Boża miłość i bezstronność - rozważanie

Życie Duchowe Jacek Bolewski SJ

Trzeba stracić wszystko i głębiej oddać siebie, by rozpoznać miłość Boga jako podstawę wszystkiego

ZOBACZ TAKŻE

Doszliśmy do wniosku1, że ignacjańskie pojęcie indiferentia lepiej oddać po polsku jako "bezstronność", unikając budzącej nieporozumienia "obojętności". Wspomnieliśmy także za św. Ignacym o "stopniach" bezstronności, pozostawiając otwartą kwestię, jak je rozróżnić w świetle Ćwiczeń. Końcowe rozważania sygnalizowały tajemniczą bezstronność Boga w świetle Ewangelii (Mt 5, 45-48; Łk 6, 36), otwierając się zarazem na jej mistyczny wymiar. Obecnie spróbuję to wszystko częściowo choćby rozwinąć.

 

 

Dnia 21 maja 2012 roku zmarł o. Jacek Bolewski SJ, wieloletni członek redakcji "Życia Duchowego" i jego stały autor. Zmarły był uznanym teologiem, cenionym rekolekcjonistą i kierownikiem duchownym, pisarzem. W ostatnich latach chorował na białaczkę. Ojciec Jacek Bolewski urodził się 2 stycznia 1946 r. w Poznaniu. Po maturze podjął studia na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego zakończone tytułem magistra (1968). Następnie przez 2 lata był asystentem w Instytucie Fizyki Teoretycznej w Uniwersytetu Warszawskim. W roku 1970 wstąpił do Towarzystwa Jezusowego. Po dwuletnim nowicjacie studiował filozofię w Gallarate (Włochy) i w Monachium oraz teologię na Wydziale Teologicznym Bobolanum w Warszawie. Odbył też specjalistyczne studia z teologii dogmatycznej we Frankfurcie nad Menem. Święcenia kapłańskie przyjął w 1978 rok. Po doktoracie w 1986 roku pracował jako wykładowca na Papieskiego Wydziału Teologicznego, był redaktorem naczelnym "Przeglądu Powszechnego", dziekanem Papieskiego Wydziału Teologicznego sekcja Bobolanum, ojcem duchownym jezuickich kleryków. Opublikował między innymi: "Prosta praktyka medytacji" (1992); "Początek w Bogu" (1998); "Objawienie Szekspira" (2002); "Sztuka u Boga" (2003); "Głębia Goethego" (2004); "Biała Bogini - Czarna Madonna" (2005); "Daleki wschód na zachodzie" (2006); "Mit i prawda religii" (2007); "Nic jak Bóg" (2007); "Szatańskie czy boskie" (2009); "Co po Wenecji?" (2010). Zobacz więcej >>


Stopnie bezstronności

 

Jak pisałem wcześniej, Ignacy raz użył określenia "bezstronność [indiferentia] drugiego stopnia" w miejsce "drugiego stopnia pokory", rozważanego w Ćwiczeniach. Nie znaczy to jednak, że właśnie trzeci stopień pokory odpowiada wyższemu stopniowi bezstronności. Trzeba szukać w innym kierunku.

 

Skorzystam z uwag Wacława Królikowskiego SJ, który nawiązuje do hiszpańskiego znawcy Ćwiczeń - Ignacego Casanovasa SJ: ignacjańska obojętność "może mieć różne stopnie. Obojętny jest ktoś, kto pomimo odczuwania w sobie jakichś nieuporządkowanych potrzeb i pragnień, nie ulega im i ich nie zaspokaja. Wyższym stopniem obojętności jest wykluczenie wszelkich upodobań nieuporządkowanych i ukierunkowanie woli na wybieranie w stałej wolności serca. Jednak najbardziej obojętni duchowo jesteśmy wówczas, gdy potrafimy, ćwicząc się duchowo z pomocą łaski Bożej, kształtować także nasze najgłębsze uczucia, wyciszając własne preferencje instynktowne i niechciane emocje. «Jeśli chcemy zatem, aby nasza obojętność była doskonała, stała i skuteczna - pisze Ignacy Casanovas SJ - należy się starać, aby taka była na poziomie postaw, potrzeb i uczuć. Nie zdołamy osiągnąć takiego stanu, dopóki nasza dusza, wsparta łaską Bożą, nie usunie z siebie wszystkich uczuć nieuporządkowanych, pozwalając swobodnie zamieszkać w sobie miłości Bożej i miłując stworzenia jedynie w Nim i dla Niego»"2.


W pierwszej chwili to rozróżnienie przekonuje. Na pierwszym stopniu istnieją jeszcze w ludzkim wnętrzu nieuporządkowane przywiązania, człowiek jednak im nie ulega. Na drugim stopniu takich przywiązań już nie ma, ale istnieją uczucia nieuporządkowane, preferencje czy emocje, którym nadal należy się przeciwstawiać, ponieważ dopiero na trzecim stopniu człowiek staje się od nich wolny. Kolejne stopnie, zwłaszcza trzeci, są osiągane z pomocą łaski Bożej, która wspiera wysiłek "wykluczania" i "wyciszania" nieuporządkowania. Powyższe refleksje zakładają słusznie, że przywiązania wynikają z uczuć i naturalnych preferencji, więc uporządkowanie ludzkiego wnętrza wymaga działania na głębszym poziomie. Pozostaje wszakże pytanie, jak owo działanie może być efektywne. Na czym ma polegać "usunięcie" nieuporządkowanych uczuć z wnętrza, by "swobodnie zamieszkała" w nim Boża miłość?


Łaska Boża, która pomaga "usuwać" uczucia, hamujące jej działanie, to nic innego jak Boża miłość, która powołała człowieka do życia. Ta miłość działa w nas nie tylko u początku życia jako "bezpośrednie" działanie Boga, stwarzającego ludzką "duszę duchową", czyli to, co w nas najgłębsze (por. KKK 366). Boża miłość nieustannie podtrzymuje nasze życie. W świetle słynnego hymnu św. Pawła każdy człowiek może przyjąć: bez miłości byłbym niczym (por. 1 Kor 13, 1-3). Skoro nie jestem niczym, to jestem - miłowany, czyli jest we mnie miłość, oznaka stworzenia przez Boga, który jest miłością. Jednak obok tej początkowej miłości, działającej w nas od poczęcia jako łaska pierworodna3, działa też grzech pierworodny i jego skutki, przejawiające się właśnie w nieuporządkowaniu naszego wnętrza.

 

Jeśli przeto ludzkie działanie ma coraz pełniej otwierać się na Bożą miłość, konieczne jest, aby mocą tej miłości przeciwstawiać się temu wszystkiemu, co w naszym wnętrzu jej się opiera. Wymaga to dwojakiego wysiłku: z jednej strony - poddawania się działającej w nas Bożej miłości, z drugiej - opierania się nieuporządkowaniu, które wciąż usiłuje nas odwrócić od oddania siebie Bogu.


W tej perspektywie staje się jaśniejsze, jak możemy osiągać i jak przejawiają się trzy stopnie bezstronności wobec tego, co dzieje się w naszym wnętrzu. To trzy fazy naszego poddawania się Bożej miłości. W pierwszej dominuje ludzki wysiłek, aby nie poddawać się temu, co nas oddala od Boga. W drugiej fazie wysiłek ustępuje spokojnemu trwaniu przy Bogu, któremu już nie przeszkadzają przeciwne poruszenia - nie muszą one ustać całkowicie, bo wystarcza, że jako bardziej powierzchowne nie naruszają głębszego pokoju - daru Bożej miłości. Trzecia, najgłębsza faza przejawia się jako tak przemożne działanie Bożej miłości, że prowadzi także do działania całkowicie jej poddanego: może to być z jednej strony mistyczne "pochwycenie", w którym całe ludzkie działanie jest "oglądaniem" Boga, albo z drugiej strony - kontemplacja w działaniu, gdzie mistyczne doświadczenie, zamiast odrywać człowieka od codziennego działania, całkowicie je przenika w bliskiej Ignacemu postawie in actione contemplativus.


Oddanie siebie Bogu

 

Powyższa wizja stopni bezstronności wyłania się także z Ćwiczeń duchownych św. Ignacego. Pierwszej fazie odpowiada ludzkie działanie określone jako agere contra, czynne przeciwstawianie się przywiązaniom. Przejście do drugiej i trzeciej fazy wiąże się z rosnącym znaczeniem modlitwy. Najpierw ma to być prośba do Boga, żeby "poruszył moją wolę i uświadomił mi, co powinienem uczynić" (Ćd 180). Owocem modlitwy będzie zrozumienie, że miłość skłaniająca do wyboru danej rzeczy pochodzi "z miłości Bożej"; dlatego mam "odczuwać przede wszystkim w sobie samym, że ta miłość do rzeczy wybranej, większa lub mniejsza, skierowana jest tylko i wyłącznie ku Stwórcy i Panu" (Ćd 184).

 

Nie jednak "odczuwanie" Bożej miłości jest najważniejsze, lecz otwarcie się na nią - w postawie oddania siebie. Ten ostatni, decydujący krok ukazuje wieńcząca Ćwiczenia Kontemplacja pomocna do uzyskania miłości (Ad amorem), gdzie możliwość "oglądania" Bożego działania we wszystkim wypływa z modlitwy, która stanowi serce kontemplacji: "Zabierz, Panie, i przyjmij" - i w tej postawie człowiek oddaje Bogu całego siebie, prosząc o: "miłość Twoją i łaskę, bo to mi wystarcza" (Ćd 234)4.


Dodatkowe światło na ignacjańską bezstronność jako oddanie siebie Bogu znajdujemy w refleksji największych teologów XX wieku, a zarazem dogłębnych znawców i komentatorów ignacjańskiej duchowości: jezuity Karla Rahnera i Hansa Ursa von Balthasara, który także był członkiem Towarzystwa Jezusowego przez ponad dwadzieścia lat (1929-1950).


Rahner odróżnia w indyferencji dwa wymiary5: z jednej strony jej "naturalną i nadprzyrodzoną" podstawę, wpisaną w konkretne ludzkie życie, z drugiej strony realizowanie tej "podstawowej struktury" na drodze działania, przez które człowiek ma "stawać się indyferentny". Zatem to, co dane, pozostaje zarazem zadane: "to, czym jesteśmy jako istoty świadome, dysponujące sobą w sposób wolny, jest także zadaniem naszego życia. Mamy usposobić się do indyferencji, stać się indyferentni". Potrzeba wzrastania w indyferencji wiąże się z nieuporządkowaniem, w którym przejawia się głęboki, radykalny egoizm ludzkiej natury skażonej przez grzech pierworodny.

 

Ten egoizm musi być przezwyciężony w codziennym umieraniu pośród naszego życia, w oddaniu swego życia i siebie na wzór wcielonego Syna Bożego, który jest "czystą receptywnością, czystym przyjmowaniem od Ojca i czystym powrotem do rzeczywistości Ojca". Dlatego indyferencja, "na pozór tylko filozoficzna, u korzeni naszego życia objętego łaską i jako zadanie naszej wolności, jest udziałem w życiu Chrystusa" - w Jego oddaniu siebie we wszystkim Ojcu, Bogu bogatemu w miłosierdzie.

1 2  
Czytaj dalej...

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

15

Komentarze użytkowników (4)

Dodaj komentarz
2012-05-21 15:42:44 | Cytuj | Zgłoś
~Paweł W.
O. Jacek Bolewski to był wielki i dobry człowiek, gigant ducha. Jezuici mogą być z niego dumni. Oby takich było więcej.
2011-12-03 19:41:34 | Cytuj | Zgłoś
~Alu
" Kochaj, miluj i rob co chcesz"( za sw. Augustynem ).
2011-01-03 16:23:52 | Cytuj | Zgłoś
salome
  Pan jedynie jest godzien wszelkiej chwały Amen.


A któż jak nie godzien wszelkiej chwały Pan ustanowił Ją Królową nieba i ziemi.
A co ze świętymi? Nie można ich prosić o orędownictwo?
2011-01-03 16:10:40 | Cytuj | Zgłoś
~Bogusław
 "Dlatego modlimy się do Niej w Ćwiczeniach, aby nas „doprowadziła do właściwego punktu wyjścia – uwolnienia od wszystkich"- człowieku czy Ty Boga się nie boisz, powiedz mi gdzie jest w Biblii napisane, żeby do Marii modlić się. Pan jedynie jest godzien wszelkiej chwały Amen.
Zobacz wszystkie komentarze na forum

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?