Kontrowersje wokół pogrzebu prof. Dębskiego

Tomasz Krzyżak
(fot. PAP/Piotr Nowak)

Po śmierci prof. Dębskiego te właśnie środowiska podniosły alarm i publicznie wyraziły wątpliwości w sprawie katolickiego pochówku lekarza. Przywoływano argument, że pogrzeb taki będzie zgorszeniem dla wielu katolików.

 

Duże kontrowersje - przynajmniej w sferze medialnej - wywołuje decyzja władz Archidiecezji Warszawskiej dotycząca katolickiego pochówku prof. Romualda Dębskiego, który zmarł 20 grudnia 2018 roku. Po śmierci profesora pojawiły się w tej sprawie wątpliwości. A jako główny argument przywoływano jego poglądy dotyczące aborcji. Profesor podkreślał, że jest zwolennikiem wyboru kobiet w tej sprawie. Przyznawał też, że dobrze byłoby gdyby obowiązywał w Polsce zakaz aborcji, ale dodawał też, że dopóki go nie ma to on takie zabiegi wykonywał będzie.

 

Te - i szereg innych wypowiedzi - nie podobały się dużej części środowisk prolife, które pod warszawskim szpitalem na Bielanach gdzie pracował profesor, organizowały antyaborcyjne pikiety. Po śmierci prof. Dębskiego te właśnie środowiska podniosły alarm i publicznie wyraziły wątpliwości w sprawie katolickiego pochówku lekarza. Przywoływano argument, że pogrzeb taki będzie zgorszeniem dla wielu katolików.

 

Spekulacje miał przeciąć komunikat rzecznika prasowego archidiecezji warszawskiej. Poinformował on, że profesor był ochrzczonym katolikiem, przed śmiercią przyjął ostatnie namaszczenie. Nie został także ukarany żadną karą przewidzianą w prawie kościelnym. Nie ma zatem żadnych przesłanek, żeby zabronić takiego pochówku. W komunikacie przyznano, że choć poglądy profesora w kwestii aborcji mogą budzić wątpliwości, to jednak nie można zapominać o "wdzięczności licznego grona kobiet w zagrożonych ciążach, którym zmarły pomógł w urodzeniu ich dzieci". "Pamiętajmy o tym, że zmarły nie podlega już ludzkiemu osądowi. Podlega już tylko trybunałowi Miłosiernego Boga" - napisał ks. Przemysław Śliwiński.

 

Teoretycznie, jasny i klarowny komunikat powinien uciąć wątpliwości i spekulacje. Ale tak się nie dzieje. Wiele osób wciąż stoi na stanowisku, że profesor nie powinien być chowany po katolicku, a jeden z moich kolegów stwierdził, że komunikat archidiecezji go nie przekonuje.

 

Cóż, wydaje się, że ci którzy mają w tej sprawie jakiekolwiek wątpliwości nie wierzą po prostu w bezmiar Bożego Miłosierdzia. A przecież wystarczy sobie przypomnieć opisywaną przez św. Łukasza scenę z Golgoty: "Jeden ze złoczyńców, których [tam] powieszono, urągał Mu: «Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas». Lecz drugi, karcąc go, rzekł: «Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież - sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił». I dodał: «Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa». Jezus mu odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju»".

 

Owego złoczyńcę Kościół uznał za pierwszego chrześcijańskiego świętego, w kalendarzu liturgicznym wspomnienie Dobrego Łotra umieszczono 26 marca, a archidiecezja przemyska ma go nawet w gronie swoich patronów. Jego przykład tłumaczy się nadzieją na to, że nawet w godzinie śmierci człowiek może zostać zbawiony, jeśli wyrazi szczerą skruchę. W 2012 roku podczas jednej z audiencji generalnych Benedykt XVI komentując ten fragment ewangelii mówił: "Jezus jest świadomy, że wchodzi bezpośrednio w komunię z Ojcem i otwiera człowiekowi drogę do raju Boga. Poprzez tę odpowiedź daje niezłomną nadzieję, że dobroć Boga może nas dosięgnąć również w ostatnim momencie życia i szczera modlitwa, nawet po życiu pełnym błędów, znajduje otwarte ramiona dobrego Ojca, który czeka na powrót syna".

