Pomoc dla partnera osoby dotkniętej depresją

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, w jak wielkim stopniu depresja odbija się ujemnie na jakości związków międzyludzkich. Związek z osobą depresyjną jest obarczony dużym stresem i jest bardziej konfliktowy; częściej zdarzają się w nim nieporozumienia i kłótnie niż w innych związkach.

 

Każdy krok jednej osoby wpływa w sposób nieuchronny na zachowanie drugiej. Jeśli doświadcza się już problemów i trudności, trzeba, pozostając w takim związku, zdawać sobie sprawę, że jest się już prawdopodobnie w fazie „depresyjnego tańca”.

 

 

Jak postępować, żyjąc z osobą dotkniętą depresją?

 

  • Nie bagatelizować ani nie starać się wyperswadowywać skarg chorego partnera na brak chęci do czegokolwiek, na złe samopoczucie czy bezsenność. Żadnych tanich rad albo banalnych pocieszeń. Żadnych prób zmierzających do ożywienia, uaktywnienia się osoby depresyjnej, jeśli pierwsze próby spalą na panewce.

  • Sygnalizowane poczucie beznadziejności traktować jako symptom depresji. Dawać realistyczną nadzieję na wyjście z tego stanu.

  • Żadnych apeli pod adresem woli w rodzaju „weź się w garść”, „chcieć to móc”. W zamian za to dawać odczuć, że bliska osoba nie jest nieudacznikiem i że nie ponosi winy za swój obecny stan.

  • Nie apelować do takich cnót jak wiara czy odpowiedzialność.

  • Podejmować decyzje za osobę znajdującą się w ciężkiej depresji; dla niej konieczność decydowania wiąże się z trudnością i cierpieniem. Kierować nią spokojnie, pewnie. Jeśli trzeba, załatwić wizytę u lekarza i zaprowadzić ją tam.

  • Absolutnie nie dopuścić do podjęcia życiowo ważnej decyzji (jak np. rozwód, posiadanie dziecka czy zmiana zawodu), gdy partner znajduje się w fazie epizodu depresyjnego.

  • Tylko w niewielkim zakresie wyręczać w domowych czy zawodowych obowiązkach (poza wypadkami ciężkiej depresji). Nie wprowadzać żadnych zmian w dotychczasowym trybie życia. W przypadku wyraźnej depresji nie wyjeżdżać na wakacje.

  • Okazać współczujące rozumienie, jeśli partner ma trudności z uporaniem się z czymś; pomagać i wspierać w wypełnieniu wyznaczonych realistycznie obowiązków. Podkreślać pozytywnie to, co partnerowi udało się wykonać, lecz unikać przesadnie tryumfalnego tonu.

  • Zwrócić uwagę na regularny rytm dnia (wstawanie, praca, posiłki, sen). Powinien być on także przestrzegany w dni świąteczne i wolne od pracy.

  • Mobilizować partnera, by rano nie pozostawał zbyt długo w łóżku, wieczorem nie szedł spać zbyt wcześnie, a w ciągu dnia nie izolował się od otoczenia.

  • Potrafić przyjąć ze zrozumieniem, że w depresji potrzeby seksualne mają bardzo zmienny charakter, a nawet zanikają.

  • Mobilizować do samodzielnego dbania o higienę ciała.

  • Nie popadać w zwątpienie, jeśli partner reaguje na wszystko negatywnie, wszystko odrzuca. Nie rozluźniać związku ani go nie zrywać, jeśli kuleje porozumienie słowne.

  • Unikać wyreżyserowanej wesołości i nadaktywności w obecności osoby depresyjnej.

  • Unikać sformułowań, które mogłyby ośmieszyć partnera, budzić w nim poczucie winy lub kompromitować. Nie robić wyrzutów ani wymówek. Pamiętać o tym, że partner jest bardzo wrażliwy i podatny na zranienie i ze zdwojoną siłą odbiera wszystko, co mogłoby sugerować, że ktoś ocenia go krytycznie.

  • Uważać na ironię i tzw. niewinne żarty. Poczucie humoru w depresji często znika.

  • Nie wdawać się w rozważania o przeszłości. W fazie ciężkiej depresji nie analizować powodów i przyczyn obecnego stanu. Jeśli możliwe, zajmować się tylko wydarzeniami dziejącymi się aktualnie.

  • Jeśli osoba depresyjna może płakać (a wiele z nich płakać nie potrafi), namawiać, żeby się wypłakała. Nie podtrzymywać jej przekonania, że powinna umieć się opanować.

  • Przy lżejszej depresji zachęcić do stosowania technik oddechowych (terapii oddechowej, pływania, gimnastyki). Można też pomyśleć o specjalnych masażach pleców czy brzucha.

  • Twórcze formy aktywności, jak malowanie, muzykowanie, taniec, popierać dopiero wtedy, gdy sam chory będzie chciał takiej formy ekspresji.

Fragment książki:  Jak wyjść z depresji - Wunibald Müller

 

Czytaj dalej...

