Głucha cisza wokół uchodźców

Tomasz Krzyżak
(fot. shutterstock.com / Giannis Papanikos)

Nikt nie podnosi tematu, bo boi się frontalnego ataku. Jesteśmy wszyscy niczym apostołowie, którzy po zmartwychwstaniu zamknęli się w wieczerniku z obawy przed Żydami. Pokonał nas strach.

 

Jakiś czas temu na pierwszej stronie watykańskiego dziennika L’Osservatore Romano zamieszczono wstrząsające zdjęcie zwłok mężczyzny i jego kilkumiesięcznej córeczki, którzy utonęli w Rio Grande, podczas próby przekroczenia granicy między Meksykiem a USA. "Papież jest głęboko zasmucony z powodu ich śmierci, modli się za nich i za wszystkich migrantów, którzy stracili życie podczas próby ucieczki przed wojną i ubóstwem" - przekazał rzecznik Watykanu.

 

Niemal każdego dnia z Syrii, Libanu, Jemenu i wielu innych krajów dochodzą informacje o śmierci ludzi, którzy nie doczekali międzynarodowej pomocy. Wiele osób śledziło ostatnie wydarzenia we Włoszech, gdzie pani kapitan statku organizacji pozarządowej, ratującej uchodźców po kilku dniach oczekiwania na zgodę wejścia do jakiegokolwiek portu złamała prawo i dobiła do brzegów Lampedusy. Po kilku dniach spędzonych w areszcie wypuszczono ją ostatecznie na wolność.

 

Papież nie ustaje w apelach i właściwie nie ma tygodnia, by nie poruszył problemu uchodźców. Mówił o tym niedawno w wideoprzesłaniu przygotowanym na okoliczność Światowego Dnia Migranta i Uchodźcy, który w tym roku będzie obchodzony 8 września. A teraz (8 lipca) z okazji szóstej rocznicy wizyty na Lapedusie odprawił w Bazylice św. Piotra mszę za imigrantów oraz osoby ratujące ich życie.

 

W Polsce o uchodźcach mówiliśmy głośno w kampanii wyborczej przed poprzednimi wyborami do Sejmu. Z apelem o ich przyjęcie w parafiach, klasztorach i sanktuariach wystąpił m.in. przewodniczący Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki. Jednak sformowany po wyborach rząd postawił sprawę jasno: "żaden uchodźca nie przekroczy polskiej granicy. Nie zgodzimy się ani na dyktat Unii Europejskiej, nie ulegniemy żadnym naciskom". Trudno się było temu dziwić: strach przed obcym, który zagraża naszemu bezpieczeństwu był jednym z filarów kampanii.

 

Potem Kościół nieśmiało wyszedł z inicjatywą uruchomienia korytarzy humanitarnych. Do premier Beaty Szydło pisał w tej sprawie nuncjusz apostolski. Równolegle Caritas uruchomił program "Rodzina-rodzinie", w który Polacy mocno się zaangażowali. O uchodźcach pisano w prasie, portalach internetowych, mówiono w radiu i telewizji. Rząd był twardy. Niejako na odczepnego utworzył stanowisko pełnomocnika ds. pomocy humanitarnej, który wziął na siebie zadanie pomocy uchodźcom w miejscu konfliktu.

 

Dziś jednak wokół tematu zapadła głucha cisza. Nikt już na rządzących nie naciska. Przestały media, przestali biskupi i politycy. Caritas ciągnie swój program po cichu i bez rozgłosu. Każdy zajął się własnymi sprawami. Jedni zajęci są tropieniem afer, kolejni budowaniem bloków na wybory, a Kościół zmaga się z problemem pedofilii. Nikt nie podnosi tematu, bo boi się frontalnego ataku. Jesteśmy wszyscy niczym apostołowie, którzy po zmartwychwstaniu zamknęli się w wieczerniku z obawy przed Żydami. Pokonał nas strach.

