Kreskówki z japońską twarzą

Sygnały troski

Gdy otaczamy dzieci obcą kulturowo symboliką, terminologią, duchami i demonami – otwieramy je na światy, które dla rodziców są obce i niezrozumiałe.

 

Od początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku karierę zaczęły robić animacje japońskie, zwane anime. Uproszczona akcja sprowadzająca się do walki, pogoni i prostych magicznych obrzędów, niska cena produkcji (zwykle słabej, wtórnej, taśmowej) stanowiły o ich zaletach. Cechuje je niezwykła brutalność rodem z tradycji japońskiej pełnej legend o walce duchów i intryg wokół krwawych wydarzeń. Poprzez te kreskówki dziecko wchodzi w świat mangi (jap. „man” – wykonane szybko i lekko, „ga” – obraz, rysunek; jest tłumaczona jako „niepohamowane obrazy”) – stworzony przez inną kulturę, obce tradycje i obyczaje. Manga wywodzi się ze sposobu ozdabiania rycin i innych form sztuki użytkowej, a dzisiaj – poza Japonią – oznacza japoński komiks.

 

Za twórcę współczesnej mangi uważa się Osamu Tezukę – twórcę komiksów (m.in. „Astro Boya”), który w latach sześćdziesiątych XX wieku zajął się animacją. Od redakcji: Jeśli manga określana anime jest adresowana do dzieci (np. „Czarodziejka z Księżyca”), to inny gatunek mangi – hentai – tworzony w tym samym stylu i z tymi samymi nieletnimi bohaterami, zawiera elementy czysto pornograficzne, wplecione pomiędzy typowe sceny z życia nastolatków. Coraz częściej lansuje się tam homoseksualizm czy kazirodztwo. Jednym z ostatnich seriali jest „Maka-maka” o dziewczynkach lesbijkach. Trudno też nie wspomnieć o mrocznych gatunkach mangi z różnymi wcieleniami szatana i potworami, które gwałcą nieletnie bohaterki filmów i komiksów. Może to być bardzo szokujące nie tylko dla niedojrzałego widza.

 

Często anime japońskie jest podszyte wieloma podtekstami niezrozumiałymi dla dorosłych Europejczyków, gdyż odnoszą się do obcych kulturowo tradycji. I tak np. seria „Naruto” o wojownikach ninja jest brutalna i wulgarna, a życiowym celem bohaterów jest walka z przeciwnikiem. W walce wykorzystuje się własną siłę duchową, a główny bohater ma w sobie demona, którego moc wykorzystuje. W popularnym serialu „Dragon Ball” są przedstawione losy Sona Gokū, któremu jako niemowlęciu przydzielono misję zniszczenia ziemi. Jednak z powodu awarii swojego statku nie mógł wykonać zadania. Został przygarnięty i adoptowany przez Ziemianina. Bohater spotyka wówczas dziewczynę o imieniu Bulma, która opowiedziała mu o Smoczych Kulach i zaproponowała wspólną wyprawę. Popularność serialu pozwoliła zaistnieć mu w formie gry komputerowej, a figurki, przypinki i plakaty stały się poszukiwanymi przez dzieci gadżetami.

 

Przykładem japońskiej kreskówki może być seria poświęcona pokémonom (ang. „pocket” – kieszeń i „monster” – potwór). Pokémony rażą się prądem, palą ogniem, topią, miotają zatrute żądła. W kreskówce występują też ludzie, są dzieci – tzw. trenerzy. Ich celem jest chwytanie i szkolenie pokémonów, które potem wystawiają do walki. Pokémon, który przegrał walkę, staje się własnością zwycięskiego trenera. Schwytane stwory umieszcza się w tzw. pokéballach, czyli kulach do przechowywania pokémonów. Wychodzą stamtąd tylko po to, by walczyć i zabijać. Należy sobie uświadomić, że adresatami tych treści są dzieci w wieku 10-13 lat i młodsze.

 

Przekazywane im wzorce zachowań, świat symboli i znaków są szczególnie ważne i wpływają na sposób rozumienia przez nie świata. Dziecko powinno uczyć się oceniać świat, zjawiska i sytuacje, w których żyje. Gdy przemoc jest wszechobecna, trudno o inną, alternatywną wizję świata. Podobnie gdy otaczamy je obcą kulturowo symboliką, terminologią, duchami i demonami – otwieramy je na światy, które dla rodziców są obce i niezrozumiałe. A czyż o to chodzi w wychowaniu?

 

 

Czytaj dalej...

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3.96

Liczba głosów:

27

Komentarze użytkowników (28)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~Sprzymierzona 20:22:14 | 2014-02-15
Pragnę zauważyć, że wiele anime odnosi się nie tylko do kwestii, tzw. ''brutalności'', czy ''erotyzmu'', lecz porusza wiele kwestii związanych z normalnym życiem. Nie ma to, jak z wielu tysięcy tytułów wybrać kilka poszczególnych, cechujących się tym, co nie jest dla każdego człowieka odpowiednie. Wszystko zależy od gatunku danej serii. Nie należy potępiać całej tego typu sztuki, ponieważ wiele przykładów stanowi o prawdziwych życiowych wartościach. Inne są zekranizowanymi okruchami życia, inne z kolei opowiadają o miłości i życiu rodzinnym, bądź szkolnym. Przykłady?
* ''Clannad'';
* ''Clannad, After Story'';
* ''Lucky Star'';
* ''Haibane Renmei'';
* ''Kenono no Souja Erin'';
i wiele innych!

Istnieją również anime, które opowiadają o bohaterach, którzy poświęcają samych siebie w imię ratowania prawdziwych wartości! Przecież tak naprawdę w normalnym świecie również istnieje wiele zła! Gdyby każda kreskówka była tworzona bez pewnej jego dawki, jak niosłoby się przesłanie, że temu złu należy się przeciwstawiać? Wykreowany zostałby 'świat idealny', do którego z kolei każdy mógłby się przyczepić, że nie jest on światem prawdziwym i nie uczy on niczego istotnego!
Przykładami mogą być tutaj anime:
* ''Vampire Knight'';
* ''Code Geass'';
* ''No. 6''...

WNIOSEK? Temat jest nader spłycony, a artykuł wypada bardzo, ale to bardzo słabo!

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~gianna 18:04:39 | 2012-03-09
 artykuł tendencyjny, napisany na poziomie "faktu", bez znajomości tematu. łatwo jest wybrać sobie z całego przemysłu filmowego danego kraju kilka tytułów, które nam jakoś nie pasują i całą sprawę uogólnić. dlaczego autor nie wspomina o innych japońskich kreskówkach, które były popularne w polsce - "pszczółka maja", "muminki", "mikan. pomarańczowy kot", "mała księżniczka"? czyżby dlatego, że nie pasują do laickiego podziału na czarne-białe? (a w zasadzie tylko czarne...)

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~M 21:20:43 | 2011-06-13
Tendencja jest. Gormiti akurat jest produkcji francuskiej,ale naprawdę teraz pieniądze zbija się na głupawych kreskówkach czy serialach dla młodzieży,które nic wartościowego nie wnoszą.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~starykiemlicz 19:20:24 | 2011-06-13
A co z Gormitami? I dobre i złe wyglądają jednakowo paskudnie i niewątpliwie demonicznie, rogi pazury , okropne mordy i też tylko walczą. Zaprzyjaźniony pierwszoklasista ma pełne pudło tego stworu i mówi tylko o zabijaniu...Może coś samo w sobie nie wydaje się groźne, ale jako ogolna tendencja?

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~M 16:12:19 | 2011-06-13
http://misjekrak.franciszkanie.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=170&Itemid=143
Nie jestem lefebretystką ,ale to co napisali o kościele chrześcijańskim w Japonii ma potwierdzenie w innych publikacjach np w Historii Chrześcijaństwa.
Logiczne jest,że w krajach katolickich nie zaznasz synkretyzmu, nie moralnych tematów.
Sądzę,że gdyby chrześcijaństwo w Japonii nie zostało tak wytępione w XVw., sądzę ,że nie byłoby takich artykułów.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Yan 01:20:32 | 2011-06-13
To sobie poczytajcie i dopiero potem piszcie artykuły:
http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/599



To sobie poczytaj, do czego wysłasz link:
www.psychomanipulacja.pl/art/bractwo-swietego-piusa-x.htm

A może jesteś lefebrystką?  Mimo, że Benedykt XVI zdjął ekskomunikę z czterech biskupów Bractwa, zapoznaj się równiez z tymi linkami:

www.bibula.com/

www.bibula.com/

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~M 23:53:11 | 2011-06-12
To sobie poczytajcie i dopiero potem piszcie artykuły:
http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/599

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~M 13:11:58 | 2011-05-19
Musiałaś Nawrócona wcześniej nie mieć ugruntowanej wiary i oglądać naprawdę demoniczne tytuły od których uciekam w momencie przeczytania krótkiej recenzji w internecie.Mówisz,że zło ma postać złudnego piękna to dlaczego za bardzo wciągnęłaś w te złe postacie.Zawsze mam taką zasadę,że nigdy nie oglądam czegoś co by mogło zadziałać na moje poglądy religijny i na duchowość, którą trzeba bronić przed działaniem złego. Uważam,że można interesować,ale ostrożnym i czujnym.
Poza tym nie wiem czy nie czytałaś z czego wynika prowanacja chrześcijaństwa w anime.O tym warto wiedzieć. Dlatego międzyinnymi wspieram działania misyjne w Japonii, które z specyfiki kraju oraz podłoża religijnego jest niestandartowe.
Jednak wszystkich tytułów demonizować nie można,bo w seriach dobrych obyczajowych zła nie zaznaz.Chyba,że wymienisz mi bardzo skrajne tytuły.Pierwszy raz spotykam,żeby ktoś prawie musiał prawie przechodzić egzorcyzmy z tego powodu.Dlatego mam radę dla wszystkich by zachować umiar,nie wchodzić w skrajne tytuły, krytycznie patrzeć na te medium.
I jedno pytanie na koniec:Na jakiej postawie będziemy klasyfikować powstającą mangę o Papieżu Benedyckie XVI?Czy też ze względu na medium uznajemy za zło czy za dobro ponieważ będzie zawierało treści zgodne z nauką katolicką?

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~M 10:24:14 | 2011-05-19
Masz 20 lat. Jestem rok od ciebie starsza. Wychowuje w bardzo Katolickiej rodzinie. Znam zagrożenia tego świata. Co miesiąc chodzę to spowiedzi. Unikam tytułów antychrześcijańskich. Okultyzmem nigdy nie interesowałam bo wiedziałam,ze to jest niebezpieczne.Nie miałam oznak opętania.Modlę się do Michała Archanioła.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Nawrócona 08:37:56 | 2011-05-19
Poprzez obraz zwłaszcza piękny najłatwiej się wpływa na psychikę człowieka. Piękny-by zachęcił. A obraz.. ma największą moc impresywną.  

Oceń odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy
Inteligentne Życie 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?