Abp Życiński: świadectwo patriotyzmu

PAP / KAI / apio

(fot. Sławek/wikipedia.org)

ZOBACZ TAKŻE

Udział w głosowaniu to przekładanie na język konkretu wielkich słów o patriotyzmie - uważa abp Józef Życiński, który oddał swój głos w niedzielę w Lublinie w komisji nr 3. Absurdem nazwał straszenie, że grzechem jest zagłosowania na "niewłaściwego" kandydata.

 

"Chcę wyrazić wdzięczność tym wszystkim, którzy wielkie zdania o patriotyzmie i o ojczyźnie potrafią przełożyć na język konkretu, zjawiając się przy urnach wyborczych. Bóg zapłać za to świadectwo konsekwencji" - powiedział metropolita lubelski dziennikarzom po głosowaniu.

 

Abp Życiński dodał, że jednak w polskiej rzeczywistości wciąż istnieją absurdy. W tym kontekście opowiedział o spotkaniu z osobą zaniepokojoną informacją, że "jeśli odda głos na niewłaściwego kandydata, to popełni grzech ciężki".

 

"To jest żenująca wizja katolickiego kraju, w którym straszy się, że kilkanaście milionów Polaków chodzi w stanie grzechu ciężkiego, bo oddali głos nie tak, jak ktoś sobie życzył" - powiedział metropolita lubelski.

 

Arcybiskup podkreślił, że "w obecności przy urnie" wyraża się nasza odpowiedzialność, troska o dobro wspólne i głos sumienia. "Jeśli ktoś kieruje się tymi kryteriami, daje świadectwo kultury chrześcijańskiej. Obawiam się, że grzeszą ci, którzy powtarzają absurdalne historyjki" - dodał.

 

 

Czytaj dalej...

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2.67

Liczba głosów:

24

Komentarze użytkowników (55)

Dodaj komentarz
2010-07-07 10:10:09 | Cytuj | Zgłoś
~leszek
Znowu bzdury Leszka:
Dziennikarz nie powinien wypowiadać swoich poglądów politycznych w gazecie , lecz w domu prywatnie, Premier Tusk łamie zasady wypowiadając się za kandydaturą Komorowskiego, ponieważ o tej kandydaturze może wypowiadać się jedynie jako Pan Tusk i to gdy sobie jako Pan Tusk wynajmie salę i zgoni do niej ludzi, ministrowie , którzy tak licznie agitowali zamiast pracować , źle robili nie dlatego, że zaniedbywali obowiązki , , lecz naśladując myślenie Leszka dlatego, że występowali jako ministrowie. Pan Wajda ( reżyser) nie miał prawa krytykować Kaczyńskiego jako reżyser, lecz jako Pan Wajda, Pan redaktor Michnik nie powinien wypowiadać się na temat wyborów. jako redaktor lecz tylko jako Pan Michnik.

Oj ~tad, zwyczajnie piszesz głupoty, zaślepienie kompletnie odbiera Ci rozum...
Rozróżnij osobę prywatną od jej obowiązków zawodowych i rodzaje obowiązków zawodowych a zrozumiesz. Absolutnie każdy człowiek ma prawo posiadać swoje poglądy polityczne i je wygłaszać - ale jako osoba prywatna a nie zamiast wykonywania swoich obowiązków!
Dziennikarz, zależenie od wersji rozumienia dziennikarstwa, może mieć prawo wypowiadania swoich poglądów politycznych. Ale może to robić co najwyżej w powiązaniu do podstawowych obowiązków dziennikarza, czyli dostarczyciela inaformacji. Wg jednej z wersji rozumienia dziennikarstwa ma prawo podawane przez siebie informacje uzupełniać o swoje subiektywne zdanie na ten temat. Wg innych wersji rozumienia dziennikarstwa powinien zachowywać obiektywizm więc nie ma prawa dodawać do tego swoich poglądów, a jak będzie to robił to bedzie przez odbiorców negatywnie oceniany, a nawet straci pracę jako niszczący wiarygodność gazety.
Premier Tusk jest politykiem, więc jak najbardziej ma prawo wypowiadać swoje poglądy polityczne. Wręcz ma taki obowiązek. Tak samo ministrowie. Ale zauważ że nie robi tego w ten sposób, że najpierw ogłasza posiedzenie robocze posiedzenie rządu, a jak już przyjdą ludzie to zamiast zapowiedzianych prac merytorycznych wygłasza do nich mowy wyrażające jego poglądy polityczne. Gdyby tak robił to na robocze posiedzenia rządu nikt by nie przychodził. I zauważ że Premier wcale nie zgania ludzi do wynajętych sal. Na okrągło jest oblegany przez dziennikarzy chcących wydusić z niego jakąś wypowiedź co sądzi o czymś. A niektórzy księża wręcz przeciwnie. Na tablicy ogłoszeń wisi że np. o godz. 12:00 ma być Masz św. a okazuje się że msza to tylko pretekst do opłaconego przez uwielbianego przez proboszcza jedynie słusznego polityka spotu przedwyborczego.

