Szkoła, jaka jest…
Niedofinansowana, zbiurokratyzowana, często pozbawiona znaku jakości. Miejsce pracy sfrustrowanych nauczycieli i kuźnia przyszłych pokoleń prawników, mechaników i polityków, którzy – bez względu na zainteresowania – uczą się zarówno o pantofelkach, jak i rodzajach podmiotu. Skansen?
„Koń jaki jest, każdy widzi”… Takie hasło umieścił w pierwszej polskiej encyklopedii powszechnej „Nowe Ateny” Benedykt Chmielowski. Parafrazując te – skądinąd kultowe już – słowa, można by powiedzieć, że „szkoła, jaka jest, każdy widzi”. A także słyszy, a także – nierzadko – odczuwa na własnej skórze. Jako że konieczność kształcenia obowiązuje do momentu ukończenia osiemnastego roku życia, każdy z nas jest w jakiś sposób uwikłany w ten proces – jako ojciec, brat, ciocia, a nawet dziadek czy sąsiad. Ponadto, taka to już nasza narodowa przypadłość, że czujemy się ekspertami we wszystkich dziedzinach – począwszy od służby zdrowia, przez zjawiska atmosferyczne, na edukacji skończywszy. Każdy z nas jakąś tam szkołę skończył, więc czuje moralny obowiązek, by swoje trzy grosze do tematu dołożyć.
Głosy z sieci
A temat polskiej szkoły jest szeroko dyskutowany m.in. na forach internetowych. Wypowiedzi – raczej tendencyjne: albo słowa krytyki, albo dobre rady. „Komisje egzaminacyjne mamy marne, egzaminy źle pomyślane, to i absolwenci źle przygotowani” – pierwszy wpis. Kolejny: „Obecnie mamy zbyt dużo nauki teoretycznej. Dzieci to nie chodzące encyklopedie!”. I jeszcze jeden: „Mieliśmy bardzo dobre 4-letnie liceum z klasami profilowanymi. I komu to przeszkadzało?”.
Dobrych rad jest jednak więcej… „Tak naprawdę to trzeba wcześniej „kierunkować” młodzież, żeby uczniowie nie tracili czasu na nibynóżki i wskaźniki wydobycia węgla w Chinach”. „Po prostu każdy uczeń/student musi mieć własną ścieżkę edukacyjną w zależności od planów życiowych”. „Mitochondria naprawdę nie są ważne dla większości społeczeństwa. Mogą być ważne dla tych, którzy będą zajmować się biologią lub medycyną, ale zawody techniczne i usługowe mają wiele ważniejszych zagadnień do omówienia. Nauka może być wydajniejsza i szybsza, o ile przestaniemy udawać, że wszystkie dzieci są jednakowe”. Uff…
Oprócz samego – jak się wydaje kulawego – systemu edukacyjnego po głowie dostaje się i nauczycielom. Że jacyś tacy niedouczeni, że nie mają autorytetu wśród młodzieży, że pracują „tylko” 18 godzin, że mają „tyle” wolnego – w dodatku płaci im się za wakacje, że ciągle domagają się podwyżek. A przecież od bez mała dwudziestu lat coś się w tej szkole zmienia – ba! w całej oświacie się zmienia.
Początki Handkego
Datą graniczną był rok 1999 i zapoczątkowanie reformy oświaty przez ówczesnego ministra edukacji Mirosława Handkego. System obowiązujący od 1961 roku zastąpiono systemem 6 + 3 + 3. Sześcioletnią szkołę podstawową podzielono na nauczanie zintegrowane (klasy I-III) oraz nauczanie blokowe (klasy IV-VI), wprowadzono – jako novum – trzyletnie gimnazja, a dalej – w większości trzyletnie szkoły ponadgimnazjalne (zasadnicze szkoły zawodowe, licea ogólnokształcące, licea profilowane, technika lub technika uzupełniające). Sam minister – odpowiadając na pytanie „Reforma edukacji: sukces czy porażka?” – dowodził: „Chcieliśmy ustawić nową strukturę od przedszkola do studiów doktoranckich. Mogę powiedzieć, że w części to się udało, w części może się jeszcze udać, jeśli prawo nie zostanie cofnięte. Wśród naszych zamierzeń była pełna decentralizacja szkolnictwa, pełna decentralizacja finansów szkół. Pieniądze powinny iść za uczniem. Chodziło też o określanie statusu ekonomicznego, źródeł i sposobów finansowania szkół. Przewidziano ponadto stworzenie niezależnego od szkoły systemu i zasad oceniania i egzaminowania. To w dużej mierze się udało – to funkcjonuje”.
Z kolei Czesław Kupisiewicz – profesor pedagogiki i członek komitetu ekspertów – w jednym z wywiadów podkreślił: „Ta reforma się nie udała i nie miała prawa się udać”. Dlaczego? Kupisiewicz odpowiada: „Zaczęto realizować reformę źle przygotowaną pod względem kadrowym, infrastrukturalnym, organizacyjnym i finansowym, co musiało – i doprowadziło – do znacznego pogorszenia kondycji polskiej oświaty”. Oczywiście, efekty tak szeroko zakrojonych zmian nie pojawiają się po roku czy nawet dwóch. Trzeba pewnego dystansu, by zobaczyć, co się sprawdziło, a co nie. Profesor Kazimierz Denek – specjalista w zakresie dydaktyki ogólnej – plusy jednak dostrzega. Wśród nich wskazuje na: przekazanie szkół samorządom, przyjęcie się i zadomowienie gimnazjum w społeczeństwie, system sprawdzianów i egzaminów zewnętrznych oraz samodzielność szkół i awans zawodowy nauczycieli. Na pozytywną ocenę – według Denka – zasłużyły szczególnie rozdzielenie wiekowe uczniów w szkole podstawowej, idea nauczania zintegrowanego i blokowego – co ułatwia walkę z tak krytykowanym encyklopedyzmem oraz „oparcie reformy na zasadach działania współczesnych systemów szkolnych – demokratyczności, uspołecznieniu kształcenia, jego elastyczności i ustawiczności”. Nie ma zatem głosów na „nie” dla reformy jako takiej. Gorzej już z wcielaniem w życie pewnych konkretnych realizacji.
