kobieta.wp.pl / Nasz Dziennik / red.
Kobiety częściej niż mężczyźni opowiadają podczas spowiedzi o swoich emocjach i życiowych doświadczeniach – zauważa ks. Sławomir Kostrzewa. O rozmowie duchownego z "Naszym Dziennikiem" napisał portal Kobieta WP.
Kobiety częściej niż mężczyźni opowiadają podczas spowiedzi o swoich emocjach i życiowych doświadczeniach – zauważa ks. Sławomir Kostrzewa. O rozmowie duchownego z "Naszym Dziennikiem" napisał portal Kobieta WP.
Nie każde internetowe kliknięcie jest moralnie obojętne, a rachunek sumienia w dzisiejszych czasach coraz częściej obejmuje także to, co robimy w mediach społecznościowych. Czy publikowanie wyidealizowanego życia, pogoń za lajkami, bezrefleksyjne korzystanie ze sztucznej inteligencji albo przypisywanie sobie pracy wykonanej przez AI to już kwestia sumienia? O nowych duchowych wyzwaniach chrześcijan w świecie algorytmów rozmawiają Magdalena Urbańska i Agata Rusek w kolejnym odcinku cyklu "Katoliczka w sieci".
Nie każde internetowe kliknięcie jest moralnie obojętne, a rachunek sumienia w dzisiejszych czasach coraz częściej obejmuje także to, co robimy w mediach społecznościowych. Czy publikowanie wyidealizowanego życia, pogoń za lajkami, bezrefleksyjne korzystanie ze sztucznej inteligencji albo przypisywanie sobie pracy wykonanej przez AI to już kwestia sumienia? O nowych duchowych wyzwaniach chrześcijan w świecie algorytmów rozmawiają Magdalena Urbańska i Agata Rusek w kolejnym odcinku cyklu "Katoliczka w sieci".
Kilka dni temu umieściłam w mediach społecznościowych wpis o pewnej książce. To “Pamiętnik duchowy” św. Małgorzaty Marii Alacoque, kojarzonej głównie z pierwszymi piątkami miesiąca. Za każdym razem, gdy piszę w mediach społecznościowych o sakramencie spowiedzi, moja skrzynka odbiorcza zapychana jest wiadomościami. Tym razem dotyczyły one zacytowanych słów Jezusa, które zanotowała św. Małgorzata w chwili zwątpienia i lęku o to, czy potrafi się dobrze wyspowiadać: “Dlaczego tak się dręczysz? Czyń, co w twojej mocy, a gdyby na końcu jeszcze czegoś brakowało, Ja to uzupełnię. W sakramencie tym oczekuję jedynie na skruszone i pokorne serce, które ma szczerą wolę nieobrażania Mnie więcej, a oskarża się bez ukrywania czegokolwiek. W takim przypadku natychmiast udzielam przebaczenia i dusza staje się czysta”.
Kilka dni temu umieściłam w mediach społecznościowych wpis o pewnej książce. To “Pamiętnik duchowy” św. Małgorzaty Marii Alacoque, kojarzonej głównie z pierwszymi piątkami miesiąca. Za każdym razem, gdy piszę w mediach społecznościowych o sakramencie spowiedzi, moja skrzynka odbiorcza zapychana jest wiadomościami. Tym razem dotyczyły one zacytowanych słów Jezusa, które zanotowała św. Małgorzata w chwili zwątpienia i lęku o to, czy potrafi się dobrze wyspowiadać: “Dlaczego tak się dręczysz? Czyń, co w twojej mocy, a gdyby na końcu jeszcze czegoś brakowało, Ja to uzupełnię. W sakramencie tym oczekuję jedynie na skruszone i pokorne serce, które ma szczerą wolę nieobrażania Mnie więcej, a oskarża się bez ukrywania czegokolwiek. W takim przypadku natychmiast udzielam przebaczenia i dusza staje się czysta”.
Facebook/Radek Rakowski/YT
Wakacje to moment, w którym wielu z nas szuka spokoju i odpoczynku, ale też ma czas, by zadać sobie ważne pytania o sens życia. Ks. Radosław Rakowski z poznańskiej parafii na osiedlu Łacina przekonuje, że letni odpoczynek to idealna okazja, by zrzucić ciężar z serca i wrócić do Boga, nawet po dekadach przerwy. W swojej nietypowej wspólnocie, zamiast murów kościoła, oferuje czas, kawę i pełną akceptację dla każdego, kto czuje się „przetrącony” przez życie.
