Komentarze Komentarze

Heretyckie media i skandale w Kościele

Autor Wiadomość
deon
Gość
2017-01-10 18:20:23
W naszych czasach "wspomagającą" Kościół funkcję heretyków przejęły częściowo niektóre media. Głównie niekatolickie. Bo jeśli Kościół pod wpływem różnych publikacji decyduje się na działania, do których te media często słusznie prowokują, to znaczy, że rozpoznaje w nich głos Boga.
więcej
Ilość wiadomości: 1242
2017-01-10 18:20:24
Żeby być heretykiem trzeba pierwej być chrześcijaninem, o.Piórkowski.
Co zaś się tyczy twórczej roli herezji, to jakoś brakuje mi w artykule lamentacji nad brakiem oficjalnych potępień w dziiejszej praktyce Kościoła, jaka więc z nich korzyść?
Ilość wiadomości: 1242
2017-01-10 18:21:37
Dla higieny psychicznej, coś o modelowym stosunku do heretyków:
"Między pierwszymi chrześcijanami tak mocne było przekonanie, że tylko w Kościele Chrystusa jest pokój i dostaje się tylko wyznawcom Jego, że zwyczajnem pozdrowieniem: Dominus tecum albo pax tecum, nie witano nigdy odszczepieńców, lub wyłączonych z grona Kościoła. Zdawało się im, że zniewaga dotknie słowo pokoju, gdy się je odniesie do tych, dla których nie ma pokoju. Stąd Tertulian ostro gromi od wiary odstępców, że pacem cum omnibus miscent, że nadużywają słów pokoju witając nimi tych, od których daleki pokój. Stąd św. Polikarp pozdrowiony pax tecum od Marcyona odstępcy, ze wstrętem odwrócił odeń twarz swoją, bo karykaturą mu się wydały w ustach grzesznika słowa święte. Stąd także katechumeni, pokutnicy i poganie znajdować się na kazaniu nie mogli, bo powitanie pax vobis, którem zwykle rozpoczynał biskup mowę, tychby łączyło, których ani sakramenta, ani wiara nie łączyłyby; coby wiernych uczucia obrażało i było zniewagą dla pozdrowienia Zbawiciela. – Michał Glykas grecki historyk XII w. przekazuje annal. part. 4, legendę wyjętą jakoby z dzieł Filona, że kapłan jakiś dla grzechów odłączony przez biskupa od jedności z Kościołem, został podczas prześladowania przez pogan zbity. Na grobie jego zbudowano kościół, lecz gdy biskup pozdrawiał wiernych pax vobiscum, męczennik ten kościół opuszczał. Trwać to miało tak długo, aż biskup obrzędu pojednania nad grobem nie dopełnił.
Ta opowieść może nie mieć podstawy historycznej, maluje jednak dokładnie wiarę pierwszych chrześcijan, że z pokoju Chrystusowego korzystają tylko wierni – tylko z Kościołem złączeni.

ks. Antoni Nojszewski, Liturgia Rzymska, Warszawa 1914, s. 409-410"
Ilość wiadomości: 4186
2017-01-10 18:34:58
Nic nie robi tak dobrze świętościom, a zwłaszcza "świętościom" jak ich krytyka
31646303.jpg
Ilość wiadomości: 571
2017-01-10 19:12:22
Pięknie!
Herezje i działania antychrześcijańskie sprzeczne z wiarą w Boga i dążące do całkowiego zredukowania wpływów i roli Kościoła w sterowaniu społecznym i uczynienia z tej niegdyś potężnej i wpływowej instytucji muzealnej atrakcji są bożym błogosławieństwem i dziejową koniecznością!

Niepojęta to logika ale ostatnio często wzmiankowana przy okazji gloryfikacji rozłamu w Kościele dokonanym z inspiracji Lutra i przywoływaniu "owoców" tej katastrofy w postaci "odnowy" Kościoła.

Na portalu Deon wszystko tłumaczy się Bogiem zapominając, że największym darem człowieka jest wolność i związana z nim swoboda działań, jednakowoż zaciągająca winę i odpowiedzialność za skutki tych działań, ale wszystko jest w porządku bo Bóg pozamiata i będzie gicior. Jakieś kompletne szaleństwo ogarnia deonową modernę.

