Rozalia Celakówna i intronizacja Serca Jezusa

Rozalia Celakówna i intronizacja Serca Jezusa
Fot. sedmak/depositphotos.com

Dzisiaj, po wnikliwym przebadaniu duchowej drogi życia Rozalii Celakówny, Papież Franciszek podjął decyzję, która otwiera jej drogę na ołtarze, jednocześnie ukazując jej postać jako kolejny wzór do naśladowania. Bo taka jest rola świętych: wskazywać drogę do Boga i być przykładem, że na tę drogę warto wejść, na niej wytrwać oraz pociągnąć za sobą innych ludzi.

Była prostą dziewczyną z Jachówki niedaleko Makowa Podhalańskiego. Urodziła się na początku XX wieku, a zmarła, nie doczekawszy końca drugiej wojny światowej. Pracowała na różnych oddziałach krakowskich szpitali: najpierw jako salowa, a potem jako pielęgniarka. Dobra, współczująca, gotowa do pomocy chorym. I to właśnie osobista wrażliwość jest czymś, co naznaczyło całe jej życie, dzięki czemu była nie tylko ceniona w pracy, ale też dzięki duchowej wrażliwości była w stanie “zobaczyć to, co niewidzialne” - doznawała przeżyć mistycznych. Co ciekawe, pierwsze takie doświadczenie przeżyła już w dzieciństwie, kiedy została niesprawiedliwie ukarana, ofiarowała swoje cierpienie Bogu. On nie zostawił jej samej, stąd pewnie dlatego, wrażliwa na cierpienie Jezusa, do końca życia starała się, aby On w swoim smutku i cierpieniu nie był samotny. Już w tym aspekcie widać, że Rozalia została wychowana na żywym wówczas kulcie Serca Jezusowego, którego istotnym elementem jest idea wynagradzania, która opiera się na duchowym zjednoczeniu z cierpiącym Zbawicielem. Tym aspektem jej duchowości, który wprawdzie nie jest nowy, ale został w jej pismach szczególnie uwypuklony, była intronizacja Serca Jezusa. W mistycznej wizji Chrystus miał jej powiedzieć: “Dziecko, Maria Małgorzata dała poznać światu Moje Serce, wy zaś kształtujcie dusze na modłę mojego Serca. Intronizacja to nie jest tylko formułka zewnętrzna, ale ona ma się odbyć w każdej duszy”.

Słowa te w jednoznaczny sposób wskazują na pragnienie wewnętrznego zjednoczenia z Bogiem. Co ciekawe, jest to inicjatywa samego Jezusa, wyrażająca Jego pragnienie. Wyraźnie wskazuje na przyjęcie postawy, w której człowiek uznaje Go za króla swego serca, przyjmując wszystkie konsekwencje takiej decyzji i postawy. Ponieważ nie chodzi o “formułę zewnętrzną”, nie chodzi o wyrażane słowami deklaracje, ale o wewnętrzną postawę bliskości. Przesłanie to nie jest niczym nowym, bo zawiera w sobie wszystkie elementy, jakie znaleźć możemy w postawie apostołów, ale wyrażone nowym językiem, stało się inspiracją dla wiernych początku XX wieku.

Pewnym nieszczęściem przesłania Rozalii Celakówny, bardzo brzemiennym w skutki, były ograniczenia języka czasów, w jakich przyszło jej żyć. XIX-wieczne ideologie mesjanistyczne wprowadziły nowe podziały, zaś pragnienia wolnościowe na nowo rozbudziły - znaną już ze Starego Testamentu - ideę narodów wybranych. Zapomniano o Pawłowej wizji Kościoła powszechnego, w którym “nie ma już Żyda ani Greka” (por. Kol 3, 11) i znów zaczęto mówić o państwach lepszych i gorszych, a sama Rozalia, przemawiając w duchu tamtych czasów, miała powiedzieć: “Ostoją się tylko te państwa, w których będzie Chrystus królował. Jeżeli chcecie ratować świat, trzeba przeprowadzić Intronizację Najświętszego Serca Jezusowego we wszystkich państwach i narodach na całym świecie”. Ponieważ ona sama nie była znana nigdzie poza Polską, siłą faktu jej słowa wsparły polski współczesny mesjanizm, co przy stronniczym i dość kontrowersyjnym zaangażowaniu niektórych doprowadziło do brzemiennego w skutki pomieszania religii z polityką. Walka o nałożenie na głowę Chrystusa złotych koron i ogłoszenie Go królem doprowadziła do wielu nieporozumień. W konsekwencji kilku charyzmatycznych duchownych zeszło na manowce i odpadło od jedności z Kościołem…

Jednak to nie Rozalia ponosi winę za błędne i stronnicze interpretacje. Ona na zawsze pozostaje tą pokorną i pobożną kobietą, której dobre serce nakazało służyć potrzebującym, a wewnętrzna wrażliwość pozwoliła widzieć więcej niż innym. Dlatego to Papież Franciszek zdecydował, że jest ona kimś, na kogo warto patrzeć i inspirować się w wewnętrznym życiu.

Dyrektor Wydawnictwa WAM i DEON.pl. W latach 2014-2020 przełożony Prowincji Polski Południowej Towarzystwa Jezusowego. Autor kilku przekładów i książek, m.in. "Po kostki w wodzie. Siedem katechez o wierze uczniów Jezusa" (dostępnej także jako audiobook).

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Władysław Kubik SJ

Miarą świętości jest miłować bez miary

Rozalia uświadomiła sobie, że ona ludzi bardzo kocha, szczerze, bez obłudy. I rzeczywiście: bliźnim służyła chętnie i bardzo się cieszyła, gdy mogła im w czymkolwiek pomóc. Do chorych podchodziła...

Skomentuj artykuł

Rozalia Celakówna i intronizacja Serca Jezusa
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.