Dominikanin na spotkaniu duszpasterzy: kiedy wspólnota staje się sektą?

Dominikanin na spotkaniu duszpasterzy: kiedy wspólnota staje się sektą?
(fot. shutterstock.com)
KAI / ml

Definicja "sekty", którą posługujemy się w naszych Ośrodkach, często w pewnych zakresach opisuje zjawiska pojawiające się we wspólnotach Kościoła katolickiego - powiedział KAI o. Paweł Adamik OP, dyrektor wrocławskiego Dominikańskiego Ośrodka Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i Sektach.

Dominikanin podczas kończącego się dziś ogólnopolskiego spotkania dyrektorów wydziałów duszpasterskich w Porszewicach k. Łodzi wygłosił referat "Kiedy wspólnota staje się sektą".

- Do zaproponowania tego spotkania sprowokowała mnie obserwacja, iż definicja "sekty", którą posługujemy się w naszych Ośrodkach, często (w pewnych zakresach) opisuje zjawiska pojawiające się we wspólnotach Kościoła katolickiego. Także praktyka dyżurów i spotkań z ludźmi pokazuje, że jest coś na rzeczy - mówił o. Paweł Adamik OP, dyrektor wrocławskiego Dominikańskiego Ośrodka Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i Sektach.

W wystąpieniu zatytułowanym "Kiedy wspólnota staje się sektą", dominikanin wskazał na znamiona i procesy, których występowanie w katolickich wspólnotach powinno wzbudzić niepokój.

O. Adamik prelekcję rozpoczął od scharakteryzowania sekty: mają one charakter totalny. Liderzy grupy przypisują sobie absolutny autorytet i prawo ingerowania we wszystkie dziedziny życia swoich członków, nawet te najbardziej intymne. Pozyskują nowych członków, uciekając się do najróżniejszych podstępów i kłamstw, zatajając istotne informacje o działaniu grupy, jej celach i doktrynie. Uzależniają uczestników psychicznie i ekonomicznie za pomocą technik (psycho)manipulacji, wywierają niekorzystny wpływ na rozwój psychiczny adepta i jego relacje społeczne.

Przekształceniu katolickiej wspólnoty w destrukcyjną grupę o charakterze sekty sprzyjać może jej zamknięty charakter (spotkania dla wtajemniczonych, tajne fora internetowe etc.), stopniowe wtajemniczanie w działalność i idee wspólnoty, zamknięcie na współpracę, a nawet osobiste relacje z innymi grupami czy duszpasterzami. Taka grupa dąży do totalnego zaangażowania członka w jej działalność, chce mieć wpływ nawet na relacje rodzinne.

Niepokój - wskazywał prelegent - powinno wzbudzić wrażenie wyjątkowości takiej wspólnoty, wszelkie sugestie, że jest ona najlepszym, pewnym, jeśli nie jedynym, środkiem do zbawienia. Obraz świata i moralności jest czarno-biały. Wymagane jest radykalne posłuszeństwo liderowi grupy, nie ma otwartości na dialog. Wzbudzaniem poczucia winy i lęku utrudniane jest opuszczenie takiej wspólnoty, a gdy do niego dojdzie, osoba poza wspólnotą spotyka się z zerwaniem relacji i ostracyzmem.

Po prezentacji tematu uczestnicy spotkania podjęli dyskusję, próbując odpowiedzieć, jak omawianym zjawiskom można zaradzić i zapobiegać.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Dominikanin na spotkaniu duszpasterzy: kiedy wspólnota staje się sektą?
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.