O dojrzałości człowieka

Wychowawca

Co rozumiemy pod pojęciem dojrzałości? Jeżeli owoc jest dojrzały, to jest piękny, smaczny, jest gotowy do oderwania się od drzewa, aby tworzyć nowe życie; osiągnął on swą pełnię.


Prawem wszystkiego, co żyje, jest skłonność do rozwoju i wzbogacania swojej natury. U człowieka prawo rozwoju jest wrodzone i widoczne jest już u małego dziecka, które ćwiczy, nawet z wysiłkiem, swoje ruchy, mowę i wszelką sprawność, ciesząc się każdą zdobytą nową umiejętnością. Człowiek dojrzewa na różnych poziomach – cieleśnie, psychicznie, społecznie, duchowo, przy czym dużą rolę odgrywają kontakty z innymi ludźmi.


Człowiek dojrzewa jako jedność psychofizyczna, jako osoba. To osobowościowe dojrzewanie jest dla niego bardzo ważne i może trwać stale, niezależnie od wieku. Stopniowo bierze w człowieku górę jego strona duchowa, wyrażająca się głównie poznaniem i świadomością oraz wolnością wewnętrzną i odpowiedzialnością za swe czyny. Owa odpowiedzialność, czyli odpowiedzialne użycie swojej wolności, zarówno wobec siebie jak i wobec innych, jest głównym sprawdzianem dojrzałości psychicznej człowieka. Przy tym człowiek nie dojrzewa nigdy samotnie, ale przez relacje z innymi i dojrzewa zarazem do tych relacji, do współbytowania oraz do współdziałania z innymi.


Proces dojrzewania osobowego przebiega zwykle skokowo, zwłaszcza poprzez konflikty i przeżywane cierpienia, mniejsze lub większe. W sytuacjach konfliktowych musimy decydować i wybierać, wówczas wzmaga się też refleksja nad swoim postępowaniem i nad otoczeniem. Każdy wewnętrzny konflikt przebiegający między wartością wyższą a niższą jest zarazem próbą charakteru, jak i jego kryzysem; kryzysem, z którego charakter zawsze wychodzi zmieniony. Albo się wzmacnia i rozwija przez wybór wartości wyższej, albo osłabia i cofa do form prymitywniejszych, gdy zwycięża potrzeba niższa. Toteż ludzie, o których mówimy, że życie układa się im „po różach”, tzw. „dzieci szczęścia”, rzadko osiągają pełniejszą dojrzałość, a mogą pozostać na stałe wręcz osobami infantylnymi. Pamiętać też trzeba, że dojrzałość psychiczna, osobowa, nie jest równoznaczna ani z wiekiem ani z wykształceniem, że każdy człowiek posiada osobowość i każdy powołany jest do rozwoju i do dojrzałości psychicznej.


Rozwój fizyczny człowieka jest ważny, ale sam nie zadowala człowieka, gdyż stanowi tylko cząstkę człowieczeństwa. W naszym psychicznym rozwoju jesteśmy ciągle w drodze. Kazimierz Dąbrowski, znany psycholog i psychiatra, powiedział: „Kto znajduje się w drodze ku dojrzałości, ten jest już dojrzały”. Jest w tym wielka racja, gdyż zasadnicze znaczenie ma chęć rozwijania się i pewien stały wysiłek w tym kierunku, który niestety nie u każdego człowieka występuje. Są ludzie, u których górę wzięło pragnienie osiągnięcia bogactwa lub przyjemności za każdą cenę, egoizm lub gnuśność życiowa.


Dojrzałość społeczna


Podstawową jej cechą jest to, że człowiek dorosły (i zdrowy) nie jest ciężarem dla społeczeństwa, ale potrafi i dąży do tego, aby samemu na swoje utrzymanie zapracować. Uspołecznienie jest to wyjście poza ciasny krąg tylko swoich potrzeb i zainteresowań, to jest dostrzeganie obok siebie innych, interesowanie się otoczeniem, ludźmi, krajem i światem wraz z czynnym zaangażowaniem się w życie otaczającej społeczności. Jest to skłonność do zaangażowania się również bezinteresownego, raczej dla dobra społecznego, aniżeli dla korzyści lub pochwały. Jest to też poczucie solidarności i współodpowiedzialności ze swą społecznością i krajem. Łatwo jest popaść w rozgoryczenie i narzekanie, trudniej natomiast myśleć pomimo trudności: czy mogę ze swej strony przyczynić się w jakikolwiek sposób do dobra choćby na najskromniejszym odcinku, na ile mnie stać?


Dojrzałość intelektualna (umysłowa)


Tutaj nie tyle chodzi o poziom wykształcenia, ile o obiektywizm, tzn. o realne i aktywne patrzenie i myślenie oraz o zgodne z rzeczywistością ocenianie spraw, chodzi więc o skłonność do refleksji i do analizowania spraw. Trzeba też umieć wybrać swoją życiową drogę, czyli odkryć swe życiowe powołanie. Ważny jest wybór swoich największych wartości i konsekwentne dążenie do nich, czyli życie zgodne z nimi. Dochodzi do tego odpowiedzialność za swoje postępowanie, za swoje zadania i obowiązki.


Człowiek jest powołany do istnienia z daru swego Stwórcy, chodzi więc o to, aby zrozumiał wielkość tego daru, aby go chętnie przyjął i zaakceptował. Chodzi o widzenie siebie możliwie realnie, z wadami ale i z talentami i możliwościami oraz o akceptację siebie samego, która jest w życiu bardzo ważna. Bez samoakceptacji podlega się skłonnościom do różnych kompleksów, urazów i nerwic. Ważna jest też akceptacja siebie jako kobiety i mężczyzny. Samoakceptacja ułatwia też życzliwe nastawienie i akceptację innych.


Wymienić tu trzeba jeszcze twórczość, która cechuje każdą dojrzałą osobę. Pod pojęciem twórczości rozumiemy nie tylko jakieś artystyczne czy naukowe działania, ale także wychowanie dzieci, tworzenie atmosfery domowej i każdą pracę, w którą wkłada się swoje zaangażowanie i coś z samego siebie.


Dojrzałość emocjonalna (uczuciowa)


Jest to dojrzałość w dziedzinie uczuć i zmysłów. Uczuciowość jest wielką wartością, ale może być też czynnikiem chaosu, tak jak nieuregulowana rzeka, która zalewa łąki, wsie i miasta, natomiast uregulowana przynosi całej okolicy korzyści. Podobnie jest z naszą emocjonalnością − jeśli podlega rozumowi i poczuciu odpowiedzialności, wówczas jest wielkim bogactwem ludzkiej natury. Uczuciowość zbliża nas do ludzi i do świata oraz nadaje ton i siłę naszym działaniom.

 

1 2  
Czytaj dalej...

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.4

Liczba głosów:

15

Komentarze użytkowników (3)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~kkk 11:59:04 | 2010-08-02
....ale to chyba w tym kontekście, prawda?
cytat:
Wyobraźmy sobie, że w kimś, kto żyje w małżeństwie, powstaje uczucie do osoby trzeciej. Poddanie się temu uczuciu doprowadzi na pewno do tragedii życiowej. Natomiast człowiek odpowiedzialny potrafi sobie wytłumaczyć, że uczucie to nie powinno być przez niego akceptowane, potrafi je opanować i stłumić dla dobra własnej rodziny i raz obranej drogi życia. W rezultacie przyniesie mu to głębokie wewnętrzne zadowolenie i wpłynie na umocnienie więzi małżeńskiej.



tak chodziło mi o ten kontekst, a tekst zrozumiałam. A poza tym Autorka jest pediatrą, a nie psychologiem, więc pisze o dojrzałości ze swojego punktu widzenia i być moze włąsnycgh doświadczeń.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Inna 07:33:16 | 2010-08-02
Błękitne Niebo,
wydaje się,że ~kkk nie do końca zrozumiał/a o co chodzi w artukule, jakby lliznął/-ęła go przez szybę lub  nieprzejrzyści (mało spójnie)...

Jasne, chodzi o  świadome rozpoznawanie , pracę nad  emocjami w wolności, a nie jako niewolnik, który im daję się zawłaszczyć i pozwala, żeby nim coraz większym stopniu rządziły krok po kroku. 
Bez walki i pracy harmonia sama z siebie nie przyjdzie!

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~kkk 21:25:23 | 2010-08-01
nie zgodzę się z Autorką, że emocje należy tłumić. Uważam, że w naszym wnętrzu pojawiają się różne emocje, dlatego należy je akceptować. Tłumienie może powodować, że niechciane emocje będą wbrwe naszej woli narastały. I wtedy rozum nie pomoże. Dlatego człowiek dojrzały żyje w harmonii ze swoimi emocjami, ale rozum nie może nimi sterować  jak maszyna.

Oceń 1 odpowiedz

Inteligentne Życie 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?