Ks. Popiełuszko - jego przesłanie ważne do dziś

O aktualności przesłania i postaci ks. Jerzego Popiełuszki mówił dzisiaj abp Kazimierz Nycz. Metropolita warszawski wziął udział w specjalnej sesji przed beatyfikacją kapłana ludzi pracy, która odbędzie się 6 czerwca w Warszawie. Zaznaczył, że trzeba troszczyć się o to, by młode pokolenie poznało i przyjęło ks. Popiełuszkę jako swojego.

 


Abp Nycz podkreślił, że beatyfikacja jest okazją, by pokazać postać ks. Popiełuszki, jako wzór kapłana, wzór człowieka, który 25 lat temu stał się osobą znaczącą w Polsce. Jego śmierć i grób zgromadziły i nadal gromadzą ludzi. Ks. Jerzy - zdając sobie sprawę z niebezpieczeństwa - był zdaniem metropolity warszawskiego gotowy być przy ludziach nawet za cenę życia. Jego przesłanie, potrzebne ćwierć wieku temu, nie przestało być aktualne także i dzisiaj.

Arcybiskup apelował, by przedstawiać beatyfikację w trzech aspektach - w odniesieniu do przeszłości, teraźniejszości, ale i przyszłości. - Trzeba, by młode pokolenie poznało i przyjęło ks. Popiełuszkę jako swojego. Bez pamięci naród traci bowiem swoją tożsamość - zaznaczył. Abp Nycz podkreślił, że "Kościół podejmując proces beatyfikacyjny nie zmarnował męczeństwa ks. Jerzego, wydarzenie tragiczne przerodziło się w radość beatyfikacji". Tu można - zdaniem abp. Nycza - przeprowadzić analogię do ostatnich tragicznych wydarzeń katastrofy pod Smoleńskiem, by z dramatu i bólu wyciągnąć odpowiednie wnioski.

 

Zobacz - Ks. Jerzy Popiełuszko. Początek


Metropolita warszawski przypomniał, że beatyfikacja zbiega się z kolejnym Narodowym Dniem Dziękczynienia. Wspomniał, że Dzień ma nas uczyć wyrażania swojej wdzięczności - Bogu, ale też ludziom. - Bez umiejętności mówienia dziękuję ludziom, nie będziemy umieli dziękować Bogu - uważa abp Nycz.

Zaznaczył, że Świątynia Opatrzności Bożej, która powstaje na warszawskim Wilanowie i jest miejscem świętowania Dnia Wdzięczności, w niedalekiej przyszłości będzie miała relikwie ks. Popiełuszki, a być może także Jana Pawła II i kard. Wyszyńskiego. Znajduje się tam już grób ks. Jana Twardowskiego i prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego.

Arcybiskup przypomniał też w skrócie plan obchodów Dnia Wdzięczności i beatyfikacji. Uroczystości zaplanowano już na 5 czerwca, na sobotę, kiedy o godz. 15.00 młodzież spotka się w Wilanowie przed świątynią na modlitwie, po której będzie inscenizacja religijna - w godz. 17.30-19.00. Po godz. 19.00 zaplanowano czuwanie modlitewne. W niedzielę, 6 czerwca, Msza św. beatyfikacyjna rozpocznie się o godz. 11.00 na placu Piłsudskiego. Następnie procesja z relikwiami ks. Jerzego Popiełuszki ruszy ulicami Warszawy do Wilanowa. Z powodu odległości przemarsz może potrwać ok. 4 godzin.

 

Zobacz - "Tama", opowieść o życiu i męczeństwie ks. Jerzego Popiełuszki

 

"Tama" - zdobądź swój egzemplarz


Podczas sesji prof. Jan Żaryn przedstawił referat „Sprawa ks. Jerzego jako element polityki PRL wobec Kościoła w latach 80-tych”. Przypomniał, że po drugiej wizycie Jana Pawła II w Polsce, w 1983 roku, władze komunistyczne w kraju, ale i moskiewskie uświadomiły sobie, ze w latach 1981-83 niezwykle wzrósł autorytet Kościoła katolickiego.

 

Podczas stanu wojennego cały ruch „Solidarności” odnalazł bowiem w Kościele przestrzeń wolności – w wymiarze materialnym, czyli udostępnionych kościelnych budynków, jak i w duchowym. Nawet osoby oddalone do tej pory od Kościoła, odnalazły się w nim. Po wizycie papieża, władze uznały, że nadszedł czas rozprawy z Kościołem, rozumianym jako hierarchia, ale i jako wspólnota wiernych – szczególnie wspólnota „Solidarności”.

 

Władze komunistyczne były zainteresowane podporządkowaniem sobie hierarchii. Elementem nacisku na biskupów stali się księża - a właściwie represje wobec nich. Ks. Popiełuszką zainteresowano się baczniej po sierpniowej Mszy św. za ojczyznę w 1982 roku. Wcześniej również był inwigilowany, ale dopiero Msze, które ściągały coraz liczniejsze rzesze wiernych, skłoniły władze do baczniejszej obserwacji. Początkowo represje miały charakter dokuczliwy - zabroniono ks. Jerzemu wyjazdu za granicę, do Rzymu. Później wzmogły się, przybierając charakter oskarżeń prokuratorskich, aresztowania, oszczerstw w prasie. Ks. Jerzy stał się narzędziem wywierania nacisku na Episkopat Polski. Komunistyczna wizja dalszych losów kapłana wyglądała tak: albo stanie się "ofiarą Episkopatu", ponieważ Episkopat w porę nie uciszy go, albo ucieknie do Rzymu.

Prof. Żaryn postawił pytanie czy zabójstwo ks. Jerzego było wynikiem tej polityki nacisku na polskich biskupów, by ci podporządkowali się władzom i ich interpretacji prawa stanowionego czy też było to efekt wydanego rozkazu niezwiązanego z tą polityką?

Zwrócił uwagę na dokumenty departamentu I, wydziału 14, zajmującego się rezydenturą rzymską, w których przytoczono rzekomą – bo nie ma potwierdzenia z innego źródła, że taka rozmowa miała miejsce - rozmowę abp. Bronisława Dąbrowskiego, ówczesnego sekretarza generalnego Episkopatu Polski z Janem Pawłem II, w której arcybiskup przytaczał rozpowszechnianą przez komunistów teorię, że zabójstwo ks. Jerzego było formą nacisku na gen. Wojciecha Jaruzelskiego.

Jednak - zdaniem prof. Żaryna - niezależnie od tego, czy rozkaz zabicia ks. Popiełuszki wyszedł z Moskwy czy też z gabinetu gen. Czesława Kiszczaka, odpowiedzialność za śmierć kapłana ponoszą polscy komuniści, oni bowiem prowadzili politykę, która doprowadziła do tego morderstwa.

 

Czytaj dalej...

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

8

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?