"Zgrzeszyłem. Uniosłem się gniewem" - ksiądz przeprasza uczestnika rekolekcji

(fot. shutterstock.com / Przemysław Szewczyk)

Ksiądz Przemysław Szewczyk, znany duszpasterz i autor, publicznie przyznał się do uderzenia chłopca podczas rekolekcji dla gimnazjalistów. W mediach, które podały tę informację, pojawiło się mnóstwo nienawistnych komentarzy.

 

Jak informuje "Dziennik Łódzki", podczas rekolekcji prowadzonych przez księdza Przemysława Szewczyka dla uczniów Gimnazjum nr 35 w Łodzi, miał miejsce przykry incydent. Duszpasterz nie mógł uspokoić młodzieży, która wyprowadziła go z równowagi. 

 

- Przez 15 minut próbowałem wprowadzić minimum dyscypliny w grupie prosząc o ciszę. Nauczyciele ograniczyli swoje zaangażowanie w opiekę nad młodzieżą do milczącej obecności. Zupełnie nie troszczyli się o zachowanie uczniów. Nie pomyślałem nawet o tym, że pedagodzy oczekują wezwania duchownego do troski o to, żeby uczniowie odpowiednio zachowywali się w kościele - przytacza wypowiedź księdza Szewczyka "Dziennik Łódzki".

 

Stojąc w pobliżu pierwszego rzędu ławek, kapłan podszedł do chłopca "który trzymał w ręku puszkę z niedopitym napojem" - mówi matka gimnazjalisty - "Ksiądz go po prostu uderzył w twarz" - dodaje.

 

- Uważam, że tego rodzaju incydenty powinny być rozwiązywane w osobistych rozmowach osób zainteresowanych - mówi dla "Dziennika Łódzkiego" ksiądz Przemysław. - Przeprosiłem w kościele za swoje zachowanie. Chciałbym też osobiście przeprosić zarówno chłopca jak i jego rodziców. Wczoraj nie miałem już takiej szansy. Nie cofnę tego, co się stało, ale bardzo tego żałuję. To nie powinno mieć miejsca - dodaje ksiądz Przemysław.

 

Matka gimnazjalisty zgłosiła jednak sprawę na policję. Po rozmowie z dyrektorem szkoły w dalszej części rekolekcji uczestniczył już proboszcz. - Zapewnił mnie, że będzie sprawował nadzór nad księdzem, który prowadził rekolekcje - mówi Wojciech Ulatowski, dyrektor gimnazjum.

 

Wczoraj na swoim profilu na Facebooku, ksiądz Przemysław opublikował oświadczenie:

 

 

Do sytuacji odniósł się również Grzegorz Kramer SJ, który osobiście zna ks. Przemysława:

 

Pamiętacie wczorajszą Ewangelię? Jezus uzdrowił człowieka, który cierpiał TRZYDZIEŚCI OSIEM lat, a już w dzisiejszym [KLIK] fragmencie czytamy o tym, że Żydzi (ziomkowie) prześladowali Jezusa za to, że zrobił to w szabat. Czujecie to? Człowiek po całym życiu leżenia w chorobie, syfie, braku nadziei zostaje z tego w ciągu chwili wyciągnięty, a oni się czepiają, że Jezus to zrobił w szabat?


W diecezji Łódzkiej mieszka człowiek, który robi bardzo dużo dobra (dla ubogich, dla uchodźców, dla opuszczonych), jest mądrym księdzem, który swoją wiedzę potrafi przekładać na prosty język. Przemek podjął się prowadzenia rekolekcji wielkopostnych dla młodzieży (coś czego ja sam unikam jak ognia). Nie wiem, co się wydarzyło (media piszą o różnych wersjach), ale Przemek uderzył jednego ucznia w twarz. Zrobił źle. Zresztą sam to pisze w swoim wpisie na FB. Nie usprawiedliwiam jego czynu, bo to nie powinno się wydarzyć.