Wakacje to moment, w którym wielu z nas szuka spokoju i odpoczynku, ale też ma czas, by zadać sobie ważne pytania o sens życia. Ks. Radosław Rakowski z poznańskiej parafii na osiedlu Łacina przekonuje, że letni odpoczynek to idealna okazja, by zrzucić ciężar z serca i wrócić do Boga, nawet po dekadach przerwy. W swojej nietypowej wspólnocie, zamiast murów kościoła, oferuje czas, kawę i pełną akceptację dla każdego, kto czuje się „przetrącony” przez życie.
Kilka dni temu przeprowadziłam spontaniczną ankietę. Pytanie było proste: jakich treści szukasz na moich social mediach? Dla ułatwienia wrzuciłam cztery odpowiedzi, które dla mnie – jako twórcy – były po prostu określeniem tego, o czym sama lubię opowiadać, czyli książki, rekolekcje w milczeniu, spowiedź, codzienność żony i mamy. Przyznaję, że to co się zadziało w wyniku tej ankiety, bardzo mocno mnie zaskoczyło.
Kilka dni temu przeprowadziłam spontaniczną ankietę. Pytanie było proste: jakich treści szukasz na moich social mediach? Dla ułatwienia wrzuciłam cztery odpowiedzi, które dla mnie – jako twórcy – były po prostu określeniem tego, o czym sama lubię opowiadać, czyli książki, rekolekcje w milczeniu, spowiedź, codzienność żony i mamy. Przyznaję, że to co się zadziało w wyniku tej ankiety, bardzo mocno mnie zaskoczyło.
ewtnnews / jh
Francuscy biskupi wyrazili poważne zaniepokojenie projektem ustawy, która ma przeciwdziałać przemocy wobec dzieci i młodzieży w szkołach. Zdaniem hierarchów niektóre zapisy mogą doprowadzić do naruszenia tajemnicy spowiedzi. Obawy budzi również planowane zwiększenie kontroli państwa nad prywatnymi szkołami korzystającymi z publicznego finansowania.
Francuscy biskupi wyrazili poważne zaniepokojenie projektem ustawy, która ma przeciwdziałać przemocy wobec dzieci i młodzieży w szkołach. Zdaniem hierarchów niektóre zapisy mogą doprowadzić do naruszenia tajemnicy spowiedzi. Obawy budzi również planowane zwiększenie kontroli państwa nad prywatnymi szkołami korzystającymi z publicznego finansowania.
Mówi się, że wierzących ludzi jest coraz mniej. Że dzieci przystępują do pierwszej komunii dla tradycji albo drogich prezentów. Kilka dni temu poproszono mnie o napisanie krótkiego poradnika dla rodziców, których dzieci przygotowują się do pierwszej spowiedzi świętej. Napisałam, wypuściłam w świat. Przerosło mnie to, co dostałam w zamian.
Mówi się, że wierzących ludzi jest coraz mniej. Że dzieci przystępują do pierwszej komunii dla tradycji albo drogich prezentów. Kilka dni temu poproszono mnie o napisanie krótkiego poradnika dla rodziców, których dzieci przygotowują się do pierwszej spowiedzi świętej. Napisałam, wypuściłam w świat. Przerosło mnie to, co dostałam w zamian.
RMF FM 24/dm
Już kilkadziesiąt kościołów w całej Polsce zgłosiło się do corocznej akcji Noc Konfesjonałów, organizowanej tuż przed Wielkanocą. Najwięcej świątyń dołączy do akcji w Wielki Czwartek i w Wielki Piątek. W wielu z nich księża będą spowiadać całą noc. Noc Konfesjonałów to akcja jest odpowiedzią na duchowe potrzeby współczesnego człowieka i rosnące tempo życia.
Już kilkadziesiąt kościołów w całej Polsce zgłosiło się do corocznej akcji Noc Konfesjonałów, organizowanej tuż przed Wielkanocą. Najwięcej świątyń dołączy do akcji w Wielki Czwartek i w Wielki Piątek. W wielu z nich księża będą spowiadać całą noc. Noc Konfesjonałów to akcja jest odpowiedzią na duchowe potrzeby współczesnego człowieka i rosnące tempo życia.
