Opowieść prawdziwego mężczyzny

List Joanna Gorecka-Kalita / slo

Marzenie młodzieńca się spełnia: ma zbroję, miecz, rumaka - w swoim odczuciu już jest rycerzem
(fot. ][}{][ Ali ][}{][ / flickr.com)

ZOBACZ TAKŻE

Odkryć, kim jestem


Percewal, by podnieść się z tego upadku, przysięga szukać odpowiedzi na owe niezadane pytania. Problem w tym, że nadal nie ma pomysłu, jak to zrobić. Przykłada bowiem do tego poszukiwania świecką, rycerską miarę: przemierza kraj od turnieju do turnieju, pogrążając się przy tym w swoistej duchowej amnezji: „Percewal, jak opowieść mówi, Pamięć ze szczętem tak postradał, Że i o Bogu nie pamiętał. Pięć razy kwiecień z majem minął (c) A on i nie wszedł do kościoła, Bogu na krzyżu czci nie oddał. (c) I wciąż wędrował, poszukując Przygód niezwykłych i straszliwych: Tyle ich na swej drodze spotkał, Że wielce w nich się wypróbował (c). I w taki sposób lat pięć spędził: Ni raz o Bogu nie pomyślał". Amnezja  Percewala  nie dotyczy jedynie Boga - traci on też całkowicie poczucie czasu: „Nie miał nijakiej świadomości/ Jaki był dzień i pora roku" - choć właściwie jedno wynika z drugiego, czas średniowieczny wyznaczany jest bowiem godzinami nabożeństw i dniami świąt. Po pięciu latach chaotyczna droga bohatera krzyżuje się jednak nagle z drogą całkowicie odmienną: gdy podróżuje konno w pełnej zbroi, spotyka na pustkowiu pieszy orszak dam i rycerzy, bosych, w pokutnych szatach. Zaskoczeni, zwracają się do niego z wyrzutem: „(c) Piękny panie, Czy wy w Chrystusa nie wierzycie? (…) Grzechem jest wielkim nosić zbroję W dniu, w którym Jezus oddał życie". Jest Wielki Piątek.  Percewal słucha, jak pokutnicy przypominają mu treść Credo. Znów, jak w pierwszej scenie z rycerzami, zadaje pytania. „Skąd przychodzicie?". „Od świętego pustelnika". A co tam robiliście?". „O co go prosiliście? Czego szukaliście?".

„Czego, panie? - jedna z dam rzecze -
Duchowej rady i spowiedzi:
To przecie najważniejsza z rzeczy
Jaką ma chrześcijanin czynić,
Jeśli się Bogu chce podobać".

Percewal płacze. Tak, jak przedtem chciał znaleźć króla Artura, teraz pragnie dotrzeć do świętego pustelnika. W ten sposób pokutnicy kierują go na właściwą drogę, zarówno w przenośnym, jak i w dosłownym znaczeniu:.

„Idź, panie, prosto ową ścieżką,
Tą samą, którąśmy przybyli,
Co przez gęstwinę leśną wiedzie,
A zważaj pilnie na gałązki,
Które my sami, dłońmi swymi,
Po drodze żeśmy powiązali.
Takieśmy znaki uczynili,
By nie zabłądził nikt na drodze,
Kto do świętego męża pójdzie".

Percewal podąża więc przez mrok lasu i własnej duchowej pustyni ku światłu. Ta droga była zapisana w jego imieniu: perce, percer znaczy „przebijać", val to „dolina". Jest tym, który ma przejść przez ciemną dolinę, przebić się przez ciemność. W nieukończonej powieści Chrétien de Troyes pozostawia swego bohatera w Niedzielę Wielkanocną w pustelni, u progu kolejnej drogi. Być może, jak się na ogół przyjmuje, to śmierć autora nie pozwoliła mu dokończyć opowieści o losach Percewala. A może zdawał sobie sprawę, że ta droga z natury swojej jest niedokończona, że prowadzi poza horyzont powieści?

dr Joanna Gorecka-Kalita, historyk literatury, tłumaczka z języka francuskiego, autorka książek dla dzieci

 

  1 2 3
Czytaj dalej...

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.27

Liczba głosów:

11

Komentarze użytkowników (1)

Dodaj komentarz
2010-09-03 11:21:05 | Cytuj | Zgłoś
~to
 nie chciałem być rycerzem, a jedynie zwykłym kowbojem z koltami, ewentualnie Winnetou :) no i Jankiem z pancernych :) - potem Lukem Skywalkerem i Indiana Jonesem. Chyba nie chciałbym być Jamesem Bondem, bo służy rządowi, a Polak nie ufa władzy :) Pozdrawiam! Niezła analiza macho od środka :) - czemu więc ostatnio kupiłem koszulkę z wodzem indiańskim na piersi? :) Maximus z wirusem Commodusa :(
Zobacz wszystkie komentarze na forum

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?