Wszyscy wiemy, dlaczego księża rezygnują z raz obranej drogi i odchodzą – temat ten budzi ciekawość, no i jest systematycznie analizowany. Niespełnione ambicje, kobieta, samotność, konflikty i rozczarowanie – to najczęściej wymieniane powody rezygnacji. I to wszystko prawda. Dlaczego jednak wciąż są tacy, którzy nie dają się zniechęcić i wstępują na tę drogę? Co jest w tym stanie życia, co ich przyciąga i daje im siłę, aby wytrwać?
Wszyscy wiemy, dlaczego księża rezygnują z raz obranej drogi i odchodzą – temat ten budzi ciekawość, no i jest systematycznie analizowany. Niespełnione ambicje, kobieta, samotność, konflikty i rozczarowanie – to najczęściej wymieniane powody rezygnacji. I to wszystko prawda. Dlaczego jednak wciąż są tacy, którzy nie dają się zniechęcić i wstępują na tę drogę? Co jest w tym stanie życia, co ich przyciąga i daje im siłę, aby wytrwać?
Kilka dni temu minęła pierwsza rocznica śmierci papieża Franciszka. Wydaje mi się, choć może się mylę, że nie wspominano go z jakimś wielkim entuzjazmem. Oczywiście o rocznicy wspomniał papież Leon, paru biskupów, tu i ówdzie pojawiły się jakieś okolicznościowe teksty.
Kilka dni temu minęła pierwsza rocznica śmierci papieża Franciszka. Wydaje mi się, choć może się mylę, że nie wspominano go z jakimś wielkim entuzjazmem. Oczywiście o rocznicy wspomniał papież Leon, paru biskupów, tu i ówdzie pojawiły się jakieś okolicznościowe teksty.
Stacja7/łs
Dokładnie rok po śmierci papieża Franciszka w Kościele rozgorzała dyskusja, której niewielu spodziewało się tak szybko. Włoski zakonnik, o. Alfonso Bruno, publicznie przyznał, że jest przekonany co do świętości zmarłego papieża, co natychmiast podchwyciły czołowe światowe media. Czy to jedynie prywatna opinia, czy realny początek drogi do kanonizacji autora Evangelii Gaudium?
Dokładnie rok po śmierci papieża Franciszka w Kościele rozgorzała dyskusja, której niewielu spodziewało się tak szybko. Włoski zakonnik, o. Alfonso Bruno, publicznie przyznał, że jest przekonany co do świętości zmarłego papieża, co natychmiast podchwyciły czołowe światowe media. Czy to jedynie prywatna opinia, czy realny początek drogi do kanonizacji autora Evangelii Gaudium?
Vatican News / mł
Podczas lotu z Angoli do Gwinei Równikowej, ostatniego etapu podróży apostolskiej, papież z czułością wspominał swojego poprzednika w dniu pierwszej rocznicy jego śmierci: „Darował tak wiele poprzez swoje życie i swoją bliskość wobec ubogich. Głosił orędzie miłosierdzia. Módlmy się, aby cieszył się miłosierdziem Pana”.
Podczas lotu z Angoli do Gwinei Równikowej, ostatniego etapu podróży apostolskiej, papież z czułością wspominał swojego poprzednika w dniu pierwszej rocznicy jego śmierci: „Darował tak wiele poprzez swoje życie i swoją bliskość wobec ubogich. Głosił orędzie miłosierdzia. Módlmy się, aby cieszył się miłosierdziem Pana”.
W Wydawnictwie WAM ukazała się właśnie książka „Papież Franciszek. Pasterz i prorok” autorstwa Krzysztofa Ołdakowskiego SJ. To nie kolejne rozważania teologiczne, ale portret człowieka, którego pontyfikat autor obserwował niemal z pierwszego rzędu, towarzysząc Ojcu Świętemu w jego misji jako dyrektor Polskiej Sekcji Radia Watykańskiego. Krzysztof Ołdakowski dzieli się unikalnym doświadczeniem osobistych spotkań z papieżem, które rzucają nowe światło na ten należący już do historii pontyfikat.