 

Tajemnica śmierci jest nieogarniona. Nikt z nas nie wie co dzieje się w głowie i sercu umierającego człowieka. Nikt nie zna jego osobistej relacji z Bogiem. Niemniej bardzo łatwo przychodzi nam osądzanie.  Zbyt łatwo…

 

Tomasz Krzyżak - autor jest dziennikarzem, kierownikiem działu krajowego "Rzeczpospolitej". W wydawnictwie WAM wydał: "Nie mam nic do stracenia - biografia abp. Józefa Michalika" oraz "Wanda Półtawska - biografia z charakterem"

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.13

Liczba głosów:

894

 

 

Komentarze użytkowników (54)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

T7HRR 13:27:35 | 2019-01-08
A skąd konterowersje? W sieci same laurki:

"Realistka

Profesor który pomógł niejednej kobiecie w usunięciu niechcianej ciąży. Jako świadoma kobieta chciałabym aby takich lekarzy było więcej niż chorych dzieci, które urodziły się tylko dlatego że państwo tak chciało, a kobieta nie mogła zdecydować o swoim ciele."

Oceń 82 11 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

WDR 20:00:11 | 2019-01-06
Ja myślę, że sprawa jest oczywista: należy natychmiast znieść przepis o możliwości odmowu katolickiego pochówku. Bo wychodzi na to, że dotyczy on tylko tych nie dość znanych, bogatych, z odpowiednimi znajomościami. A to już jawna dyskryminacja, którą widzimy na naszych oczach.

Oceń 78 11 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Tarsylia 22:01:32 | 2019-01-05
To była ironia, dodaję na wszelki wypadek gdyby ktoś nie zrozumiał

Oceń 53 4 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Tarsylia 22:00:16 | 2019-01-05
Dochodzę właśnie do wniosku,że byłam głupia przez lata bo zmagalismy się z mężem z niepłodnością a cały czas byliśmy wierni nauczaniu Kościoła. Tyle łez, modlitw, leczenia, lekarzy. I po co? Zaraz w poniedziałek zapisuję sie do kliniki in vitro i może wreszcie doczekamy się dziecka.Już kiedyś jeden jezuita nam to sugerował ale my nie chcieliśmy. Niepotrzebnie, jest przeciez miłosierdzie, nikt nie wie co się dzieje w naszym najgłębszym sumieniu czy jak to tam tam było w oświadczeniu kurii.Skoro można dokonać takiej ekwilibrystyki i wszystko wytłumaczyć.Jeszcze poobrażać innych ,ze uważają,że za dobre postępowanie należy im się nagroda. No oczywiście, można grzeszyć na prawo i lewo byle mieć w sobie radość z obecności Boga. Super. To my taką radość mamy i dokonujemy zmian w naszym życiu.

Oceń 173 14 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Sofia Kowalik 19:21:19 | 2019-01-05
Nie wiem czy Jezus dałby radę przejść przez sito niektórych obecnych katolików :D

Oceń 39 384 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

MR 18:36:16 | 2019-01-05
Jak to bylo z tymi robotnikami w winnicy? Jedni przepracowali cały dzień, inni pół, a jeszcze inni godzinę. Co im powiedzial Włodarz?

Oceń 32 297 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

andrzej_a 15:39:43 | 2019-01-05
Ze skrajności w skrajność.

Tutaj:
https://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,36892,franciszkanie-rozdawali-ro...
czytamy o franciszkanach protestujących w obronie dzieci przeznaczonych do aborcji.

Tutaj w tym artukule jednak bierzemy w obronę jednego z członków zespołu abortującego (mordującego) dzieci.

Wmawiamy wielu ludziom że holohaust XXI wieku jaki wciąż istnieje trzeba tolerować tak samo jak i ludzi promujących ten holokaust oraz ludzi biorących czynny udział w zagładzie bezbronnych.

Czy taka postawa jest godna świadka Chrystusa?

Oceń 145 14 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Dariusz Piórkowski SJ 14:37:21 | 2019-01-05
Panie Tomaszu,

jeśli rzeczywiście przed śmiercią profesor przyjął sakramenty, to rzeczywiście nie nam sądzić. Skąd jednak opór?