Czy spowiedź może być trudnym doświadczeniem dla dzieci? W najnowszym odcinku podcastu "Tu się rozmawia!" Jordan Śliwiński OFMCap odpowiada na najważniejsze pytania dotyczące sakramentu pokuty.
Czy spowiedź może być trudnym doświadczeniem dla dzieci? W najnowszym odcinku podcastu "Tu się rozmawia!" Jordan Śliwiński OFMCap odpowiada na najważniejsze pytania dotyczące sakramentu pokuty.
Logo źródła: WAM Jordan Śliwiński OFMCap
Pokuta ma nas otwierać na Boga i na drugiego człowieka. Próbowaliśmy wcześniej zatrzymać się na tym pierwszym elemencie, ale tak jak belki krzyża są ze sobą złączone, tak otwarcie wertykalne na Boga musi się wiązać z otwarciem horyzontalnym, a więc na drugiego człowieka. Nie można jednego od drugiego odłączyć. Trudno więc wyobrazić sobie pokutę chrześcijańską, która będzie wysiłkiem otwarcia się na Boga przy braku wysiłku otwarcia się na drugiego człowieka. To byłaby bez wątpienia jakaś jej karykatura – pisze o. Jordan Śliwiński OFMCap w książce "Radość z powrotu. O pokucie chrześcijańskiej", której fragment publikujemy.
Pokuta ma nas otwierać na Boga i na drugiego człowieka. Próbowaliśmy wcześniej zatrzymać się na tym pierwszym elemencie, ale tak jak belki krzyża są ze sobą złączone, tak otwarcie wertykalne na Boga musi się wiązać z otwarciem horyzontalnym, a więc na drugiego człowieka. Nie można jednego od drugiego odłączyć. Trudno więc wyobrazić sobie pokutę chrześcijańską, która będzie wysiłkiem otwarcia się na Boga przy braku wysiłku otwarcia się na drugiego człowieka. To byłaby bez wątpienia jakaś jej karykatura – pisze o. Jordan Śliwiński OFMCap w książce "Radość z powrotu. O pokucie chrześcijańskiej", której fragment publikujemy.
deon.pl / pzk
Żal za grzechy bywa mylony z emocjonalnym wzruszeniem lub chwilowym poczuciem winy, tymczasem w nauczaniu Kościoła – wyrażonym między innymi w Katechizm Kościoła Katolickiego – jest on przede wszystkim świadomą decyzją serca i woli: uznaniem zła oraz pragnieniem zerwania z nim. Może wypływać z miłości do Boga (żal doskonały) albo z lęku przed karą (niedoskonały), ale zawsze otwiera drogę do miłosierdzia. Jego autentyczność zależy nie od siły uczuć, lecz od gotowości nawrócenia i powrotu do Boga, szczególnie w sakramencie pojednania.
Żal za grzechy bywa mylony z emocjonalnym wzruszeniem lub chwilowym poczuciem winy, tymczasem w nauczaniu Kościoła – wyrażonym między innymi w Katechizm Kościoła Katolickiego – jest on przede wszystkim świadomą decyzją serca i woli: uznaniem zła oraz pragnieniem zerwania z nim. Może wypływać z miłości do Boga (żal doskonały) albo z lęku przed karą (niedoskonały), ale zawsze otwiera drogę do miłosierdzia. Jego autentyczność zależy nie od siły uczuć, lecz od gotowości nawrócenia i powrotu do Boga, szczególnie w sakramencie pojednania.
Kilka tygodni temu mój nastoletni syn podszedł do mnie ze słowami: „mamo, ogarnąłem sobie spowiedź. Idę do kościoła, wracając wejdę do sklepu, będę za godzinę”. Słuchałam lekko zadziwiona, bo w pierwszym momencie nie do końca załapałam o co chodzi. Syn po prostu chciał wyspowiadać się wtedy, gdy jest w kościele cicho, bez pośpiechu i u kapłana, którego sobie wybrał. I tak jak powiedział, „ogarnął” to sobie tak, żeby było dokładnie, jak zaplanował.
Kilka tygodni temu mój nastoletni syn podszedł do mnie ze słowami: „mamo, ogarnąłem sobie spowiedź. Idę do kościoła, wracając wejdę do sklepu, będę za godzinę”. Słuchałam lekko zadziwiona, bo w pierwszym momencie nie do końca załapałam o co chodzi. Syn po prostu chciał wyspowiadać się wtedy, gdy jest w kościele cicho, bez pośpiechu i u kapłana, którego sobie wybrał. I tak jak powiedział, „ogarnął” to sobie tak, żeby było dokładnie, jak zaplanował.
