Królestwo Boże to nie królestwo polityczne

Królestwo Boże to nie królestwo polityczne
(fot. depositphotos.com)

Niełatwe życie miałby dzisiaj król Dawid jako polityk. Nieustannie wypominano by mu Uriasza Hetytę, którego pośrednio skazał na śmierć. Wypominano by mu żonę Uriasza – Batszebę, którą uczynił wdową, a następnie pojął za żonę.

Wypominano by mu kilka innych haniebnych czynów. Warto więc zwrócić uwagę, jak postępuje Salomon wobec swojego ojca Dawida. Bez zająknięcia przyznaje się do niego, jakby nie zważając, że ma on przecież na sumieniu rozbicie małżeństwa i mord na mężu przyszłej swojej żony (i matki Salomona). Syn wcale jednak nie zapomniał o zbrodniach ojca, skoro modli się do Boga: „Tyś okazał wielką łaskawość Twojemu słudze Dawidowi, mojemu ojcu, ponieważ kierował się wobec Ciebie prawdą, sprawiedliwością i prawością serca (…). Daj Twojemu słudze serce pojętne, aby mógł sądzić Twój lud, rozpoznawać między tym, co jest dobre, a co złe” (1 Krl 3, 6). Młody król Salomon prosi Boga o mądrość, a zatem o umiejętność wychwytywania tego, co właśnie teraz, dzisiaj, w tym momencie należy przemyśleć, wybrać, zrobić, a z czego zrezygnować.

Takiej właśnie mądrości potrzebujemy, by odnaleźć drogę do skarbu, jakim jest królestwo niebieskie. Tak naprawdę wszyscy tego skarbu codziennie poszukujemy, bo wszyscy poszukujemy szczęścia. Tymczasem Królestwo Boże jest blisko. „Oto Królestwo Boże w was jest” – podkreśla Jezus. W Tobie i we mnie. W Twojej rodzinie. W Twojej parafii. Wśród przyjaciół. W Twoim zgromadzeniu. W Twoim diecezjalnym prezbiterium. By to królestwo odkryć, potrzebujemy mądrości, o którą tak gorliwie modlił się Salomon. Zauważcie, że jest to mądrość, która pozwala mu nie wykluczać, nie potępiać, nie szukać zemsty. Dopiero mając w sobie taką mądrość, jesteśmy w stanie odnaleźć Królestwo Boże, które jest tak blisko. Ten, kto jest uczniem królestwa – mówi dzisiaj Jezus – „podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare” (Mt 13, 52).

Czym jest owo Królestwo Boże? To Boża moc wspierająca nas w słabościach i miłość Boża umożliwiająca kochać nawet naszych nieprzyjaciół. To Boże miłosierdzie dla grzesznika i boska energia dla człowieka strudzonego życiem. To Boże światło pozwalające spojrzeć na wszystkich ludzi jak na dzieci jednego Boga i Boże życie szanujące każde życie. To wreszcie myślenie i życie według wartości. Czyż nie tego wszyscy szukamy?

Warto też przy tej okazji wyjaśniać, czym na pewno Królestwo Boże nie jest. Otóż nie jest ono na pewno, jak wielu by tego chciało, królestwem politycznym. Pisał papież Benedykt XVI w „Jezusie z Nazaretu”: „Poprzez wszystkie wieki, ciągle na nowo, w różnych odmianach powracała pokusa umacniania wiary z pomocą władzy, i za każdym razem groziło niebezpieczeństwo zduszenia jej w objęciach władzy. Walkę o wolność Kościoła, walkę o to, żeby królestwo Jezusa nie było utożsamiane z żadną formacją polityczną, trzeba toczyć przez wszystkie stulecia. Bo w ostatecznym rozrachunku cena, jaką płaci się za stapianie się wiary z władzą polityczną, zawsze polega na oddaniu się wiary na służbę władzy i na konieczności przyjęcia jej kryteriów”.

Królestwa Bożego nie sposób odnaleźć w sobie bez wsparcia Boga. To dlatego przypomina nam dzisiaj św. Paweł: „Wiemy też, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według Jego zamiaru” (Rz 8, 28). Jak przedziwne jest to współdziałanie Boga, najlepiej widać w historii króla Dawida. Do dziś dnia Synagoga i Kościół modlą się psalmami jego autorstwa. Modlimy się zatem słowami spisanymi przez uwodziciela, mordercy, bratobójcy i poligamisty, w dodatku uważając go za najmądrzejszego z najmądrzejszych. Jemu też przypisuje się autorstwo erotyku, który uchodzi za serce Biblii. Jak to zrozumieć? Jak to pojąć? Tylko dzięki Bożej mądrości, która pozwala nie wykluczać, nie potępiać, nie oceniać, nie szukać zemsty. Dzięki takiej mądrości osiąga się wewnętrzny ład duszy i zdolność patrzenia na świat oczami Boga. Dzięki takiej mądrości odnajdujemy w sobie królestwo niebieskie. Wypominaniem, niezdolnością do wybaczania, dążeniem do zemsty Królestwa Bożego nie zbudujemy. Warto być mądrym.

Proboszcz parafii na South Kensington w Londynie

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Wojciech Werhun SJ

Wejdź w fascynujący świat modlitwy. Daj się prowadzić wyobraźni. Spotkaj Boga i wróć z Nim do swojej codzienności

Książka W głąb i z powrotem to pełen przygód program rozwoju duchowego, który pomoże ci spotkać Boga...

Skomentuj artykuł

Królestwo Boże to nie królestwo polityczne
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.