Czy każde małżeństwo jest do uratowania?

Magazyn Familia Paweł Pomianek / slo

Kryzys to nie tylko osobista tragedia, ale i okazja do zbudowania wspólnoty, do podniesienia człowieka
(fot. dichohecho / flickr.com)

ZOBACZ TAKŻE

Wierzą, że każde małżeństwo w kryzysie jest do uratowania. Wspólnoty Trudnych Małżeństw SYCHAR rozwijają się coraz bardziej. Od niedawna istnieją także w Rzeszowie.

 
 Pierwsze spotkanie odbyło się w ostatnich dniach lutego 2010 roku. Inicjatorką założenia ogniska wspólnoty była Katarzyna Błońska, a opiekunem został ksiądz Zbigniew Lubas. Grupa ruszyła z rozmachem. W dniach 27-28 marca przy parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w podrzeszowskim Zaczerniu odbyły się rekolekcje, na które przybyły pary małżeńskie albo jedno z małżonków, także z ognisk warszawskiego i krakowskiego.
 
Różne oblicza kryzysu
 
„Przyjechaliśmy na rekolekcje, aby w Jezusie Chrystusie szukać umocnienia, które pozwoli nam znaleźć siłę do zachowania przysięgi małżeńskiej – mówi pan Daniel, który ma za sobą 8-letni staż małżeński. – Wierzę, że każdy kryzys nauczy nas bycia lepszymi katolikami, lepiej wypełniać wolę Bożą, a przede wszystkim być lepszymi małżonkami”.
 
Większa część rekolekcji została poświęcona modlitwie. Uczestnicy odśpiewali Koronkę do Bożego Miłosierdzia oraz uczestniczyli w Drodze Krzyżowej. Mieli też okazję obejrzeć specjalnie przygotowany spektakl pt. Przed sklepem jubilera według dramatu Karola Wojtyły. Każdego dnia księża odprawiali Mszę Świętą.
 
Podczas kazania ks. Zbigniew Lubas dodawał otuchy: „Kryzys to nie tylko osobista tragedia, ale i okazja do zbudowania wspólnoty, do podniesienia człowieka. Cierpienie w małżeństwie może być miłością ekspiacyjną, może przyczyniać się do odkupienia współmałżonka. Kogo Bóg kocha, tego doświadcza, popatrzcie choćby na przykład św. Franciszka, św. Ojca Pio czy św. Faustyny” – mówił kapłan. Zaznaczył także, że małżeństwo jest zbudowane na skale, którą jest Chrystus. Niezależnie od tego, co człowiek z nim zrobi, ono zawsze będzie trwało.
 
W rekolekcjach brał też udział współzałożyciel wspólnoty SYCHAR Andrzej Szczepaniak. Organizatorzy cieszyli się również z tego, że w rekolekcjach uczestniczyło sześć par małżeńskich,. „Takie rekolekcje dają umocnienie na drodze małżeńskiego powołania” – podkreśla pan Daniel, który w rekolekcjach uczestniczył z żoną.
 
„To wspaniale, kiedy do wspólnoty trafiają pary małżeńskie. Wtedy jest szansa na uratowanie małżeństwa – mówi Katarzyna Błońska, inicjatorka rzeszowskiego ogniska wspólnoty. – Jednak liczną grupę tworzą również osoby samotne, opuszczone przez współmałżonka, które pozostają wierne przysiędze małżeńskiej. Takie osoby wymagają szczególnej opieki duchowej, bo zmagają się często z dużo poważniejszymi kryzysami niż pary, które mimo trudności nadal idą przez życie razem”.
 
Problemy, z którymi małżonkowie trafiają do wspólnoty, są rozmaite: zdrada, porzucenie, wyjazdy za granicę, zaniechanie praktyk religijnych, kryzysy wiary, nałogi, trudności we wspólnym rodzicielstwie, brak szacunku i komunikacji małżeńskiej.
 

Owoc osobistego nawrócenia 

 

Inicjatorka powstania rzeszowskiego ogniska Katarzyna Błońska sama doświadczyła bólu rozstania. Szukając pomocy w kryzysie małżeńskim, trafiła najpierw do Poradni Małżeńskiej przy Domu Samotnej Matki w Rzeszowie. Dzięki wsparciu pewnych osób i lekturze książki Tomasza à Kempis O naśladowaniu Chrystusa nawróciła się i zrozumiała, że nie uratuje małżeństwa bez Bożej pomocy i osobistego nawrócenia. Najpierw uczestniczyła w spotkaniach ogniska przy sanktuarium łagiewnickim. Wpadła jednak na pomysł, że podobne ognisko można by założyć w Rzeszowie. Cały czas była też w kontakcie ze współzałożycielem wspólnoty Andrzejem Szczepaniakiem. 
 
