Bezprawnie prześladowany – pomóż go uwolnić!
Bezprawnie skazany chiński obrońca praw człowieka Wang Yonghang
(fot. amnesty.org.pl)
Dziś w całym kraju rusza 24-godzinny maraton pisania listów w obronie więzionych i represjonowanych obrońców praw człowieka, organizowany przez Amnesty International. – Ręcznie pisane, indywidualne dowody niezgody na łamanie praw człowieka mają szczególną moc – przekonują organizatorzy.
Wang Yonghang, chiński prawnik działający na rzecz praw człowieka, został skazany na karę siedmiu lat pozbawienia wolności. Reprezentował osoby praktykujące Falun Gong. Jest więźniem sumienia.
Wang Yonghang został zatrzymany 4 lipca w swoim domu w mieście Dalian, położonym w północnej prowincji Liaoning. Policja nie pozwalała mu na żadne kontakty z prawnikami. Jego proces odbył się za zamkniętymi drzwiami.
Podczas pobytu w areszcie Wang Yonghang był bity przez policjantów, którzy złamali mu kostkę. Nie skierowano go od razu do szpitala. Trafił tam dopiero, gdy złamanie było już poważnie zainfekowane. Kostka została zoperowana, jednak zakażenie nie ustało. Z informacji żony, która widziała go przez chwilę tuż przed ogłoszeniem wyroku – pierwszy raz od momentu zatrzymania – nie był w stanie normalnie chodzić.
Prawnicy mężczyzny dowiedzieli się o przeprowadzonym procesie dopiero po jego zakończeniu i zwrócili się do sądu o zgodę na widzenie. Sąd odmówił cytując obowiązujący w Dalian przepis, zgodnie z którym prawnicy zajmujący się sprawami związanymi z Falun Gong muszą przedstawić pisemne dowody na to, że zgłosili sprawę do All China Lawyers’ Association (ACLA), który zatwierdził spotkanie z ich klientami, oraz list z kancelarii dla której pracują potwierdzający przydzielenie ich do danej sprawy. Według prawników Wang’a Yonghang’a zapis ten jest sprzeczny z chińskim prawem.
Prawnicy działający na rzecz praw człowieka w Chinach są prześladowani, atakowani, poddawani obserwacji i oskarżani o popełnianie przestępstw karnych, za to, że bronią praw innych. W Chinach istnieje ponad 140 000 kancelarii prawnych, jednak tylko kilka podejmuje ryzyko reprezentowania ofiar naruszeń praw człowieka.
Możesz pomóc!
– Nasze listy solidarności okazują się często ostatnią nadzieją dla prześladowanych i więzionych – twierdzi AI.
W ciągu kilku lat napisanych zostało ponad milion listów, dzięki którym dziesiątki osób wyszły na wolność. – Tylko te listy dawały mi siłę – wspomina Mutabar Tadżibajewa z Uzbekistanu, która spędziła 900 dni na „wyspie tortur” z czego 700 w izolatce. Dzięki listom pisanym podczas Maratonu do przedstawicieli władz kobieta została zwolniona z więzienia w 2008 roku.
W tym roku Amnesty International chce pomóc kilkunastu bezprawnie więzionym i prześladowanym działaczom. W całej Polsce dziś i jutro można włączyć się do akcji.
Twoja ocena:
Średnia ocen:
5
Liczba głosów:
3
Logowanie
... wracając do domu...
Bliżej nieba ...
24.05.2012 11:05
1
5
Niektórzy to mają zawsze...
Małe - mniejsze -...
21.05.2012 14:43
1
5
... który jest w niebie.
Bliżej nieba ...
24.05.2012 11:05
2
4.76
Małe - mniejsze -...
20.05.2012 23:06
1
4.73
... schodząc z...
Bliżej nieba ...
17.05.2012 23:17
3
4.72
Kosaciec
Wiosna
19.05.2012 21:53
3
4.7






