własnej wiary, dobra zarówno dla wyrafinowanych intelektualistów, jak i dla zwykłych ludzi. (…) Musze powiedzieć, ze jestem pełen uznania i podziwu dla apostolskiego ducha ludzi neokatechumenatu. Dla mnie najbardziej wymownym świadectwem trafności ich drogi jest wierność nauczaniu Kościoła, umiejętność przekazywania wiary w rodzinie następnym pokoleniom, otwartość na nowe życie oraz duch misji.

 

Papież Benedykt XVI zakończył swoją homilię do zebranych podczas radosnej celebracji z okazji 40 lat Drogi Neokatechumenalnej w Rzymie (10.01.2009) słowami: "Najświętsza Dziewica, wzór każdego ucznia Chrystusa i «dom błogosławieństwa», jak śpiewaliście, niech wspomaga was w realizacji - z radością i wiernością - posłania, które Kościół z ufnością wam powierza".

 

Czytaj dalej...

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.54

Liczba głosów:

13

Komentarze użytkowników (3)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~pytania 00:27:09 | 2012-04-15
http://wielodzietni.org/discussion/2199/kto-to-jest-ten-kiko/p1

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~nima 18:54:40 | 2012-04-14
do OT CO - a kto powiedział , że Neo jest jakąś szansą, a może zagrożeniem....

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~OT CO 19:45:23 | 2012-02-16
Neokatechumenat stał się z pewnością dla wielu katolików w Polsce szansą na odkrycie istoty swojej wiary.

Oceń odpowiedz

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?