Jeśli prawdziwa skrucha uwalnia nas od grzechów, to po co jeszcze spowiedź? Skoro „tylko Bóg przebacza grzechy” (KKK 1442), dlaczego musimy je wypowiedzieć przed człowiekiem, w dodatku nierzadko nam nieznanym? Czy nie wystarczy pojednanie z Bogiem w sercu? Czy Kościół, jak zarzucają mu niektórzy, wymyślił sobie narzędzie opresji i kontroli, by trzymać w ryzach własnych członków? – pisze o. Dariusz Piórkowski SJ w książce "Po co nam spowiedź?", której fragment publikujemy.
Jeśli prawdziwa skrucha uwalnia nas od grzechów, to po co jeszcze spowiedź? Skoro „tylko Bóg przebacza grzechy” (KKK 1442), dlaczego musimy je wypowiedzieć przed człowiekiem, w dodatku nierzadko nam nieznanym? Czy nie wystarczy pojednanie z Bogiem w sercu? Czy Kościół, jak zarzucają mu niektórzy, wymyślił sobie narzędzie opresji i kontroli, by trzymać w ryzach własnych członków? – pisze o. Dariusz Piórkowski SJ w książce "Po co nam spowiedź?", której fragment publikujemy.
osvnews.com / tk
Ojciec Geoffroy Génin ma 69 lat i pochodzi z Francji. Przypomina raczej sportowca niż osobę duchowną – jest wysoki, szczupły i kojarzy się raczej z osobą aktywną fizycznie. Co tydzień pojawia się na alpejskich stokach, w otoczeniu zaśnieżonej doliny. W narciarskim stroju i goglach, ubrany w czerwoną koszulkę lub niebieski plastron z nadrukowanym imieniem oraz adresem parafialnej strony internetowej, pełni tam swoją posługę. Zdecydował się spowiadać wiernych podczas wjazdu wyciągiem krzesełkowym, którym narciarze docierają na szczyt.
Ojciec Geoffroy Génin ma 69 lat i pochodzi z Francji. Przypomina raczej sportowca niż osobę duchowną – jest wysoki, szczupły i kojarzy się raczej z osobą aktywną fizycznie. Co tydzień pojawia się na alpejskich stokach, w otoczeniu zaśnieżonej doliny. W narciarskim stroju i goglach, ubrany w czerwoną koszulkę lub niebieski plastron z nadrukowanym imieniem oraz adresem parafialnej strony internetowej, pełni tam swoją posługę. Zdecydował się spowiadać wiernych podczas wjazdu wyciągiem krzesełkowym, którym narciarze docierają na szczyt.
Aleteia.org / red.
W Europie Zachodniej, gdzie sekularyzacja od dekad wydaje się dominującym trendem, pojawiają się zaskakujące sygnały ożywienia religijnego. Jednym z nich jest rosnące zainteresowanie sakramentem pokuty wśród młodych Belgów. O zjawisku tym napisał francuski tygodnik "Famille Chrétienne", przyglądając się sytuacji w diecezji Tournai.
W Europie Zachodniej, gdzie sekularyzacja od dekad wydaje się dominującym trendem, pojawiają się zaskakujące sygnały ożywienia religijnego. Jednym z nich jest rosnące zainteresowanie sakramentem pokuty wśród młodych Belgów. O zjawisku tym napisał francuski tygodnik "Famille Chrétienne", przyglądając się sytuacji w diecezji Tournai.
YouTube / Fomo Pødcast. / jh
Czy ksiądz, który w konfesjonale słyszy wyznanie zabójstwa, powinien milczeć bez względu na wszystko? Tajemnica spowiedzi jest w Kościele katolickim absolutna – jej złamanie oznacza natychmiastową ekskomunikę. Ale co dzieje się wtedy, gdy w grę wchodzi ludzkie życie, odpowiedzialność karna i realne zagrożenie dla innych? Rozmowa z duchownym odsłania moralny paradoks, w którym prawo państwowe, sumienie kapłana i nienaruszalność sakramentu zderzają się bez prostych odpowiedzi.