W Wydawnictwie WAM ukazała się właśnie książka „Papież Franciszek. Pasterz i prorok” autorstwa Krzysztofa Ołdakowskiego SJ. To nie kolejne rozważania teologiczne, ale portret człowieka, którego pontyfikat autor obserwował niemal z pierwszego rzędu, towarzysząc Ojcu Świętemu w jego misji jako dyrektor Polskiej Sekcji Radia Watykańskiego. Krzysztof Ołdakowski dzieli się unikalnym doświadczeniem osobistych spotkań z papieżem, które rzucają nowe światło na ten należący już do historii pontyfikat.
DEON.pl
Mija rok od śmierci papieża Franciszka. Chciał, by "zwyczaje, style, rozkład zajęć, język i wszystkie struktury kościelne stały się odpowiednim kanałem bardziej do ewangelizowania dzisiejszego świata niż do zachowania stanu rzeczy". Mówił, że wymaga to rezygnacji z komfortu i z wygodnego przekonania, że „zawsze się tak robiło".
Mija rok od śmierci papieża Franciszka. Chciał, by "zwyczaje, style, rozkład zajęć, język i wszystkie struktury kościelne stały się odpowiednim kanałem bardziej do ewangelizowania dzisiejszego świata niż do zachowania stanu rzeczy". Mówił, że wymaga to rezygnacji z komfortu i z wygodnego przekonania, że „zawsze się tak robiło".
RMF24 / Vatican News / red
Jak informuje portal rmf24.pl, mieszkańcy Buenos Aires w bardzo oryginalny sposób uczcili pierwszą rocznicę śmierci papieża Franciszka. W sobotni wieczór plac Plaza de Mayo w stolicy Argentyny zamienił się w wielką imprezę techno, której wodzirejem był słynny kapłan, ksiądz Guilherme Peixoto.
Jak informuje portal rmf24.pl, mieszkańcy Buenos Aires w bardzo oryginalny sposób uczcili pierwszą rocznicę śmierci papieża Franciszka. W sobotni wieczór plac Plaza de Mayo w stolicy Argentyny zamienił się w wielką imprezę techno, której wodzirejem był słynny kapłan, ksiądz Guilherme Peixoto.
Kinga Lada
Jakie książki na weekend wybrać? Oto trzy tytuły, które warto mieć pod ręką. Poruszająca historia papieża Franciszka, inspirujący poradnik o uważnym życiu i wciągająca powieść osadzona w XIX-wiecznej Galicji.
Jakie książki na weekend wybrać? Oto trzy tytuły, które warto mieć pod ręką. Poruszająca historia papieża Franciszka, inspirujący poradnik o uważnym życiu i wciągająca powieść osadzona w XIX-wiecznej Galicji.
Logo źródła: WAM Krzysztof Ołdakowski SJ
Wojna to nie tylko starcie armii, ale przede wszystkim porażka człowieka i jego sumienia. Papież Franciszek postrzegał ją jako znak głębokiego kryzysu ludzkich serc. O jego spojrzeniu na współczesne konflikty, a także pontyfikacie i duchowym dziedzictwie pisze Krzysztof Ołdakowski SJ w książce „Papież Franciszek. Pasterz i prorok”, której fragment publikujemy.
Wojna to nie tylko starcie armii, ale przede wszystkim porażka człowieka i jego sumienia. Papież Franciszek postrzegał ją jako znak głębokiego kryzysu ludzkich serc. O jego spojrzeniu na współczesne konflikty, a także pontyfikacie i duchowym dziedzictwie pisze Krzysztof Ołdakowski SJ w książce „Papież Franciszek. Pasterz i prorok”, której fragment publikujemy.