Tak jesteśmy wychowywani w Kościele. Po pelagiańsku. Życie wieczne jest w nagrodę. I dlatego jeśli zachowuję przykazania, to przecież się należy zapłata, a nie dlatego, że spotkałem Boga i chcę mu w ten sposób okazać miłość, i to jeszcze Jego mocą.
Jeśli ktoś, kto starał sie tylko dla nagrody a widzi, że inni którzy sie nie starali i czynili zło otrzymują to samo, rodzi się specyficzne poczucie straty. Przecież mogłem sobie poużywać... To wciąż jest wiara niedojrzała, chociaż z zewnątrz poprawna. Dlaczego ten, kto nie zachowuje ma dostać to samo? Jeśli w centrum jest mój wysiłek, a nie dar Boży, wtedy tacy "last minute" grzesznicy oburzają. Bo jak Bóg może mu dawać to samo? No i o tym jest nie tylko opowieść o Dobrym Łotrze, ale też o starszym synu w przypowieści o miłosiernym ojcu i o robotnikach ostatniej godziny, i pszenicy i chwaście. Fajnie się je czyta, dopóki nas nie dotyczą.

Oceń 41 418 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Katarzyna Jarkiewicz 13:22:04 | 2019-01-05
Nie ma co się oszukiwać - od lat zarówno media katolickie, jak i Kościół hierarchiczny w sprawie aborcji nie wykazują należytej troski. Gdy się porówna to z czasami Wielkiej Nowenny to można jedynie oczy spuścić- a przecież to były czasy komuny, środek Gomułkowskiej ateizacji, gdy obowiązywała restrykcyjna ustawa aborcyjna. Dziś ze świecą szukać artykułów prezentujących całość katolickiej doktryny w kwestii ochrony życia, nie ma kazań na ten temat w kościołach. Oprócz ogólnych nawoływań zero konkretów: gdyby ktoś chciał badać własne sumienie pod tym kątem, to nie ma dosłownie, gdzie znaleźć informacji: w jakich okolicznościach ekskomunika z delicti contra vitam zachodzi, a kiedy nie, do kogo trzeba się udać, aby ściągnąć ekskomunikę z delicti contra vitam, jak przebiega proces indulgencyjny, jak odbywa się pokutę za aborcję i inne przestępstwa przeciwko życiu nienarodzonych, itp. Tragiczna sytuacja jest w nauce: w Polsce jest dosłownie kilku specjalistów od katolickiej doktryny w sprawie delicti contra vitam, bioetyków nie ma wśród kapelanów szpitalnych (kapelan Szpitala Praskiego,gdzie pracował prof. Dębski, pallotyn ks. Zdzisław Zdziekoński jest znanym poetą, a nie etykiem). Gdzie konferencje specjalistyczne, szkolenia dla spowiedników, parafialne odczyty dla świeckich? Ubolewam,że zamiast realnej debaty na temat pro life: jak rozwijać, umacniać przekonania pro life w społeczeństwie i jak rozwiązywać problemy naruszeń etycznych w tym względzie mamy walenie cepem przez kontrowersyjne kampanie bilbordowe. Jeśli ktoś myśli,że dzięki tym plakatom wzrośnie świadomość pro life w Polsce to wykazuje sie daleko idącą naiwnością i ignorancją tematu.

Oceń 120 12 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Ewa_Z 13:14:09 | 2019-01-05
Ciekawe że te same środowiska nie protestowały przed pogrzebem abp. Wesołowskiego w sakrze biskupiej mimo iż był on sprawcą seksualnego wykorzystywania nieletnich na Dominikanie w czasie gdy był on nuncjuszem apostolskim. Te same środowiska nie protestowały również gdy abp Juliusz Paetz molestujący seksualnie kleryków brał czynny udział w życiu religijnym siejąc zgorszenie. Prolife interesują tylko dzieci nienarodzone ale te krzywdzone już nie.

A co z pogrzebami duchownych oskrżonych o pedofilię? W Irlandii nie mogą mieć uroczystych pogrzebów katolickich. 

https://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,36463,kontrowersyjna-decyzja-w-i...

Oceń 27 257 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook