Wykorzystanie seksualne w zakonach żeńskich. "Mówcie o tym wyraźnie"

Wykorzystanie seksualne w zakonach żeńskich. "Mówcie o tym wyraźnie"
Zakonnice. Fot. Depositphotos.com
DEON.pl / mł

- Prosimy siostry o wyraźne, przejrzyste mówienie o tym problemie w zakonach. Jesteśmy po to, by wam pomóc, jesteśmy z wami, nie czujcie się osamotnione - mówiła s. Jolanta Hernik RMI, jedna z zakonnic, która wspiera osoby wykorzystane seksualnie.

Siostra Jolanta Hernik RMI jest odpowiedzialna za Prefekturę Formacji w Europejskiej Prowincji Misjonarek Klaretynek. Jako jedna z prelegentek odbywającej się dziś sesji pt. „Budowanie systemu ochrony małoletnich i bezbronnych w Kościele w Polsce – bilans i perspektywy”, mówiła o wykorzystaniu seksualnym w zakonach żeńskich. 

Nadużycia w zakonach żeńskich nie dotyczą wyłącznie seksualności

- Towarzyszy mi taki obraz: przyszła do mnie siostra na rozmowę i w ręku trzymała antyramę pokrytą piaskiem. Płakała. Mówiła: pomóż mi Go odnaleźć, On jest przykryty. Gdy mówiąc o swoim zranieniu, przesuwała piasek palcami, zobaczyłam, że w antyramie jest obraz Jezusa dzieliła się na początku swojego wystąpienia s. Hernik. - Dzisiaj jestem na tej sesji, by powiedzieć siostrom, które nie opowiedziały nikomu swoich trudnych historii: jesteśmy po to, by wam pomóc, jesteśmy z wami, nie czujcie się osamotnione.

Jak zaznaczała, nie można mówić o problemie wykorzystania seksualnego w zakonach żeńskich, bo wiedza, jaką mają zgromadzenia, dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystania, bo była robiona żadna ankieta, na której podstawie można by określić skalę problemu. Co więcej, dramat wykorzystania seksualnego wiąże się nie tylko z wykorzystaniem przez osoby duchowne, ale także przez ojców, wujków, nawet rodzonych braci. 

Wskazała, że nadużycia w zakonach żeńskich nie dotyczą wyłącznie seksualności, ale są to także nadużycia władzy wobec podwładnych, mobbing, nadużycia podwładnych wobec przełożonych i przemoc wobec podopiecznych. 

- Są przełożone, które dbają o to, by rozwiązywać sprawy na poziomie lokalnym, ale są także zgromadzenia, które potrzebują w tym zewnętrznego wsparcia - oceniła s. Hernik.

Jak dodała, wiedza na temat systemowych obowiązków i rozwiązań przekazywana jest na cyklicznych zebraniach przełożonych wyższych. Kilka zgromadzeń ma swoje delegatki.

Zgłoszenie krzywdy to nie tylko prawo, ale i obowiązek

- Dzisiaj chcemy Wam powiedzieć – krzywdy seksualne, nadużycia władzy i mobbing podlegają Kościelnym kanonom. Zgłoszenie krzywdy to nie tylko prawo, ale i obowiązek. Prosimy też siostry o wyraźne, przejrzyste mówienie o tym problemie w zakonach, które przyczyni się do tego, że żeńskie zgromadzenia z większą odwagą będą chciały „czyścić własny dom”. A o takie oczyszczenie prosi nas Papież Franciszek - podkreślała klaretynka. 

S. Hernik odniosła się też do współpracy z Fundacją św. Józefa, której wsparcie określiła jako "bardzo ważne". Dodała, że przełożone zakonne  sukcesywnie dowiadują się o tym, że mogą korzystać z pomocy fundacji. Jak podkreśliła, to fundacja zapewnia pomoc psychoterapuetów, wsparcie prawników przy dochodzeniach wstępnych, a także pomoc i wsparcie duchowe w ramach dwóch wspólnych projektów: telefonu zaufania „Siostry dla Sióstr” oraz projektu „Siostry towarzyszące osobom zranionym”. Oba projekty klaretynka określiła jako "coś bezcennego w życiu zakonnym"

Dwa telefony dla osób skrzywdzonych

Pierwsza inicjatywa, w którą włączają się siostry zakonne, to telefon zaufania „Siostry dla Sióstr”. 

- Ten telefon to przede wszystkim pierwsze dwa bardzo konkretne kroki – opowiedzenia o swojej krzywdzie w sposób absolutnie dyskretny i bezpieczny, i poczucia wysłuchania, co jest bezcenne dla skrzywdzonych. Przez telefon „SdS” można też  otrzymać pomoc systemową. 

Druga inicjatywa to towarzyszenie osobom zranionym. Jak podkreśliła s. Hernik, w misji towarzyszenia osobom zranionym było i wciąż jest za mało kobiet. 11 sióstr z 10 zgromadzeń postanowiło to zmienić i posługuje tym, którzy potrzebują duchowego wsparcia i towarzyszenia na drodze zdrowienia, niezależnie od etapu przeżywania krzywdy i jej skutków. 

- Zależy nam na tym, żeby o tym mówić, bo mamy nadzieję, że dzięki mediom informacja o naszych inicjatywach dotrze do sióstr, zwłaszca tych, które teraz najbardziej potrzebują pomocy, bo po to jesteśmy - podkreśliła s. Hernik. 

Dane kontaktowe sióstr, które - analogicznie do duszpasterzy osób pokrzywdzonych - są gotowe do duchowego towarzyszenia osobom zranionym, ich bliskim oraz tym, których krzywda porusza, są dostępne na następujących stronach internetowych: ochrona.episkopat.pl,  zgloskrzywde.pl oraz wspolnotazezranionymi.pl

- Wiem, że tych sił osobie, która czuje krzywdę, często brakuje. Może z poczucia niewysłuchania w przeszłości, może z poczucia, że muru głową przebić się nie da. Dzisiaj chcemy wam powiedzieć: jesteśmy dla Was - zapewniła s. Jolanta Hernik. 

---

„Budowanie systemu ochrony małoletnich i bezbronnych w Kościele w Polsce – bilans i perspektywy”, to sesja zorganizowana przez Katolicką Agencję Informacyjną, która odbywa się dziś w Warszawie. W ramach sesji głos zabrali także: Marta Titaniec, prezes zarządu Fundacji Świętego Józefa Konferencji Episkopatu Polski, prof. Michał Królikowski, członek Zespołu KEP ds. kontaktów z Państwową Komisją, Adam Żak SJ, dyrektor Centrum Ochrony Dziecka (COD), s. Katarzyna Besiekierska, szarytka ze Specjalnego Ośrodka Wychowawczego w Ignacowie, o. Wojciech Bojanowski SJ z Jezuickiego Centrum Edukacji, Krystyna Dudzis, współpracowniczka COD, ks. Wojciech Rzeszowski, dyrektor Centrum Edukacyjno-Formacyjnego w Gnieźnie i ks. Piotr Studnicki, kierownik Biura Delegata KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży. 

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Justyna Kaczmarczyk

Zranieni w Kościele – wysłuchać, zrozumieć, pomóc

Lata traumy, emocjonalne zamknięcie, depresja – to tylko niektóre skutki, z którymi muszą mierzyć się osoby wykorzystane seksualnie. Co czuje osoba skrzywdzona przez księdza? Na jaką pomoc może...

Skomentuj artykuł

Wykorzystanie seksualne w zakonach żeńskich. "Mówcie o tym wyraźnie"
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.