 

A przecież gdzieś tam, wcale nie tak daleko, są ludzie potrzebujący naszej pomocy i naszego wsparcia. Nawet włoski rząd, który nie kryje swojej niechęci do obcych i zamyka przed nimi granice nie wycofał się z korytarzy humanitarnych. Do Włoch tą drogą ciągle docierają uchodźcy, a rząd chwali i wspiera to rozwiązanie. Korytarze uruchomiła też Francja. Pracują nad tym także inne państwa. Tylko u nas wciąż strach i nieustanne powtarzanie, że pomagamy tym, którzy przed wojną uciekli do nas z Ukrainy.

 

Jak długo jeszcze będziemy się bać? Jak długo będziemy obojętni? Jak długo będziemy udawać, że nie słyszymy krzyku "wielu ludzi, którym w ostatnich latach ukradziono nadzieję"?

 

 

Tomasz Krzyżak - autor jest dziennikarzem, kierownikiem działu krajowego "Rzeczpospolitej". W wydawnictwie WAM wydał: "Nie mam nic do stracenia - biografia abp. Józefa Michalika" oraz "Wanda Półtawska - biografia z charakterem"

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.1

Liczba głosów:

82

 

 

Komentarze użytkowników (38)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

lleszek 13:02:33 | 2019-07-19
Ja bym raczej ujął, że od roku 2015, czyli przejęcia władzy przez PiS, szereg naszych narodowych mitów którymi się karmiliśmy upadło w proch. Jednym z narodowych mitów  jest opowieśc o rzekomo odziedziczonej po przodkach gościnności. Jak wiadomo, ówczesny szef opozycji a teraz cżłowiek sprawujący rzeczywista władzę w kraju czyli Jarosław Kaczyński muzułmańskich uchodźców określili jako roznoszących pasożyty i choroby. Nikt nigdy nie słyszał, aby ten pogląd uległ zmianie czy był odwołany. Po dziś dzień rząd PiS nie wykonał zobowiązania poprzedniego rządu, aby udzielić schronienia 6-8 tysiącom muzułmańskich uchodźców z Syrii. 
Innym mitem który legł w gruzach jest wiara w jakąś specyficznie polską tolerancję powołując się na staropolską tradycję. Nawet szkoda mówić, obserwując najnowszy atak hejtu na osoby LGBT rozpętany przez władze partyjne i kościelne. 
Innym narodowym mitem jest rzekome przekonanie o zamiłowaniu naszych rodaków do wolności i demokracji. Jak wiadomo, wolności i demokracji w Polsce musi bronić UE. Gdyby nie UE, już pewnie dawno byśmy żyli w kraju rządzonym na wzór Węgier czy Rosji, gdzie wszystkim trzęsie jakaś partyjna oligarchia.
Przykro to mówić i dobrze, żeby także autor to sobie przemyślał - nie jesteśmy tacy piękni, wspaniali i wyjątkowi jak nam się wydaje. 

Oceń 3 24 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

WDR . 02:13:40 | 2019-07-19
Daj Pan spokój. Polska jest celem masowej migracji i mówią o tym nawet dane Timmermansów i spółki...

Oceń 24 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Tadeusz_25 23:29:30 | 2019-07-18
Dorzuce kamyczek: "Uważam, że należy dobrze słuchać argumentów. Na przykład ze strony Polaków mamy argument, że przyjęli oni u siebie 1,5 mln Ukraińców, z kraju, w którym od lat toczy się wojna hybrydowa i w którym wciąż giną ludzie – oświadczyła Ursula von der Leyen w wywiadzie opublikowanym na stronie internetowej dziennika Süddeutsche Zeitung". Co na to pan Krzyżak? Rząd tak na odczepne półtora miliona... Czas otworzyć oczy, Niemcy już to widzą, tylko politpoprawni m. in. z DEON-u dalej ślepi...

