Komentarze Komentarze

O czystości nigdy dość. Nawet tej "z odzysku"

Autor Wiadomość
deon
Gość
2016-07-26 13:33:17
Gdy tamten związek się skończył, zawalił się mój świat. Wielu uważa, że to śmieszne. Pytają ironicznie: "chcesz się zadziewiczyć?" Kompletnie nie zrozumieli jednej rzeczy.
więcej
1245924311.jpg
Ilość wiadomości: 1223
2016-07-26 13:36:59
Czystość jest formą bycia. Jest sztuką, delikatną i mądrą. Charakterystyczną dla ludzi wielkich. Potrafi oprzeć się licznym niebezpieczeństwom i dewiacjom w procesie kształtowania się osobowości. W Kościele katolickim zanieczyszczana ideologią manicheistyczną. W brewiarzu można przeczytać taki oto tekst:
"Nie żenili się albowiem chcieli zachować czystość". Kościół katolicki od trzeciego wieku n.e. nie może sobie poradzić z wpływami manicheistycznymi. Nawet niniejszy portal mieniący się być katolickim, jest silnie z manicheizowany, gdy pisze na tematy etyki seksualnej. Smutna to prawda, bardzo smutna.
Tymczasem życie w czystości, tej która płynie z nauki Chrystusa ( z nauki czystej) jest wielką egzystencjalną siłą niezbędną w zjednoczeniu eucharystycznym
z Chrystusem.
Edytowany 1 razy (Ostatnio: 2016-07-26 14:00:41).
Czystość jest formą bycia. Jest sztuką, delikatną i mądrą. Charakterystyczną dla ludzi wielkich. Potrafi oprzeć się licznym niebezpieczeństwom i dewiacjom w procesie kształtowania się osobowości. W Kościele katolickim zanieczyszczana ideologią manicheistyczną. W brewiarzu można przeczytać taki oto tekst:
"Nie żenili się albowiem chcieli zachować czystość". Kościół katolicki od trzeciego wieku n.e. nie może sobie poradzić z wpływami manicheistycznymi. Nawet niniejszy portal mieniący się być katolickim, jest silnie z manicheizowany, gdy pisze na tematy etyki seksualnej. Smutna to prawda, bardzo smutna.
Tymczasem życie w czystości, tej która płynie z nauki Chrystusa ( z nauki czystej) jest wielką egzystencjalną siłą niezbędną w zjednoczeniu eucharystycznym z Chrystusem.
Ilość wiadomości: 7239
2016-07-27 08:57:09
Czystość to sie odzyskuje w konfesjonale. Zawsze i w kazdym wypadku.
Oczywiscie nie da sie odzyskać dziwictwa, ale to kwestia wlasnych wyborów.

Nipokoi jedynei zrzucanie odpowiedzialnosci za własne życie na Boga: 
"ak bardzo się modliłam, żeby Bóg dał nam siłę, żeby sprawił cud. Bóg dałby to wszystko, ale widocznie ma dla nas inny plan."

Infantylnośc takich wpisów razi u osoby, która potencjalnie uważała sie za dorosłą, aby podjąć sie wychowania dziecka. 

