On zawsze wie wszystko lepiej!
On zawsze wie wszystko lepiej!
(fot. Hugo92)
On zawsze wie wszystko lepiej! Jakbym była zbyt głupia, żeby sobie poradzić z moim problemem!
Dla osoby z boku rozwiązanie problemu często jest bardzo proste. Wielokroć nawet trudno pojąć, dlaczego druga osoba go nie widzi.
Wypytaj najpierw dokładnie, co druga strona zrobiła już w tej sprawie. Rzadko się zdarza, by ktoś był rzeczywiście tak głupi, by niemoc poradzić sobie z problemem. Najczęściej są to tylko psychiczne zapętlenia, które zaciemniają spojrzenie na sprawę. A z takich zapętleń każdy musi wydostać się sam.
Nie tylko ty masz ten problem. Wielu mężczyzn nie może zrozumieć, dlaczego kobiety rozmawiają godzinami o jakimś problemie (na jakiś temat), zamiast po prostu poszukać stosownego rozwiązania. Oni sami potrzebują wiele czasu, by wtajemniczyć kogoś w swój problem, a jeśli już to uczynią, oczekują też zdecydowanej pomocy.
Mężczyźni nie potrafią sobie wyobrazić, że dla większości kobiet rozmowy z innymi nie są sygnałem przyznania się do słabości, lecz stanowią osobisty i często bardzo odprężający sposób komunikowania. Trafna propozycja rozwiązania problemu, jaka by padła zbyt szybko, mogłaby oznaczać koniec rozmowy i już tylko z tego powodu, podejmując rozmowę, kobiety się na nią specjalnie nie nastawiają.
Wspólnie znajdujcie rozwiązania!
Rady odbiera się niekiedy jak cięgi. Zanim więc - po dokładnym rozpoznaniu problemu - wspólnie zastanowicie się nad jego rozwiązaniem, jest ważne, by wyjaśnić sobie dotychczasowe rozwiązania. Z jednej strony chodzi o decyzję ewentualnego kontynuowania już istniejących, dobrych pomysłów, z drugiej, o ewentualną rezygnację z tych zamierzeń, które się nie powiodł.
Nawet jeśli przyszedł ci do głowy świetny sposób uporania się z problemem i palisz się, by móc się nim podzielić z partnerem, powstrzymaj się. Naprawdę zaakceptowana i serio wzięta pod uwagę zostanie tylko taka rada, która odpowiada wewnętrznej strukturze osoby szukającej pomocy, jeśli osoba ta zaangażuje jeszcze swą energię, by wcielić ją w czyn.
Zbierajcie zatem najpierw, inwestując w to całe siły twórcze, rozmaite rozwiązania, nawet takie, które wydają się dziwaczne albo mało realne. Jeśli będzie ich wystarczająco dużo, zapewne znajdzie się wśród nich to właściwe, i być może, będzie to właśnie to twoje.
Teraz bardzo istotne będzie, by umieć wybrać odpowiednią strategię, pozwalającą tę najlepszą radę wprowadzić w życie. Im konkretniej zaplanuje się takie postępowanie, tym większe szanse, że całe zamierzenie się powiedzie.
Więcej w książce: Być rodzicami, pozostać zakochanymi - Helena Maja Heinemann
Twoja ocena:
Średnia ocen:
4.6
Liczba głosów:
5
Komentarze użytkowników (3)
Dodaj komentarzAle argument że to ekonomia pisania uważam za chybiony, bo gdyby chodziło o ekonomię pisania to zamiast pisać mąż/żona możnaby pisać rodzic. To też jedno słowo, nawet krótsze/ekonomoczniejsze niż partner.
Logowanie
Niektórzy to mają zawsze...
Małe - mniejsze -...
21.05.2012 14:43
1
5
Małe - mniejsze -...
20.05.2012 23:06
1
4.7
Kosaciec
Wiosna
19.05.2012 21:53
3
4.7
... schodząc z...
Bliżej nieba ...
17.05.2012 23:17
3
4.69
***
Galeryjka wiosenna
18.05.2012 09:55
4.63
... zasypiając pod...
Bliżej nieba ...
17.05.2012 23:14
4.58