Chciałbym wiedzieć jakie to prawo państwowe lub kanoniczne
określa jakie
trzeba piastować stanowisko/mieć zawód,aby móc wypowiadać się na tematy
polityczne,a także jakie prawo złamali księżą wypowiadający się o
wyborach. Jeżeli prawa nie złamali to przestańcie narzucać swoje jakieś
zmyślone zakazy – wystarczą te które narzucają nam różnego rodzaju
władza i kiepskie autorytety

Już Ci tłumaczyłem ale w swoim zacietrzewieniu nie dociera to do Ciebie. Księża, tak samo jak wszyscy inni obywatele mają prawo wypowiadać się o wyborach. Ale prawo to mają tak jaki wszyscy inni obywatele, tzn w ramach swoich wystapień prywatnych! A jak występują na ambonie to nie występują jako osoby prywatne! Równie dobrze każdy świecki mógłby wskoczyć na swoje stanowisko pracy i zamiast pracować wygłaszać swoje mowy polityczne, twierdząc że przecież ma prawo wypowiadać się na tematy polityczne. Choć zapewne będziesz dowodzić, że nie ma żadnego paragrafu zakazującego wskoczenia na swoje stanowisko w pracy i wygłaszania mów politycznych zamiast pracować, a więc jak najbardziej wolno tak robić pomimo zakazów zmyślanych przez kiepskie autorytety...
2010-07-07 07:35:04 | Cytuj | Zgłoś
Kinga
Józef Życiński ma prawo zajmować się polityką tak samo, jak Tadeusz Rydzyk. Jednakże ten pierwszy raczej miesza ludziom w głowach, a ten drugi raczej rozjaśnia.

Jest na odwrót :))
2010-07-07 07:32:20 | Cytuj | Zgłoś
Kinga
Tad, mylisz pojęcia. Tusk ani ministrowie nie wypowiadali się nt. wyborów w czasie swoich zajęć służbowych, np. na posiedzeniu rządu.
Dziennikarze mediów prywatnych mogą wypowiadać się w tych mediach, nie chcesz, nie słuchaj, zmniejszy się im wtedy 'oglądalność' i stracą na reklamach. Co innego dziennikarze w TVP, ponieważ abonamentu żąda się od wszystkich. Podobnie z księżmi - kościół jest dla wszystkich. W dużym mieście można iść do innego kościoła, ale w mniejszych miejscowościach ludzie są zmuszeni wysłuchiwać politykierów (albo nie pójdą w niedzielę na mszę i to będzie 'osiągnięcie' księdza).
2010-07-07 07:21:57 | Cytuj | Zgłoś
Kinga
Szkoda Kingo, że nie przytaczasz całej wypowiedzi Biskupa a manipulujesz tylko wyrywając zdania z kontekstu.

Na czym niby ma polegać ta manipulacja ? Z całej wypowiedzi biskupa również nie wynika, jakoby głosowanie na Komorowskiego było grzechem, jak niektórzy dyskutanci wmawiają. Nawet bp Dydycz nie posuwa się do takich absurdów.
Całą wypowiedź każdy może przeczytać, podałam adres.
2010-07-06 23:26:00 | Cytuj | Zgłoś
~tad
Znowu bzdury Leszka:
Dziennikarz nie powinien wypowiadać swoich poglądów politycznych w gazecie , lecz w domu prywatnie, Premier Tusk łamie zasady wypowiadając się za kandydaturą Komorowskiego, ponieważ o tej kandydaturze może wypowiadać się jedynie jako Pan Tusk i to gdy sobie jako Pan Tusk wynajmie salę i zgoni do niej ludzi, ministrowie , którzy tak licznie agitowali zamiast pracować , źle robili nie dlatego, że zaniedbywali obowiązki , , lecz naśladując myślenie Leszka dlatego, że występowali jako ministrowie. Pan Wajda ( reżyser) nie miał prawa krytykować Kaczyńskiego jako reżyser, lecz jako Pan Wajda, Pan redaktor Michnik nie powinien wypowiadać się na temat wyborów. jako redaktor lecz tylko jako Pan Michnik. Chciałbym wiedzieć jakie to prawo państwowe lub kanoniczne określa jakie trzeba piastować stanowisko/mieć zawód,aby móc wypowiadać się na tematy polityczne,a także jakie prawo złamali księżą wypowiadający się o wyborach. Jeżeli prawa nie złamali to przestańcie narzucać swoje jakieś zmyślone zakazy – wystarczą te które narzucają nam różnego rodzaju władza i kiepskie autorytety
Zobacz wszystkie komentarze na forum

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?