Wielokrotnie powtarzane były te słowa w ostatnim czasie z Watykanu – ‘rozbroić serca’. Mówił o nich Franciszek. Powtarzał je już kilka razy w oficjalnych wypowiedziach papież Leon XIV. A świat zbroi się na potęgę, toczy się wiele wojen, niektóre już od lat. Wszystko zdaje się być rozchwiane i poza wszelką kontrolą.
Wielokrotnie powtarzane były te słowa w ostatnim czasie z Watykanu – ‘rozbroić serca’. Mówił o nich Franciszek. Powtarzał je już kilka razy w oficjalnych wypowiedziach papież Leon XIV. A świat zbroi się na potęgę, toczy się wiele wojen, niektóre już od lat. Wszystko zdaje się być rozchwiane i poza wszelką kontrolą.
„Trzeba unikać aroganckiej pozy sędziów minionych pokoleń, które żyły w innych czasach i w innych okolicznościach. Potrzeba pokornej szczerości, by nie negować grzechów przeszłości, ale też nie rzucać lekkomyślnie oskarżeń bez rzeczywistych dowodów, nie biorąc pod uwagę różnych ówczesnych uwarunkowań” – te słowa Benedykta XVI wypowiedziane w Warszawie 25 maja 2006 r. do polskiego duchowieństwa nie tracą nic ze swej aktualności. 
„Trzeba unikać aroganckiej pozy sędziów minionych pokoleń, które żyły w innych czasach i w innych okolicznościach. Potrzeba pokornej szczerości, by nie negować grzechów przeszłości, ale też nie rzucać lekkomyślnie oskarżeń bez rzeczywistych dowodów, nie biorąc pod uwagę różnych ówczesnych uwarunkowań” – te słowa Benedykta XVI wypowiedziane w Warszawie 25 maja 2006 r. do polskiego duchowieństwa nie tracą nic ze swej aktualności. 
‘Zapasy’ polityczne, ekonomiczne i społeczne są w pełnym rozkwicie. Usta mamy pełne ‘ideałów, pobożnych życzeń, frazesów...’ (nie umiem się zdecydować, w którą stronę pójść), ale to, co świta nam w naszych głowach bardzo często rozmija się z twardą rzeczywistością. Człowiek jest niepoprawnym optymistą. I na tę przypadłość jeszcze – dzięki Bogu – nie wynaleziono żadnego specyfiku, tylko jakieś środki odurzające.
‘Zapasy’ polityczne, ekonomiczne i społeczne są w pełnym rozkwicie. Usta mamy pełne ‘ideałów, pobożnych życzeń, frazesów...’ (nie umiem się zdecydować, w którą stronę pójść), ale to, co świta nam w naszych głowach bardzo często rozmija się z twardą rzeczywistością. Człowiek jest niepoprawnym optymistą. I na tę przypadłość jeszcze – dzięki Bogu – nie wynaleziono żadnego specyfiku, tylko jakieś środki odurzające.
Polskie sądy kościelne i biskupi zyskali nowe narzędzie dyscyplinujące – oficjalne kary finansowe, których wysokość może sięgać nawet 96 tys. zł. Choć media okrzyknęły te zmiany rewolucją, w rzeczywistości jest to jedynie uproszczenie procedur, które od lat pozwalały nakładać na duchownych obowiązek wpłat, nazywając to „dobrowolną darowizną”. Nowe przepisy, będące efektem reformy papieża Franciszka, budzą jednak wątpliwości ekspertów: bez instytucji komornika realna egzekucja kar od świeckich czy byłych księży może okazać się niewykonalna.
