Przyjaźń bez troski jest jak niewierność

Życie Duchowe

Elred z Rievaulx (ok. 1110-1167), cysters, nazywany przez współczesnych „św. Bernardem Północy”. W młodości dworzanin króla Szkocji Dawida I. Od 1147 roku aż do śmierci pełnił obowiązki opata w klasztorze cystersów w Rievaulx. Odgrywał znaczącą rolę w życiu kościelnym i politycznym Anglii i Szkocji. Napisał jedno z najpiękniejszych w dziejach chrześcijaństwa dzieł o przyjaźni. Oto jego fragment. 

 

 

ELRED. [...] Czas już jednak na to, abyśmy z kolei przyjrzeli się temu, w jaki sposób należy troszczyć się o przyjaźń. „Trwałość zaś i stałość, które są tak pożądane jako cechy przyjaźni, wspierają się na wierności. To, co pozbawione wierności, jest nietrwałe”. Przyjaciele więc powinni być wobec siebie szczerzy, otwarci, zgodni w poglądach i odczuciach, a wszystko to wiąże się z wiernością. Człowiek o zmiennym charakterze i krętacz nie może być wierny. Stałymi i wiernymi nie mogą być także ci, którzy mają inną wrażliwość i odmienne poglądy.

 

Nade wszystko jednak należy wystrzegać się podejrzenia, owej trucizny przyjaźni i nigdy nie myśleć źle o przyjacielu ani nie wierzyć lub dawać posłuch temu, kto mówiłby o nim źle. Dorzućmy do tego miłe słowo, radosne oblicze, ujmujący sposób bycia oraz pogodne spojrzenie, co dodaje przyjaźni szczególnego smaku. Ponury i surowy wyraz twarzy jest wprawdzie zwykle przejawem zaszczytnej powagi, „lecz w przyjaźni powinno być [czasami jakby] mniejsze skrępowanie, większa swoboda, więcej gestów miłych, życzliwości i przystępności”, bez lekkomyślności i rozwiązłości.

 

Istnieje ponadto taka moc oddziaływania przyjaźni, która sprawia, iż „niższy jest równy wyższemu”. Często bowiem ludzie wysoko postawieni zawierają przyjaźń z człowiekiem o niższej pozycji, statusie, godności czy wykształceniu. Powinni wówczas nie zwracać uwagi na wszystko, co nie odnosi się do natury, uważając to za coś nieistotnego i zbędnego, a zawsze mieć na względzie piękno przyjaźni, które nie polega na strojeniu się w jedwabie czy szlachetne kamienie, na powiększaniu posiadłości, opływaniu w rozkosze ani obfitowaniu w bogactwa, na wynoszeniu w zaszczytach i na nadymaniu się godnościami. Tym samym, odwołując się do pierwotnej zasady, muszą ze szczególną troską mieć na względzie równość, która jest darem natury, a nie dodatki, które pożądliwość podsunęła śmiertelnikom.

 

Tak więc w przyjaźni, która jest najlepszym darem zarówno natury, jak i łaski, wyższy uniża się, a niższy się wywyższa, bogaty cierpi niedostatek a ubogi się wzbogaca, i tak każdy staje się uczestnikiem losu drugiej osoby, aby zapanowała równość, jak zostało napisane: Nie miał za wiele ten, kto miał dużo. Nie miał za mało ten, kto miał niewiele (2 Kor 8, 15). Nigdy więc nie będziesz się wywyższał ponad swojego przyjaciela, lecz jeśli na przykład w sprawach, o których mówiliśmy, okazałbyś się lepszy, wówczas nie zwlekaj z tym, aby mu się jeszcze bardziej podporządkować, okazać mu zaufanie, wychwalać jego skromność i otaczać go szacunkiem o tyle większym, o ile mniej nakazywałby to jego status społeczny lub
ubóstwo.

 

Jonatan, najznakomitszy spośród młodzieńców, zawarł przymierze z Dawidem, nie bacząc na swój ród królewski oraz na czekający go tron i zrównał w przyjaźni sługę z panem. Przez to wyniósł ponad siebie tego, kogo ścigał jego ojciec, kto ukrywał się na pustyni, kto został skazany na śmierć i przeznaczony na zabicie; siebie samego uniżał, a jego wywyższał. „Ty – powiedział – będziesz królem, a ja będę drugim po tobie” (por. 1 Sm 23, 17). Jakiż niezwykle wzniosły przykład prawdziwej przyjaźni!

 

Dziwna rzecz! Król zapałał gniewem na sługę i podburzył przeciw niemu cały naród, dowodząc jakoby ten walczył z nim o królestwo; kapłanów oskarżył o zdradę i skazał na śmierć na podstawie samego podejrzenia, przeczesywał gaje, przeszukiwał doliny, na górach i skałach porozstawiał zbrojne oddziały; wszyscy złożyli uroczystą przysięgę, że będą mścicielami królewskiego gniewu; sam Jonatan, który jedyny mógł mieć słuszny powód do nienawiści, postanowił sprzeciwić się ojcu, stanął po stronie przyjaciela, udzielił rady w tak wielkim niebezpieczeństwie i przedkładając przyjaźń nad królestwo, rzekł: Ty będziesz królem, a ja będę drugim po tobie (1 Sm 23, 17).

 

Zobacz tylko, jak ojciec młodzieńca podsycał jego nienawiść w stosunku do przyjaciela, nękał go obelgami, groźbami, że go pozbawi królestwa i dobrego imienia. Kiedy zaś wydał wyrok śmierci na Dawida, Jonatan nie opuścił przyjaciela. Zapytał: Dlaczego [Dawid] ma umierać? Czym zawinił? Cóż uczynił? (1 Sm 20, 32). Narażał swoje życie i zabił Filistyna, a ty się z tego cieszyłeś (por. 1 Sm 19, 5). Dlaczego więc ma umrzeć? Na te słowa król wpadł w szał i próbował przybić Jonatana włócznią do ściany, a do przekleństw dodał jeszcze obelgi, wołając: Synu przewrotnej kobiety! Wiem, że kochasz [Dawida] na swoją hańbę i na hańbę swej niesławnej matki (1 Sm 20, 30).

 

Potem wypluł cały jad, aby napełnić nim serce młodzieńca, dodając jeszcze słowa, które miały pobudzić ambicję, rozpalić zazdrość, rozniecić gniew i gorycz: Jak długo będzie żył syn Jessego, nie będzie bezpieczne twoje królestwo (1 Sm 20, 31). Kogóż nie poruszyłyby te słowa, w kim nie wzbudziłyby zazdrości? Czyjej miłości, życzliwości, przyjaźni by nie osłabiły, nie umniejszyły, nie zniszczyły? Lecz ów pełen miłości młodzieniec dochował praw przyjaźni, okazując się odporny na groźby, cierpliwy wobec zniewag, gardzący tronem ze względu na przyjaźń, nie dbający o sławę, lecz pamiętający o życzliwości, powiedział: Ty będziesz królem, a ja będę drugim po tobie (1 Sm 23, 17).

 

Cyceron mówi, że spotkał ludzi, którzy „przenoszenie pieniędzy nad przyjaźń uznają za rzecz haniebną”, niemożliwe jest wszakże znalezienie „mężów zdolnych dla przyjaźni wzgardzić zaszczytami, urzędami, dowództwem wojskowym, pełnomocnictwami, wpływami. Kto, mając do wyboru wymienione rzeczy i prawa, których przestrzegania wymaga przyjaźń, nie wybierze tych pierwszych? Natura ludzka jest zbyt słaba, aby wzgardzić powabami władzy”. „Gdzie, bowiem – mówi – znajdziesz kogoś, kto zaszczyt przyznany przyjacielowi przedkładałby nad swój?”. Oto znalazł się Jonatan, który odniósł zwycięstwo nad naturą, wzgardził sławą i potęgą i wyżej cenił cześć przyjaciela niż swoją własną, gdy powiedział: Ty będziesz królem, a ja będę drugim po tobie.

1 2  
Czytaj dalej...

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

14

Komentarze użytkowników (3)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~R 22:19:02 | 2011-01-25
Całość dzieła, jesli kto je czytał, nie jest już taka znowu krzepiąca. Jest tam i rozdział o tym, jak z miłością pozbyć się przyjaciela i takie tam inne dialektyczne krętactwa... urzekające jednak.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Jolanta Zagrodny-Kuczer 22:10:49 | 2011-01-25
" Przyjaźń bez troski jest jak niewierność " Tak to wielka prawda i świetny artykuł - Ale prawdziwą przyjaźń trzeba pielęgnować w różnych relacjach, ale zawsze etycznych i szczerych.
Jolka - Dżolka

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Franciszka 10:50:32 | 2009-12-22
Świetny tekst. Aż dziwi, że to średniowieczny autor. Ileż to i dziś kłopotów przez pieniądze w przyjaźniach. Jednak Boże Narodzenie to noc pojednań. Może się uda?

Oceń odpowiedz

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?