"Bez Polski nie byłoby niemieckiej jedności"

"Bez Polski nie byłoby niemieckiej jedności"
Były wicekanclerz, minister spraw zagranicznych Republiki Federalnej Niemiec Hans-Dietrich Genscher i prezydent Pracodawców Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Malinowski podczas obrad Szczytu Gospodarczego Polska - Niemcy, zorganizowanego przez Pracodawców RP i Polsko-Niemiecką Izbę Przemysłowo-Handlową w Warszawie. (fot. PAP/Paweł Kula)
PAP / wm

Bez Solidarności, Lecha Wałęsy, polskiej odwagi, autorytetu i działań polskiego papieża nie byłoby jedności Niemiec - mówił były szef niemieckiej dyplomacji Hans-Dietrich Genscher, otwierając w poniedziałek w Warszawie polsko-niemiecki szczyt gospodarczy.

Szczyt odbywa się w 20 rocznicę podpisania przez Polskę i Niemcy Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy. Jego organizatorami są: Polsko-Niemiecka Izba Przemysłowo-Handlowa i Pracodawcy RP.

"Wspólnota polsko-niemiecka jest najlepszą gwarancją pokoju w Europie” - stwierdził Genscher. Wyraził też wdzięczność za polski wkład w zjednoczenie Niemiec, mówiąc, że bez polskiego przykładu "nigdy, by się to nie wydarzyło". "Nigdy wam tego nie zapomnimy, to otworzyło nową przyszłość" - podkreślał.

Mówił też, że krwawa historia Europy zakończyła się w 1989 r., gdy narody kontynentu połączyły się w aspiracjach i nadziejach.

DEON.PL POLECA

Jan Krzysztof Bielecki wspominał z kolei ówczesnego ministra spraw zagranicznych, Krzysztofa Skubiszewskiego, podkreślając, że to on powinien dziś świętować rocznicę. Jak mówił, Traktat to było "duże otwarcie”, a zawierające go strony miały przekonanie o wspólnych wartościach.

Bielecki ocenił też, że słusznym było pozostawienie wtedy pewnych kwestii nieuregulowanych, bo z czasem zostały one rozwiązane. Zwracał też uwagę, że z czasem wiele obaw i lęków zostało "odwróconych". 20 lat temu Niemcy obawiali się napływu siły roboczej z Polski, a dziś to Polska obawia się odpływu najlepszych kadr do Niemiec.

W opinii niemieckiej wiceminister spraw zagranicznych Cornelii Pieper stosunki polsko-niemieckie nigdy nie były tak dobre, a wielki udział w tym mieli przedsiębiorcy. Zwracając się do nich, mówiła, że "wszyscy realizujecie wizję dobrobytu". Przypomniała też słowa Genschera sprzed 20 lat: "+Ex oriente lux+ - światło przychodzi ze wschodu".

List prezydenta Bronisława Komorowskiego do uczestników szczytu odczytał minister w kancelarii prezydenta Olgierd Dziekoński. "Traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy jest przykładem umiejętnego budowania relacji między naszymi krajami. Jego podpisanie na trwałe wpisało się w historię stosunków polsko-niemieckich, jako jedno z ich kluczowych wydarzeń" - napisał w liście prezydent. Podkreślił w nim też, że podczas transformacji systemowej opracowanie dokumentu dotyczącego tak wielu zagadnień "stanowiło świadectwo dojrzałości politycznej, umiejętności patrzenia w przyszłość". "Było także wyrazem solidarności i zwiastunem zbliżającej się integracji europejskiej" - dodał w liście prezydent.

Komorowski wskazał też, że obecnie obroty handlowe między Polską a Niemcami są 14-krotnie wyższe, niż 20 lat temu. Ponadto Niemcy zajmują pierwsze miejsce wśród partnerów handlowych Polski i są liderem inwestycji bezpośrednich.

Traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy zawarto w Bonn 17 czerwca 1991 roku między Polską a Niemcami. Podpisali go ówczesny premier Jan Krzysztof Bielecki i kanclerz Niemiec Helmut Kohl.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

"Bez Polski nie byłoby niemieckiej jedności"
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.