IFS / ISKK (KODR.pl) / pzk
Czy wiara pomaga budować trwalsze i bardziej satysfakcjonujące małżeństwa? Amerykański raport wskazuje na wyraźny związek między praktykami religijnymi a deklarowanym szczęściem małżonków. Polskie badanie ISKK pokazuje z kolei, czego współcześni narzeczeni oczekują od małżeństwa.
Czy wiara pomaga budować trwalsze i bardziej satysfakcjonujące małżeństwa? Amerykański raport wskazuje na wyraźny związek między praktykami religijnymi a deklarowanym szczęściem małżonków. Polskie badanie ISKK pokazuje z kolei, czego współcześni narzeczeni oczekują od małżeństwa.
DEON.pl / red
Ta modlitwa jest nazwana prostym egzorcyzmem porannym i jest zatwierdzona przez Kościół. To prośba do Boga o ochronę przed działaniami złych duchów, które chcą ingerować w nasze życie, by było trudniejsze i smutniejsze... 
Ta modlitwa jest nazwana prostym egzorcyzmem porannym i jest zatwierdzona przez Kościół. To prośba do Boga o ochronę przed działaniami złych duchów, które chcą ingerować w nasze życie, by było trudniejsze i smutniejsze... 
Parafia św. Apostołów Piotra i Pawła w Chojnowie / Facebook / red
Podczas Eucharystii ks. Brent Bowman przeżył doświadczenie duchowe, które poruszyło internautów i wiernych na całym świecie. Co wydarzyło się podczas Eucharystii sprawowanej przez kapłana?
Podczas Eucharystii ks. Brent Bowman przeżył doświadczenie duchowe, które poruszyło internautów i wiernych na całym świecie. Co wydarzyło się podczas Eucharystii sprawowanej przez kapłana?
Na ogół nie lubimy jesiennego przesilenia. Irytuje nas ta senność, brak ochoty na wykonywanie swoich obowiązków i ogóle poczucie, że nic nam się nie chce. I że najchętniej zanurkujemy pod kocyk, licząc na to, że pędzące życie na chwilkę się zatrzyma i da nam spokój. Nic dziwnego że tak jest: jesień to moment zmiany, światła robi się mniej, naturalna energia przyrody zaczyna się ograniczać, bo tak została stworzona.
Na ogół nie lubimy jesiennego przesilenia. Irytuje nas ta senność, brak ochoty na wykonywanie swoich obowiązków i ogóle poczucie, że nic nam się nie chce. I że najchętniej zanurkujemy pod kocyk, licząc na to, że pędzące życie na chwilkę się zatrzyma i da nam spokój. Nic dziwnego że tak jest: jesień to moment zmiany, światła robi się mniej, naturalna energia przyrody zaczyna się ograniczać, bo tak została stworzona.
Jeśli nie naśladujemy Pana, który jest Barankiem ofiarnym, a nadmierną wagę przypisujemy sobie albo wspólnocie, odpadamy od jedności z Chrystusem. Jedność Kościoła to przynależność do Pana, a nie do konkretnej wspólnoty. Jeśli nie jesteśmy zapatrzeni w Niego, nie należymy do wspólnoty Kościoła.
Jeśli nie naśladujemy Pana, który jest Barankiem ofiarnym, a nadmierną wagę przypisujemy sobie albo wspólnocie, odpadamy od jedności z Chrystusem. Jedność Kościoła to przynależność do Pana, a nie do konkretnej wspólnoty. Jeśli nie jesteśmy zapatrzeni w Niego, nie należymy do wspólnoty Kościoła.
Nie planuje wracać do Kościoła. Przeciwnie – jak sama pisze, przygotowuje dokumenty do apostazji. A jednak po przeczytaniu homilii ks. Adriana, rannego podczas brutalnego ataku w jarosławskim klasztorze, zabrakło jej słów. „Oniemiałam” – napisała. I przyznała, że w słowach księdza zobaczyła taki obraz wiary, jakiego bardzo potrzebuje dziś świat.