Bóg nam pomoże iśc dobrą drogą, ale każdy wybór jest naszym osobistym wyborek, za który my, a nie Bóg odpowiadamy. Dzis jest niestety przeogromna cheć zrzucenia odpowiedzialnosci za własne życie na innych (rodziców, Boga). 
Ilość wiadomości: 17
Odpowiedź do: TomaszL | 2016-07-27 09:50:38
Trafny wpis. Cieszy mnie, że jednak ktoś tutaj ma na tym portalu, posiada coś co się nazywa rozsądek i trzeźwe spojrzenie na sprawę. Niestety w wielu Świadectwach jest większa chęć nie na pokazania faktycznej przemiany, tylko własnie szukania winnego i  rozliczania kogoś.  Kolego Tomaszu jedna moja uwaga. W konfesionale otrzymujemy odpuszczenie grzechow. Nie jest to jednak czystość w takim rozumieniu jak przestwia sie to w świadectwach tutaj. Parafrazując: Jeżeli dostaniemy mandat za szybka jazdę i go zapłacimy to czy fakt wykroczenia znika? NIE. Jestesmy rozliczeni, mamy czyste suimienie jesli chodzi o ten czyn, ale nie możemy mowić, że jesteśmy nieskazitelni, czyści i nigdy nie popełnilismy wykroczenia. Pozdrawiam.
Ilość wiadomości: 7239
Odpowiedź do: asqwer | 2016-07-27 10:29:13
Nikt z ludzi obecnie żyjacych, majac ponad 8-10 lat, nie jest nieskazitelny. I nie o to chodzi w naszym życiu.

Jeżeli ktoś po spowiedzi dalej rozpamiętuje swoje grzechy to albo coś nie tak ze szczerą spowiedzią, lub z wiarą w moc spowiedzi, albo lubuje sie w tym grzechu, a spowiedź była nieważna (bo brak było faktycznego żalu za grzechy)

Co do czystości, to nie jest tak, iz osoba niewspołżyjaca jest z automatu "czysta".
"zgrzeszylem myślą, mową, uczynkiem.... "
Można być fizycznie prawiczkiem / dziewicą i nie być "czystym".
Edytowany 1 razy (Ostatnio: 2016-07-27 10:30:45).
asqwer
Gość
Odpowiedź do: TomaszL | 2016-07-27 11:53:57
Kolega chyba mnie źle zrozumial. nie twierdzę, by rozpamiętywać grzechy i w nich się lubować, ale o nich pamiętać, by były "nauczką" na przyszlość. Dla mnie jesli ktoś odchodzi od konfesionału i "zapomina" o wszystkim co robił, twierdząc jaki on teraz czysty, to jest zwyklym hipokrytą bez pokory. To pierwsze kroki do Dewotyzmu. Spowiedź to nie jest Pralka i to nie jest gumka która wytrze całą karteczkę z grzechami i już.. Super żyjemy jakby nic sie nie stało... Jestem po prostu przeciwnikiem myślenia (a odnoszę nieodparte wrażenie, że taki trend jest kreowany), że skoro poszedłem do spowiedzi to tak jakbym nie popełnil nigdy grzechu !!! Zrobię takie porownanie by pokazać o co mi chodzi. Najlepszym porownaniem dla czystości z odzysku to np. "kawaler czy panna z odzysku". Kawalerem się jest do momentu wstąpienia w związek małżeński. Potem np. mężczyzna może mieć unieważnienie malżeństwa czy nie daj Boże zostać wdowcem. Będzie on mógł ponownie wstapić w związek sakramentalny, ale to nie uczyni go już kawalerem jakim był do momentu wstapienia w związek. Po prostu NIE.
Ilość wiadomości: 10
2016-07-27 12:15:08
"Zagryzało mnie własne sumienie. Zaczęło się od żalu, że oddałam się nie temu, któremu powinnam, że nie da się tego cofnąć, że nie był tego wart, potem przeszłam na obwinianie siebie, skupianie się na tym jaka jestem brudna i nic nie warta i że straciłam coś, czego nie mogę odzyskać, a tak bardzo chcę."

A wystarczyło traktować seks jak radość, a nie jak poświęcanie samej siebie. Serio, dziewczyna "oddaje się"? A nie po prostu wybiera aktywność seksualną, bo sprawia jej to przyjemność? To świadectwo pokazuje, że cała "wartość" "czystości" bierze się z wcześniejszego wdrukowania ludziom, że seks bez małżeństwa to "nieczystość". A wystarczyłoby po prostu w to nie wierzyć i nie byłoby żali, rozkmin, poczucia grzechu.
Ilość wiadomości: 7239
Odpowiedź do: asqwer | 2016-07-27 14:38:38
Spowiedź nie cofa oczywiście czasu, doczesne skutki grzechu, czy tez pokuta są oczywistymi konsekwencjami grzechu. Konsekwencjami z którymi trzeba sie umieć uporać w dalszym życiu.

