Litewskie MSZ zezwoliło pracownikom na oryginalną pisownię nazwisk

(fot. etereuti / pixabay)

Litewskie MSZ zezwoliło swym pracownikom na oryginalną, niezlituanizowaną formę zapisu imienia i nazwiska w resortowych adresach mailowych - poinformowała w niedzielę polska rozgłośnia w Wilnie Radio Znad Wilii.

 

"W ministerstwie pracują obywatele Litwy różnych narodowości. Moja asystentka na przykład jest Polką i w adresie mailowym nazwisko ma zapisane zgodnie z polską pisownią" - cytuje ministra spraw zagranicznych Litwy Linasa Linkevicziusa Radio Znad Wilii.

 

Szef MSZ Litwy dodaje, że z oryginalnej pisowni nazwiska w mailu korzystają też urzędniczki resortu, które wyszły za mąż za obcokrajowców. Minister przypomina, że MSZ Litwy posiada również stronę internetową w polskiej wersji językowej.

 

"Chcemy dotrzeć do wszystkich oraz wyjść naprzeciw oczekiwaniom przedstawicieli mniejszości narodowych mieszkających na Litwie" - mówi Linkeviczius.

 

Polacy na Litwie od ponad 20 lat domagają się prawa zapisu w litewskich dokumentach swych nazwisk w formie oryginalnej, a nie w zlituanizowanej. Sprzeciwia się temu większość litewskich polityków, chociaż wprowadzenie pisowni nazwisk polskich na Litwie i litewskich w Polsce z użyciem wszystkich znaków diakrytycznych przewiduje traktat polsko-litewski z 1994 r. Kwestia pisowni nazwisk polskich jest jednym z najbardziej drażliwych problemów w stosunkach polsko-litewskich.

 

Minister Linkeviczius należy do grona litewskich polityków będących zwolennikami oryginalnej pisowni imion i nazwisk.

 

"Tu nie chodzi o relacje Litwy z Polską, czy z polską mniejszością na Litwie. Tu chodzi o cywilizowane podejście do sprawy" - mówi Linkeviczius.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

5

 

 

Komentarze użytkowników (1)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

jt1001jt 13:06:23 | 2018-08-13
 ... wprowadzenie pisowni nazwisk polskich na Litwie i litewskich w Polsce z użyciem wszystkich znaków diakrytycznych przewiduje traktat polsko-litewski z 1994 r.(cytat). Komentarz: Wiemy, że społeczność polska (słusznie, czy niesłusznie) na Litwie utożsamiana jest z "nastawieniem" pro-rosyjskim, we wszelkich relacjach z  instytucjami i społecznościami litewskimi. Ma to swoje uzasadnienie o tyle, o ile prawdziwymi są zarzuty kolaboracji "Litauerów" z 3-cią Rzeszą Niemiecką (1939-1945). Najłatwiejszym sposobem "zdystansowania" się od takich postaw (kolaboracji z hitlerowskimi Niemcami) było spoleczne opowiedzenie się po stronie okupanta sowieckiego, co gwarantowało (względnie) bezpieczne istnienie, i zabezpieczenie przed deportacjami wgłąb ZSRR. Takie sa fakty, chociaż rzeczywistych "szmalcowników", opowiadających się po stronie sowieckiej (również) nie brakowało wśród niskich warstw społecznych. Aktualnie, kiedy deklaracja o polskości osób ma charakter ewidentnie polski ( nie zaś pro-sowiecki), natrafia ona (deklaracja) opór "Litauerów", uwarunkowany w politycznie (w rozumieniu ustroju demokratycznego), chociaz zwykle nierealistycznie ! N.B.: Komentarz ten powstaje w oparciu o objasnienia p Wiaczesława B., prawnuka Siostry marszałka Józefa Piłsudskiego, Charlotty, w czasie inwazji ZSRR w Afganistanie żołnierza interwencyjnej Armii Sowieckiej, aktualnie obywatela Rzeczpospolitej Litwy.

Oceń odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook