Kiedy zakochanie staje się miłością?

(fot. shutterstock.com)

Pismo Święte mówi jasno i wyraźnie: miłość rządzi się swoimi prawami, które koniecznie trzeba odkrywać. Istnieje bowiem jak najbardziej realne ryzyko, że stawiając siebie w roli Boga, wypaczymy relację między zakochaniem a miłością. Trzeba się mieć na baczności.

 

Zakochanie staje się miłością, kiedy zaczynamy troszczyć się o osobę, z którą jesteśmy, kiedy się angażujemy, kiedy przestajemy mieć oczekiwania i uczymy się dawać. Miłość wymaga wysiłku oraz dojrzałości i nie uznaje dróg na skróty.

 

W książce O sztuce miłości Erich Fromm pisze:

 

Istotą miłości jest pracować dla czegoś i sprawiać, by coś rosło; miłość i praca to rzeczy nierozłączne. Kocha się to, dla czego się pracuje, i pracuje się dla tego, co się kocha.

 

Miłość zaczyna się w chwili, w której zaczynamy patrzeć na zakochanie trzeźwym wzrokiem, dołączając wolę i rozum do serca i uczuć.

 

Często żartuję, że ludzie, którzy chcą wziąć ślub, nie mogą być w sobie zakochani! Chcę przez to powiedzieć, że powinni mieć już za sobą okres euforii, w którym dostrzega się wyłącznie zalety partnera/partnerki i w ogóle nie widzi się jego/jej wad!

 

Decyzję o założeniu rodziny i wspólnym życiu powinniśmy podejmować dopiero wtedy, gdy nie boimy się przyznać do swoich ograniczeń i zdajemy sobie sprawę z ograniczeń drugiej osoby.

 

Jeżeli ktoś sądzi, że miłość może się rozwijać wyłącznie spontanicznie, ulega złudzeniu. Owszem, miłość potrzebuje chwil uniesień, uwodzenia, erotyzmu, elementu zaskoczenia, ale wyłącznie w ramach rzeczywistości i wierności.

 

Mój brat potrafi zrobić dobre wino tylko dzięki wytężonej pracy i ogromnemu doświadczeniu człowieka, który dobrze zna rytm winnicy i niuanse swojego zawodu! Z dzikich winogron nie stworzy się niczego!

 

Z jakimi trudnościami należy się liczyć?

 

W Księdze Rodzaju jest mowa o trudzie brzemienności. Nie chodzi tylko o brzemienność fizyczną (niezwykle wymagającą, o czym dobrze wiedzą wszystkie matki!), lecz również o brzemienność duchową. Wejście w związek z drugą osobą oznacza rezygnację z części siebie oraz konieczność znoszenia bólów porodowych związanych z faktem zjednoczenia dwóch odrębnych indywidualności. Rozpoczęcie wspólnego życia wymaga przyjęcia logiki brzemienności, pełnej drobnych codziennych spraw, utrwalonych nawyków, a często także negatywnych wpływów rodzinnego domu; brzemienności, która zaczyna się tutaj, a w innym miejscu ma swoje rozwiązanie.

 

Według Księgi Rodzaju jedną z konsekwencji nadmiernej pożądliwości jest wykorzystywanie seksualnej namiętności jako narzędzia władzy. Między mężczyzną i kobietą powstaje relacja charakteryzująca się chęcią dominacji i uwodzenia (zajmiemy się tym tematem w dalszej części książki). Wszyscy małżonkowie wiedzą doskonale, że uprawianie miłości to naprawdę trudna sztuka!

 

Jednak mimo tak mało romantycznych wniosków w Księdze Rodzaju znajdujemy potwierdzenie, że można kochać się przez całe życie, można ofiarować siebie drugiemu człowiekowi, można wspólnie wzrastać. Dwoje staje się jednym ciałem - nie sumą dwóch jednostek, dwóch samotności, lecz głębokim zrozumieniem, które uzdalnia do przetrwania okresu agonii (tym pięknym greckim słowem określano wysiłek sportowca).

