Tablica Mendelejewa jak kalendarz adwentowy, ale z pustymi okienkami

Tablica Mendelejewa jak kalendarz adwentowy, ale z pustymi okienkami
Zdjęcie ilustracyjne (Fot. depositphotos.com/pl)

Jeśli chodzi o pierwiastki, startujemy z ujemnym bilansem. Nie znajdziemy bowiem wokół siebie wszystkich 118. Ziemia doczekała się ich tylko 90, które występują na niej naturalnie. Pozostałe „udomowiliśmy” w pracowniach i laboratoriach w ciągu paru ostatnich dekad. Zapraszamy je do nas jednak tylko na moment, ponieważ z chwilą zjawienia się w ziemskiej rzeczywistości robią wszystko, aby natychmiast rozpaść się na jeden bądź więcej tych naturalnych, które są w stanie utrzymać się w warunkach dyktowanych przez biochemię i biofizykę planety.

Tym samym już na wstępie, jeśli chodzi o ziemskie pierwiastkowe zasoby, jesteśmy na słabszej pozycji.

Naturalnie nie jest to szczególnie fatalna sytuacja, ponieważ w zasadzie sam Mendelejew, nieco ponad 150 lat temu, na pierwszej tablicy umieścił „zaledwie” 63 pierwiastki, zaznaczając puste miejsca tam, gdzie kryć musiały się pozostałe, jeszcze nieodkryte.

Problem jednak polega na tym, że od pewnego czasu robimy wszystko, aby ponownie zobaczyć na tablicy te puste okienka. Obecnie aż 44 z naturalnie występujących pierwiastków jest zagrożonych ponownym „wymazaniem” z dostępnego nam układu okresowego. Jeżeli nic się nie zmieni, znikną z niego w ciągu następnych stu lat, zostawiając nas z bardzo ubogą tablicą o nieco dziwacznym kształcie.

Gdyby właśnie taką zobaczył Dmitrij, wówczas pewnie poprosiłby kogoś o pociągnięcie za brodę, aby mieć pewność, że to, na co patrzy, jest prawdą.

Niestety, jeśli chodzi o działalność człowieka, to równie podatne na jego ekstrawagancję są zarówno materie ożywione, jak i nieożywione. W tak jednoznacznej pogoni za postępem i dominacją nad światem jednego gatunku, który już dawno wystrychnął na dudka ewolucję, jedne i drugie nie mają większych szans.

Dzisiaj mniej więcej 70 proc. chodzącej po Ziemi megafauny stale traci na liczebności, a co drugi jej gatunek zagrożony jest wyginięciem. Przemysłowe połowy zmniejszyły aż o 90 proc. populację dużych ryb, a Wielka Rafa Koralowa zmniejszyła się o połowę w ciągu ostatnich trzech dekad. Przykładów takich można w zasadzie doszukać się wszędzie.

Nikogo zresztą to nie powinno dziwić. Wszak w rzeczywistości, w której nieustanne maksymalizowanie zysków oraz podtrzymywanie ciągłego wzrostu jest nie kaprysem jednostki, a wymogiem systemu, wszystkie chwyty są dozwolone.

Dlatego prędzej czy później w wyniku tej nieujarzmionej eksploatacji, która na dobre nabrała rozpędu wraz z parowymi wyziewami rewolucji przemysłowej, ucierpiały także pierwiastki.

Fragment pochodzi z książki „Dlaczego koty boją się ogórków? Czyli czego nie widać gołym okiem, a widzą to naukowcy” Agnieszki Defus, wydanej nakładem wyd. MANDO.

* * * 

Agnieszka Defus - doktor dziedzictwa kulturowego (ukończyła Politecnico di Milano), która porzuciła pracę badaczki, żeby popularyzować naukę. Od sześciu lat związana jest z Uniwersytetem Jagiellońskim w Krakowie oraz z facebookowym profilem „Cafe Nauka UJ“, który pokazuje świat z nieoczywistej strony. Pisarka wierzy w to, że wiedza jest kluczem do zrozumienia rzeczywistości, ale tylko odpowiednio przekazywana. I czasami brana mniej poważnie.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Agnieszka Defus

Czy pomidory płaczą?
Co sprawia, że widzimy kolor różowy?
Czy żyjemy na szóstej wersji naszej planety?

Wyrusz do początków człowieka i świata

Ile zjawisk przeoczamy w każdej chwili naszego życia? Czemu nie możemy...

Skomentuj artykuł

Tablica Mendelejewa jak kalendarz adwentowy, ale z pustymi okienkami
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.