Ale z drugiej strony człowiek odchodząc od konfesjonału jest czysty. Jest w pełnej komunii z Bogiem i Kościołem. Nie musi już rozpamiętywć tego co złego zrobił. Zamyka te drzwi majac świadomośc zla, któe wyrzadził, ale też wielkiego miłosierdzia ktore darmo otrzymał.

Stąd można powiedzieć, iz po spowiedzi z grzechów wspołżycia przedmałżeńskiego dziewczyna nie będzie dziewcą, chłopak nie będzie prawiczkiem (czasu nie cofną), ale będą czyści i usprawiedliwieni.

I nie bardzo rozumiem, co ma być tą nauczką na przyszłość?
Ilość wiadomości: 7239
Odpowiedź do: anuszka | 2016-07-27 14:47:33
Problem z seksem jest jeden - niesie on za sobę troche konsekwencji. Począwszy od pełnego wzajemnego oddania sie sobie dwójki ludzi, a skonczywszy na nieplanowanej ciąży.
W pierwszym wypadku bardzo łatwo jest zranic partnera, kiedy przyjdzie czas na rozstanie. Bo jeżli seks wynika z miłości, a nie z fizycznego zaspokojenia popędów, to jest sie nagim wobec drugiej osoby i to nie tylko dosłownie, ale też w psychice, w relacjach.

Nieplanowana ciąża to zaś koniecznośc doglebnej zmiany swojego życia i to dotyka głownie kobiety, które z dnai na dziń musża stać sie odpowiedzialnymi matkami.

Stąd nauka Kościoła o seksie po śłubie chroni zarówno dwoje ludzi przed zranieniami, w koncu do ślubu droga ejst dluga i jest czas narzeczeństwa, czyli czas poznawanai sie wzajemnie.

A także chroni dziwczynę przez pozstaniem samemu z "problemem" dziecka w drodze.

Traktowanie nauki Kościoła, jako jakiegoś bzdurnego ograncizenia powoduje setki wylanych lea i często wielkie osobiste tragedie dziewczyn, które posłuchaja takich rad, jak powyżej napisała Anuszka.
Ilość wiadomości: 17
Odpowiedź do: TomaszL | 2016-07-27 15:20:28
Ad.1. Oto mi własnie chodzi, że spowiedź nie cofa czasu, a tak jest to przedstawiane.  
Ad.2 troche to sprzeczne, by nie pamiętać co zlego się zrobiło i jednoczesnie mieć tego świadomość. Paradoksalnie to darmowe milosierdzie oraz zapominanie o tym co sie złego uczyniło, powoduje, że powtarza się zle czyny.
Ad.3. "Stąd mozna powiedzieć"...Nie można. W tej kwestii nigdy sie nie zgodzimy. bo ja wręcz uważam, że nie Mozna mówić o tym jako czystość. Bo czystością to nie jest, ani także nie jest to usprawiedliwione (WOW). Zostaje im to po prostu WYBACZONE nie skasowane (wyczyszczone) i usprawiedliwione.
Ad.4. Jeżeli kolego wlożysz palucha w ogień i się oparzysz.. Potem sie to zagoi, to czy wlożysz po raz drugi? No chyba tak, bo znów wyleczą i znow palec bedzie jak nowy (Czysty). A ja nie wloże, bo wiem że się oparze i bedzie cholernie bolało.. Bo spojrze na palec i zobaczę bliznę :) To jest ta nauczka i niezapominanie, że coś sie zrobilo źle :)
Reasumując mamy po prostu odmienne pojęcie slowa czystość. Kolega Tomasz preferuję znaczenie czysto przenośne. Ja czysto Doslownie :)

 

 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?