Euro 2016: historyczne zwycięstwo Polski

Euro 2016: historyczne zwycięstwo Polski
(fot. PAP/Bartłomiej Zborowski)
PAP / MC

Reprezentacja Polski pokonała w Nicei Irlandię Płn. 1:0 w swoim inauguracyjnym meczu mistrzostw Europy we Francji. Gola w 51. minucie zdobył Arkadiusz Milik. To pierwsze zwycięstwo biało-czerwonych w siódmym w historii spotkaniu w tej imprezie.

Milik, który już przed przerwą miał niemal stuprocentową sytuację, wykorzystał drugą szansę i w 51. min. - po asyście Jakuba Błaszczykowskiego - zdobył gola na wagę sukcesu. Ten drugi został dziewiątym zawodnikiem, który rozegrał co najmniej 80 meczów z orzełkiem na piersi i dogonił tym samym Zbigniewa Bońka, obecnego prezesa PZPN.
Najlepszym piłkarzem meczu został wybrany Grzegorz Krychowiak. To on miał znakomitą szansę na podwyższenie wyniku w 88. min., ale minimalnie przestrzelił z dystansu. Rywale, którzy debiutują w ME, nie stworzyli zbyt dużego zagrożenia dla Wojciecha Szczęsnego w polskiej bramce. Pod koniec spotkania zawodnik Romy interweniując w polu karnym zderzył się niebezpiecznie z Łukaszem Piszczkiem. Obaj dłużej leżeli na murawie, ale wrócili do gry.
W 80. minucie pojawił się na boisku Kamil Grosicki, który w ostatnich dniach zmagał się kontuzją stawi skokowego. Jego miejsce w wyjściowej jedenastce zajął 19-letni Bartosz Kapustka i rozegrał bardzo dobre spotkanie.
Przed niedzielnym pojedynkiem Irlandczycy nie przegrali kolejnych 12 meczów. W Nicei praktycznie nie zagrozili polskiej bramce.
Wcześniej w ME, w Austrii i Szwajcarii w 2008 roku oraz jako współgospodarze cztery lata temu, biało-czerwoni nie wygrali żadnego z sześciu meczów. Odnotowali trzy remisy i trzy porażki.
Z trybun zespół trenera Adama Nawałki wspierali m.in. prezydent Andrzej Duda oraz minister sportu i turystyki Witold Bańka.
O godz. 21. w Lille w drugim spotkaniu "polskiej" grupy Niemcy, którzy w czwartek będą kolejnym rywalem Polaków, zmierzą się z Ukrainą. Jeszcze nigdy Ukraińcy nie wygrali z zespołem prowadzonym obecnie przez trenera Joachima Loewa. Przed spotkaniem doszło do awantury między kibicami obydwu ekip, ale policja bardzo szybko przywróciła porządek.
W pierwszym niedzielnym pojedynku Chorwacja pokonała w Paryżu Turcją 1:0 po bramce Luki Modrica w 41. minucie. Pomocnik Realu Madryt dopadł do piłki wybitej z tureckiego pola karnego i pięknym uderzeniem z ponad 20 metrów umieścił ją w bramce. W drugiej połowie Chorwaci mieli zdecydowaną przewagę, groźne sytuacje stwarzali co kilka minut, ale kolejnych goli nie zdobyli. W poniedziałek odbędzie się drugie ciekawe spotkanie w tej grupie Czechy - Hiszpania.
Starcia między kibicami Rosji oraz Anglii na stadionie w Marsylii, ale także przed i po sobotnim meczu tych reprezentacji (1:1) na ulicach portowego miasta, mogą mieć poważne konsekwencje dla obu zespołów. Komisja Dyscyplinarna UEFA zapowiedziała już, że jeśli ponownie dojdzie do awantur z udziałem fanów z tych krajów ich drużyny mogą zostać wykluczone z ME.
W zamieszkach rannych zostało 35 osób, siedem jest w szpitalu, a stan trzech poszkodowanych jest ciężki. Życie jednego z Anglików nadal jest zagrożone.
Kary za zachowanie rosyjskich kibiców na stadionie, gdzie pod koniec spotkania przedostali się do sektora zajmowanego przez Anglików i ich zaatakowali, jest pewien minister sportu Witalij Mutko. "Jeśli zostaniemy ukarani, to przyjmę to ze zrozumieniem. Zachowanie było niewłaściwie" - powiedział.
Z kolei rzecznik francuskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Pierre-Henri Brandet potwierdził, że rozważane jest wprowadzenie całkowitego zakazu sprzedaży alkoholu w dniach meczu nie tylko w miastach, gdzie będą grać Anglicy i Rosjanie, ale we wszystkich, które organizują turniej.
Niespokojnie było też w Nicei w nocy przed meczem Polski z Irlandią Płn. Trzy osoby trafiły do aresztu, a dziewięć do szpitala. To efekt bójek między lokalnymi kibicami a fanami obydwu reprezentacji.
Pech nie opuszcza kibiców Szwecji. Najpierw strajk pilotów linii SAS sparaliżował ruch na trasie Sztokholm - Paryż, gdzie w poniedziałek piłkarze "Trzech Koron" rozegrają pierwsze spotkanie turnieju z Irlandią, i kilka tysięcy fanów ze Skandynawii utknęło w swoim kraju. Części z nich, ze stowarzyszenia Camp Sweden, w końcu udało się odlecieć z gigantyczną flagą, która od 2005 roku rozwijana jest na meczach reprezentacji za zgodą UEFA i składa się z 4150 mniejszych, ale po lądowaniu w stolicy Francji okazało się, że... zaginęła w trakcie lotu. 
Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Euro 2016: historyczne zwycięstwo Polski
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.