Święty Beda Czcigodny - wykształcony mnich
Marek Wójtowicz SJ
Św. Tomasz z Akwinu - zrozumieć Boga
Doktor Kościoła, czyli kto? Nauczyciel!
Św. Augustyn - nawrócony łzami i modlitwą
Św. Katarzyna Sieneńska - Geniusz kobiety
Wyzwania nowego pokolenia mnichów
Św. Gummar - święty przez złośliwość żony
Święty Hieronim - mnich i tytan pracy
Św. Grzegorz z Nyssy – filar Kościoła
Święty Beda należy do najbardziej znanych angielskich świętych. Był świadkiem bujnie rozwijającego się chrześcijaństwa na Wyspach Brytyjskich na przełomie VII i VIII w. Przez 56 lat benedyktyńskiego życia tylko dwa razy opuścił swój klasztor. Za to inni chętnie go odwiedzali szukając rady i wsparcia. Znał dobrze języki łaciński, hebrajski i grecki , dlatego należy do grona największych egzegetów wczesnego średniowiecza. Jego rozważania o Piśmie Świętym znajdujemy w brewiarzu. Tchną one świeżością i oryginalnością myśli nasyconej wiarą i wielką prostotą. Zrealizował w swoim życiu benedyktyński ideał: ora et labora, modlitwy i pracy.
Beda urodził się w 673 r. w Northumbrii. W wieku 7 lat został oddany na wychowanie do klasztoru benedyktynów w Weartmouth, by otrzymać solidne wykształcenie. Po dwóch latach znalazł się w klasztorze św. Pawła w Jarrow. „Od tamtej pory – wspomina – zawsze mieszkałem w tym klasztorze, oddając się intensywnym studiom nad Pismem, a przestrzegając dyscypliny Reguły i codziennego obowiązku śpiewania w kościele, zawsze przyjemność sprawiało mi uczenie się albo nauczanie, albo pisanie”. Zawsze, także w chorobie, starał się zachowywać wewnętrzną radość. Bardzo lubił śpiewać.
W wieku 30 lat przyjął święcenia kapłańskie. Całe jego życie wypełnione było modlitwą i studium. To, co było owocem modlitwy, przekazywał w formie mówionej i pisanej dla swojej wspólnoty. Zachowało się po nim ok. 50 homilii. Jego teologia szybko przekroczyła mury zakonne w Anglii stając się własnością Kościoła powszechnego. Był prawdziwym mistrzem, jeśli chodzi o chrystologię, mariologię i soteriologię.
Bogata twórczość filozoficzna i teologiczna Bedy Czcigodnego może być dla nas przykładem dialogu wiary z kulturą, jaki trzeba prowadzić dzisiaj. Dzięki znajomości greki i łaciny Beda miał dostęp do pism Ojców Kościoła. On sam pozostawił po sobie wiele dzieł, m.in. historię Anglii i Martyrologium poświęcone męczennikom i świętym. Na końcu dzieła „Historia ecclesiastica gentis Anglorum” zamieścił modlitwę: „Proszę Cię, dobry Jezu, który łaskawie pozwoliłeś mi zaczerpnąć słodkie słowa z Twej mądrości, dotrzeć któregoś dnia do Ciebie, źródła wszelkiej mądrości i stać zawsze przed Twoim obliczem”. Beda był też utalentowanym poetą, zgłębiał gramatykę i ortografię, pisał rozprawy filozoficzne na temat czasu i natury rzeczy. Jego hymny i pieśni tchną duchem, są piękne. Benedyktyn napisał też wiele komentarzy do Ksiąg Starego i Nowego Testamentu.
Beda pozostawił po sobie bogatą korespondencję świadczącą o żywym zainteresowaniu się ważnymi wydarzeniami religijnymi i politycznymi Anglii i całej Europy. Beda zmarł 26 maja 735 r. w Jarrow, gdzie go pochowano. Następnie jego ciało przeniesiono do katedry w Durham, gdzie jego szczątki zostały sprofanowane w czasie schizmy dokonanej przez Henryka VIII, króla Anglii. Tylko część relikwii udało się wtedy uratować.
Papież Benedykt XVI wspominał go podczas audiencji środowej 18 lutego 2009 r. Powiedział wtedy o tym wielkim doktorze Kościoła: „W Chronica Maiora Beda kreśli chronologię, która stanie się podstawą powszechnego kalendarza ab incarnatione Domini. Dotychczas liczono czas od założenia miasta Rzymu. Beda, widząc, że prawdziwym punktem odniesienia, centrum historii są narodziny Chrystusa, obdarzył nas tym kalendarzem, który odczytuje historię, poczynając od Wcielenia Pana”. Ojciec święty podkreśla, że: „Idąc za „realizmem” katechez Cyryla, Ambrożego i Augustyna, Beda naucza, że sakramenty inicjacji chrześcijańskiej czynią z każdego wiernego „nie tylko chrześcijanina, ale Chrystusa”. Za każdym bowiem razem, gdy wierna dusza przyjmuje i strzeże z miłością Słowa Bożego, na wzór Maryi poczyna się i rodzi na nowo Chrystus. I za każdym razem, gdy grupa neofitów otrzymuje sakramenty paschalne, Kościół się „ samo-odradza” lub – używając jeszcze śmielszego wyrażenia – Kościół staje się „matką Boga”, uczestnicząc w rodzeniu swoich dzieci za sprawą Ducha Świętego”.
Twoja ocena:
Średnia ocen:
5
Liczba głosów:
7
Komentarze użytkowników (1)
Dodaj komentarz
2013-04-30 13:07:36
|
Cytuj
|
Zgłoś
~;)
Logowanie
Sobota, 25 Maja 2013
Najbliższe wydarzenia:
Slupsk: Sobota, 25 Maja 2013TOBIASZ - musical Teatr A Katowice Brynów: Sobota, 25 Maja 2013
Rekolekcje dla AMAZONEK i nie tylko :... Kraków, Kalwaria: Sobota, 25 Maja 2013
Majówka w drodze Szczytnik: Niedziela, 26 Maja 2013
Msza Święta w intencji rodzin, z... Kraków-Tyniec: Niedziela, 26 Maja 2013
Rada Generalna Dzieła Kolpinga w... Radomsko: Niedziela, 26 Maja 2013
Marsz dla Życia i Rodziny Warszawa: Niedziela, 26 Maja 2013
Festyn św. Feliksa Więcej Zgłoś wydarzenie
Niesakramentalni. Jak im pomóc?
2013-05-25 08:33:20
204
Bóg miłuje rozwódkę?
2013-05-25 08:18:51
160
Niewygodne pytanie dla każdego...
2013-05-25 08:08:57
40
Wróćmy do dzieciństwa! - Mk 10, 13-16
2013-05-25 07:53:50
1
Kard. Paryża o samobójstwie w...
2013-05-25 00:30:16
13
Co to znaczy zostać księdzem?
2013-05-25 00:21:39
7
Jezus Miłosierny za pancerną szybą
2013-05-24 22:14:08
1
Bułgaria: Chrześcijański Festiwal...
2013-05-24 20:25:48
1
Łątka
Fotki
22.05.2013 08:31
7
4.69
"Pan jest Pasterzem...
Umiłowawszy swoich na...
21.04.2013 16:07
3
4.61
bł. Maria od Jezusa...
"Zwróćcie się do...
12.05.2013 00:44
10
4.58
Opowieści z lasu
14.04.2013 23:55
11
4.55
Wspomnienie wiosny. Co z...
andrzej-pelka
28.07.2012 22:57
2
4.53
Może troszkę nektaru?
migawki
04.11.2012 22:12
8
4.52

