Oceń 32 3 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

wilcza 14:38:45 | 2019-07-18
anonimus, T_25, T7.....
proszę Państwa, p.Tomasz pisze w I osobie liczby mnogiej, a więc i o sobie:
"Jak długo jeszcze będziemy się bać? Jak długo będziemy obojętni? Jak długo będziemy udawać, że nie słyszymy krzyku "wielu ludzi, którym w ostatnich latach ukradziono nadzieję"?
Porównuje nasze postawy (moją, jego, Pani, Pana) do postawy apostołów zaraz po ukrzyżowaniu. Czy duch i litera Ewnagelii, Dziejów, Listów mówią nam o postępowaniu ONYCH, czy każdego z nas konkretnie? Czy Naszym wzorem relacji z bliźnimi ma być postawa obcego - Samarytanina, czy jednego z nas - kapłana i Lewity?
Nowy testament jest jednoznaczny, konkretny i zawsze aktualny. Przypomnę choćby fragment Listu św.Jakuba
14 -17 Jaki z tego pożytek, bracia moi, skoro ktoś będzie utrzymywał, że wierzy, a nie będzie spełniał uczynków? Czy [sama] wiara zdoła go zbawić? Jeśli na przykład brat lub siostra nie mają odzienia lub brak im codziennego chleba, a ktoś z was powie im: «Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i najedzcie do syta!» - a nie dacie im tego, czego koniecznie potrzebują dla ciała - to na co się to przyda? Tak też i wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie. 

Oceń 3 26 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

anonimus 15:31:13 | 2019-07-17
a pan ilu uchodźców ma w swoim domu? Jeżeli ani jednego to proszę milczeć w tym temacie!!!

Oceń 78 10 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Tadeusz_25 12:58:55 | 2019-07-17
Panie Tomaszu napiszę ostro: prymitywny tekst. Od kiedy cel uświęca środki? Caritas cały czas cicho robi swoje, ale pan i wielu dziennikarzy wiadomego nurtu nigdy tego nie widzieliście i nie chcieliście widzieć, a wystarczy wejść na stronę Caritasu. A o tym co robi polska sekcja Pomocy Kościołowi w Potrzebie z ks. Waldemarem Cisło na czele, to nawet nie pisnęliście pół słowem, bo to działania niezgodne z politpoprawnością. O waszej głuchocie na duszpasterzy z Syrii i innych państw nie wspomnę. Więc na co tak naprawdę i kto jest głuchy i ślepy? Dlaczego cytat z deklaracji rządu pomija istotne słowa o nie przyjmowaniu osób zagrażających bezpieczeństwu i bez żadnych dokumentów, o których nie wiadomo skąd są i jaka jest ich przeszłość. Pan po prostu manipuluje, a mówiąc wprost kłamie. W którym kraju tylu uchodźców co w Polsce otrzymało mieszkanie i pracę? O tych z Ukrainy pan zapomniał czy celowo nie chce wiedzieć, bo dla pana bardziej pasuje kremlowaska narracja wojny w Donbasie?

Oceń 86 7 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

T7HRR 12:36:19 | 2019-07-17
Bardzo nierzetelny artykuł.

1. Większość opisanych przypadków nie dotyczy uchodźców a migrantów ekonomicznych.
2. Przemyt ludzi to przychód wielkości miliardów dolarów rocznie.
3. Jak zauważają hierarchowie z krajów o chrześcijańskiej mniejszości zarówno zmuszanie do uchodźctwa jak i skłanianie do emigracji zarobkowej służą czystkom etnicznym.
4. Działalność statków podejmujących ludzi na wodach terytorialnych państw afrykańskich i przewożenia tychże ludzi do portów w UE to obniżanie kosztów działania mafii przemytniczej.

Oceń 81 6 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

pa.glia 11:34:16 | 2019-07-17
przyjmowanie Murzynów i Muzułmanów nie pomaga Afryce i krajom z których uciekają. Dość tych kłamstw!

Oceń 99 9 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?