Polskie sądy kościelne i biskupi zyskali nowe narzędzie dyscyplinujące – oficjalne kary finansowe, których wysokość może sięgać nawet 96 tys. zł. Choć media okrzyknęły te zmiany rewolucją, w rzeczywistości jest to jedynie uproszczenie procedur, które od lat pozwalały nakładać na duchownych obowiązek wpłat, nazywając to „dobrowolną darowizną”. Nowe przepisy, będące efektem reformy papieża Franciszka, budzą jednak wątpliwości ekspertów: bez instytucji komornika realna egzekucja kar od świeckich czy byłych księży może okazać się niewykonalna.
deon.pl / pzk
Pocieszenie duchowe jest jednym z najważniejszych, ale i najbardziej delikatnych doświadczeń życia wiary. Może umacniać nadzieję, przybliżać do Boga i dawać wewnętrzny pokój, lecz bywa także mylone z emocjonalnym uniesieniem lub duchową iluzją. Tradycja Kościoła – od doświadczeń Ignacego Loyoli po nauczanie Papieża Franciszka – uczy rozeznawania źródeł pocieszenia, jego owoców i granic. Teksty tej serii pokazują różne formy pociechy: od łez w modlitwie, przez rytm pocieszeń i strapień, aż po paschalną radość Zmartwychwstałego, jednocześnie ostrzegając przed nadinterpretacją i szukaniem samego uczucia zamiast Boga.
Pocieszenie duchowe jest jednym z najważniejszych, ale i najbardziej delikatnych doświadczeń życia wiary. Może umacniać nadzieję, przybliżać do Boga i dawać wewnętrzny pokój, lecz bywa także mylone z emocjonalnym uniesieniem lub duchową iluzją. Tradycja Kościoła – od doświadczeń Ignacego Loyoli po nauczanie Papieża Franciszka – uczy rozeznawania źródeł pocieszenia, jego owoców i granic. Teksty tej serii pokazują różne formy pociechy: od łez w modlitwie, przez rytm pocieszeń i strapień, aż po paschalną radość Zmartwychwstałego, jednocześnie ostrzegając przed nadinterpretacją i szukaniem samego uczucia zamiast Boga.
Miniony rok był dla bardzo wielu, jeśli nie wszystkich, czasem zaskoczeń i nagłych zwrotów akcji. Także dla Kościoła był to rok niezwykły. Dokonało się tak wiele. Śmierć papieża Franciszka, choć już od jakiegoś czasu oczekiwana, przyszła szybko i trochę jakby z zaskoczenia. Wybór Leona pod wieloma względami przełamał kilka ‘oczywistych’ – zdawałoby się – prawideł rządzących mechanizmami watykańskimi. Stało się to jeszcze bardziej niezwykłe w obliczu tego, czego byliśmy świadkami w polityce ogólnoświatowej.
Miniony rok był dla bardzo wielu, jeśli nie wszystkich, czasem zaskoczeń i nagłych zwrotów akcji. Także dla Kościoła był to rok niezwykły. Dokonało się tak wiele. Śmierć papieża Franciszka, choć już od jakiegoś czasu oczekiwana, przyszła szybko i trochę jakby z zaskoczenia. Wybór Leona pod wieloma względami przełamał kilka ‘oczywistych’ – zdawałoby się – prawideł rządzących mechanizmami watykańskimi. Stało się to jeszcze bardziej niezwykłe w obliczu tego, czego byliśmy świadkami w polityce ogólnoświatowej.
Świat na początku tego nowego roku wydaje się być w stanie wrzenia. Nie chodzi tylko o różnorakie konflikty zbrojne, ekonomiczne czy społeczne. Zmieniły się relacje między ludźmi i narodami, zniszczone zostały w znaczący sposób struktury międzynarodowe i dotychczasowe ramy współpracy. W dużej mierze z powodu wolty, jaką wykonały Stany Zjednoczone, ale nie tylko. Miniony rok to także szczególny czas dla Kościoła z powodu śmierci Franciszka i wyboru na urząd piotrowy Leona XIV. Nie bez znaczenia jest też zmiana w naszym codziennym sposobie funkcjonowania, jaką przynosi ‘nowość’, czyli sztuczna inteligencja. Rozpoczynamy ten rok w zupełnie nowej rzeczywistości.
