Miliony katolików wierzy w te noworoczne zabobony. Czy chrześcijanin może praktykować takie zwyczaje?

Miliony katolików wierzy w te noworoczne zabobony. Czy chrześcijanin może praktykować takie zwyczaje?
(fot. shutterstock.com)
Logo źródła: Radio Watykańskie / kw

Zakończenie starego roku wypełnione jest w Brazylii spotkaniami rodzinnymi, festynami na plażach (panuje tam teraz pełnia gorącego lata), fajerwerkami, na które z każdym rokiem wydaje się coraz więcej pieniędzy!

Istnieją też związane z tym okresem różnorodne praktyki zabobonne, mające zapewnić w Nowym Roku, według popularnych w tym kraju wierzeń, to, czego Brazylijczycy najbardziej pragną: miłości, pokoju, pieniędzy, zdrowia.

Zabobonni mieszkańcy kraju uważają, że wykonanie już na początku Nowego Roku pewnych obrzędów i gestów, spożycie wskazanych owoców, podanie i degustacja wybranych dań czy założenie odpowiednich strojów zapewni im wszystko, czego najbardziej pragną dla siebie.

Kilkanaście lat temu potężna stacja telewizyjna "Globo" zachęcała mieszkańców Rio de Janeiro i licznych turystów, aby udawali się przed północą kończącego się roku na plażę Copacabana ubrani na biało. Z roku na rok liczba tych osób rosła i dziś używanie koloru białego w ostatnim dniu roku stało się praktyką dużej części społeczeństwa Brazylii.

Zwyczaj ubierania się na biało i udania się nad ocean przybył do największego kraju Ameryki Łacińskiej wraz z niewolnikami z Afryki i wiąże się z religiami Candomblé i Umbanda. Według tych wierzeń kolor biały oznacza harmonię, cichość, spokój. Czczą one "Jemanjá" - królową mórz, której w wodach oceanu składają w ofierze kwiaty, perfumy, a nawet drogą biżuterię. Dla uczczenia tej bogini trzeba ubrać się na biało. Aby zaś pozyskać jej przychylność, należy podskoczyć siedem razy nad falami oceanu i złożyć w ofierze czerwone róże, przez co przyzywa się siły duchowe tej bogini na rozpoczynający się rok.

Z pewnością zwyczaje związane z kończącym się i rozpoczynającym się rokiem są przejawem wierzeń ludowych czy zabobonu. Kiedy jednak obserwuje się wśród wielu Brazylijczyków pewien rygor w ich ścisłym wypełnianiu, to nawet przypadkowy obserwator stawia sobie pytanie: czy chrześcijanin może praktykować takie zwyczaje?

W odpowiedzi na te wątpliwości arcybiskup São Paulo kard. Odilo Scherer napisał w opublikowanym niedawno artykule "Być chrześcijaninem": "Spotykamy chrześcijan żyjących tak, jakby przyjęty chrzest nic nie zmienił w ich życiu: żyją tak, jakby nie byli chrześcijanami. Spotykamy też takich, którzy praktykują religię zaledwie w formie zewnętrznej, spełniając pewne ryty, ale ich życie i postępowanie nie mają żadnego związku z Chrystusem i Jego Ewangelią".

W kontekście prowadzenia życia pełnego zabobonów kardynał zauważył, że tego typu praktyki zniewalają pokaźną liczbę katolików, którzy zwracają się do tych zwyczajów, czasami nawet do praktykowania synkretyzmu religijnego i według nich moc, rozwiązywanie trudnych spraw, siła i nieznane energie czy tajemnicze siły mają swoje źródło właśnie w tych wierzeniach.

Zabobony obecne w życiu katolików brazylijskich stają się dużym wyzwaniem dla tutejszego Kościoła. Jego zadaniem jest tak prowadzić ewangelizację, by przemieniała ona zwyczaje pogańskie na wartości, które proponuje Chrystus, któremu oddano ten kraj noszący u swych początków nazwę "Ziemia Krzyża Świętego".

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Miliony katolików wierzy w te noworoczne zabobony. Czy chrześcijanin może praktykować takie zwyczaje?
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.