Depresja - jak leczyć?

(fot. shutterstock.com)

Depresja jest uleczalna, pod warunkiem, że leczeniem zajmie się specjalista. To on zdecyduje jaka forma terapii będzie najlepsza: farmakologiczna, psychoterapia czy inne formy leczenia.

 

Środki antydepresyjne

 

Środki antydepresyjne należą do grupy psychotropów. U niektórych osób już sama myśl o środkach nasennych i uspokajających wywołuje lęk. Te obawy są bezpodstawne. Jest naukowo udowodnione, że środki antydepresyjne (są różne grupy takich środków) są skuteczne w przypadku depresji. Normalizują one przemianę materii w mózgu. Wbrew temu, czego wiele osób się obawia, nie powodują one uzależnień (jak np. chemiczne środki nasenne i uspokajające)! Nie zmieniają osobowości! Nie są środkami podniecającymi lub poprawiającymi nastrój! Jednak ten, kto jest chory, musi być leczony. W razie potrzeby, także przy pomocy leków. Ale pamiętaj! Potrzeba trochę cierpliwości. Środki antydepresyjne zaczynają działać dopiero po dwóch - czterech tygodniach. To oznacza: nie odstawiać ich, jeśli pożądane działanie nie występuje natychmiast. Działania uboczne, takie jak uczucie suchości w ustach, mdłości lub zmęczenie często pojawiają się na początku kuracji. Najczęściej jednak ustępują, gdy tylko organizm przyzwyczai się do danego leku. Najnowsze preparaty są dobrze tolerowane przez większość pacjentów. Rozmawiaj ze swoim lekarzem o twoich troskach i lękach odnośnie do działania i skutków ubocznych leków. Ta szczerość jest ważna dla uzyskania powodzenia w leczeniu.

 

Jest wiele grup środków antydepresyjnych. Różnią się szybkością działania, ale wszystkie wpływają na substancje przekaźnikowe: serotoninę i noradrenalinę. Czasami trwa to dłużej, zanim wraz z twoim lekarzem znajdziecie odpowiedni dla ciebie środek antydepresyjny. Lekarstwo musi być przyjmowane regularnie i zgodnie z zaleceniem. Nie wolno go samowolnie odstawiać lub zmniejszać dawki. Nawet jeśli znowu poczujesz się lepiej! W przeciwnym razie depresja może powrócić. Ta k samo leki na nadciśnienie i nasercowe muszą często być zażywane całymi latami.

 

Uwaga: Środki antydepresyjne nie są w stanie zlikwidować problemów chorego ani rozwiązać jego konfliktów. Kiedy jednak dzięki lekarstwom nie jest się opanowanym tylko przez beznadziejność i smutek, łatwiej można się zabrać za rozwiązywanie istniejących problemów.

 

Benzodiazepina

 

Ten lek bywa czasem włączany dodatkowo na kilka dni lub tygodni, aby złagodzić lęk, który często towarzyszy depresji. Benzodiazepina uzależnia. Z tego względu może być stosowana tylko w leczeniu ostrych przypadków i nie dłużej niż cztery tygodnie.

 

Dziurawiec

 

W stanach depresyjnych można spróbować dziurawca. Środki ziołowe stosowane są od wieków, działają uspokajająco, redukują stres i wspomagają sen - jednak najczęściej dopiero po dwóch - trzech tygodniach stosowania. Dziurawiec jest dostępny w jednorazowych torebkach, jako eliksir i olejek kwiatowy. Porada lekarza lub farmaceuty jest konieczna ze względu na znaczne różnice jakościowe pomiędzy preparatami z dziurawca oraz ze względu na ich interakcje z innymi lekami. Dla jego skutecznego działania ważne jest odpowiednie dawkowanie dziurawca. Uwaga: dziurawiec powoduje podwyższoną wrażliwość na światło.

 

 

Psychoterapia

 

Aby w przyszłości być lepiej przygotowanym na możliwe ataki depresji, sensowna i potrzebna byłaby analiza własnego postępowania. Dlaczego życie się rozłazi? W niektórych przypadkach wystarczy szczera rozmowa z lekarzem lub przyjacielem. W innych - ważne jest przedarcie się wspólnie z psychoterapeutą przez własne dzieciństwo. Albo opanowanie strategii zaradczych, aby inaczej poradzić sobie z problemem. Każdy musi jednak znaleźć sam dla siebie to, co jest dla niego najlepsze. Decydującą rolę odgrywa tu indywidualny stopień nasilenia choroby - lekki, średni lub ciężki.

 

W leczeniu depresji wykorzystuje się różne formy psychoterapii. Najbardziej skuteczna jest metoda terapeutyczno-zajęciowa i psychoanaliza (psychologia głębi). Ta ostatnia, w zależności od okoliczności, jest metodą długotrwałą. Terapeuta stara się odkryć przeżycia - najczęściej z okresu dziecięcego - które mogły doprowadzić do ujawnienia choroby.

 

W terapii zajęciowej chodzi o to, aby poprzez rozmowy i ćwiczenia nauczyć się nowych strategii w podejściu do problemów. Próbuje się odmienić nawarstwione negatywne wzorce myślowe i wzmocnić zaufanie do własnych możliwości.

 

Bardzo ważna dla leczenia jest relacja pacjenta z lekarzem oparta na wzajemnym zaufaniu.

 

Inne formy leczenia

 

Terapia świetlna: Czy jesteś regularnie przygnębiony i zmęczony w ubogich w światło i słońce porach roku - najcz­ściej od jesieni do wiosny? A do tego dochodzi jeszcze wilczy apetyt na słodycze? Być może chorujesz na tak zwaną depresję sezonową, zwaną także depresją zimową. Depresja zimowa jest spowodowana ograniczonym dopływem światła w miesiącach jesienno-zimowych, trwa od pięciu do sześciu miesięcy. Wiosną i latem wszystko wraca do normy. Głównym objawem tej choroby jest spadek energii, a nie nastrój depresyjny. Dotknięci nią są często zmęczeni i chcą dużo spać. W takich przypadkach egzamin zdaje terapia świetlna. Pozostawanie pod działaniem silnych aparatów naświetlających - są także przenośne, stolikowe aparaty tego typu - najlepiej przed południem, przez około 30 do 40 minut, przynosi często poprawę już po kilku dniach. Nie wiadomo, na jakiej zasadzie to działa. Przed rozpoczęciem terapii należy przebadać swoje oczy.

 

Terapia elektrowstrząsowa: Jeśli inne terapie nie są skuteczne, warto spróbować terapii elektrowstrząsowej, pomimo jej okropnej nazwy. Poprzez krótki impuls prądowy, naturalnie pod narkozą, wywoływany jest wstrząs. Przyjmuje się, że wyzwala się przy tym zwiększona ilość substancji przekaźnikowych, pozwalająca przerwać fazę depresyjną. Terapia elektrowstrząsami trwa trzy tygodnie, składa się na nią od dziewięciu do dwunastu zabiegów. Najlepiej przejść ją w zakładzie stacjonarnym. Działania uboczne i ryzyko są zminimalizowane dzięki nowym technikom. Wielu pacjentów zdecydowałoby się na tę terapię, ponieważ ustąpienie depresji przynosi wielką ulgę. Elektrowstrząsy nie mają dobrej opinii w społeczeństwie i są dostępne tylko w niektórych klinikach specjalistycznych.

 

Obecnie prowadzi się badania nad inną jeszcze możliwością leczenia chorób depresyjnych, nad transczaszkową stymulacją magnetyczną. Przy pomocy pola magnetycznego stymuluje się komórki nerwowe kory mózgowej.

 

Terapia za pomocą czuwania: jest łatwa do przeprowadzenia oraz dobrze tolerowana przez pacjentów, działa szybko i może być powtarzana dowolną ilość razy. Skuteczność tej metody jest potwierdzona. Polega ona na tym, że czuwa się przez jedną noc i następujący po niej dzień - najlepiej w szpitalu, wspólnie z innymi chorymi. Twój lekarz może pomóc ci coś takiego zorganizować. Po nocy spędzonej na czuwaniu depresja często ustępuje - przynajmniej na jeden, dwa dni. Przypuszcza się, że poprzez powstrzymanie snu obieg substancji przekaźnikowych zostaje uporządkowany na nowo. Spróbuj przynajmniej doświadczyć, że znowu choć na trochę poczujesz się całkiem dobrze. Z pewnością warto. Poza tym terapia poprzez czuwanie może wzmocnić działanie leków antydepresyjnych. Przede wszystkim wówczas, gdy jest kilkakrotnie powtarzana.

