Barcelona: odbyły się uroczystości upamiętniające zamachy dżihadystyczne z 2017 r.

(fot. depositphotos.com)

W Barcelonie odbyły się w sobotę uroczystości, upamiętniające zamachy dżihadystyczne w Katalonii z 2017 r. Kontrowersje wywołały separatystyczne komentarze biorącego udział w ceremonii premiera regionu Quima Torry.

 

Szef katalońskiego rządu, tzw. Generalitatu, z którego inicjatywy zorganizowano obchody, złożył w miejscu zamachów wiązankę kwiatów. Uroczystość odbyła się na La Rambla, głównym deptaku Barcelony, gdzie 17 sierpnia 2017 r. jeden z dżihadystów staranował furgonetką przechodniów.

 

Wprawdzie podczas uroczystości Torra nie przemawiał, ale po jej zakończeniu zamieścił na twitterze komentarze, nawiązujące do niepodległościowych ambicji Katalończyków. Jego uwagi spotkały się z krytyką ze strony przedstawicieli rządu Hiszpanii. Premierowi Katalonii zarzucono, iż wykorzystuje tragedię z 2017 r. do promowania lokalnego separatyzmu.

 

Zgrzytem podczas krótkiej ceremonii na barcelońskiej La Rambla było pojawienie się osób w koszulkach z napisem “Żądamy prawdy!", sugerujących, że hiszpańska policja ukrywa informacje o zamachach w 2017 r.

 

Wątpliwości co do wiarygodności śledztwa pojawiły się w lipcu 2019 r. po serii zamieszczonych w madryckim dzienniku “Publico" tekstów, z których wynikało, że lider grupy zamachowców z Katalonii marokański imam Abdelbaki As-Satty miał być od kilku lat współpracownikiem hiszpańskich służb.

 

Redakcja gazety, która wysłała na sobotnie uroczystości na La Rambla swojego przedstawiciela, twierdzi też, iż zamachy były skutkiem zaniedbań hiszpańskich służb, które na kilka dni przez atakiem dżihadystów miały podsłuchiwać rozmowy niektórych członków grupy terrorystów.

 

W zamachach, do których doszło 17 i 18 sierpnia 2017 r., w Barcelonie oraz innym katalońskim mieście, Cambrils, zginęło 16 osób a 120 zostało rannych, w większości zagranicznych turystów. W efekcie zamachów zginęło też pięciu terrorystów. Większość napastników pochodziło z katalońskiego miasta Ripoll i miało marokańskie korzenie.

 

45-letni imam Abdelbaki As-Satty, który kierował grupą z Ripollu, zginął 16 sierpnia 2017 r., dzień przez zamachem na La Rambla wraz z innym dżihadystą. Ich śmierć była efektem eksplozji w bazie terrorystów w Alcanar, gdzie przygotowywano plan “A" katalońskich zamachów.

 

Według pierwotnego scenariusza celem serii wybuchów miały być najbardziej turystyczne miejsca Barcelony, w tym przede wszystkim bazylika Sagrada Familia. Przed świątynią miały zostać zdetonowane pojazdy wypełnione ładunkami wybuchowymi oraz butlami z gazem.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?