Czy ksiądz, który w konfesjonale słyszy wyznanie zabójstwa, powinien milczeć bez względu na wszystko? Tajemnica spowiedzi jest w Kościele katolickim absolutna – jej złamanie oznacza natychmiastową ekskomunikę. Ale co dzieje się wtedy, gdy w grę wchodzi ludzkie życie, odpowiedzialność karna i realne zagrożenie dla innych? Rozmowa z duchownym odsłania moralny paradoks, w którym prawo państwowe, sumienie kapłana i nienaruszalność sakramentu zderzają się bez prostych odpowiedzi.
Aleteia / jh
Powrót do spowiedzi po długiej przerwie bywa trudny, pełen obaw i wstydu. Wiele osób odkłada go latami, nie dlatego, że nie wierzy, ale dlatego, że boi się pierwszego kroku. Tymczasem sakrament pojednania nie jest egzaminem ani sądem, lecz spotkaniem z Bogiem, który chce odbudować relację i dać nowy początek.
Powrót do spowiedzi po długiej przerwie bywa trudny, pełen obaw i wstydu. Wiele osób odkłada go latami, nie dlatego, że nie wierzy, ale dlatego, że boi się pierwszego kroku. Tymczasem sakrament pojednania nie jest egzaminem ani sądem, lecz spotkaniem z Bogiem, który chce odbudować relację i dać nowy początek.
wPolityce.pl / fronda.pl / red.
Jeden z najbardziej znanych dziennikarzy w Polsce i twórca Kanału Zero Krzysztof Stanowski podczas niedawnej rozmowy z prezydentem przyznał, że udał się do spowiedzi. Miał to zrobić, jeżeli Karol Nawrocki wygra wybory.
Jeden z najbardziej znanych dziennikarzy w Polsce i twórca Kanału Zero Krzysztof Stanowski podczas niedawnej rozmowy z prezydentem przyznał, że udał się do spowiedzi. Miał to zrobić, jeżeli Karol Nawrocki wygra wybory.
wnet.fm / red.
W wypowiedziach ks. Sebastiana Picura o sakramencie spowiedzi wybrzmiewa niepokojąca diagnoza: wielu wiernych korzysta z niego od lat, ale coraz częściej robi to w sposób mechaniczny i powierzchowny. Duchowny nie mówi o odchodzeniu ludzi od spowiedzi, lecz o jej wypłukiwaniu z głębi. Jego refleksja dotyka sedna współczesnego problemu duchowości – formalnej religijności bez wewnętrznego przeżycia.
W wypowiedziach ks. Sebastiana Picura o sakramencie spowiedzi wybrzmiewa niepokojąca diagnoza: wielu wiernych korzysta z niego od lat, ale coraz częściej robi to w sposób mechaniczny i powierzchowny. Duchowny nie mówi o odchodzeniu ludzi od spowiedzi, lecz o jej wypłukiwaniu z głębi. Jego refleksja dotyka sedna współczesnego problemu duchowości – formalnej religijności bez wewnętrznego przeżycia.
Logo źródła: 2ryby Ks. Krzysztof Grzywocz
"Nasze serca zamieniają się w piekło pełne płomieni, nienasycenia, apatii i zniechęcenia. Grzechu nie można bagatelizować, bo on odbiera nam dobre stosunki z innymi. Jeżeli człowiek żyje w grzechu, nie wyznaje go, zaczyna uważać, że jego przyjaźnie i serdeczne więzi nie mają sensu. Sądzi, że nikt mu nie zaufa i sam nie chce już nikomu ufać" - uważał ks. Krzysztof Grzywocz. Przeczytaj fragment książki ks. Krzysztofa Grzywocza i ks. Piotra Pawlukiewicza "Droga".
"Nasze serca zamieniają się w piekło pełne płomieni, nienasycenia, apatii i zniechęcenia. Grzechu nie można bagatelizować, bo on odbiera nam dobre stosunki z innymi. Jeżeli człowiek żyje w grzechu, nie wyznaje go, zaczyna uważać, że jego przyjaźnie i serdeczne więzi nie mają sensu. Sądzi, że nikt mu nie zaufa i sam nie chce już nikomu ufać" - uważał ks. Krzysztof Grzywocz. Przeczytaj fragment książki ks. Krzysztofa Grzywocza i ks. Piotra Pawlukiewicza "Droga".