Świat na początku tego nowego roku wydaje się być w stanie wrzenia. Nie chodzi tylko o różnorakie konflikty zbrojne, ekonomiczne czy społeczne. Zmieniły się relacje między ludźmi i narodami, zniszczone zostały w znaczący sposób struktury międzynarodowe i dotychczasowe ramy współpracy. W dużej mierze z powodu wolty, jaką wykonały Stany Zjednoczone, ale nie tylko. Miniony rok to także szczególny czas dla Kościoła z powodu śmierci Franciszka i wyboru na urząd piotrowy Leona XIV. Nie bez znaczenia jest też zmiana w naszym codziennym sposobie funkcjonowania, jaką przynosi ‘nowość’, czyli sztuczna inteligencja. Rozpoczynamy ten rok w zupełnie nowej rzeczywistości.
Logo źródła: WAM Ks. Krzysztof Grzywocz
Jeśli wierzymy, że Bóg mówi do nas przez żywą Tradycję Kościoła, że jest ona przestrzenią objawiania się Jego chwały, to wierzymy także, iż ów papieski dokument i jego temat jest też głosem Boga, a nie wymysłem człowieka.
Jeśli wierzymy, że Bóg mówi do nas przez żywą Tradycję Kościoła, że jest ona przestrzenią objawiania się Jego chwały, to wierzymy także, iż ów papieski dokument i jego temat jest też głosem Boga, a nie wymysłem człowieka.
deon.pl / pzk
Imię Jezus nie jest jedynie słowem ani symbolem – w tradycji Kościoła niesie w sobie realną moc zbawienia, uzdrowienia i nadziei. Biblia, nauczanie papieży, głos biskupów i świadectwa świętych pokazują, że wzywanie Imienia Jezus od wieków kształtuje wiarę chrześcijan. W tej serii krótkich streszczeń przypominamy, dlaczego Imię Jezusa zajmuje centralne miejsce w chrześcijaństwie i dlaczego także dziś pozostaje źródłem siły w świecie pełnym niepokoju.
Imię Jezus nie jest jedynie słowem ani symbolem – w tradycji Kościoła niesie w sobie realną moc zbawienia, uzdrowienia i nadziei. Biblia, nauczanie papieży, głos biskupów i świadectwa świętych pokazują, że wzywanie Imienia Jezus od wieków kształtuje wiarę chrześcijan. W tej serii krótkich streszczeń przypominamy, dlaczego Imię Jezusa zajmuje centralne miejsce w chrześcijaństwie i dlaczego także dziś pozostaje źródłem siły w świecie pełnym niepokoju.
vaticannews.va / pzk
Rok 2025 zapisał się jako czas szczególnie intensywny dla Kościoła: śmierć papieża Franciszka, konklawe, wybór kard. Roberta Francisa Prevosta na papieża oraz początek pontyfikatu Leona XIV, w tym pierwsze podróże apostolskie. Wydarzenia te wpisują się w trwający Jubileusz, który zakończy się 6 stycznia i który przyciągnął do Rzymu ponad 30 milionów pielgrzymów i wiernych.
Rok 2025 zapisał się jako czas szczególnie intensywny dla Kościoła: śmierć papieża Franciszka, konklawe, wybór kard. Roberta Francisa Prevosta na papieża oraz początek pontyfikatu Leona XIV, w tym pierwsze podróże apostolskie. Wydarzenia te wpisują się w trwający Jubileusz, który zakończy się 6 stycznia i który przyciągnął do Rzymu ponad 30 milionów pielgrzymów i wiernych.
Jak zwykle koniec roku, to czas na podsumowania, na sporządzenie bilansu, spojrzenie w przeszłość na to, co się udało, a co nie wyszło. Jaki rok 2025 był dla Kościoła na świecie, jaki dla Kościoła w Polsce?
Jak zwykle koniec roku, to czas na podsumowania, na sporządzenie bilansu, spojrzenie w przeszłość na to, co się udało, a co nie wyszło. Jaki rok 2025 był dla Kościoła na świecie, jaki dla Kościoła w Polsce?