Wyciągam dziś tę przykrą sprawę, bo przeczytałem komentarze pod publicznym przyznaniem się do winy, które poczynił Przemek na swojej stronie. Nie usprawiedliwia swojego czynu, nie koloryzuje, jako że jest człowiekiem o silnej wierze wplata to swoje przyznanie się i przeproszenie w język, który jest mu bliski - w język chrześcijaństwa. W tych komentarzach jest wiele wsparcia (i to bardzo cieszy), ale jest mnóstwo hejtu na Przemka. I co najgorsza pod nazwiskami osób, które z fejsa kojarzę jako pobożne. Zresztą u mnie, kiedy wspomniałem, że "chciałbym być tak wielki jak Przemysław w momencie swojego upadku", było podobnie (te najostrzejsze wyciąłem).


Nie, Przemek nie jest Jezusem, a to co zrobił nie jest cudownym uzdrowieniem. Przemek, w przeciwieństwie do Jezusa zrobił zło. I tego zła nie wolno bagatelizować. Podobieństwo polega na tym, że w jednym i drugim przypadku, znaleźli się ludzie, którzy nie chcieli dostrzec dobra.


Człowiek leżał 38 lat i nikt nie był skory do pomocy (sam to mówi), ale kiedy wydarzyło się coś wielkiego zbiegli się by poszukać "dziury w całym". Przemek zrobił coś złego i zbiegło się kilku sprawiedliwych by pokazać, że są lepsi, bo przecież przeproszenie jest oczywiste, bo się nie nadaje do pracy z młodymi, bo…


Ciężko być chrześcijaninem na serio. Ciężko być chrześcijaninem na 100%, kiedy trzeba schować swoją "lepszość" do kieszeni i człowieka, który uznaje swój błąd przyjąć, a nie poszukać jeszcze czegoś, co mogłoby być punktem zaczepienia do skopania go bardziej.


Sprawiedliwi lubią mówić o konieczności piekła, jako konsekwencji ludzkiego działania i wyboru zła. Często jednak nie dostrzegają, że czynią piekło już tu na ziemi. W imię zasad, Boga i religii.


Przebaczenie łatwo się przyjmuje, trudniej je dawać innym. A czasem na tym polega chrześcijaństwo, albo po prostu zwykły humanizm.

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.56

Liczba głosów:

122

 

 

Komentarze użytkowników (92)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

aga8 08:59:40 | 2017-03-30
Zle zrobil ale jestesmy tylko ludzmi ten chlopak zniewazyl Boga wchodzac do kosciola z napojem .skoro nie szanuje boga i zasad kosciola mogl wcale nie przychodzic.ale nie nam oceniac kiedys Bog temu chlopakowi wynagrodzi jegi zachowanie i doprowadzenie do takiej sytuacji

Oceń 5 11 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

piokrz 23:42:15 | 2017-03-29
Ksiądz Przemysław napewno tego nie chciał, ale stało sie i teraz ponosi konsekwencje. Ale mam nadzieje, że cała ta sytuacja przyniesie mimo wszykstko dobro, ale trzeba czasu. Jescze kilkanaście lat temu taka sytuacja pewnie skończyła by się tak, że łebki dostały by dodatkowo po pyskach od rodziców żeby rowno puchło :) dzisiaj wygląda to inaczej bo działa "pedagogika miłosci" ale długofalowo raczej dobrych efektów wychowoawczych ona nie przynosi co zresztą widać i każdy kto mądry ma doczynienia z dzieciakami to wie.