Kontynuacja Hall
„Dokończę reformę Handkego” – taką deklarację złożyła u progu swego „ministrowania” Katarzyna Hall. Zapowiedziała wówczas (pod koniec 2007 roku) obniżenie do sześciu lat „wieku poborowego” dla dzieci rozpoczynających obowiązkową naukę w szkole, zmianę podstawy programowej oraz możliwość zlikwidowania urzędu kuratora – nadzorem pedagogicznym miałyby się wówczas zająć Okręgowe Komisje Egzaminacyjne, zaś reszta zadań spadłaby na (i tak już przeciążone) barki wojewodów i samorządów lokalnych.
Jednym z podstawowych założeń reformy programowej jest tzw. spójność programowa. Na stronie ministerialnej czytamy: „Potraktujemy czas nauki w gimnazjum oraz w szkole ponadgimnazjalnej jako spójny programowo okres kształcenia. W tym czasie najpierw wyposażymy uczniów we wspólny, solidny fundament wiedzy ogólnej, a następnie znacznie pogłębimy tę wiedzę w zakresie odpowiadającym indywidualnym zainteresowaniom i predyspozycjom każdego ucznia. Realizacja wspólnego fundamentu wiedzy ogólnej będzie rozciągnięta na trzy lata gimnazjum oraz część czasu nauki w szkole ponadgimnazjalnej. Pozwoli to na spokojne omówienie wszystkich podstawowych tematów w zakresie klasycznego kanonu przedmiotów”. Odejście od spiralnego do liniowego cyklu nauczania miało wyeliminować powtarzalność pewnych treści, które powracały na lekcjach jak bumerang. Większość z nas lepiej orientuje się w historii starożytnej niż najnowszej – bo na tę ostatnią nigdy nie starczało już czasu. Teraz ministerstwo proponuje, by – na przykład – gimnazjalny kurs historii kończył się na I wojnie światowej, zaś kurs historii najnowszej znalazł należny mu przydział czasu w szkole ponadgimnazjalnej, gdzie nie będzie się powracało do raz nauczonych kwestii.
Drugim ważnym założeniem reformy programowej jest prymat efektów kształcenia. Zasadniczo słowa „efekty” i „efektywność” to wytrychy otwierające wszystkie drzwi z tabliczką „ku lepszemu”. Wszak celem reformy programowej jest poprawa (i tu znowu) efektów kształcenia, wiadomości oraz umiejętności.
Nie zapomniano także o aspekcie wychowawczym – w szczególności o kształtowaniu właściwych postaw uczniów. Chociaż odnosi się wrażenie, że w gąszczu nowych wytycznych natury czysto dydaktycznej jest to jednak sprawa potraktowana marginalnie…
1
2
Twoja ocena:
Średnia ocen:
0
Liczba głosów:
0
Logowanie
Euro 2012 oraz duchowa oferta dla...
2012-05-17 13:32:01
1
Co martwi abpa Michalika?
2012-05-17 13:22:56
125
Sprawa ks. Natanka. "Nie...
2012-05-17 13:03:50
21
Smoleńsk we mgle zmęczenia
2012-05-17 12:36:45
479
Jak uratować euro?
2012-05-17 12:28:39
2
Rostowski: dług spadnie o ok. 25 mld...
2012-05-17 12:25:27
2
Zostawcie uniwersytet w spokoju
2012-05-17 12:15:21
6
Sawicka winna. 3 lata więzienia dla...
2012-05-17 12:08:55
8
Telewizja "miejscem...
2012-05-17 11:42:51
77
Zbieraczka pyłku
Fotki
14.05.2012 11:13
6
4.4
W domu zielarki
Skansen w Tokarni
09.05.2012 11:09
6
4.23
Biedroneczki są w...
Małe - mniejsze -...
13.05.2012 20:26
3
4.2
Osada rybacka Reine w...
Lofoty - Raj na Ziemi
27.10.2011 22:08
4.19
Lubię rudziki :)
Wszystko zwierze, co ma...
19.12.2010 22:34
4
4.19
Pożegnanie z rudzikiem
Wszystko zwierze, co ma...
14.01.2011 15:06
1
4.19
Zdrowaś Mario, łaski...
Skrzynka intencji...
21.08.2010 09:55
83
2.99
MB Fatimska
Matka Autorytetów
13.08.2011 20:46
18
2.24
Akceptacja otoczenia...
16.04.2011 13:18
12
2.92
Królowa jednej nocy
PRZYJACIOŁOM
16.05.2012 20:06
11
3.55
Dla czcicieli Matki...
Majowe nabożeństwo ku...
01.05.2012 09:52
11
4






