"Kto nie modli się do Boga, modli się do diabła"

Radio Watykańskie

Bez krzyża możemy być księżmi, biskupami, kardynałami, papieżami, ale nie jesteśmy uczniami Pana - powiedział papież Franciszek w improwizowanej homilii podczas swej pierwszej Mszy św. jako biskup Rzymu. Odprawił ją razem ze 114 kardynałami elektorami w Kaplicy Sykstyńskiej w Watykanie.

 

Ojciec Święty nie przemawiał z tronu, lecz jak zwykły ksiądz - zza stojącej obok ołtarza ambony. Uroczysta, lecz bardzo prosta liturgia sprawowana była po łacinie. Części stałe gregoriańskiej Mszy o Aniołach (Missa de Angelis) śpiewał Chór Kaplicy Sykstyńskiej.

 

Tekst papieskiej homilii


W kończącej obrzędy wstępne modlitwie, zwanej kolektą, papież modlił się za Kościół, aby był dla wszystkich ludzi znakiem zbawienia. W czasie Liturgii Słowa diakon odśpiewał fragment Ewangelii wg św. Mateusza, w którym Jezus Chrystus nadał apostołowi Szymonowi imię Piotr (czyli Skała) i zapowiedział, że na tej Skale zbuduje swój Kościół.

W homilii wygłoszonej po włosku papież Franciszek wskazał, że trzeba podążać przez życie w obecności Boga, jak Abraham; budować Kościół z "żywych kamieni", którymi jesteśmy, zjednoczeni przez Ducha Świętego; i wyznawać Chrystusa. Bez tego bylibyśmy tylko "pobożną organizacją pozarządową". Bez podążania za Bogiem zamknęlibyśmy się w sobie, bez budowania na Chrystusie - stawialibyśmy jak dzieci zamki na piasku, a bez wyznawania Chrystusa - wyznawalibyśmy "diabelską światowość". - Kto nie modli się do Pana, modli się do diabła - wskazał kaznodzieja.
 

 

Więcej »

Papież Franciszek przypomniał, że w tym podążaniu, budowaniu i wyznawaniu zdarzają się ruchy do tyłu. Świadczą o tym słowa Piotra, który wprawdzie chciał iść za Chrystusem, ale nie drogą krzyża. Jednak bez krzyża nie jesteśmy prawdziwymi uczniami Chrystusa. Tylko wyznając krzyż jesteśmy Kościołem - tłumaczył Ojciec Święty.

Życzył wszystkim, by Duch Święty za wstawiennictwem Matki Bożej udzielił im łaski wyznawania Chrystusa ukrzyżowanego.

W modlitwie wiernych proszono Boga m.in. za papieża seniora Benedykta XVI, za przywódców państw i za ludzi cierpiących.

Przy ołtarzu papieżowi towarzyszyli kardynałowie: Giovanni Battista Re, najstarszy nominacją elektor z grona kardynałów-biskupów, oraz kard. Tarcisio Bertone, kamerling Kościoła Rzymskiego.

Na zakończenie Ojciec Święty udzielił błogosławieństwa. Wychodzącego z Kaplicy Sykstyńskiej papieża żegnała pieśń "Tu es Petrus" (Ty jesteś Piotr).

W liturgii, która trwała godzinę i piętnaście minut, uczestniczyła także grupa pracowników Stolicy Apostolskiej.

 

 

 

 

 

Tekst papieskiej homilii:

 

W tych trzech czytaniach dostrzegam coś wspólnego: to ruch. W pierwszym czytaniu mamy do czynienia z ruchem w podążaniu; w drugim - ruchem w budowania Kościoła; w trzecim, w Ewangelii, ruchem w wyznawaniu.

 

Podążać, budować, wyznawać. Podążać: Chodzić. "Chodźcie, domu Jakuba, postępujmy w światłości Pańskiej!" (Iz 2, 5). To pierwsze słowa jakie Bóg wypowiedział do Abrahama: Idź w mojej obecności i bądź nienaganny. Podążanie: nasze życie jest podążaniem, a kiedy się zatrzymujemy - dzieje się coś złego. Podążanie zawsze, w obecności Pana, w świetle Pana, starając się żyć tą nienagannością, jakiej Bóg domagał się od Abrahama w swojej obietnicy. Budować. Budować Kościół. Mowa o kamieniach: kamienie mają konsystencję, ale chodzi o żywe kamienie, kamienie namaszczone przez Ducha Świętego. Budowanie Kościoła, Oblubienicy Chrystusa, na tym kamieniu węgielnym, którym jest sam Pan. Oto kolejny ruch w naszym życiu: budowanie. Po trzecie - wyznawanie.

 

Możemy chodzić tak, jak chcemy, możemy zbudować wiele rzeczy, ale jeśli nie wyznajemy Jezusa Chrystusa, to dzieje się źle. Staniemy się pozarządową organizacją pomocową, ale nie Kościołem, Oblubienicą Pana. Gdy nie idziemy, stajemy w miejscu. Co się dzieje, kiedy nie budujemy na skałach? Ma miejsce to, co przydarza się dzieciom na plaży, kiedy budują zamki z piasku, wszystko opada, pozbawione jest spójności. Kiedy nie wyznaje się Jezusa Chrystusa, przypominają mi się słowa Léona Bloy: "Kto nie modli się do Boga, modli się do diabła". Kiedy nie wyznajemy Jezusa Chrystusa, to wyznajmy doczesność diabła, doczesność szatana. Podążanie, budowanie-wznoszenie, wyznawanie. Sprawy nie są jednak tak łatwe, gdyż w podążaniu, budowaniu, wyznawaniu niekiedy zdarzają się wstrząsy, mają miejsce ruchy, które nie są ruchami podążania, ale ciągną nas do tyłu. Dalszym ciągiem tej Ewangelii jest szczególna sytuacja.

 

Ten sam Piotr, który wyznał Jezusa Chrystusa, mówi do Niego: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego. Pójdę za Tobą, ale nie mówmy o krzyżu. To nie wchodzi w rachubę. Pójdę za Tobą inną drogą, bez krzyża. Kiedy idziemy bez krzyża, gdy budujemy bez krzyża i kiedy wyznajemy Chrystusa bez krzyża, nie jesteśmy uczniami Pana: jesteśmy ludźmi doczesnymi, jesteśmy biskupami, kapłanami, kardynałami, papieżami, ale nie uczniami Pana. Chciałbym, aby wszyscy po tych dniach łaski, mieli odwagę, właśnie odwagę by kroczyć w obecności Bożej, z krzyżem Pana; by budować Kościół na Krwi Pana, którą przelał On na krzyżu, i wyznawali jedyną chwałę: Chrystusa Ukrzyżowanego. W ten sposób Kościół będzie szedł naprzód. Życzę nam wszystkim, aby Duch Święty za wstawiennictwem Maryi, naszej Matki, udzielił nam tej łaski: podążania, budowania, wyznawania Jezusa Chrystusa Ukrzyżowanego. Niech się tak stanie.

W czasie pierwszej Eucharystii sprawowanej pod przewodnictwem papieża Franciszka I czytanie zaczerpnięto z Księgi proroka Izajasza 2, 2-5, drugie z 1 P 2,4-9, zaś Ewangelię z Mt 16, 13-19.

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.86

Liczba głosów:

80

 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?