Nie planuje wracać do Kościoła. Przeciwnie – jak sama pisze, przygotowuje dokumenty do apostazji. A jednak po przeczytaniu homilii ks. Adriana, rannego podczas brutalnego ataku w jarosławskim klasztorze, zabrakło jej słów. „Oniemiałam” – napisała. I przyznała, że w słowach księdza zobaczyła taki obraz wiary, jakiego bardzo potrzebuje dziś świat.
Ktoś prosi mnie o pomoc, a ja odpowiadam szybko, prawie odruchowo: „Jasne, zrobię to”. I szczerze w tym momencie tak myślę. A potem mija dzień, mija tydzień… i okazuje się, że to „zrobię” było tylko słowem rzuconym na wiatr, bo znalazły się ważniejsze sprawy – moje sprawy. Czasami jednak zachowuję się dokładnie odwrotnie: najpierw warczę, że nie mam czasu, że nie dam rady, że to nie moje zmartwienie, a potem – po namyśle, na chłodno – po prostu to robię. Jezus w dzisiejszej Ewangelii stawia przed nami właśnie takie dwie postawy i pyta: „Co myślicie?” (Mt 21,28).
Ktoś prosi mnie o pomoc, a ja odpowiadam szybko, prawie odruchowo: „Jasne, zrobię to”. I szczerze w tym momencie tak myślę. A potem mija dzień, mija tydzień… i okazuje się, że to „zrobię” było tylko słowem rzuconym na wiatr, bo znalazły się ważniejsze sprawy – moje sprawy. Czasami jednak zachowuję się dokładnie odwrotnie: najpierw warczę, że nie mam czasu, że nie dam rady, że to nie moje zmartwienie, a potem – po namyśle, na chłodno – po prostu to robię. Jezus w dzisiejszej Ewangelii stawia przed nami właśnie takie dwie postawy i pyta: „Co myślicie?” (Mt 21,28).
Czasem łatwiej powiedzieć „tak”, niż naprawdę zrobić to, o co ktoś nas prosi. Innym razem pierwsza reakcja brzmi „nie”, ale po chwili coś w nas pęka i decydujemy się zmienić zdanie. Dzisiejsza Ewangelia stawia niewygodne pytanie: czy potrafimy przyznać, że się pomyliliśmy i pozwolić Bogu zmienić nasze spojrzenie?
Czasem łatwiej powiedzieć „tak”, niż naprawdę zrobić to, o co ktoś nas prosi. Innym razem pierwsza reakcja brzmi „nie”, ale po chwili coś w nas pęka i decydujemy się zmienić zdanie. Dzisiejsza Ewangelia stawia niewygodne pytanie: czy potrafimy przyznać, że się pomyliliśmy i pozwolić Bogu zmienić nasze spojrzenie?
Uczniowie słyszą zapowiedź krzyża, ale nie potrafią jej przyjąć ani zrozumieć. My także często uciekamy od tego, co trudne i niezrozumiałe. Jezus jednak nie rezygnuje z nas. Pozostaje wierny i prowadzi nas ku prawdzie swojej miłości.
Uczniowie słyszą zapowiedź krzyża, ale nie potrafią jej przyjąć ani zrozumieć. My także często uciekamy od tego, co trudne i niezrozumiałe. Jezus jednak nie rezygnuje z nas. Pozostaje wierny i prowadzi nas ku prawdzie swojej miłości.
W dzisiejszej Ewangelii Jezus zachęca swoich uczniów, aby uważnie i świadomie przeżywali każdą chwilę spędzoną w Jego obecności. Stawiane przez Niego pytania pomagają im spojrzeć na wcześniejsze doświadczenia z nowej perspektywy i właściwie je zrozumieć.
W dzisiejszej Ewangelii Jezus zachęca swoich uczniów, aby uważnie i świadomie przeżywali każdą chwilę spędzoną w Jego obecności. Stawiane przez Niego pytania pomagają im spojrzeć na wcześniejsze doświadczenia z nowej perspektywy i właściwie je zrozumieć.
Możemy słuchać Jezusa i być blisko Niego, a mimo to nie pozwolić, by Jego nauka naprawdę przemieniła nasze życie. Przeszkodą może być brak gotowości do nawrócenia i zaangażowania. Bez decyzji, by pójść za Panem, trudno zrozumieć prawdę, którą nam objawia.
