Jak zwalczyć zimowe przygnębienie? Kilka praktycznych sposobów

(fot. shutterstock.com)

Na początku ciężko jest się przełamać, wyrwać ze stanu odrętwienia, niemocy. Co może pomóc w walce z przygnębieniem?

 

Po hucznym pożegnaniu starego roku z radością i energią wkraczamy w nowy. Trwa w nas przekonanie, że skoro coś niedawno odeszło w przeszłość, to teraz otwiera się przed nami kolejny, nowy rozdział życia. Często rozpoczynamy go wieloma postanowieniami i planami, bo choć czas płynie dalej tak, jak płynął, obiecujemy sobie, że ten rok będzie inny, na pewno lepszy, zmienimy coś w sobie i w swoich nawykach.

 

Ile z tych postanowień udaje nam się zrealizować, odpowiedzmy sami przed sobą. Na początku, utrzymując się jeszcze w stanie magicznej “noworocznej euforii", która daje nam poczucie możliwości dokonania wszystkiego, pilnujemy się, aby nie złamać danych przyrzeczeń. Z czasem jednak nasz entuzjazm przygasa. Za oknem nieprzerwanie trwa zima (mimo iż nie ma rekordowych mrozów, ani szaro-białej pluchy, to jednak dalej zima), słońce wcześnie chowa się za horyzontem, zostawiając nas wśród długich, ciemnych wieczorów, a przebywanie na zewnątrz nie sprawia żadnej przyjemności, a tylko potęguje pragnienie schowania się w domu.

 

Tak powoli pozwalamy sobie wpaść w sidła zimowej chandry. Najchętniej wzięlibyśmy miesięczny urlop od pracy, przespali wszystkie zajęcia na uczelni, nie wychylalibyśmy nosa spod koca, sączyli godzinami gorącą herbatę, usiedli w fotelu (albo zostali w łóżku) przed ekranem telewizora lub laptopa zajmując umysł błahostkami.

 

Nie potrafimy się zmotywować, czerpać radości z tego, co robimy, działamy mechanicznie, powtarzając po prostu codzienne czynności. Jesteśmy jednak świadomi stanu, w jakim się znajdujemy, wiemy, że dzieje się z nami coś, na co nie chcemy się zgodzić, ale trudno nam to zwalczyć.

 

Na szczęście nie ma drogi bez wyjścia, a w tym przypadku wyjść jest sporo. Pierwszy krok za nami, bo wiemy czemu chcemy stawić czoła. Na początku ciężko jest się przełamać, wyrwać ze stanu odrętwienia, niemocy. Dlatego trzeba się trochę do tego przymusić, narzucić sobie konkretny cel i sposoby, jakimi będziemy do niego dochodzić.

 

Choć słowo “przymus" może wzbudzić wątpliwość, bo raczej nie sprawia nam przyjemności robienie czegoś pod naciskiem, to z czasem zmieni się to w działanie, z którego będziemy czerpać radość i systematycznie do niego powracać. Co może pomóc w walce z przygnębieniem?

 

Ruszaj się więcej

 

Zimą nieszczególnie chce nam się spędzać wiele czasu na świeżym powietrzu, szczególnie, gdy kwestia jego “świeżości" jest dyskusyjna. Ponadto wyjście na zewnątrz oznacza ubranie na siebie kilku warstw odzieży i stawienie czoła mrozowi, a to żadna przyjemność. Dlatego też ograniczamy często nasze codzienne wędrówki do koniecznego minimum. Nic zatem dziwnego, że nie czujemy się najlepiej, brakuje nam energii i chęci do działania. Aktywność fizyczna wyzwala w nas niezbędne do dobrego samopoczucia i zadowolenia endorfiny. Na szczęście nie każdy zimowy dzień jest mroźny i ponury i wiele razy przez szyby naszych okien przebija się blask słonecznych promieni.

 

Nie ma chyba lepszej zachęty, żeby wyjść na zewnątrz i trochę się rozruszać. Już kilka pierwszych minut spaceru utwierdzi cię w przekonaniu, że to był świetny pomysł. Do domu powrócisz pełny zapału do zrobienia tego dnia samym kreatywnych rzeczy. A Jeśli akurat aura nie sprzyja jakimkolwiek wędrówkom, możesz wykonać w domu kilka ćwiczeń gimnastycznych. Ciężko jest czasem wyjść spod ciepłego koca i zmusić zastane ciało do ruchu, ale skoro i tak już zmierzasz w stronę kuchni, żeby zaparzyć kolejny kubek herbaty, to zanim znów usiądziesz wygodnie w fotelu, poświęć chwilę na wyszukanie w internecie ciekawego zestawu ćwiczeń i podejmij się zadania wykonania ich wszystkich. Z każdym kolejnym będzie ci się chciało coraz bardziej, wysiłek fizyczny to przyjemność, szybko się o tym przekonasz.

 

A gdy sam nie potrafisz wystarczająco się zmotywować, wstąp na siłownię, którą mijasz każdego dnia w drodze do domu czy na uczelnię, wykup karnet i zobowiąż się do regularnego uczęszczania na odpowiadające nci zajęcia. Wydany na coś pieniądz często najlepiej “zmusza" do podjęcia działania. Zrób to, rusz się, zobacz jak wielką da ci to przyjemność.

