"Światłość z groty zalewa całą ludzkość"

Zobacz galerię
"Światłość z groty zalewa całą ludzkość"
Benedykt XVI (fot. EPA/CLAUDIO ONORATI)
KAI / psd

W uroczystość Objawienia Pańskiego „za pośrednictwem Mędrców ze Wschodu, światłość z groty betlejemskiej zalewa całą ludzkość” – powiedział Benedykt XVI w kazaniu podczas Mszy św., którą odprawił z tej okazji przed południem w Bazylice Watykańskiej. Zgromadzili się w niej pielgrzymi z całego świata. Mimo zaostrzonych środków bezpieczeństwa po incydencie w czasie pasterki, Ojciec Święty swobodnie podchodził do wiernych, szczególnie dzieci, kładąc na ich czołach znak krzyża.

Papież zwrócił uwagę, że Trzej Królowie otwierają „wielką procesję tych, którzy poprzez wszystkie epoki dziejów potrafią rozpoznać przesłanie gwiazdy, potrafią podążać drogami wskazanymi przez Pismo Święte i tym samym potrafią odnaleźć Tego, który pozornie jest słaby i kruchy, który jednak w rzeczywistości ma moc obdarzenia serca człowieka radością największą i najgłębszą”. „Na drodze historii zawsze są osoby, które oświeca światłość gwiazdy, które odnajdują drogę i docierają do Niego. Wszystkie, każda na swój sposób, doznają tego samego przeżycia, co Mędrcy” – dodał Benedykt XVI.

Papież zaznaczył, że złoto, kadzidło i mirra – „dary, które na pewno nie zaspokajają podstawowych i codziennych potrzeb Świętej Rodziny” – jakie przynieśli Trzej Królowie „mają głębokie znaczenie: są aktem sprawiedliwości”. „W istocie według mentalności panującej w owych czasach na Wschodzie, stanowią uznanie danej osoby za Boga i Króla: są zatem aktem posłuszeństwa. Mówią, że od tego momentu ofiarodawcy należą do władcy i uznają jego władzę. Konsekwencje tego są natychmiastowe. Mędrcy nie mogą już pójść swoją drogą, nie mogą powrócić do Heroda, nie mogą być sojusznikami tego mocarnego i okrutnego władcy. Zostali przywiedzeni na zawsze na drogę Dzieciątka, tę, która każe im zaniedbać wielkich i możnych tego świata i zaprowadzi do Tego, który oczekuje nas pośród ubogich, drogę miłości, która jako jedyna może przemienić świat” – mówił Benedykt XVI. W ten sposób, dodał, „zaczęło się coś nowego, wytyczona została nowa droga, zstąpiła na świat nowa światłość, która nie zgasła”.

Papież podkreślił, że wydarzenie to, „które staramy się odtworzyć w szopce, nie jest snem ani nawet próżną grą odczuć i wrażeń, pozbawionych wigoru i rzeczywistości, lecz Prawda, która promieniuje na świat, chociaż Herod wydaje się stale silniejszy, a Dziecię zdaje się zapędzone do tych, którzy się nie liczą czy są wręcz podeptane”. „Choć nieliczni z Betlejem stali się liczni, wierzący w Jezusa Chrystusa wydają się wciąż nieliczni. Wielu widziało gwiazdę, ale niewielu zrozumiało jej przesłanie” – zauważył papież i pytał: „Co jest powodem, że niektórzy widzą i znajdują, a inni nie? Co otwiera oczy i serca? Czego brakuje tym, którzy pozostają obojętni, tym, którzy wskazują drogę, ale nie wyruszają?”.

„Możemy odpowiedzieć: zbytnia pewność siebie, zarozumiałość, że zna się doskonale rzeczywistość, pycha, że wydało się już ostateczny sąd o sprawach sprawiają, że serca ich są zamknięte i niewrażliwe na nowość Boga. Pewni są pojęcia, jakie wyrobili sobie o świecie i nie dopuszczają do tego, aby poruszyła ich przygoda Boga, który chce spotkać się z nimi. Ufność pokładają bardziej w sobie, aniżeli w Nim i nie uważają za możliwe, ażeby Bóg był tak wielki, aby stać się małym, aby naprawdę zbliżyć się do nas” – mówił Benedykt XVI.

Zwrócił uwagę, że „tym, czego brakuje, jest w ostateczności prawdziwa pokora, która potrafi podporządkować się temu, co jest większe, ale także autentyczna odwaga, która prowadzi do uwierzenia w to, co jest prawdziwie wielkie, choć wyraża się w bezbronnej Dziecinie”. „Brak ewangelicznej zdolności bycia dziećmi w sercu, okazania zdumienia, wyjścia z siebie, aby podążać drogą wskazywaną przez gwiazdę, drogą Boga. Pan jednak ma moc, by sprawić, że ujrzymy i ocalimy się. Chcemy więc prosić Go, aby dał nam serce mądre i niewinne, które pozwoli nam ujrzeć gwiazdę Jego miłosierdzia, wstąpić na Jego drogę, ażeby odnaleźć Go i zostać zalanymi wielką światłością i prawdziwą radością, które przyniósł On na ten świat” – powiedział papież.

Intencje modlitwy wiernych zostały wypowiedziane po angielsku (za Ojca Świętego), rosyjsku (za Kościół), filipińsku (za rządzących państwami), portugalsku (za chorych i cierpiących) oraz francusku (za uczestników liturgii, zgromadzonych w bazylice watykańskiej).

W procesji z darami uczestniczyły przedstawicielki różnych kontynentów. Była wśród nich rodzina afrykańska w regionalnym stroju z niemowlęciem na ręku.

Po Mszy św. Benedykt XVI odmówił z wiernymi modlitwę Anioł Pański i złożył życzenia „braciom i siostrom z Kościołów Wschodnich”, którzy obchodzą jutro święta Bożego Narodzenia. „Niech tajemnica światłości będzie źródłem radości i pokoju dla każdej rodziny i wspólnoty” – powiedział.

W krótkim rozważaniu Ojciec Święty podkreślił, że Mędrcy są wzorem autentycznych poszukiwaczy prawdy. „Byli ludźmi nauki w szerokim tego słowa znaczeniu, którzy obserwowali kosmos, uważając go niemal za wielką księgę pełną znaków i bożych przesłań dla człowieka. Ich wiedza, daleka od tego, by uważali się za samowystarczalnych, otwarta była na dalsze boskie objawienia i apele” – powiedział.

Benedykt XVI zwrócił uwagę, że „Mędrcy, którzy na swego władcę wybrali Dziecinę, zachowują je w ukryciu, zgodnie ze stylem Maryi, czy raczej samego Boga i tak, jak się pojawili, znikają w milczeniu, zadowoleni, ale też odmienieni przez spotkanie z Prawdą”. „Odkryli nowe oblicze Boga, nową królewskość – królewskość miłości” – podkreślił Ojciec Święty i na zakończenie wezwał: „Niech Dziewica Maryja, wzór prawdziwej mądrości, pomoże nam być autentycznymi poszukiwaczami Boga, zdolnymi żyć zawsze głęboką harmonią, jaka istnieje między rozumiem i wiarą, nauką i objawieniem”.

Papież pozdrowił pielgrzymów w kilku językach. Zwracając się do Polaków powiedział: „Serdecznie pozdrawiam Polaków. Dzisiejsza uroczystość przypomina nam, że Bóg objawił się światu w swoim Synu, odpowiedział na ludzkie pytania o sens i cel życia. Jak Mędrcom, którzy Go szukali wskazał drogę swoim światłem, tak nas prowadzi drogą wiary. Pozwala się znaleźć tym, którzy Go szukają, daje dowody swej obecności. Bądźmy Jego świadkami!”

Przemawiając po włosku nawiązał do obchodzonego dzisiaj Światowego Dnia Dziecięctwa Misyjnego, które przebiega pod hasłem „Dzieci pomagają dzieciom”. „Ustanowiona przez czcigodnego papieża Piusa XII w 1950 roku, inicjatywa ta wychowuje dzieci do kształtowania mentalności otwartej na świat i do solidarności ze swymi najbardziej ubogimi rówieśnikami. Serdecznie pozdrawiam wszystkich małych misjonarzy obecnych na pięciu kontynentach i zachęcam ich do tego, aby byli zawsze świadkami Jezusa i głosicielami Jego Ewangelii” – powiedział papież.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

"Światłość z groty zalewa całą ludzkość"
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.