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.08

Liczba głosów:

26

Komentarze użytkowników (9)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~Ja 15:10:46 | 2013-12-01
Aniu,ja twierdzę podobnie...Już mam dosyć.Co ze mną?Nie daję rady....Mam malutkie dziecko,dom,pracę na głowie,nie mam rodziny(jestem za granicą)i żadnej pomocy...Kilka dni temu najadł się tabletek,popił alkoholem,potem wezwał karetkę.Był dobę,w wypisie było napisane że to nie próba samobójcza...Dziś kolejna próba samobójcza...Nie daję rady....:((((((((

Oceń 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~ania33 21:22:26 | 2013-11-24
zaraz mnie szlag trafi jak dalej będę czytać takie rady. a co ze mną? co z dziećmi? zo z domem? wszystko mam dalej sama samiusieńka ciągnąć??? to jest ponad moje siły. zaczynam nienawidzić swojego męża za jego mazgajowatość i nieudolność w radzeniu sobie z uczuciami. już kilka lat to trwa i nie mam już sił - nie mogę go całe życie tylko wspierać i wspierać... trzeba się zająć milionem innych spraw jak dzieci, zarabianie pieniędzy czy zwyczajnie zająć siędomem a nie biegać koło kogoś takiego. psycholodzy niech się lepiej zastanowią co za głupoty wciskają ludziom................... :(:(:(

Oceń 3 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Barbara Michno-Wiecheć 20:57:17 | 2013-08-13
Do powyższych, bardzo trafnych i konkretnych rad, dodam jeszcze jedną - wspierać w leczeniu specjalistycznym. Depresja jest chorobą, co oznacza, że można ją wyleczyć - za pomocą farmakoterapii i psychoterapii. Nie ulega wątpliwości, że wsparcie rodziny, jak w każdej chorobie, jest bardzo ważne, jednak często nie jest wystarczające. Bywa też, że osoby bliskie także potrzebują wsparcia psychicznego, gdyż ciągłe przebywanie z cierpiącą osobą może być wyczerpujące, budzić wiele emocji oraz poczucie bezradności. Specjaliści są po to, by pomagać, więc jeśli tylko istnieje taka potrzeba, warto zgłosić się do odpowiedniej osoby.

Barbara Michno-Wiecheć
psycholog psychoterapeuta

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Łukasz 14:32:02 | 2013-03-16
Tylko o jakiego PARTNERA chodzi na tej chrześcijańskiej stronie? A może depresja wynika z niepokoju sumienia, gdy PARTNER jest tylko partnerem, a nie - sakramentalnym współmałżonkiem?
Uważajmy na słowa! Określenie "partner" spopularyzowano w określonym celu!
POMOC DLA OSOBY BLISKIEJ DOTKNIETEJ DEPRESJĄ - czy nie brzmi lepiej?
...

czy do związku małżeńskiego dochodzi po pierwszej randce? przed związkiem małżeńskim jest się narzeczeństwem, a przed tym parą /partnerami. Przecież to logiczne.


sorry ale do mnie to nie przemawia... dla mnie to posługiwanie sie słowami które mają inne konotacje w świecie... jezeli ich sie nie definiuje to potem sa kwiatki że ludzie czytają i mówią że kosciół już zaakceptował partnerstwo, że nie musi być mąż i żona...
sa określenia jak chłopak dziewczyna, narzeczony (a) bliska osoba... tyle tego jest że nie trzeba używać partner
...

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Miła 17:58:55 | 2013-03-15
czy istnieją grupy wsparcia dla rodzin osób chorych na depresję? Jestem powiernikiem osoby chorej i czasem czuję się przytłoczony jej problemami

Powstała taka strona, na której można znaleźć informacje na temat wspierania osób w depresji. Można też zwrócić się o pomoc do psychologa, a na forum podzielić się swoimi doświadczeniami i wspierać wzajemnie. Jest też baza ośrodków w Polsce, gdzie można szukać pomocy:
http://sprawymamy.pl
pozdrawiam,

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~wierzący 23:32:22 | 2013-02-27
Tylko o jakiego PARTNERA chodzi na tej chrześcijańskiej stronie? A może depresja wynika z niepokoju sumienia, gdy PARTNER jest tylko partnerem, a nie - sakramentalnym współmałżonkiem?
Uważajmy na słowa! Określenie "partner" spopularyzowano w określonym celu!
POMOC DLA OSOBY BLISKIEJ DOTKNIETEJ DEPRESJĄ - czy nie brzmi lepiej?

...

czy do związku małżeńskiego dochodzi po pierwszej randce? przed związkiem małżeńskim jest się narzeczeństwem, a przed tym parą /partnerami. Przecież to logiczne.

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~R 10:56:22 | 2011-02-12
Tylko o jakiego PARTNERA chodzi na tej chrześcijańskiej stronie? A może depresja wynika z niepokoju sumienia, gdy PARTNER jest tylko partnerem, a nie - sakramentalnym współmałżonkiem?
Uważajmy na słowa! Określenie "partner" spopularyzowano w określonym celu!
POMOC DLA OSOBY BLISKIEJ DOTKNIETEJ DEPRESJĄ - czy nie brzmi lepiej?


Z pewnością. W psychiatrykach leżą sami "partnerzy".

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

rabarbar40 17:00:25 | 2010-09-08
Smoczyco, czy istnieją grupy wsparcia dla rodzin osób chorych na depresję? Jestem powiernikiem osoby chorej i czasem czuję się przytłoczony jej problemami - z bezradności, zmęczenia, braku wiedzy jak się zachować w konkretnej sytuacji. To bardzo trudne.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Barbara Postawa 10:31:09 | 2010-08-01
Tylko o jakiego PARTNERA chodzi na tej chrześcijańskiej stronie? A może depresja wynika z niepokoju sumienia, gdy PARTNER jest tylko partnerem, a nie - sakramentalnym współmałżonkiem?
Uważajmy na słowa! Określenie "partner" spopularyzowano w określonym celu!
POMOC DLA OSOBY BLISKIEJ DOTKNIETEJ DEPRESJĄ -  czy nie brzmi lepiej?

Oceń odpowiedz

Inteligentne Życie 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?