Kaczyński: apeluję do wszystkich o pomoc
Kandydat PiS na prezydenta Jarosław Kaczyński apelował podczas sobotniej konwencji o pomoc dla powodzian i wzywał do solidarności. Jak mówił w swoim wystąpieniu na pl. Teatralnym, jest ona wielką siłą Polaków i może być zapowiedzią "naszej dobrej, wielkiej przyszłości".
Konwencja rozpoczęła się kilkanaście minut po godzinie 14. Wzięło w niej udział kilka tysięcy ludzi, wielu z nich przyniosło biało-czerwone flagi, były też transparenty z poparciem dla kandydata PiS. Plan konwnencji, jak tłumaczył sam J.Kaczyński, został zmieniony ze względu na sytuację powodziową w Polsce.
Głównym punktem spotkania było kilkunastominutowe wystąpienie kandydata PiS, w którym wzywał on do pomocy powodzianom; mówił też, że jest to przede wszystkim obowiązkiem władzy państwowej. Władze - jak podkreślał - powinny robić wszystko, by takie zdarzenia nie powtarzały się w przyszłości.
Po zakończeniu wystąpienia J.Kaczyńskiego rozpoczął się koncert charytatywny na rzecz powodzian.
"Przemawiam do państwa w szczególnej sytuacji, my Polacy potrafimy być w bardzo trudnych sytuacjach razem, to jest nasza bardzo wielka siła, to jest nasza solidarność, która budowała wielkie chwile w naszej historii (...), która może być zapowiedzią naszej dobrej, wielkiej przyszłości" - w ten sposób J.Kaczyński rozpoczął swoje wystąpienie.
Po tych słowach uczestnicy konwencji skandowali: "zwyciężymy, zwyciężymy".
"Najpierw musimy zwyciężyć powódź, to nieszczęście, które nas w tej chwili dotknęło" - dodał Kaczyński. Przypomniał, że niedawno odwiedził tereny powodziowe. "Widziałem ilu ludzi utraciło swój dobytek, ilu ludzi cierpi, ilu potrzebuje pomocy" - mówił.
Jak podkreślił, w tej chwili zagrożone powodzią są tereny wielu części Polski, nawet Warszawa. "Mamy do czynienia z wydarzeniami, które skłaniać nas muszą do solidarności" - oświadczył.
J.Kaczyński apelował w swoim wystąpieniu o pomoc dla powodzian "od każdego z nas". Powiedział też, że "chyli się w pas" przed tymi, którzy walczą z powodzią na pierwszej linii.
"Apeluję do wszystkich, dosłownie wszystkich o pomoc, o każdą pomoc. O pomoc od każdego z nas. Od obywateli, od organizacji społecznych, od samorządu, od państwa" - mówił.
"I muszę tutaj - po prostu dlatego, że jestem Polakiem, że jestem polskim obywatelem - pochylić się w pas przed tymi wszystkimi, którzy dzisiaj z powodzią walczą na pierwszej linii" - powiedział Kaczyński. To "strażacy zawodowi, ochotnicy, policjanci, żołnierze i bardzo wielu wolontariuszy" - wymieniał. "Podziękujmy im" - zaapelował Kaczyński.
Zaznaczył, że powodzianom "pomóc musi także, a może przede wszystkim, władza państwowa".
"Musimy uczynić wszystko, by każda szkoda, którą poniósł polski obywatel, którą poniósł każdy poszkodowany przez tę powódź, została naprawiona. Chcę zadeklarować, że z naszej strony władza, rząd, uzyska w tej sprawie pełne poparcie" - oświadczył Kaczyński.
"Powódź - miejmy nadzieję - już niedługo minie, będziemy naprawiali to wszystko, co zniszczyła (...), ale naszym obowiązkiem, w szczególności obowiązkiem władzy państwowej jest myśleć o przyszłości" - mówił J.Kaczyński.
Władza - jak dodał - musi myśleć o tym, by tego rodzaju zdarzenia się nie powtarzały. "Na budowie tam, zbiorników, tego wszystkiego, co chroni przed powodzią, wałów, nie można oszczędzać, musimy o tym pamiętać i jako obywatele musimy to egzekwować od władzy, bo to jest nasza władza, władza w demokratycznym kraju" - oświadczył.
"Można tu uczynić bardzo wiele, bo było tutaj bardzo wiele zaniedbań, były zaniedbania dwudziestolecia, ostatnich lat, plany, które podjęto przed dwoma, czy trzema laty, nie były kontynuowane" - podkreślił.
"Politcy, wszystko jedno czy ci, którzy są przy władzy, czy ci z opozycji nie mogą uchylać się od odpowiedzialności, polityka musi być naprawdę, nie może być zabawą i państwo musi być naprawdę" - powiedział.
Jak mówił kandydat PiS, państwo musi "przewidywać, planować realizować te wielkie zbiorowe plany, które są nie do zrealizowania w ramach inicjatyw indywidualnych". Przypominał, że "państwo jest naszą wspólną własnością, naszym wspólnym dobrem, naszym wielkim dobrem".
"I to też jest nauka tych ostatnich, trudnych, chwilami tragicznych dni" - dodał. "Wyciągnijmy wnioski raz na zawsze" - mówił.
Kandydat PiS podkreślił, że sobotnie spotkanie było planowane jako polityczny wiec, "ale mamy dziś taki stan w naszym kraju, że nie czas po temu".
"Dlatego oddaliśmy to nasze spotkanie, ten plac na koncert charytatywny, chcemy, aby dziś wszyscy uczestnicy tego spotkania wzięli udział w tej akcji, wyrazili tak dzisiaj potrzebną solidarność" - J.Kaczyński.
Jego przemówienie kilkukrotnie przerywały okrzyki "dziękujemy, dziękujemy" oraz "zwyciężymy, zwyciężymy". Przed rozpoczęciem koncertu uczestnicy konwencji odśpiewali polski hymn.
Plan sobotniej konwencji J.Kaczyńskiego został przeformułowany w związku z sytuacją powodziową w Polsce. Temu tematowi było poświęcone całe kilkunastominutowe wystąpienie kandydata PiS, które, według wcześniejszych zamierzeń sztabu, miało mieć charakter programowy.
Po wystąpieniu J.Kaczyńskiego na pl. Teatralnym rozpoczął się koncert charytatywny, w którym wystąpią m.in. Halina Frąckowiak, Kasia Klich i Lombard. O wpłaty na rzecz Caritasu apelował ze sceny jego wiceszef Marcin Brzeziński. Dziękował również m.in. telewizji TVN za nagłośnienie zbiórki na rzecz powodzian. Część uczestników konwencji przyjęła te słowa buczeniem, gwizdami i okrzykami: "precz z TVN".
Twoja ocena:
Średnia ocen:
4.09
Liczba głosów:
22
Komentarze użytkowników (19)
Dodaj komentarzPO nie potrafi przestrzegać demokracji nawet we własnych szeregachWięcej głosów, niż delegatów na wyborach w Platformie.
W kuluarach mówiono o tym, że jest kłopot z wynikami, gdyż w urnie do głosowania jest więcej kart go głosowania niż delegatow na zjeździe. Była mowa o tym, że zjazd może być przerwany. dzieckonmp.wordpress.com/
A co w tym niezwykłego, PO cuda ma w genach ("Z cudu powstałeś, w cud się obrócisz"). Cudowne rozmnożenie głosów jest w partii Chrystusa-Palikota jak najbardziej naturalne.
My, zwykli wcale nie cudowni ludzie, musimy zatem mocno uważać, by ta cudowna zaraza nie przerodziła się w epidemię - szczególnie przy najbliższych wyborach, i kolejnych, i kolejnych. Bo to by była z pewnością gorsza epidemia, bo prawdziwa, niż ta ze świńską grypą.
Wtedy "czwarta władza", tj, massmedia, była w opozycji do rządu. Dziś jest elementem systemu władzy. Ówczesny rząd był demokratyczny, potrafił zwalczać korupcję we własnych szeregach, dzisiejszy - walczy ze służbami antykorupcyjnymi. Dzisiejszy rząd ma zapędy totalitarne, próbuje kontrolować nawet internet. Dlatego to jest takie groźne.
Aha, czyli nie chodzi o to że jedna partia, ale o to że nie ta partia, którą popierasz.
Więcej głosów, niż delegatów na wyborach w Platformie.
W kuluarach mówiono o tym, że jest kłopot z wynikami, gdyż w urnie do głosowania jest więcej kart go głosowania niż delegatow na zjeździe. Była mowa o tym, że zjazd może być przerwany.
dzieckonmp.wordpress.com/
. Polsce grozi w tejchwili dyktatura jednej partii
Dyktaturę jednej partii już mieliśmy, kiedy jeden bliźniak był prezydentem, a drugi premierem. Wtedy 'dyktatura jednej partii' nie przeszkadzała ?
Logowanie
... wracając do domu...
Bliżej nieba ...
24.05.2012 11:05
1
5
Niektórzy to mają zawsze...
Małe - mniejsze -...
21.05.2012 14:43
1
5
... który jest w niebie.
Bliżej nieba ...
24.05.2012 11:05
2
4.76
Małe - mniejsze -...
20.05.2012 23:06
1
4.73
... schodząc z...
Bliżej nieba ...
17.05.2012 23:17
3
4.72
Kosaciec
Wiosna
19.05.2012 21:53
3
4.7