 

Dobry lekarz!

 

Jeśli czujesz, że coś nie gra w twoim życiu psychicznym, powinieneś niezwłocznie udać się do swojego lekarza. Zgodnie z zasadą: lepiej o jeden raz za dużo niż za mało. Ostatecznie chodzi o twoje życie i twoje zdrowie. Po dokładnej rozmowie i badaniu fizykalnym lekarz postawi diagnozę. Niestety, wiele przypadków depresji wymagających leczenia nie jest nigdy rozpoznanych albo są rozpoznane zbyt późno. Bierze się to również stąd, że lekarze ogólni mają często niedostateczne rozeznanie w dziedzinie zaburzeń depresyjnych. Lekarz, do którego się zwracasz, skieruje cię dalej do specjalisty. To może być psychiatra, psycholog, psychoterapeuta albo neurolog. Ale jego także możesz zmienić, jeśli nie czujesz, że jesteś pod dobrą opieką albo czujesz się niezrozumiany.

Tylko wtedy, gdy czujesz się dobrze u swojego lekarza, możesz z nim szczerze rozmawiać o wszystkich swoich troskach i lękach. Tylko wtedy leczenie może przynieść efekty.

 

 

Fragment książki: Drogi wyjścia z depresji i lęku - Andrea M. Hesse

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.68

Liczba głosów:

19

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~... 01:21:03 | 2012-01-31
Depresja jest uleczalna, pod warunkiem, że leczeniem zajmie się specjalista. To on zdecyduje jaka forma terapii będzie najlepsza: farmakologiczna, psychoterapia czy inne formy leczenia.
 

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

joan 23:32:01 | 2010-04-01
Polonopitek, ma pewno problemy w środowisku pracy bywają przyczyną depresji. Praca zapewnia nam podstawy bytowania materialnego, daje możliwość wykorzystania własnych kompetencji, rozwoju i co ważne- jest miejsce nawiązywania relacji interpersonalnych. Jeżeli w pracy, miejscu gdzie spędzamy sporą część życia,  czujemy się niedoceniani, niesprawiedliwie oceniani to sytuacja taka powoduje często silny stres. W ostatnich czasach znaczenia nabiera społeczna odpowiedzialność przedsiębiorstw- postawa zgodnie, z którą pracodawca oprócz dążenia do osiągania zysku powinien mieć na uwadze tzw. aspekty społeczne w tym troskę o pracownika. Badania wykazują, że jest coraz lepiej w tej materii, a w życiu (czasami)i jest jak jest..

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~polonopitek 02:08:26 | 2010-04-01
...od lat się temu uważnie przyglądam. Nie można walczyc z kryzysem zrzucając wszystko na średni i niski szczebel. Ryba ZAWSZE psuje się od głowy.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~polonopitek 01:53:02 | 2010-04-01
joan :D oczywiście ze chodzi mi o wyrzucanie/zatrudnianie. w dalszym ciągu nie widzę żadnych korzyści dla firm (w wyniku rotacji). Nie zatrudniają "lepszych", tylko "następnych". Z tego samego powodu- jak łatwo się domyślec- zadałem "retoryczne" pytanie o kadre kierowniczą. Pracowałem w wielu agencjach reklamowych, panowie na "górze" nie wiedzą jak robic filmy reklamowe-nikt ich z tej niekompetencji nie rozlicza- i zatrudniają takich którzy również tego nie wiedzą. To jest jakis korkociąg absurdu. Nie podejmują dyskusji bojac się kompromitacji. Nie ma żadnej konkurencji, w zw z czym wszystko robione jest coraz gorzej, itp itd...