Możemy słuchać Jezusa i być blisko Niego, a mimo to nie pozwolić, by Jego nauka naprawdę przemieniła nasze życie. Przeszkodą może być brak gotowości do nawrócenia i zaangażowania. Bez decyzji, by pójść za Panem, trudno zrozumieć prawdę, którą nam objawia.
Głoście, idźcie, uzdrawiajcie. Takie zadanie Jezus powierza Dwunastu. Ich misja wymaga jednak czegoś więcej niż przekazywania słów. Uczeń ma swoim życiem potwierdzać to, co głosi. Dzisiejsza Ewangelia przypomina, że Jezus także nas posyła, byśmy byli Jego świadkami w codziennym życiu.
Głoście, idźcie, uzdrawiajcie. Takie zadanie Jezus powierza Dwunastu. Ich misja wymaga jednak czegoś więcej niż przekazywania słów. Uczeń ma swoim życiem potwierdzać to, co głosi. Dzisiejsza Ewangelia przypomina, że Jezus także nas posyła, byśmy byli Jego świadkami w codziennym życiu.
łs
Za każdym razem, kiedy ktoś zwracał się do ojca Pio z prośbą o pomoc lub duchową poradę w jakiejś potrzebie czy nagłej sytuacji, on niezmiennie powtarzał: „Trwajmy w nadziei, że nasz Boski Mistrz nas wysłuchuje i trzymajmy się danej przez Niego obietnicy: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam… gdyż o cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje”.
Za każdym razem, kiedy ktoś zwracał się do ojca Pio z prośbą o pomoc lub duchową poradę w jakiejś potrzebie czy nagłej sytuacji, on niezmiennie powtarzał: „Trwajmy w nadziei, że nasz Boski Mistrz nas wysłuchuje i trzymajmy się danej przez Niego obietnicy: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam… gdyż o cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje”.
ISKK / Facebook / mł
Lepsze kazania, staranna liturgia, dogodniejsza pora mszy. ISKK o przyczynach churchingu Parafianie wolą chodzić na mszę do innego kościoła? ISKK podaje główne powody churchingu Lepsze kazania, staranna liturgia, dogodniejsza pora mszy to główne powody churchingu Mszę nie w parafii wybieramy z kilku powodów. Na szczycie listy są lepsze kazania, staranna liturgia, dogodniejsza pora mszy
Lepsze kazania, staranna liturgia, dogodniejsza pora mszy. ISKK o przyczynach churchingu Parafianie wolą chodzić na mszę do innego kościoła? ISKK podaje główne powody churchingu Lepsze kazania, staranna liturgia, dogodniejsza pora mszy to główne powody churchingu Mszę nie w parafii wybieramy z kilku powodów. Na szczycie listy są lepsze kazania, staranna liturgia, dogodniejsza pora mszy
vatican.va
- Świętości pasterza nie można brać za pewnik - pisze papież Leon XIV w liście do biskupów. - W czasach, gdy tak wiele głosów rości sobie prawo do władzy nad sumieniami wiernych, obowiązkiem biskupa jest głoszenie jasnej nauki - czytamy w tekście, w którym papież przypomina o zadaniach i powołaniu biskupów w Kościele. 
- Świętości pasterza nie można brać za pewnik - pisze papież Leon XIV w liście do biskupów. - W czasach, gdy tak wiele głosów rości sobie prawo do władzy nad sumieniami wiernych, obowiązkiem biskupa jest głoszenie jasnej nauki - czytamy w tekście, w którym papież przypomina o zadaniach i powołaniu biskupów w Kościele. 
W Ewangelii Jezus wskazuje, że prawdziwa więź z Nim nie opiera się wyłącznie na pokrewieństwie czy przynależności do wspólnoty. Jego braćmi i siostrami są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je w codziennym życiu.
W Ewangelii Jezus wskazuje, że prawdziwa więź z Nim nie opiera się wyłącznie na pokrewieństwie czy przynależności do wspólnoty. Jego braćmi i siostrami są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je w codziennym życiu.