Rozwalajmy, Bóg pozbiera, taka jest konkluzja tego tekstu.
Ilość wiadomości: 694
2017-01-10 19:22:51
Dlatego tak ważna jest wolność słowa i niezależność mediów. 
Tym razem został opisany skandal w Kościele. Wiele razy media opisywały również skandale, do których dochodziło w innych instytucjach lub nadużycia popełniane przez prominentne osoby.
Ilość wiadomości: 1239
2017-01-10 22:18:08
Obawiam się, że autor dokonuje dość karkołomnej konstrukcji usiłując sprzedać porażkę Kościoła jako sukces. Owszem, w lustrze możemy się przejrzeć i nawet dojrzeć w końcu belkę we własnym oku, ale chyba lepiej raczej nie dopuścić, aby drzazga urosła do rozmiarów belki.
Jeśli Kościół reaguje dopiero jak ktoś z zewnątrz zwróci uwagę, to znaczy że nie wyciągnął wniosków z przeszłości. Gdyby sam Kościół odpowiednio wcześniej dojrzał problem pedofilii której sprawcami byli duchowni, to i rozmiar wyrządzonego zła byłby mniejszy i sam Kościół zostałby mniej boleśnie uderzony.
To trochę jak z tymi mądrymi i głupimi pannami z opowiadania ewangelicznego. Mądre nie czekają aż oblubieniec zapuka do drzwi.
1595860450.jpg
Ilość wiadomości: 443
2017-01-10 22:38:19
Fatalnie napisany artykuł, pointa jeszcze gorsza:

"Czy to więc źle, że często gasi się pożar dopiero wtedy, gdy ktoś "z zewnątrz" o tym poinformuje lub gdy ogień jest na tyle blisko, że nie można pozostawać niewzruszonym? Myślę, że nie. Czasem inaczej się nie da."

Pyta Ojciec czy to źle i stwierdza, że nic się nie stało i "się nie da"?
Stało się!
Trzeba być naprawdę ślepym, by udawać, że się tego nie widzi.
Pedofilem nie będę się zajmował, tym panem zaopiekują się odpowiednie służby.
Ale co z dziewczynką - ofiarą tego pana (dla mnie księdzem on nie jest)? Czy naprawdę Kościół hierachiczny potrafi tylko czekać i co najwyżej gasić tego typu "pożary", ale jednak po fakcie (sic!)?
Nie znacie i nie stosujecie w podobnych sytuacjach żadnych "zasad przeciwpożarowych"? Przez lata nie potraficie, czy raczej nie chcecie ujawniać podobnych "osobników" i uprzedzająco zapobiegać nieszczęściom?
"Platformiany" nauczyciel religii to jeszcze jeden z podobnie skandalicznych przykładów. Nie zapominajmy, że i tego pana "namaściła"- wskazała któraś Diecezja, by mógł "zaopiekować się" naszymi dziećmi!

Moja konkluzja do powyższego jest trochę inna - posyłacie "wilki" i to nawet nie w stada dorosłych "owiec", ale niepełnioletnich "jagniąt".
Edytowany 1 razy (Ostatnio: 2017-01-11 22:14:09).
1636818622.jpg
Ilość wiadomości: 908
Odpowiedź do: no_name | 2017-01-10 23:30:29
Ale ja nie o tym. Nigdzie nie twierdzę, że nic się nie stało. Ten ksiądz został wcześniej osądzony, więc nie można powiedzieć, że nic nie zrobiono. I to sąd go wypuścił, a nie diecezja. Złe natomiast jest to, że ten ksiądz nadal odprawia msze św. w Puszczykowie. I to jest zaniedbanie. O tym napisała GW.

Ja napisałem o tym, żeby nie lekceważyć głosu tzw. wrogich mediów. Obojętnie czy w tej sprawie czy w innych skandalach.
1636818622.jpg
Ilość wiadomości: 908
Odpowiedź do: lleszek | 2017-01-10 23:33:29
Tak, jeśli Kościół wiedział i nie reagował dopóty nie było reakcji mediów, to bardzo źle i cynicznie. Może być też tak, że Kościół nie wie i media go o tym informują. I to prawda, że w sprawie pedofilii duchownych popełniono sporo zaniedbań. Ale nie o tym jest ten krótki tekst.

 

 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Google
Zaloguj przez Facebook