Oceń 22 154 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

EGZORCYSTA 22:15:43 | 2017-03-29
Dorota_w
Doroto
Wypowiedzi Twoje są szczere,  nie podstępne i zgodne z PRAWDĄ wypływającą z Ewangelii Chrystusa czy całego NT.
Widać, że przez Ciebie OWOCUJE DUCH ŚWIĘTY.
W przeciwieństwie do TomaszaL  z którym prowadzisz rozmowę widać gołym okiem że człowiek ten stosuje wobec Ciebie określoną taktykę polegającą na sprowadzeniu rozmowy do tłumaczenia się przez Ciebie dlaczego czytasz taką czy inną Biblię i jaki numer butów nosisz. A nie mówieniu jakiejkolwiek PRAWDY O PANU JEZUSIE CHRYSTUSIE
Ten Człowiek  był mocno przygotowywany właśnie na takie osoby jak Ty. Jego rolą jest tłumić wszelkie odruchy , które by prowadziły do poznania PRAWDY. Zakładam, że nawet on nie wie kto za takimi jak on stoi. On tylko zna tych pierwszych mocodawców i tyle. Myślę że otrzymuje za swoją pracę duże pieniądze.
Dlatego jest ważne abyś nie pozwalała jemu i podobnym na zmianę kierunku rozmowy spowodowanej jego CELOWYM I ZAMIERZONYM DZIAŁANIOM. Wiedz o tym, że wpisy czyta wiele osób i warto układać swoje wypowiedzi tak aby docierały one do innych czytelników, czytając Twoje wypowiedzi zaczną w tym kierunku myśleć a nawet działać poprzez sprawdzanie tego co napiszesz.  TomaszL doskonale o tym wie i jego zadaniem jest zakrycie twoich słów, twojego przesłania swoim znanym sposobem A robi to tak:
Jak napisałaś mu o OWOCACH DUCHA ŚWIĘTEGO on  natychmiast zadał ci pytanie:
„Uważasz się za boga mogącego oceniać owoce wiary?”

Co przez to zyskuje?  To, że czytelnik nie połapie się o co tak naprawdę chodzi i nawet przestanie dalej czytać.

Więcej nie będę pisał bo można by o jego podstępach tutaj książkę napisać. Ważne aby każdy kto z nim rozmawia wiedział o tym , wtedy Tomasz L jest bezsilny. Przeważnie w takich sytuacjach odstępuje. Sztuka rozmowy z takimi ludzi polega na wychwyceniu ich podstępu i niedopuszczaniu do zakrywania PRAWDY.

Oceń 105 30 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Beniamin 22:07:02 | 2017-03-29
Żeby była jasność ks.Szewczyka cenię i szanuję ale takie sytuacje nie mogą mieć miejsca , są niedopuszczalne , koniec kropka.

Oceń 523 107 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

TomaszL 19:50:32 | 2017-03-29
I takie kilka refleksji - zachowanie gimnazjalistów to efekt braku wychowania dzieci do uczestnictwa w życiu Kościoła. Pytanie na ile pozwalenie małemu dziecku na bieganie, hałasowanie czy jedzenie podczas Mszy sw. ma wpływ na późneijsze elementrane braki w zachowaniu.
Pytnaie, na ile radosna twórczość ksieży na tzw. Mszach św. dla dzieci przyczynia się do ewidentnego braku kiderssztuby.
No i co robią katecheci w szkołach, ze do takich sytuacji dochodzi?

Oceń 350 669 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

MR 18:53:46 | 2017-03-29
Kociół nie jest firmą świadczącą usługi w temacie religijności. Postępowanie tego smarkacza jest wynikiem zaniedbań wychowawczych rodziców, dla których zapewne życie ma być jak oferta supermarketu, a pracownikami i towarem, każda hołota może pomiatać. Bicia w twarz nie pochwalam, wystarczyło wziąć za ramię i wyprowadzić.
Stało się źle, że nie przerwano rekolekcji i proboszcz nie zawiadomił szkoły o zachowaniu i  personaliach winnego.
W muzeum w którym pracuję, co jakiś czas mamy takie przypadki. Na szczęśce jest ochrona, która " ma prawo stosować środki przymusu bezpośredniego" i czasem z tego prawa korzysta. Świetne jest oburzenie takich smarkaczy i co się również zdarza "opiekunów"ze strony szkół. 

Oceń 292 49 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

daglezjama 18:53:05 | 2017-03-29
Dla młodzieży gimnazjalnej rekolekcje to nudy na pudy jedyny plus że nie ma lekcji. Może trzeba było iść z nimi na piwo wtedy wszyscy trzymaliby w rękach puszki z napojami i po kłopocie.