„15 stycznia zaczęliśmy wspólnotową nowennę do św. Rity, potem wszystko przebiegało niezwykle szybko. 2 lutego, w Dzień Życia Konsekrowanego, ksiądz Zbigniew Lubas powiedział: «Tak, będziemy ratować wasze trudne małżeństwa», a 27 lutego odbyło się pierwsze spotkanie w rzeszowskiej farze” – opowiada pani Katarzyna.
 

Charyzmat wspólnoty SYCHAR

 

Wspólnota Trudnych Małżeństw SYCHAR została założona w 2003 roku w Warszawie. Wśród współzałożycieli byli m.in. ks. Jan Pałyga SAC oraz obecny na rekolekcjach w Rzeszowie Andrzej Szczepaniak. Charyzmatem wspólnoty jest dążenie jej członków do uzdrowienia sakramentalnego małżeństwa, które przeżywa kryzys. Jak twierdzą założyciele, współpracując z Jezusem Chrystusem w każdej sytuacji, nawet po ludzku patrząc beznadziejnej, możliwe jest odrodzenie małżeństwa. Ogniska Wiernej Miłości Małżeńskiej działają obecnie w Warszawie, Poznaniu, Żorach, Opolu, Zielonej Górze, Wrocławiu, Gorzowie Wielkopolskim, Krakowie, Bojanie (Trójmiasto) oraz Rzeszowie, a także w niemieckim Bonn przy Polskiej Misji Katolickiej.

 

Spotkania rzeszowskiego ogniska

 

Odbywają się w każdą czwartą sobotę miesiąca w rzeszowskiej farze.

Aktualne informacje można znaleźć na sychar-rzeszow.blogspot.com

Kontakt z organizatorami: tel. 691 357 809

e-mail: kasia.rzeszow@gmail.com

Ogólnopolska strona wspólnoty znajduje się pod adresem: www.sychar.org

 

Czytaj dalej...

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.48

Liczba głosów:

21

Komentarze użytkowników (151)

Dodaj komentarz
2011-12-07 14:58:43 | Cytuj | Zgłoś
XLeszek
Sorry, ale to jest niemożliwe żyć ze skalanym. To tak jak ożenić się z prostytutką. Choć niektórym to nie przeszkadza

Uważasz więc że niemożliwe jest osiągnięcie przez Ciebie zbawienia? Czy może uważasz że Panu Bogu nie przeszkadzałoby żyć z prostytutką?
2011-12-07 08:04:42 | Cytuj | Zgłoś
~herezje...
Pan Jezus ustąpił gdy usuniętao katolicką Mszę św. ponad 40 lat temu....
2011-12-07 07:53:16 | Cytuj | Zgłoś
~katolik
Sytuacja jest co dzień gorsza. Jak mówi Pismo: "Albowiem już działa tajemnica bezbożności. Niech tylko ten, co teraz powstrzymuje, ustąpi miejsca." 2Tes 2:7.
Pan Jezus ustąpił gdy usuniętao katolicką Mszę św. ponad 40 lat temu....

Mt 7:21 "Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie."
http://tradycja-2007.blog.onet.pl/
Kto chce iść do piekła niech tego nie czyta i żyje tak, jak żyje.
2011-12-07 07:52:40 | Cytuj | Zgłoś
~?
JEŚLI SAM CHCESZ RADZIĆ SOBIE Z ŻYCIEM, TO PO CO CI BÓG?
2011-12-07 07:31:42 | Cytuj | Zgłoś
~odp
Sorry, ale to jest niemożliwe żyć ze skalanym. To tak jak ożenić się z prostytutką. Choć niektórym to nie przeszkadza

Dla Ciebie nie, dla innych tak. Ludzie są rożni, jedni moga, inni nie mogą. Bóg pomaga każdemu, kto go o to poprosi. Tak było i jest w przypadku, gdy ktoś otrzymał dar i opisał to w formie świadectwa!
Zobacz wszystkie komentarze na forum

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?