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

joan 22:56:31 | 2010-03-31
powtórzę moje pytanie (a nuż (nórz?) ktos zna odpowiedż): czemu służy powszechnie w Polsce stosowana rotacja pracowników? (warto dodac, ze ci co ją stosują wobec innych, nie stosuja jej wobec siebie)

Jeżeli pytasz na powaznie.. okreslenia rotacja pracowników najczęściej uzywa się do okreslenia takiej formy treningu- okresowa zmiana na stnaowiskach wewnątrz zakładu pracy, aby pracownicy nabyli nowe umiejętności, poznali lepiej swoje miejsce pracy poza stałym środowiskiem, nauczyli się podejmowania współpracy z kolegami z innych stanowsk itd. Ale zastanawiam się, czy nie masz na mysli fluktuacji kadr czyli zwalniania dotychczasowych i przyjmowania nowych- to też rotacja. Przeprowadza się w celu pozyskania pracowników o najwyższych kwalifikacjach- niektórzy pracodawcy wolą doskonalić własnych, a inni właśnie pozyskiwać nowych. Zwolnienia mogą być też z przyczyn tzw. ekonomicznych. Z tematem może być to o tyle powiązane, że zmiana- chociażby tymczasowa- miejsca pracy to dla wielu stres, jednak  w większości ludzie obawiają się zmian. A zwolnienie czyli utrata pracy- też prowadzi do stresu a nawet depresji. Dlaczego nie stosują wobec siebie? To chyba pytanie retoryczne.
PS. przepraszam za off-top

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Agent_Mundek_z_efbiaju 20:12:58 | 2010-03-31
~R
Z tego, co czytałem, a czytałem wiele niestety, wszystkich świętych cechowała RADOŚĆ, która nie wykluczała cierpienia.
Poczytaj sobie o Albercie Chmielowskim. Na swojej drodze do świętości przeszedł przez depresję i silne załamanie nerwowe i zapewne wielu świętych miało takie doświadczenia na swojej drodze. Najlepiej nie uogólniać w sposób, jaki Ty to zrobiłeś.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~R 18:11:03 | 2010-03-19
Z tego, co czytałem, a czytałem wiele niestety, wszystkich świętych cechowała RADOŚĆ, która nie wykluczała cierpienia. W depresji RADOŚĆ jest niemożliwa. Jest to stan diabelski, wszystko jest w nim szare, ponure i bez sensu - i dlatego jest to CHOROBA, duszy, umysłu a nawet ciała. I to się leczy, a terapia winna uwzględniać wymiar somatyczny i duchowy.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

salome 17:07:28 | 2010-03-19
R - W terapii jednak chodzi o przywrócenie depresanta życiu społecznemu.

Oczywiście- to nie podlega żadnej dyskusji - rzeczowej czy nie. Ja tylko kwestionuję konieczność "lecznia" każdego cierpienia duchowego, bo nie każde jest chorobą, chociaż jest cierpieniem. I nic nie poradzę na to, że święci nie podzielają obecnej mody na powszechne zadowolenie. Niestety Mater Dolorosa jest dziś całkiem passe. Wszyscy muszą się cieszyć albo leczyć, żeby czasem nie doszło do niekontrolowanej agresji. Ten ostatni powód chyba wyjaśnia dlaczego media tak nakłaniają do łykania antydepresantów. Farmakologicznie szczęśliwa społeczność to miła wizja dla decydentów.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~polonopitek 16:08:09 | 2010-03-19
polonopitek proponuję zadaj pytanie redakcji, bo odbiega od tematu i artykułu i dyskusji.Albo poszukaj w googlach ;)

zadawałem to pytanie już w niejednej firmie i nigdzie nie uzyskiwałem odpowiedzi :( Wygląda na to że to cos w rodzaju tajemnicy panstwowej

moze chodzi tu o lądowanie ufo w Roswell ?

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~polonopitek 16:06:59 | 2010-03-19
polonopitek proponuję zadaj pytanie redakcji, bo odbiega od tematu i artykułu i dyskusji.Albo poszukaj w googlach ;)

zadawałem to pytanie już w niejednej firmie i nigdzie nie uzyskiwałem odpowiedzi :( Wygląda na to że to cos w rodzaju tajemnicy panstwowej

Oceń odpowiedz

 

 

Inteligentne Życie 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Google
Zaloguj przez Facebook