 

Uprawiaj sporty

 

Jeśli od dawna jeździsz na nartach czy snowboardzie, na zimę z pewnością czekasz z utęsknieniem. Pierwsze opady śniegu są dla ciebie powodem do euforii i gdy tylko pojawia się możliwość kilku wolnych dni, czym prędzej pakujesz sprzęt i szalejesz na stokach. Gdy zima w mieście cię przytłacza, nie pozwolisz jej długo wprawiać cię w przygnębienie. Jeśli jednak nigdy nie próbowałeś, to czas najwyższy. Na pewno znasz kogoś, kto dobrze potrafi jeździć, a może nawet nieraz otrzymywałeś propozycje, by wybrać się na wspólny wyjazd. Argument, że nie chcesz, bo nie potrafisz zachowaj dla siebie, bo to żaden argument.

 

Oczywiście, że nie umiesz, jeśli nigdy nie próbowałeś. Nie przekonasz się o tym, czy to coś dla ciebie, skoro się nie zdecydujesz. Może się okazać, że pokochasz zimowe sporty i nie będziesz już mógł bez nich sobie wyobrazić każdej kolejnej zimy. Daj się namówić, choć ten jeden raz, nic nie tracisz, a wiele możesz zyskać. Jeżeli jednak większą radość czerpiesz ze spokoju i przebywania w ciszy niż z szaleństw, warto zdecydować się na górską wędrówkę i podziwianie zimowych widoków, z dala od zgiełku ludzi oraz napawanie się pięknem natury.

 

Zadbaj o dietę

 

Zimą nie mamy dostępu do różnych warzyw i owoców, którymi bez końca objadamy się w lecie. Mimo iż czasem napotykamy niektóre na sklepowych półkach, ich smak, a czasem już sam wygląd znacznie odbiegają od tego jakimi kuszą nas w słonecznych miesiącach. Na szczęście nigdy nie jest tak, żeby w ofercie sprzedaży zabrakło niezbędnego nam źródła witamin w postaci na przykład owoców. Zimą szczególnie ważne w odżywianiu są cytrusy, które mają niezwykle pozytywny wpływ na nasz organizm. Są źródłem wielu witamin, dzięki czemu wspomagają odporność (w tym okresie szczególnie narażaną na osłabienie), pomagają chronić nasz organizm przed wirusami i bakteriami, poprawiają samopoczucie, działają uspokajająco, a także poprawiają wygląd naszej skóry, dzięki czemu również czujemy się dobrze.

 

Warto w tym okresie również wzbogacić dietę o miód i na przykład zastąpić nim dodawany do tej pory do herbaty cukier. Ten słodki dodatek również świetnie wpływa na odporność i wzmacnia organizm. A na przyjemne zakończenie dnia i poprawę nastroju odpręż się sącząc z kubka gorące kakao. Pamiętaj, że zima to nie najlepszy czas na odchudzanie i stosowanie diet, gdyż organizm potrzebuje zabezpieczyć się przed chłodem i trzeba dostarczyć mu większej ilości składników odżywczych. Czerp je z odpowiednio dobranych produktów spożywczych, dzięki czemu odpowiednio ochronisz się przed chorobami.

 

Zadbaj o siebie

 

Często nie chcesz opuszczać przytulnego domowego kąta w zimowy wieczór. Nie marnuj jednak tego czasu na nic nie robienie. Zapewnij sobie zarówno intelektualną i fizyczną przyjemność. Spędź ten czas z dobrą lekturą, daj się jej porwać, wciągnij się w inny świat zapominając o spowijającym wszystko na zewnątrz mrozie i mroku. Czytaj o czymś nowym, ciekawym, na pewno jest jeszcze sporo interesujących rzeczy, o których nie słyszałeś, poszukuj śmiało. Może właśnie poczujesz pociąg do czegoś, co przerodzi się w pasję. Wkręć się, zafascynuj, czytaj, słuchaj, oglądaj, zima minie dzięki temu szybciej niż mógłbyś się spodziewać.

 

A po całym, niejednokrotnie męczącym dniu weź długą, odprężającą gorącą kąpiel i po prostu się odpręż. Rozluźnij napięte mięśnie, popraw kondycję skóry, która źle znosi niskie temperatury na zewnątrz i suche powietrze w pokoju spowodowane wzmocnionym w tym czasie ogrzewaniem. Zadbane ciało daje ci nie tylko komfort fizyczny ale także psychiczny.

 

Spotykaj się z ludźmi

 

Śnieżny, mroźny poranek, a ktoś właśnie do ciebie dzwoni, żebyś poszedł z nim na kawę. Wieczorem otrzymujesz jeszcze jeden telefon, żeby pójść na miasto trochę się rozerwać. I co tu zrobić? To pytanie w ogóle nie powinno paść. Oczywiście, że pójdziesz! Nie jesteś przecież niedźwiedziem, żeby zapadać w sen zimowy. Z początku nie bardzo masz ochotę, żeby się ubrać, wyjść i jeszcze spędzić kilkadziesiąt minut w drodze, ale minie ci wszystko, gdy dotrzesz na miejsce. Zawsze tak jest, wiesz o tym doskonale, więc nad czym tu się zastanawiać? Przyjemna pogawędka, śmiech i dobra zabawa, na takie rzeczy możesz z całą pewnością liczyć. W grupie zawsze łatwiej zwalczyć podły nastrój, puścić go w niepamięć. A kolejne spotkanie sam zaproponuj.

 

Jeśli nie będziesz bardzo chciał, nic nie zdziałasz. Pierwsze, co musisz zrobić, to postanowić sobie, że nie dasz się zimowemu przygnębieniu, żaden mróz nie ostudzi twojego zapału do działania i nie powstrzyma cię żadna śnieżna zaspa. Przecież to zwyczajnie bez sensu smucić się i nic nie robić, szkoda na to cennego czasu.

 

Magdalena Syrda - studentka filologii polskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

4

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook