Opętani krzyżem
Straż miejska powstrzymuje szturmujący tłum, protestujący przeciwko przeniesieniu drewnianego krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego
(fot. PAP/Grzegorz Jakubowski)
Nie dziwi mnie postawa pikietujących, którym się wydaje, że „bronią Krzyża”. Bulwersuje mnie postawa tych polityków, którzy świadomie podkręcają atmosferę, powołując się równocześnie na „dobro Kościoła i obronę religijnych symboli”.
Biorąc pod uwagę polityczną nagonkę wokół krzyża postawionego przed Pałacem Prezydenckim, można było się spodziewać, że jego przeniesienie do kościoła św. Anny nie obędzie się bez protestów.
Nie dziwi mnie postawa pikietujących, którym się wydaje, że „bronią Krzyża”, bo politycy związani z „obroną kultu smoleńskiego” świadomie manipulują ich lękami i frustracjami powyborczymi.
Bulwersuje mnie postawa tych polityków, którzy świadomie podkręcają atmosferę, powołując się równocześnie na „dobro Kościoła i obronę religijnych symboli”. Ta obłuda jest naprawdę nikczemna.
Po raz kolejny mamy do czynienia z sytuacją, w której katolickość staje się sprawą nie tożsamości nabytej podczas chrztu, ale przynależności do grupy „prawdziwych Polaków”.
Politycy, rękami pikietujących pod Pałacem Prezydenckim, nie bronią krzyża tylko nim „egzorcyzmują” tę część narodu, która nie podziela ich przekonań politycznych i nie widzi powodu, aby z Pałacu Prezydenckiego uczynić mauzoleum zmarłego tragicznie prezydenta.
„Opętanie” krzyżem, jakie obserwujemy wśród pikietujących, ma znamiona grupowej paranoi. Myśląc o rozwiązaniu tego konfliktu trzeba zająć się jego przyczynami, a nie jedynie reagować na symptomy. Inaczej nigdy nie zabraknie nam „obrońców krzyża”.
Przeczytaj komentarz Dariusza Kowalczyka SJ "Żenada pod krzyżem"
Twoja ocena:
Średnia ocen:
3.82
Liczba głosów:
136
Komentarze użytkowników (420)
Dodaj komentarzPrzystanął w miejscu niefortunnym
Zakłócał komfort, burzył plany
Myśli kierował tam, gdzie trumny
Krzyż nie był wielki, lecz przeszkadzał
Jakby sumienie wręcz uciskał
Sprawiał, że gorzka była władza
I nie pozwalał na igrzyska
Nikt nie chciał tu krzyżowych stacji
Lecz krzyż opętał w jednej chwili
I się dopuścił prowokacji.
Że opętani się modlili
Aż się doigrał – nielegalny -
Zdjęli go zręcznie, w kilku susach
Barabasz bardziej jest medialny
Ktoś chce po stronie być Chrystusa?
http://www.fronda.pl/blogowisko/wpis/nazwa/krzyz_niesubordynowany
Naród Polski popełnia straszne grzechy i zbrodnie, a najstraszniejsze z nich są grzechy nieczyste, morderstwa i wiele innych grzechów.
Więcej Mnie boli oziębłość i obojętność dusz kapłańskich i zakonnych aniżeli występki grzeszników.
Za mało jestem kochany. Tak, nie jestem kochany! Moja miłość jest zapomniana, ludzie jej nie znają.
Dziecko, ogromnie boli Mnie niewdzięczność, pocieszaj Mnie i wynagradzaj. Boli Mnie szczególnie niewdzięczność od osób, które są Mi oddane i poświęcone
Pragnę łaski na miarę zadań i trudności, jakie przypadły mi w udziale
Pragnę łaski na miarę upadków, z których trzeba mi powstać
Pragnę łaski na miarę ciężaru krzyża i słabości, która ten krzyż poniesie
na każdy dzień. Pragnę Jezu. Amen.
O Jezu cichy i pokornego serca, wysłuchaj mnie.
Z pragnienia aby być cenionym - wyzwól mnie Jezu
Z pragnienia aby być uznanym -
Z pragnienia aby być chwalonym -
Z pragnienia aby być wysłuchanym -
Z pragnienia aby odbierać zaszczyty -
Z pragnienia aby zasięgano mojej rady -
Z pragnienia aby wybrano mnie przed innymi -
Ze strachu przed wzgardą -
Ze strachu przed skarceniem -
Ze strachu przed poniżeniem -
Ze strachu przed wyśmianiem -
Ze strachu przed podejrzeniem -
Ze strachu przed skrzywdzeniem -
I także, Jezu, daruj mi tę łaskę, abym pragnął:
aby inni byli kochani bardziej niż ja - pragnę Jezu
aby inni mogli być wyżej cenieni ode mnie -
aby inni byli chwaleni, a ja był niezauważony -
aby w oczach świata inni wygrywali, a ja bym przegrywał -
aby inni byli we wszystkim uznani za lepszego ode mnie -
aby inni mogli stać się świętszymi ode mnie, o ile tylko ja będę tak
święty jak powinienem -
Gdyby wszystko, co mówi ks. Boniecki było nieprawdą, to by mu ust nie zamykali
Nie można nikomu zamykać ust. Jerzy Urban nie zawsze mówił i pisał zgodnie z prawdą i nikt mu ust nie zamykał.
Super porównanie, Gratuluję






