Nie narzekaj, tylko adoptuj księdza

Piotr Żyłka

ZOBACZ TAKŻE | TEGO AUTORA

Nie podoba ci się, jak wygląda Kościół w Polsce? Denerwują cię oderwani od rzeczywistości księża? Masz już dość doniesień o kolejnych skandalach z udziałem duchownych? Chcesz, by w końcu się coś zmieniło? To przestań narzekać i zacznij coś robić.


To, jaki jest Kościół w Polsce, każdy widzi. Nie da się powiedzieć, że jest wspaniale, nie można powiedzieć, że jest tragicznie. Jak to często w życiu bywa - jest różnie. Są dobre momenty, ale są też chwile trudne, włącznie z bolesnymi aferami.


Czy zastanawiamy się czasem, dlaczego w danym momencie jest właśnie tak, a nie inaczej? Czy wiemy, skąd biorą się wzloty i upadki naszego Kościoła? Czy znamy odpowiedź na pytanie, dlaczego księża mają kryzysy, czasami nas zawodzą, a niektórzy nawet zrzucają sutanny i odchodzą?


Łatwo krytykować


Bardzo łatwo przychodzi nam krytykowanie Kościoła, a księży to już w szczególności.

 

Nie podoba nam się, że biskupi są oderwani od rzeczywistości, mieszkają w pięknych budynkach kurialnych, mówią często językiem mało zrozumiałym, angażują się w spory polityczne (z jednej albo z drugiej strony barykady) i są mało dostępni dla swoich owieczek.


Denerwują nas księża, którzy odprawiają Mszę tak, jakby ktoś ich do tego zmuszał, albo mówią przeraźliwie nudne i nieżyciowe kazania, że czasem w trakcie ich słuchania myślimy, że lepiej by było, gdyby ich w ogóle głosili. Denerwujemy się, gdy po raz kolejny natrafiamy na spowiednika "taśmowca" (tzn. takiego u którego spowiedź trwa 2-3 minuty - nawet nie zdążysz grzechów wyznać, a on już ci pokutę zadaje i rozgrzeszenia udziela).


Irytuje nas "kościół instytucjonalny", trudności przy załatwianiu formalności związanych z sakramentami, kapłani w drogich samochodach. A już dosłownie ręce nam opadają, gdy słyszymy o skandalach seksualnych, o kobietach przy boku księży czy o pedofilii. Wymieniać można by jeszcze długo.

 

A może pomóc?

 

Jeżeli nasza "troska" o Kościół i duchownych będzie ograniczać się tylko i wyłącznie do wytykania błędów i lamentowania nad tym, jak jest źle, to nie okłamujmy się - nic się nie zmieni.

 
Jeśli coś nam się w naszym Kościele nie podoba, to nie możemy tylko w kółko narzekać, ale powinniśmy się sami zaangażować i próbować coś zmienić. No dobrze, tylko co może zrobić mało znaczący, przeciętny świecki? Wbrew pozorom bardzo dużo. Skoro jesteśmy katolikami, to wierzymy w ogromną moc modlitwy wstawienniczej (czyli modlitwy za kogoś) i to właśnie ona może być naszym narzędziem w budowaniu lepszego Kościoła w Polsce.


Jakiś czas temu usłyszałem o fenomenalnej inicjatywie, która może być sposobem na skonkretyzowanie naszego działania. Chodzi o duchowe adoptowanie księży - czyli o wspieranie kapłanów modlitwą. Jak to zrobić? Wystarczy wejść na stronę ddak.wordpress.com, zobowiązać się do modlitwy za dowolnego, wybranego przez siebie księdza i... zacząć realnie zmieniać kościelną rzeczywistość . Termin adopcji może obejmować od kilku tygodni nawet do końca życia (wszystkie "techniczne" informacje znajdują się na stronie inicjatywy).

 

Proste? Nawet bardzo. A więc do dzieła - adoptuj księdza!

 

 

Czytaj dalej...

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.7

Liczba głosów:

56

Komentarze użytkowników (64)

Dodaj komentarz
2012-04-16 13:43:15 | Cytuj | Zgłoś
Błękitne Niebo
Modlitwa codzienna do św. Józefa za kapłanów

Święty Józefie, przez miłość Twą do Jezusa i Maryi prosimy Cię, abyś pod swą szczególną opiekę przyjąć raczył wszystkich kapłanów i wyjednał im gorliwość, czystość serca, mężną wiarę, ducha ofiary i poświęcenia. Oby gotowi byli ponieść raczej męczeństwo i śmierć niż znieważyć świętą godność powołania swego.

Święty Józefie, Ty widzisz w jakich trudnościach są słudzy Pana na ziemi. Proś zatem za nimi Jezusa i Maryję, otaczaj ich nieustanną opieką, mno ąc ich nowe zastępy, aby nie brakło robotników na Pańskim niwie. Prosimy o to przez Chrystusa Pana naszego. Amen
2012-04-15 20:05:20 | Cytuj | Zgłoś
Błękitne Niebo
Zdecydowanie tak. No, ale cóż, ktoś wymyslił (podejrzewam, że Autorka strony) i tak się to "plecie' dalej.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Adopcja

Głównym i nadrzędnym celem adopcji jest dobro dziecka. Adoptować można jedynie osobę małoletnią, czyli osobę, która nie ukończyła jeszcze 18 roku życia i nie wstąpiła w związek małżeński. Jeśli dziecko ukończyło 13 lat, wymagana jest jego zgoda do orzeczenia adopcji.

ADOPCJA DUCHOWA DZIECKA POCZĘTEGO - zdecydowanie tak.
A ZA KAPŁANÓW MÓDLMY SIĘ - po prostu.
2012-04-15 19:59:34 | Cytuj | Zgłoś
~Simko
Modlitwa za kapłanów - jak najbardziej. Potrzebuja tego i nie da się tego faktu podważyć. 

Ale adopcja? Moim zdaniem sama nazwa akcji nie trafiona. Adoptuje się dzieci, a nie dorosłych facetów, którzy zdecydowali się, że w życiu będą... ojcami. Duchownymi ojcami!

Ktoś mi zarzuci, że się czepiam. Tak, czepiam się... Ksiądz ma być dla mnie ojcem, ma być dla mnie wsparciem na drodze duchowej, w życiu. Jak można adoptować ojca? To nie jest normalne. 

Ostatnio, niestety, spotykam się z księżmi, którzy szukają u swoich wiernych tego, co sami im dawać powinni. Tak być nie powinno. 

Tak dla modlitwy za księży! Jeśli chodzi o adoptowanie dorosłych ojców - tego się nie da! 
2012-04-03 15:20:56 | Cytuj | Zgłoś
~Anko
Modlę się codziennie za kapłanów, bo bez nich nie mielibyśmy sakramentów.
Mają trudne zadanie prowadzić siebie i innych do Boga. Niestety coraz bardziej ich posługa jest niedoceniana.
Od kilku lat mam postanowienie szczególnej modlitwy za jednego kapłana, czy do końca mojego życia dam radę to czynić? Ufam, że tak.
2012-04-03 15:08:29 | Cytuj | Zgłoś
~odpowiedź
 tak, ale tylko z genią
Zobacz wszystkie komentarze na forum

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?