NBC: Rosjanie planowali podsycanie konfliktów rasowych w USA

(fot. PAP/EPA/SERGEI CHIRIKOV)

Rosjanie, którzy łączeni są z próbą ingerencji w wybory prezydenckie w USA w 2016 r., jeszcze w zeszłym roku omawiali plany podsycania niepokojów, a nawet wzniecania przemocy na tle rasowym w tym kraju - ujawnia we wtorek stacja NBC News.

 

Dokumenty przekazane NBC News przez Dossier Center - mający siedzibę w Londynie projekt śledczy finansowany przez rosyjskiego opozycjonistę Michaiła Chodorkowskiego - są zapisem dyskusji toczonych w otoczeniu Jewgienija Prigożyna, powiązanego z Kremlem oligarchy, który został wskazany jako jedna z kluczowych postaci w raporcie Roberta Muellera nt. ingerencji w wybory 2016 r.

 

W jednym z dokumentów mowa jest o tym, iż wybór Donalda Trumpa "pogłębił podziały w amerykańskim społeczeństwie"; jest też sugestia, że jeżeli działania zostaną umiejętnie poprowadzone, "podkopią integralność terytorialną kraju, a także jego potencjał militarny i gospodarczy".

 

W dokumentach pojawiają się konkretne propozycje, w jaki sposób wzmacniać w przyszłości podziały rasowe, w tym m.in. takie pomysły jak rekrutowanie Afroamerykanów, aby ich wysłać do obozów szkoleniowych w Afryce, a następnie z powrotem do USA, gdzie mieliby wzniecać przemoc i dążyć do powołania afroamerykańskiego państwa na południu USA.

 

Do takich działań werbowani mieli być przede wszystkim Afroamerykanie z niskimi dochodami i więzienną przeszłością, którzy "mają doświadczenie w zorganizowanych grupach przestępczych", a także członkowie radykalnych ruchów grupujących czarnoskórych mieszkańców USA, które wzywają do nieposłuszeństwa obywatelskiego.

 

Jednym z dokumentów jest mapa USA z informacjami na temat afroamerykańskiej populacji w siedmiu stanach Południa.

 

Jak pisze NBC News, nie ma żadnych przesłanek wskazujących, że plany - które w większości są dość ogólne - kiedykolwiek spróbowano wcielić w życie, jednak są one kolejnym przykładem rosyjskich działań na rzecz siania fermentu w USA. Pod koniec stycznia amerykańskie agencje wywiadowcze ostrzegały, że Rosja, a także Chiny zapewne będą próbowały ingerować w przebieg wyborów prezydenckich w 2020 r.

 

Wygląda na to, że niektóre z dokumentów zostały wysłane przez Dżejchuna Asłanowa, jedną z czołowych postaci w firmie Internet Research Agency, petersburskiej "fabryce trolli", która odgrywała kluczową rolę w rosyjskich próbach ingerowania w wybory 2016 r. Asłanow jest jednym z 13 obywateli Rosji, którym Mueller postawił zarzuty.

 

Plan został wysłany do rosyjskiego biznesmena Michaiła Potiepkina, który następnie udostępnił go dalszym osobom. Zarówno Asłanow, jak i Potiepkin są powiązani z Prigożynem, potentatem w branży cateringowej, który przez media nazywany jest kucharzem Władimira Putina. Prigożyn - również wymieniany w raporcie Muellera - jest wiązany z tzw. grupą Wagnera, prywatną firmą najemniczą, której członkowie walczyli m.in. w Donbasie, Syrii i Afryce.

 

W raporcie Muellera opisane jest, w jaki sposób rosyjskie "trolle", zatrudnione przez ludzi powiązanych z Prigożynem, celowo podsycały napięcia rasowe w USA, rozpowszechniając w mediach społecznościowych fałszywe informacje nt. Afroamerykanów. Jednym z celów tych działań było zmniejszenie ich udziału w wyborach w 2016 r.

 

W ramach opisywanych przez NBC News działań omawiano nie tylko te wymierzone bezpośrednio w USA, ale także to, w jaki sposób zwiększyć rosyjskie wpływy w Afryce, co pozwoliłoby Rosji przejmować kontrakty gospodarcze. Omawiano m.in. podjęcie działań propagandowych wobec mieszkańców tego kontynentu, tak aby podsycać ich niechęć do Europy i USA.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4

Liczba głosów:

4

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook