Nosowski: najlepszy sposób okazania solidarności z rannym prezydentem to wyrzeczenie się przemocy

Nosowski: najlepszy sposób okazania solidarności z rannym prezydentem to wyrzeczenie się przemocy
(fot. PAP / youtube.com)
"Więź" / pk

Zamach na Pawła Adamowicza wywołał dyskusję na temat przemocy i jej przyzwolenia w polityce. Głos w tej sprawie zabrał również Zbigniew Nosowski, który na łamach "Więzi" wezwał do wyrzeczenia się przemocy i zawieszania w najbliższym czasie swoich przekonań.

Dziennikarz zaczął od potępienia aktu przemocy, do jakiego doszło w Gdańsku.

"Napastnik wybrał sobie na moment ataku finał akcji, która w absolutnej większości Polaków wyzwala dobro, wzajemną życzliwość i chęć pomagania innym. To iście szatański pomysł, by finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przekształcić w medialnie celebrowany seans nienawiści" - napisał redaktor "Więzi".

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz żyje, ale jego stan jest bardzo ciężki>>

DEON.PL POLECA

Według Nosowskiego bardzo łatwo jest dzisiaj "wkręcić się" w spiralę nienawiści oraz łatwe interpretacje polityczne. "Każdy z nas ma własne głębokie przekonanie, która partia pierwsza zaczęła w Polsce przyzwalać na nienawiść, kto jest bardziej winny, kto atakuje, a kto się tylko broni. Ale zawieśmy swoje przekonania w takim momencie".

Nosowski przypomniał swój głos ws. zabójstwa w łódzkim biurze Prawa i Sprawiedliwości, do jakiego doszło w 2010 roku. Napisał wówczas, że "wszyscy jesteśmy z PiS-u". Dziś dziennikarz wzywa do tego, byśmy solidarnie stanęli razem z rannym Pawłem Adamowiczem.

"Najlepszy sposób okazania solidarności z rannym prezydentem Gdańska - poza modlitwą o jego zdrowie - to nie polityczna instrumentalizacja ataku na niego, lecz wyrzeczenie się wszelkiej przemocy i wspólny wysiłek, by przeważyć szalę na stronę dobra!" - napisał redaktor "Więzi".

Nosowski uważa, że odpowiedzią polskich polityków na wydarzenia z Gdańska powinno być całkowite wyrzeczenie się przemocy, poczynając od agresji słownej. Dziennikarz odwołuje się również do fragmentu ewangelicznego "Kazania na górze", które w przekładzie Biblii Poznańskiej i w tłumaczeniu paulistów wzywa do tego, by "nie zwalczać zła złem".

"Jezusowi nie chodziło przecież o bierność jako odpowiedź na zło. Sam potrafił na nie zdecydowanie reagować. Wzywając do nadstawiania drugiego policzka, apelował o to, by nie odpowiadać złem na zło, nie dodawać nowej krzywdy do poprzedniej, żeby przerwać łańcuch zła".

Redaktor "Więzi" odwołał się również do tekstu ks. Andrzeja Draguły, który w "Rozbrajaniu zła" napisał, że zła nie wolno zwalczać jeszcze większym złem, ale należy je "zawstydzać dobrem". Według duchownego, wtedy zło zostaje skutecznie "rozbrojone".

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
ks. Grzegorz Strzelczyk, Aneta Kuberska-Bębas

Jak wiele dzisiejszy Kościół ma wspólnego z Jezusem?

Czy Kościół zabrał nam wolność, którą podarował nam Chrystus? Wierzymy w jednego Boga, czy może w trzech? Czy to, co święte, kończy się na progu świątyni? Czy...

Skomentuj artykuł

Nosowski: najlepszy sposób okazania solidarności z rannym prezydentem to wyrzeczenie się przemocy
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.