 

Przypomnij sobie

 

Jak mocno się zakochałem/am? Co szczególnie podobało mi się w stanie zakochania? A co nie? Jeżeli zakochiwałem/am się wiele razy, co we mnie zostało z tego uczucia, co się rozwinęło? Trud życia w miłości do ciebie jest dla mnie zachętą do podejmowania wysiłku czy rezygnacją?

 

W jakim stopniu zmieniła się wasza miłość? Jakie twoje cechy sprawiły, że się w tobie zakochałem/am? Jakie twoje cechy sprawiają, że kocham to, czym się staliśmy?

 

Wiecej w książce: MIŁOŚĆ I INNE SPORTY EKSTREMALNE - Paolo Curtaz

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.43

Liczba głosów:

30

Komentarze użytkowników (5)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Agamemnon 16:08:28 | 2016-10-20
Ksiądz i zakonnica nauczą cię prawdziwej miłości. Tyle tylko, że zalatującą Manesem. Koncepcja miłości manicheistycznej głęboko jest zakorzeniona w Kościele katolickim i to już od III wieku. Po jakimś czasie dowiesz się, że po zrodzeniu wystarczającej dla was liczby potomstwa musicie przejść do praktycznego  stadium małżeństwa białego ( praktyczne zastosowanie w II fazie pożycia encykliki Humanae vitae) i że to jest dla was dobre, ponieważ abstynencja małżeńskiego pożycia osłabia egoizm i pożądliwość jak twierdzą.  Analizy zjawiska miłości w życiu człowieka dokonywane przez osoby duchowne mają w sobie coś z patologii pożycia małżeńskiego. Ostatecznie podporządkowują małżeństwo sakramentalne swoim wyobrażeniom nazywając to „katolicką etyką małżeńską”. Wyobraźnia ta płynie z analiz teologicznych w oderwaniu od nauk szczegółowych i nazywana jest w literaturze katolickiej  „całościową wizją człowieka”. Skutek jest taki, ze małżeństwa żyją w separacji a nawet dochodzi do procesów rozwodowych, gdyż ideologiczne zaniechanie pożycia osłabia więzi psychofizyczne
a co za tym idzie również i duchowe. Można powiedzieć, że tzw. katolicka etyka małżeństwa poniosła totalną klęskę.

Oceń 5 13 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Agamemnon 14:52:12 | 2016-10-20
Miłość


Choć niepoznana - przecież trwa
a niewidzialna - światłem płonie
tyle nadziei w sobie ma
że i niewiara przylgnie do niej

z ukrytych źródeł - cicha łza
jak rosa w wyciągnięte dłonie
tak niepoznana - przecież trwa
a niewidzialna - światłem płonie


Barbara Marek

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

andrzej_a 23:54:02 | 2016-06-05
Mówiąc o miłości trzeba nadmienić, iż w życiu bardzo wielu ludzi istnieją różne miłości. Wiele z nich jest dalekch od tej Miłości, której uczy nas Bóg.
Tylko miłość agape pochodząca od Boga jest jedyną i cudowną miłością, bo przez nią ludzie stają się doskonalsi w Panu, w Bogu.

Tutaj orgomną rolę odgrywa Duch Święty uzdalniający nas do tej jedynej prawdziwej Miłości prowadzącej nas ku Bogu, tak byśmy nawet w związkach mogli wzrastać w jedności z Bogiem i do Boga zdążali.

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

agnieszka.maria00 14:58:11 | 2016-04-30
Miłość to piękny stan dwojga zakochanych ludzi. To potężna siła. Miłość to sztuka, a kochanie to rzemiosło. Nauczmy się kochać i pozwólmy się kochać... Sprawmy, aby świat wypełnił się miłością... Zachęcam do przeczytania: http://psychologiazycia.com/malzenstwo/milosc-zwiazek-dwoch-serc/

Oceń 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

stark 12:16:55 | 2016-02-28
Zgadzam sie w 100 % z autorem .
Niestety większość nie rozróżnia zakochania które jest po za naszym rozumowaniem a deklaracją miłości .

Oceń 6 odpowiedz

 

 

 

 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Google
Zaloguj przez Facebook