Oceń 6 5 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Dorota_w 18:16:03 | 2017-03-29
Czytam artykuły na Deonie od dawna i komentarze panów: stos i TomaszL i  wiem jedno - panowie wy nie jesteście chrześcijanami. Wy może jestescie religijni, ale nie jesteście uczniami i przyjaciółmi Chrystusa, bowiem " kto sie nie narodził na nowo w Duchu św. ten nie wejdzie do Królestwa Bożego".  Dziećmi i kościołem Jezusa są wszyscy ci , którzy w niego uwierzyli. A uwierzyć w Niego, to znaczy upodabniać się do Niego. Pan Jezus przychodzi gdy jesteśmy pełni pokory, gdy widzimy beznadzieję swoją i swoją grzeszność. Wtedy on daje swoją łaskę, łaskę wiary  i łaskę zbawienia tu na ziemi. Człowiek dotkniety przez Pana zmienia swoje życie i swoje serce. Bardzo bolesnie widzi każdy swój grzech i każdą swoją nieprawość. Dlatego wy nie rozumiecie co to jest MIŁOŚC, przebaczenie, zal z popełnionego grzechu. I nie patrzycie na drugiego człowieka z miłością. Ja wiem, co ksiądz przezywa, bo po roku od nawrócenia, też uniosłam się gniewem - jestem człowiekiem- i zachowałam się bardzo niewłaściwie i wiem, jak ciężko ten grzech mnie bolał, jak trudno było sobie przebaczyc i tylko moje zaufanie do Jezusa i wiara, że On odkupił moje grzechy, przywróciło mi spokój. Całymi latami chodziłam do kościoła, do spowiedzi - wyznawałam te same grzechy i wciaz robiłam to samo, BO NIE WIERZYŁAM  I NIE ZNAŁAM JEZUSA. Tylko mi się wydawało, ze wierzę. Religijnośc to nie jest zadna wiara, to tylko rytuały.

Oceń 1004 460 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Ewelinamar 18:13:56 | 2017-03-29
Ksiądz Grzegorz Kramer byl spięty jak prowadził swoją pierwszą mszę w parafi, więc
prosił koscielnego żeby mógł do swiętej wody dołożyć kilka kropelek spirytusu, aby
się rozluźnic.I tak się stało. Na drugiej mszy zrobił tak samo i czuł się tak  świetnie ( a nawet lepiej ) jak na pierwszej mszy, ale gdy wrócił do pokoju
znalazł list:

DROGI BRACIE
-Następnym razem dolóż kropelki  spirytusu do wody, a nie kropelki wody do kubka spirytusu;
-Na początku mówi się "Niech bedzie pochwalony", a nie "kuxxa mac" mimo, że nie trafiłeś nogą w stopień
-Po drugie, Jezusa ukrzyżowali Żydzi, a nie Indianie,
-Po trzecie Kain nie ciągnal kabla, tylko zabił Abla,
-Po czwarte po zakończeniu kazania schodzi sie z ambony po schodach, a nie zjeżdża po poręczy.
-A na koniec mówi sie Bóg zapłać a nie Ciao
-Krzyż trzeba nazwać po imieniu a nie to "duze t"
-Jest 10 przekazań a nie 12;
-Jest 12 apostołów a nie 10;
-Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w ********u;
-Inicjatywa aby ludzie klaskali w czasie mszy była imponujaca ale tańczyć makarene i robić "pociąg" to przesada;
-Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą a nie dziwką;
-Jezusa ukrzyżowali, a nie zajebali
-Ten obok w "czarnej  sukni" to nie byl transwestyta, to byłem ja,
proboszcz.
-I w końcu Jezus był  pasterzem a nie  domokrążcą!

Oceń 13 17 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

bonaventura 18:06:16 | 2017-03-29
Całkowicie popieram księdza. Sam bym gówniarzowi z przyjemnością obił facjatę.
Najgorzej w całej sprawie zachowała się matka młodego gnojka, która zgłosiła zajście na policję.

Oceń 482 501 odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Google
Zaloguj przez Facebook