Claudette Jerez / ChurchPOP / The Coffee Collect / the.coffee.collect / Instagram / red
21-letnia studentka katolickiej uczelni Anneliese nie poprzestaje na klasycznych wzorach latte art. Na powierzchni kawy tworzy wizerunki Najświętszego Serca Jezusa i Niepokalanego Serca Maryi. W ten sposób dzieli się swoją wiarą w internecie – informuje portal ChurchPOP.
21-letnia studentka katolickiej uczelni Anneliese nie poprzestaje na klasycznych wzorach latte art. Na powierzchni kawy tworzy wizerunki Najświętszego Serca Jezusa i Niepokalanego Serca Maryi. W ten sposób dzieli się swoją wiarą w internecie – informuje portal ChurchPOP.
Kasper Mariusz Kaproń OFM/Facebook/łs
W ostatnich latach niezwykłą popularność zdobyły wiadomości o tak zwanych cudach eucharystycznych. Krążą zdjęcia zakrwawionych hostii, informacje o badaniach laboratoryjnych, tkance mięśnia sercowego, grupie krwi, leukocytach czy DNA. Intencja jest zazwyczaj dobra: pokazać ludziom, że Eucharystia jest czymś rzeczywistym, że Chrystus naprawdę jest obecny pod postaciami chleba i wina. „Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy próbując bronić wiary w rzeczywistą obecność Chrystusa, zaczynamy niepostrzeżenie zmieniać jej znaczenie. Jak gdyby „rzeczywisty” znaczyło po prostu „fizyczny”, a najlepszym dowodem na prawdziwość Eucharystii było to, że konsekrowana hostia zacznie przypominać kawałek ludzkiego mięsa. Tymczasem chrześcijańska wiara mówi coś znacznie głębszego” – pisze na Facebooku o. Kasper Mariusz Kaproń OFM.
W ostatnich latach niezwykłą popularność zdobyły wiadomości o tak zwanych cudach eucharystycznych. Krążą zdjęcia zakrwawionych hostii, informacje o badaniach laboratoryjnych, tkance mięśnia sercowego, grupie krwi, leukocytach czy DNA. Intencja jest zazwyczaj dobra: pokazać ludziom, że Eucharystia jest czymś rzeczywistym, że Chrystus naprawdę jest obecny pod postaciami chleba i wina. „Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy próbując bronić wiary w rzeczywistą obecność Chrystusa, zaczynamy niepostrzeżenie zmieniać jej znaczenie. Jak gdyby „rzeczywisty” znaczyło po prostu „fizyczny”, a najlepszym dowodem na prawdziwość Eucharystii było to, że konsekrowana hostia zacznie przypominać kawałek ludzkiego mięsa. Tymczasem chrześcijańska wiara mówi coś znacznie głębszego” – pisze na Facebooku o. Kasper Mariusz Kaproń OFM.
Giada Aquilino / Vatican News / red
W archidiecezji Monterrey Najświętszy Sakrament dociera do najtrudniejszych dzielnic na pokładzie furgonetki. Są to tereny, przez które przemierzają migranci poszukujący „amerykańskiego snu”, ale także miejsca działalności grup przestępczych zajmujących się handlem narkotykami.
W archidiecezji Monterrey Najświętszy Sakrament dociera do najtrudniejszych dzielnic na pokładzie furgonetki. Są to tereny, przez które przemierzają migranci poszukujący „amerykańskiego snu”, ale także miejsca działalności grup przestępczych zajmujących się handlem narkotykami.
Powołanie rzadko przychodzi w niezwykłych okolicznościach. Biblia pokazuje, że Bóg wzywa człowieka pośród zwyczajnego życia, z jego lękami, pytaniami i słabościami. Nie czeka, aż będziemy idealni. Powołuje grzeszników i mówi: „Nie bój się! Pójdź za Mną!”.
Powołanie rzadko przychodzi w niezwykłych okolicznościach. Biblia pokazuje, że Bóg wzywa człowieka pośród zwyczajnego życia, z jego lękami, pytaniami i słabościami. Nie czeka, aż będziemy idealni. Powołuje grzeszników i mówi: „Nie bój się! Pójdź za Mną!”.