Połowa duszy mojej - to przyjaciel

(fot. daquella manera / flickr.com)

"Wielkie przyjaźnie zawiązuje się w pogoni za jakimś ideałem, w obronie jakiejś sprawy, w trudnych poszukiwaniach" - zauważa Teilhard de Chardin. Zaś Johann W. Goethe stwierdza: "Doświadczenia przyjaciela, który myśli tak samo i czuje to samo, co my, stają się naszymi doświadczeniami".

 

Cyceron, mąż stanu i filozof, powtarzając za filozofem Zenonem z Kition, wyraża tę prawdę dosadnie: "Amicus alter ego. Przyjaciel - to jakby drugie ja".

 

Kwintus Horacjusz, jeden z najwybitniejszych poetów rzymskich, wypowiada się już z większym umiarkowaniem: "Połowa duszy mojej - to przyjaciel". Clive S. Lewis z właściwym sobie sarkazmem zauważa, że "przyjaźń rodzi się wówczas, gdy dwie osoby z ogromnymi trudnościami i z na wpół zrozumiałym bełkotem lub w tempie, które się nam wydaje zdumiewające, odkrywają siebie nawzajem i dzielą się swoją wizją świata. I natychmiast znajdują się ramię przy ramieniu w ogromnym kręgu samotności".

Prawdziwa przyjaźń nie zwraca większej uwagi na piękno i uroki ciała, stąd też nie targa nią pożądliwość zmysłowa. Przyjaźń jest wrażliwa przede wszystkim na piękno ludzkiego serca, umysłu i duszy. Przyjaciele nie tyle zachwycają się sobą, jak czynią to kochankowie, ile raczej fascynują się wspólnym celem, jednoczą się wokół wspólnego dzieła i dla niego pracują.

 

"Kochankowie zawsze rozmawiają o swojej miłości, przyjaciele bardzo rzadko o swojej przyjaźni. Kochankowie siedzą zwykle naprzeciwko siebie, zaabsorbowani nawzajem swoją obecnością, przyjaciele obok siebie, zaabsorbowani wspólnym obiektem zainteresowań" - twierdzi Clive S. Lewis. Przyjaciół łączą bowiem te same marzenia, pragnienia i ludzkie nadzieje.


Może właśnie dlatego autentyczna przyjaźń jest w stanie pokonać różnice wieku, religii, posiadania, upodobań estetycznych. Im większe jednak bywają te różnice, tym głębsza musi być wspólnota myśli i ducha. Gwarantuje ona wzajemne oddanie, wierność i trwałość przyjaźni. Przyjaciel bowiem jest w istocie rzeczy wiernym "towarzyszem łowów i boju. Trwa u naszego boku w próbach penetrowania i zdobywania świata" (Francesco Alberoni).

 


Więcej w książce: Przewodnik po przyjaźń - Józef Augustyn SJ

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.57

Liczba głosów:

14

 

 

Komentarze użytkowników (4)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~Aleksandra 13:36:59 | 2013-01-20
Ja również nie do końca zgadzam się z niektórymi treściami zawartymi w artykule.
Mam przyjaciela, z którym widujemy się bardzo żadko; nie mamy wspólnym celów czy zainteresowań. Jesteśmy dla siebie oparciem i pomocą.
Nie wiem do końca jak to wygląda z jego punktu widzenia, natoiast ja zachwycam się jego pięknem. Pięknem jego wnętrza. Dkatego, jak już mówiam, nie do końca się zagzdam.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

jazmig 16:22:09 | 2012-12-15
Miłość, to uczucie większe i silniejsze od przyjaźni. I nie musi to być miłość erotyczna.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~A. 14:52:26 | 2012-12-15
+

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~nie ważne kto 14:21:57 | 2012-12-15
"Prawdziwa przyjaźń nie zwraca większej uwagi na piękno i uroki ciała, stąd też nie targa nią pożądliwość zmysłowa."

Pozwolę się nie zgodzić z tym zdaniem, bo to by zaprzeczało temu, że narzeczeni i małżonkowie są dla siebie prawdziwymi przyjaciółmi. Myślę, że to rozgraniczanie: przyjaźń to co innego, małżeństwo to co innego jest niebezpieczne. Może też dlatego jest tyle rozwodów, iż niektórzy nie traktują małżeństwa jako prawdziwej przyjaźni.

Oceń odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook