Toksyczni rodzice

Być dla innych
(fot. shutterstock.com)

Agnieszka jest siedemnastoletnią dziewczyną, bardzo nieśmiałą, zamkniętą. Unika kontaktu z ludźmi, nie patrzy w oczy, jest nieufna i boi się nawiązać bliższą znajomość. Ubiera się w szarości i brązy, bo nie lubi rzucać się w oczy. Nie ma żadnych przyjaciół, kontakt utrzymuje jedynie ze starsza siostrą, która kilka lat temu wyprowadziła się z domu rodzinnego.

 

Agnieszka nigdy nie czuła się kochana i akceptowana przez swoich rodziców, a szczególnie przez matkę. Jak sama mówi, nigdy nie odczuwała, że ktoś ją kocha, ale też nie potrafiła sama pokochać, choć bardzo tego pragnęła. Często słyszała pod swoim adresem ciągłe wyrzuty, brak zadowolenia z tego, co zrobiła. Matka oczekiwała od niej, że jako najmłodsze dziecko zajmie się nią na starość. Towarzyszyły temu ciągłe pretensje, gdy chciała zrobić coś dla siebie, gdzieś wyjść i spotkać się z koleżankami. Słyszała wtedy, że dla koleżanek to czas ma, a dla chorej matki, to nie. Innym razem rano, gdy Agnieszka wstała, ujrzała swoją matkę zapłakaną z powodu tego, że jej córka nie zrobiła jej śniadania, a ona - matka - jest przecież tak bardzo chora. Z czasem Agnieszka uwikłana i zmanipulowana poczuciem winy przestała cokolwiek robić dla siebie, czegokolwiek chcieć. Coraz gorzej się czuła w domu, zajmowała się mamą z obowiązku, co powodowało, że mama miała coraz to większe wyrzuty. Agnieszka zaczęła unikać kontaktów z mamą, bo bała się, że znowu coś nieprzyjemnego usłyszy na swój temat i tak ją to zdołuje, że nie będzie się mogła pozbierać przez kilka dni, a ma przecież szkołę i musi się uczyć. I tak się to napędzało.

Przemoc psychiczna, bo takiej przemocy doświadczyła Agnieszka w relacji z mamą, nie jest jej fanaberią, ani przejawem nadwrażliwości emocjonalnej, tylko realnym, bardzo odczuwalnym i mającym poważne negatywne skutki działaniem matki. Takich zaburzonych relacji w rodzinach jest więcej, niż można by się spodziewać. Przemoc psychiczna w rodzinie dotyczy wszystkich rodzin - tych zamożnych i mniej zasobnych, ludzi wykształconych, na wysokich stanowiskach i tych pracujących na najniższych szczeblach, wszystkich przedstawicieli zawodów, osób pijących alkohol i rodzin, w których nie istnieje ten problem, kobiet, mężczyzn i dzieci. Zjawisko to jest bardzo trudne do zbadania i wykrycia, ponieważ skutki przemocy psychicznej nie są tak łatwo zauważalne jak przejawy przemocy fizycznej. A co najważniejsze, wszystko dzieje się za zasłoną intymnych relacji rodzinnych, które dla osób z zewnątrz nie muszą być widoczne. Poza tym osoby, które są sprawcami takiej przemocy, często funkcjonują podwójnie - na zewnątrz są kompetentnymi pracownikami, oddanymi rodzinie, uprzejmymi osobami. A wewnątrz - wtedy, kiedy nikt nie widzi, to tyrani, szantażyści i manipulanci. Istnieje przyzwolenie społeczne na tego rodzaju przemoc i swoistego rodzaju paradoks. Osoby z zewnątrz, widząc często dziwne, lękowe zachowania ofiary, myślą o niej, że jest zaburzona. Postrzegają ją jako: "stukniętą", "wariatkę", "histeryczkę", "masochistkę", "hipochondryczkę", "ofiarę losu", itp. Tymczasem wieloletnie doświadczanie przemocy wywiera głęboki wpływ na funkcjonowanie psychiczne tej osoby. Natomiast sprawca przemocy często postrzegany jest przez otoczenie jako osoba opanowana, zdystansowana - osobnik w pełni normalny.

Zainfekowani toksycznymi relacjami

Przemoc psychiczna w rodzinach może dotykać wszystkich relacji: mąż - żona, matka - dziecko, ojciec - dziecko, między rodzeństwem, w dwukierunkowych relacjach (żona wobec męża lub odwrotnie). Najczęściej jednak wszyscy członkowie są "zainfekowani" toksycznymi relacjami, bo osoba, która jest źródłem, ma przecież kontakt ze wszystkimi w rodzinie i wpływ ten jest uogólniony. To, co jest istotne w przemocy i odróżnia ją od innych form zachowań, jest przewaga siły fizycznej i psychicznej, którą wykorzystuje sprawca nad ofiarą, powtarzalność i długofalowość działań sprawcy. "Przemoc domowa, zwana też przemocą w rodzinie, to zamierzone i wykorzystujące przewagę sił działanie skierowane przeciw członkowi rodziny, które narusza prawa i dobra osobiste, powodując cierpienie i szkody"- to definicja stworzona przez Program Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie prowadzony przez Państwową Agencję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Polsce.

Do najczęstszych form przemocy psychicznej w rodzinach należą:

 

  •     szantaż emocjonalny,
  •     manipulowanie uczuciami,
  •     szydzenie, wyśmiewanie,
  •     wmawianie kłamstw,
  •     ubliżanie i ciągłe krytykowanie,
  •     brak szacunku,
  •     znęcanie,
  •     wywieranie nacisku, presji,
  •     groźby, np. pobicia, zabrania dziecka, popełnienia samobójstwa,
  •     zastraszanie,
  •     wymuszenia emocjonalne,
  •     zmuszanie do przyglądania się szokującym scenom,
  •     pozbawienie poczucia bezpieczeństwa,
  •     niszczenie domowych sprzętów,
  •     wypędzanie z domu,
  •     pozbawienie środków materialnych,
  •     lekceważenie środków materialnych,
  •     nieokazywanie uczuć,
  •     lekceważenie emocjonalne,
  •     narzucanie sądów,
  •     izolowanie od osób, które mogą służyć pomocą
  •     przenoszenie winy za niezawinione rzeczy na ofiarę, utwierdzanie w poczuciu winy,
  •     niektóre formy nadopiekuńczości, np. decydowanie za osobę, która powinna zrobić to sama


Skutki przemocy psychicznej

Ofiary przemocy psychicznej w rodzinie często nie udają się po pomoc. Boją się reakcji sprawcy, wstydzą się własnej sytuacji, nie widzą możliwości zmiany. Zdarza się jednak, że szukają pomocy, ale wtedy właśnie często takim impulsem są inne problemy, np. kiedy dziecko w szkole źle się zachowuje, kobieta choruje na depresję, osoba targnie się na swoje życie. Skutki przemocy psychicznej w rodzinach są długotrwałe i różnorodne, to często głębokie zranienia, urazy, zaburzenia. Do najczęstszych należą:

 

  •     zespół stresu pourazowego,
  •     zespoły i zaburzenia lękowe,
  •     depresje,
  •     choroby psychosomatyczne,
  •     poczucie zagubienia, osamotnienia, bezsensu, bezradności,
  •     poczucie krzywdy,
  •     poczucie winy,
  •     koszmary nocne,
  •     problemy ze snem,
  •     stałe napięcie mięśni ciała: drżenie rąk, nóg, tiki nerwowe, itp.
  •     zachowania agresywne w stosunku do siebie i innych,
  •     ucieczki w sen,  świat fantazji,
  •     zaniżona samoocena,
  •     małe poczucie własnej wartości, brak akceptacji własnej osoby,
  •     u dzieci - problemy w szkole z nauką i zachowaniem, ucieczki,
  •     tendencja do uzależniania się od innych,
  •     poczucie alienacji,
  •     dążenie do perfekcjonizmu,
  •     stosowanie przemocy emocjonalnej wobec innych, dążenie do kontroli innych,
  •     izolacja,
  •     przestępczość,
  •     poczucie wstydu, inności.


Wyjście z relacji o cechach przemocy psychicznej nie jest łatwą sprawą. Pozostaniu w tej toksycznej relacji sprzyja czasami środowisko, np. wiejskie, nieświadomość, zadania i obowiązki małżeńskie głoszone przez Kościół ale źle pojęte, cechy osobowości, brak perspektyw, bezradność i stopień degradacji psychicznej już wytworzonej przez przemoc. Ważne jest więc szerokie spektrum pomocy dla ofiar i szerokie grono wsparcia- począwszy od przeróżnych instytucji i - Miejskich Ośrodków Pomocy Społecznej, szkół, poradni, policji, lekarzy, sądów, psychoterapeutów, księży do rodziny, przyjaciół i sąsiadów włącznie. Dzięki pomocy i współpracy wielu osób i instytucji udaje się niektórym wyjść z przemocy. Odzyskują wtedy spokój, radość i mają szanse na godne życie.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.65

Liczba głosów:

57

 

 

Komentarze użytkowników (30)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

problemyiludzie 22:44:05 | 2018-06-17
Znam dokładnie to życie. Dzięki terapii na którą sam poszedłem udało mi się z tego wydostać. Terapie kontynuowałem daleko od domu, zupełnie gdzie indziej się tym zajmowałem żeby rodzice o niczym się nie dowiedzieli. W sumie i tak sie dowiedzieli ale nie znali adresów bo im nie powiedziałem. Nie jest łatwo z tego wyjść bo psychiczne uzależnienie jest najbardziej dotkliwe jeśli chcesz sie wyprowadzić od rodziny. W moim przypadku zostawiłem wszystko, spakowałem sie i poszedłem w swoją stronę. Tak potrafią Tobą manipulować i wprowadzać w poczucie winy że możesz zwątpić w siebie, będą Ci mówić że Ty zobaczysz jeszcze jak życie wygląda jak od nas pójdziesz, w dupe jeszcze od życia nie dostałeś. Ważna jest tu świadomość tego co się dzieje. Na bieżąco przepracowywać z psychologiem. Łatwo mówi sie po czasie ale kiedy się w tym jest, to bardzo ciężko z tego wyjść. Wyprowadzka to nie wszystko bo przeważnie lgniemy do podobnych osób z rodziny więc dlatego ważna jest tu terapia i świadomość tego co się dzieje. Zmiany niestety są bolesne ale za to po tym wszystkim będziesz żył szczęśliwiej.

Zostaje oprócz świadomości proces zdrowienia. Skutki psychiczne odczuwam do dziś. 

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Ser 08:55:39 | 2014-08-08
To jest najgorsze co może spotkać człowieka w życiu. Ciągle na wezwanie rodzciców, nie można cieszyć się życiem bo zawsze rodzice źle o tobie mówią, albo od dziecka wszystko za ciebie robią. Wiem bo też tak mam. Nie mogę mieć prywatności w życiu bo zawsze muszę być na zawołanie rodziców. Jak chcę gdzieś wyjść spotkać się to zawsze jest awantura. Nie pamiętam już kiedy wyszedłem z domu bez awantury. zawsze jest tylko, że ja zły jestem że nic nie robię. Kiedyś usłyszałem nawet że do niczego nie dojdę w życiu. Niewiem czy to w nerwach powiedziane ale ja jednak staram się do czegoś dojść. Nigdzie sam nie wyjechałem na wakacje . Mam 21 lat a moje życie jest straszne... boję się co będzie potem ...

Oceń 23 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Ser 08:53:31 | 2014-08-08
To jest najgorsze co może spotkać człowieka w życiu. Ciągle na wezwanie rodzciców, nie mozna cieszyć się życiem bo zawsze rodzice źle o tobie mówią, albo od dziecka wszytskoz a ciebie robią. Wiem bo też tak mam. Nie mogę mieć prywatności w życieu bo zawsze muszę być na zawołanie rodziców. Jak chcę gdzieś wyjść spotkać się to zawsze jest awantura. Nie pamiętam już keidy wyszedłem z domu bez awantury. zawsze jest tylko, że ja zły jestem że nic nie robie. Kiedyś usłyszałem nawet że do niczego nie dojde w życiu. Niewiem czy to w nerwach powiedziane ale ja jednak staram się do czegoś dojśc. Nigdzie sam nie wyjechałem na wakacje . Mam 21 lat a moje życie jest straszne... boję się co będzie potem ...

Oceń 5 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Ag 12:54:28 | 2014-05-18
Doskonale Was rozumiem, mnie też matka przeklina od dziecka, nigdy nie akceptowala, poniżała, oczerniała, wiele razy mi powiedziała że mogła mnie lepiej zabić jak jeszcze byłam mala, tak to prawda.
Miałam wtedy pieć lat i nie rozumiałam tych słów.
Nigdy mnie nie przytuliła, nie powiedziała miłego słowa.
Za to pełni zaspokajała potrzeby fizyczne. To jednak o wiele za mało.
Ja nigdy nie sprawiałam jej problemów, złego slowa odemnie nie usłyszal.
Mam teraz 40 lat już dawno z nią nie mieszkam, ale ona się nie zmieniła.

Oceń 13 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Łukasz 16:01:59 | 2013-08-18
Kochani,
Nie poddawajcie się. Nie myślcie, że wszystko już tak powinno zostać, jak jest, że nic już się nie da zmienić. Musicie to zmienić. Ktoś w Waszej rodzinie powinien się przeciwstawić tej toksyczności, gdyż inaczej przeniesiecie ja w przyszłości na swojego męża/żonę, swoje dzieci będziecie traktować w podobny sposób, nawet jeśli Wam się wydaje, że tak nie zrobicie. Dopóki się nie uwolnicie, dopóty nie będziecie szczęśliwi.
Dobrze byłoby mieć kogoś obok, kto mógłby Wam obiektywnie wskazywać, dlaczego toksyczny robic robi to i to, jaki jest jego cel. Ktoś, ktoby umiał Was powstrzymać w ciągłym dążeniu zadowolenia toksycznego rodzica. Opowiedzcie swoim partnerom, bądź bliższym przyjaciołom, komus, komu można ufać. A przede wszystkim przeczytajcie książekę Susan Forward Toksyczni Rodzice.
Jeśli jesteście zupełnie sami i potrzebujecie pomocy terapeuty, polecam moją narzeczoną, która wyciągnęła mnie z tego ..... Od tego czasu zaczęla pomagać osobom, którym rodzice niszczą nie tylko życie, ale też każdy związek, który takie osoby tworzą... Tel: 787 171 105 (niedrogo, Warszawa)

Oceń 2 1 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Anna P 10:56:13 | 2013-02-15
Do Justyny W:
Nawet nie wiesz jak bardzo dobrze cię rozumiem. U mnie jest dokładnie tak samo, z tą jednak różnicą,że ja jestem najstarszą i jedyną córką toksycznej matki która oczekuje że to ja będe się wszystkim zajmować gdy jej już nie będzie , a dodam że mam pięciu braci , a przecież mam prawo do własnego życia.Chciałabym wyjechać jak najdalej stąd, ale pewnie nigdy nie starczy mi odwagi. Jednego tylko jestem pewna, że gdybym to zrobiła wszyscy w domu przekonaliby się że beze mnie gorzej niż ze mną.Najbardziej boli mnie też fakt że przed innymi ludźmi matka udaję troskliwą mamusię.

Oceń 7 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~książka 10:26:58 | 2012-11-16
Ja również pochodzę z takiej rodziny.Beznadziejność mojej sytuacji potęguje fakt,że pochodzę ze wsi ,a moja mama jest osobą starszą i schorowaną.Jej siwe włosy dają jej w moim środowisku prawo do życia bez ponoszenia odpowiedzialności za czyny i słowa.Wymaga bezwzględnego szacunku,a jak ja mam mieć do niej takowy,jesli wymyśla bezpodstawne oszczerstwa i oczernia mnie w oczach ludzi, którzy tylko zechcą jej słuchać.Dodam ,że mama jest osobą wierzącą i na moje pytanie jak jej postępowanie ma się do wiary, odpowiada,że jestem rozchisteryzowana i obrażalska.Moją jedyna nadzieją jest Bóg,który widzi jak jest naprawdę,ale zanim coś sięzmieni,mama zniszczy mnie w srodowisku i rodzinie.

zdobądź tę książkę Toksyczne słowa – Patricia Evans
pomoże Ci

Oceń 5 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~delfinek 09:28:46 | 2012-11-16
 Ja również pochodzę z takiej rodziny.Beznadziejność mojej sytuacji potęguje fakt,że pochodzę ze wsi ,a moja mama jest osobą starszą i schorowaną.Jej siwe włosy dają jej w moim środowisku prawo do życia bez ponoszenia odpowiedzialności za czyny i słowa.Wymaga bezwzględnego szacunku,a jak ja mam mieć do niej takowy,jesli wymyśla bezpodstawne oszczerstwa i oczernia mnie w oczach ludzi, którzy tylko zechcą jej słuchać.Dodam ,że mama jest osobą wierzącą i na moje pytanie jak jej postępowanie ma się do wiary, odpowiada,że jestem rozchisteryzowana i obrażalska.Moją jedyna nadzieją jest Bóg,który widzi jak jest naprawdę,ale zanim coś sięzmieni,mama zniszczy mnie w srodowisku i rodzinie.

Oceń 11 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~robert 13:43:26 | 2010-12-13
Toksyczny artykuł. Zwłaszcza ta lista, wg której każdy z nas pada(ł) ofiarą przemocy w rodzinie. Na mnie jednak nie wywarł wrażenia - bez względu na wszystkie słabości moich rodziców (a jest ich, oj, jest...) będę starał się odnosić do nich z szacunkiem.
Pozdrowienia:)

icek, bardzo się cieszę, że u Ciebie w rodzinie jest wszystko ok, bo widać, że nie masz takich problemów. Ale to, że u Ciebie jest dobrze, to nie powód, aby kwestionować artykuł, który opisuje prawdziwe problemy innych ludzi. Ten artykuł jest bardzo prawdziwy.

Oceń 24 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~icek 12:21:46 | 2010-12-13
Toksyczny artykuł. Zwłaszcza ta lista, wg której każdy z nas pada(ł) ofiarą przemocy w rodzinie. Na mnie jednak nie wywarł wrażenia - bez względu na wszystkie słabości moich rodziców (a jest ich, oj, jest...) będę starał się odnosić do nich z szacunkiem.
Pozdrowienia:)

Oceń 1 23 odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook